Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Do joannbernat

    20.12.07, 15:08
    Joasiu,
    a jak sie ma Radykalne Wybaczanie do poprawy sytuacji finansowej?
    Nie chodzi mi nawet o same pieniądze, ale znalezienie zajęcia, które będzie
    dawało ogromną satysfakcję i z którego się będzie czerpać przyjemność, a także
    zadowolenie z finansów ...
    Ja mam z tym problem, bo każda praca prędzej czy później mi się nudzi i jakoś
    nie mogę się odnaleźć w środowisku zawodowym.
    Czy masz może jakieś doświadczenia z tym związane?
    Byłabym bardzo wdzięczna za Twoje uwagi.

    Pozdrawiam serdecznie!
    Obserwuj wątek
      • joannbernat Re: Do joannbernat 20.12.07, 17:27
        Aniu!
        Po takim "trzęsieniu ziemi" jakim jest przejście przez proces radykalnego
        wybaczania, poprawia się niemal wszystko - zdrowie, stosunki z innymi ludźmi,
        sprawy pracy też.
        Gdy jest w Tobie spokój, gdy czujesz się bezpieczna, gdy jest Ci dobrze samej ze
        sobą, wtedy niemal każda dziedzina naszego życia nabiera nowego blasku.

        Jest tex coś jeszcze, o czym do tej pory nie powiedziałam, a co ma ogromne
        znaczenie.
        Gdy znika w człowieku ból, nienawiść, lęk, nie trzeba już na siłę próbować
        zapominać o swojej przeszłości.
        Wspominanie tego co było już nie boli.
        Pamiętam wszystko, ale mogę w tej chwili spokojnie wracać do swojej przeszłości
        i nie czuję już przy tym bólu.
        Człowiek nabiera jakiejś dziwnej odporności. (nie wiem, czy użyłam właściwego
        słowa by to określić)
        To tak, jakbyś wspominając swoje przykre doświadczenia z dzieciństwa, patrzyła
        zupełnie z boku, oczami kogoś zupełnie innego. To tak, jakbyś oglądała film o
        swoim życiu. Czujesz się, jak świadomy widz siedzący w kinie. Choć obserwujesz
        przebieg wydarzeń, to jednak wiesz, że to wszystko, to tylko film, czujesz się
        tak, jakby to się nie działo naprawdę. Bardzo trudno opisać słowami to odczucie.
        Ale towarzyszy temu po prostu wewnętrzny spokój. Wiesz, że w każdej chwili
        możesz wyjść z tego kina i zapomnieć o filmie. To tylko film, coś co było, a co
        już się skończyło.

        Ten spokój ducha, jaki się zyskuje pracując nad sobą, przekłada się na każdą
        sferę naszego życia. I na życie rodzinne, w tym na wychowanie dzieci, stosunki
        małżeńskie i na życie zawodowe i na sprawy materialne.

        Jak Twojej psychiki nic nie obciąża, to możesz spokojnie myśleć o wszystkim.
        Masz w sobie więcej cierpliwości, wytrwałości, szef w pracy, choćby najgorszy
        nie jest w stanie Cię zdenerwować.
        Ja mam w sobie teraz jakąś anielską wręcz cierpliwość do wielu rzeczy, które
        kiedyś wyprowadzały mnie z równowagi.
        I czuję w sobie jakąś niezwykłą siłę.
        Ona daje mi wiarę w to, że zawsze i ze wszystkim sobie w życiu poradzę. I radzę
        sobie!
        I z chorobą, i z dwójką dzieci, i ze wszystkimi innymi swoimi obowiązkami.

        Ale to znów zmiana sposobu myślenia i wdrukowanie sobie nowych kodów.
        Afirmacje typu:
        "Zasługuję na to, by być szczęśliwą", albo wręcz "Jestem szczęśliwa"
        "Dobrze powodzi mi się w każdej sferze mojego życia, również w finansowej"
        "Panuję nad swoimi emocjami"
        "Czuję się bezpieczna"
        "Mam wspaniałą pracę którą kocham i wykonywanie której sprawia mi wiele
        satysfakcji".

        To wszystko trzeba sobie WDRUKOWAĆ na nowo. Praca, praca, praca nad sobą...
        Trzeba sobie zbudować swój nowy świat i swoje nowe życie niemalże od podstaw.
        Zrobić sobie kapitalny remont własnej psychiki.
        I trzeba sobie dać na to trochę czasu. Przynajmniej parę lat.
        Ja wiele rzeczy załatwiałam etapami. Robiłam tyle, ile byłam w stanie zrobić,
        tyle, na ile miałam siły.
        Nie wszystko da się zrobić od razu. Trzeba cierpliwości, chęci i wiary, że
        kiedyś się uda.
        Wiara czyni cuda. Naprawdę. Ale potrzebne jest też działanie.

        Nikt, nawet Bóg nie jest w stanie kierować zaparkowanym samochodem :)
        Pozdrawiam!

        • anoosha Re: Do joannbernat 21.12.07, 08:04
          Dziękuję Ci bardzo!
          Ach, jak to by człowiek chciał wszystko od razu ....
          Bardzo bym chciała, żeby sfera zawodowa u mnie "zadziałała" ... i może za szybko
          bym chciała, a tu trzeba wszystkie lekcje przerobić.
          Zyczę Ci wesołych Świąt i życzę Ci, żeby miłość, którą promieniujesz tak bardzo,
          wracała do Ciebie zewsząd i od wszystkich!
          Pozdrawiam serdecznie!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka