Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ

      Bycie DDA a nieśmiałość

    24.02.08, 13:22
    Może ktoś ma ochotę wypowiedzieć się na temat tego, czy ma problem z
    nieśmiałością...
      • anciax Re: Bycie DDA a nieśmiałość 24.02.08, 18:37
        Mam problem z nieśmiałością właściwie w każdym obszarze.
      • agnieszkaep Re: Bycie DDA a nieśmiałość 24.02.08, 21:21
        Ja bardzo długo walczyłam z nieśmiałością...nie potrfiłam, podczas rozmowy patrzeć ludziom w oczy. Wstydziłam się.
        Na studiach miałam zajęcia z psychologii i jakoś utkwiło mi w głowie to, żeludzie nie ufajątym, którzy nie patrzą w oczy.
        Trwało to kilka lat zanim się tego nauczyłam.
        Po prostu nauczyłam.
        Nie lubię tego,ale nauczyłam się tego.
        Nadal jestem wstydliwa ale na zewnątrz tego po mnie nie widać.
        Wszyscy zawsze myślą, że jestem silna,że zawsze sobie dam radę,że taka twarda ze mnie sztuka...
        Ale to prostu pozory.
        Nauczyłam się tego, aby łatwiej mi było żyć.
        • anoosha Re: Bycie DDA a nieśmiałość 25.02.08, 09:51
          Mam tak samo :-) z zewnątrz sprawiam wrażenie bardzo śmiałej i
          kontaktowej. W wielu obszarach nauczyłam się taka być. Ale ciągle na
          przykład mam problem, żeby komuś powiedzieć (zwłaszcza w pracy), że
          może sobie coś zrobić sam, zamiast mnie o to prosic. Teraz nad tym
          pracuję. Jest taka osoba u mnie w firmie, ktora uwaza, ze jestem jej
          osobista asystentką, a to nie wchodzi w zakres moich obowiazkow. I
          wydawaloby sie to oczywiste, zeby jej to po prostu powiedziec, a ja
          mam z tym problem.

          Pozdrawiam!
          • kajda28 Re: Bycie DDA a nieśmiałość 25.02.08, 10:44
            anoosha to nie jest nieśmiałość tylko brak asertywności.
            Ja jestem nieśmiała i przełamuje to tylko wtedy jak MUSZĘ coś zrobić, bo jak nie
            mam noża na gardle to wszystko odwlekam. Ja to raczej nazywam lenistwem, ale
            myślę że to się choć trochę łączy nieśmiałością i tym aby jak najmniej innych
            narażać na spotkania ze mną. Np. jak idę do lekarza to próbuje jak najszybciej
            wszystko załatwić, przy okazji zapominam się zapytać o wiele spraw, lub już na
            wizycie wydają mi się tak mało ważne że aż wstyd mi się o to zapytać. Walczę z
            tym i często powtarzam że lekarz czy pani w okienku pracuje dla mnie, i często
            się przekonuje że tak jest. Nadmieniam że tylko raz spotkałam na swojej drodze
            niemiłego pana za biurkiem, którego i tak po 3 dniach "zmiękczyłam" moim
            uśmiechem i słowami "proszę" "dziękuje". I nauczyłam sie jednego że wszyscy są
            ludźmi- to pomaga ze wzajemnych relacjach.
            • anoosha Re: Bycie DDA a nieśmiałość 26.02.08, 14:40
              Nieśmiałość, brak asertywności, strach, brak pewności siebie, nie
              dawanie sobie prawa do denerwowania się i mówienia innym, kiedy są
              wobec mnie nie w porządku .... Dużo tego, skomplikowane i cholernie
              boli!
              Sprawę pracową już na szczęście rozwiązałam.
              Pozdrawiam cieplutko!
            • log222 Re: Bycie DDA a nieśmiałość 26.02.08, 18:52
              Ja jak idę do lekarza to staram się jak najwcześniej (to prawie jak "najszybciej" :), żeby było jak najmniej ludzi. To samo z jakimiś urzędami. Jeśli tylko mogę, to tak wyliczam sobie czas, żeby trafić na pustki, najlepiej.
          • anciax Re: Bycie DDA a nieśmiałość 27.02.08, 16:36
            A ja, jako "DDA-bohater", też na zewnątrz jestem twarda, taka herod-baba. Ale
            mnie to męczy na dłuższą metę. I potem staję się nieśmiała, a jak mnie
            nieśmiałość meczy, to staje sie herod-babą. I tak w kółko...
      • evcia82 Re: Bycie DDA a nieśmiałość 25.02.08, 16:06
        A ja mam wręcz przeciwnie zawsze byłam osobą kontaktową i tak
        pozostało do tej pory
        • log222 Re: Bycie DDA a nieśmiałość 26.02.08, 18:55
          No to możesz przebierać w ofertach pracy...
          Zazdroszczę!
          • mrowka212 Re: Bycie DDA a nieśmiałość 27.02.08, 15:21
            Ja również zazdroszczę wszystkim śmiałym ludziom i naprawdę ich
            podziwiam. Mysle, że spora większosc dda są ludźmi nieśmiałymi i
            przydałyby się oddzielne zajęcia grupowe dla nieśmiałych dda które
            pomagałyby im w tym jak stać się śmielszym.
            • anciax Re: Bycie DDA a nieśmiałość 27.02.08, 16:34
              > przydałyby się oddzielne zajęcia grupowe dla nieśmiałych dda które
              > pomagałyby im w tym jak stać się śmielszym.

              Ja jestem w 1/2 nieśmiała.
              Wiesz co mi pomogło (pomaga) przełamać się? Nie grupa nieśmiałych osób, tylko
              grupa odważnych, pewnych siebie ludzi.
              Gdyby zajecia były prowadzone specjalnie dla nieśmiałych osób, to żaden z nich
              nie odezwałby się pierwszy :)
              • kwiaaatek1 Re: Bycie DDA a nieśmiałość 27.02.08, 20:54
                anciax, jak by żaden z nich nie odezwał się pierwszy, to zajęcia by się w ogóle
                nie odbyły :)

                Ja jestem NIEŚMIAłA DO N-tej potęgi! Zmarnowałam kawał życia przez nieśmiałość.
                Teraz pracuję w miejscu, w którym trzeba być odważnym - przedszkole - ciągły
                kontakt z rodzicami dzieciaków, umiejętność zapanowania nad 30-stką dzieci.
                Nadrabiam poczuciem humoru, ale czasem zdarza mi się zaczerwienić przed jakimś
                przystojnym ojcem, który przyjdzie do mnie na konsultacje i patrzy prosto w oczy.

                Jeśli chodzi o psychologię na studiach, to dowiedziałam się jeszcze o innych
                niemiłych gestach, np.ręce skrzyżowane na piersi, a niepatrzenie w oczy jest źle
                odbierane, więc staram się na siłę patrzeć, przesadzam z tym patrzeniem, aż mnie
                bolą oczy. ludzie się czasem boją mojego wzroku.

      • kdda Re: Bycie DDA a nieśmiałość 23.08.08, 00:20
        Witam Smile
        Pisze prace mgr na temat DDA. Bardzo prosze o pomoc poprzez wypelnienie ankiety.
        Ankieta ta jest calkowicie anonimowa a jej wyniki beda wykorzystane wylacznie w
        celach naukowych. Wyniki ankiety beda ogolnie dostepne na stronie na ktorej sie
        ona znajduje. Oto link do ankiety:
        ankietka.pl/survey/show/id/15492/dorosle-dzieci-alkoholikow-dda.html
        Jeszcze raz bardzo porsze o pomoc.
        BArdzo DZiekuje
      • mskaiq Re: Bycie DDA a nieśmiałość 23.08.08, 10:55
        Niesmialosc zawsze wiaze sie strachem. Boimy sie odezwac bo mozemy
        sie skompromitowac, boimy sie powiedziec ze cos nie nalezy do
        zakresu naszych obowiazkow, itp.
        Dla mnie niesmialosc wiaze sie ze strachem przed ludzmi, jesli
        potrafimy patrzec na ludzi z sympatia wtedy tego strachu nie ma i
        automatycznie znika niesmialosc. Pojawia sie otwartosc na ludzi i
        potrafimy rozmawiac a takze miec z nimi do czynienia bez udzialu
        strachu.
        Serdeczne pozdrowienia.
        • jolaijo Re: Bycie DDA a nieśmiałość 02.09.08, 21:48
          Zawsze bylam niesmiala w pracy w wiekszym gronie ludzi
          wyksztalconych wygadanych nie umialam sie odezwac .Teraz sie
          zmienilo przyszlo z wiekiem mam 54 lata i daje sobie rade
          ale nie lubie za bardzo gadac ,dluzsze gadanie zaczyna
          mnie meczyc.Mam corke 31 lat jest bardzo niesmiala i chyba
          z tego powodu nie miala jeszcze chlopaka ,bardzo mi
          przykro z tego powodu ale nie wiem jak jej pomuc .Czy
          moze ktos wie jak jej pomuc.
          pozdrawiam jola
    Pełna wersja