Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    gorsza od innych?

    07.09.08, 14:32
    gorsza od innych?
    zawsze sie tak czulam i znalazły sie osoby ktore utwierdzaly mnie w tym przekonaniu. teraz jest juz duzo lepiej ale zauwazylam ze w niektorych sytuacjach dalej mnie to meczy chyba chozi o jakas chora zazdrosc bo to wyglada mnie wiecej tak: kiedy jestem w tzw centrum uwagi albo blisko jest mi bardzo dobrze potrafie sie smiac zartowac porozmawaiac z kazdym/to chyba rowniez chodzi o ciagla potrzebe akceptacji ?/ale kiedy uwaga grupy czy tez jakiejs osoby przechodzi na inna osobe a mna sie nikt nie interesuje zaczyna sie zjazd nastroju czyli i tak jestem gorsza zawsze bede nie zasługuje na rowne traktowanie cokolwiek nie zrobie nic to nie zmieni jestem np brzydsza mniej interesujaca ze np moi znajomi beda woleli ja ode mnie ze ja juz nie jestm im potrzebna...i zamykanm sie w sobie ;/ masakra. powinnam sie perzeziez cieszyc z tego ze innym sie udaje zyskac uznanie. jesli mozecie pomozcie jakims dobrym słowem chociaz.
    Obserwuj wątek
      • ladynemeyeth Re: gorsza od innych? 07.09.08, 15:24
        A czy to jest nowa dla Ciebie sytuacja i uczucia, czy na przykład
        już kiedyś to przeżyłaś?
        Czy przypomina Ci to jakąś sytuację z przeszłości?
        • ladynemeyeth Re: gorsza od innych? 07.09.08, 15:27

          ddablog.wordpress.com/2008/09/05/dda-a-wspoluzaleznienie-lista-cech-i-sklonnosci/#comment-21

          W sumie bardzo tu pasuje link o zależności dda od innych ludzi!

          Pozdrawiam!
          • gorodecka82 Re: gorsza od innych? 07.09.08, 15:53
            dzieki bardzo za ten za link :)
            <Do dobrego samopoczucia potrzebna Ci jest aprobata i uwaga innych ludzi, ponieważ sądzisz że nie jesteś wystarczająco dobrą osobą.
            <Stale przekonujesz innych, że naprawdę zasługujesz na miłość i cierpisz w milczeniu z powodu niedoceniania.
            <Masz w sobie więcej krytycyzmu niż realizmu i dlatego niepoprawnie idealizujesz ludzi . Za każdym razem przeżywasz rozczarowanie o oburzenie, że ktoś “żyje nie tak jak trzeba”.
            pasuja idealnie
            jakoś tak kiedy sie o tym poczyta jest łatwiej widze jakie myślenie do niczego dobrego nie prowadzi
        • gorodecka82 Re: gorsza od innych? 07.09.08, 15:42
          no wlasnie zdalam sobie sprawe z tego ze juz kilka razy tak mialam i mnie to zaczelo zastanawiac...
          • ladynemeyeth Re: gorsza od innych? 07.09.08, 16:37

            Bardzo pomaga, jak się dokładnie opisze te sytuacje, a potem określi
            uczucia, które im towarzyszyły. Można też wypełnić arkusz
            radykalnego wybaczania. W ogóle warto wiedzieć, w jakich warunkach,
            przez jakie słowa, jakich ludzi wykształciły się w nas przekonania
            typu "jestem gorsza od innych". Warto określić, co jest dla nas
            prawdą i czy wierzymy w to, bo to prawda, czy tylko z
            przyzwyczajenia, bo dawno temu ktoś nas w dany sposób zaszufladkował.
            • magnetx Re: gorsza od innych? 07.09.08, 22:24
              Heh, nie wiem co to ten "arkusz radykalnego wybaczania" (fajnie brzmi :) ale tez od jakiegos czasu sobie zapisuje w specjalnym dokumencie rozne spostrzezenia na swoj temat - jak funkcjonuje, co wg mnie sprawilo ze w danych sytuacjach reaguje na cos tak a nie inaczej, co bym chcial zmienic w sobie itp. Jak sie nie zapisze, to jakis wazny wniosek moze przepasc na dlugi czas. Z czasem uklada sie to w wieksza calosc takze polecam (aczkolwiek jestem raczej blisko poczatku, wiec pewnie zrobi sie z tego tomisko za pare lat :p)

              Pozdrawiam
              • ladynemeyeth Re: gorsza od innych? 08.09.08, 10:24

                radykalnewybaczanie.com.pl/arkusz-rw.pdf
                Tu znajdziesz arkusz; polecam książkę "Radykalne wybaczanie" i w
                ogóle samą metodę! JEszcze nie tak dawno temu odświeżyłam ją sobie,
                wypełniłam dziesiątki arkuszy dotyczących różnych osób i sytuacji -
                nawet najdrobniejszych wydawałoby się - i wpadałam w zachwyt nad tą
                metodą! Bardzo mi to pomogła i również wiele się o sobie
                dowiedziałam. Efekty przerosły moje oczekiwania!
                Pozdrawiam!
      • estutweh Re: gorsza od innych? 11.09.08, 20:48
        Slowo w slowo moglabym napisac to samo. Tez zawsze czulam sie gorsza - dzieci
        nie chcialy sie ze mna bawic, wykorzystywaly mnie, a potem porzucaly, zeby jak
        cos chca - znowu przyjsc. A ja glupia myslalam, ze jednak mnie lubia.
        Od rodzicow tez nie slyszalam dobrych slow. Jak cos zrobilam dobrze - przeszlo
        bez echa, jak zle - wypominanie na kazdym kroku, i tak jest do dzisiaj.
        Zawsze czulam sie nic nie warta, taka "zapchaj dziura" jak komus sie nudzilo,
        brzydsza, glupsza, lamaga, ktory po dzis dzien nie potrafi sie soba zajac.
        Zauwazylam, ze jestem strasznie zazdrosna. Zazdroszcze innym urody, przyjaciol,
        chlopaka, fajnych rodzicow, normalnego domu. Tego, ze potrafia o siebie zadbac,
        ze inni ich lubia. W sumie chyba wszystkiego, czego ja nigdy nie mialam i nie
        mam. Tak bardzo pragne czyjejs akceptacji, zainteresowania, ze czasami tak mnie
        boli w srodku...
      • moniczka72 Re: gorsza od innych? 12.09.08, 07:38
        Czy gorsza od innych? W moim przypadku to raczej (choc wynikowo na to samo
        wychodzi), nie tak dobra jak inni, nie tak atrakcyjna, niewystarczajaco ladna.
        Nie czuje sie gorsza, ale zawsze jakis brak jest w sensie wlasnie za malo taka
        czy siaka. I nawet jesli uslysze ze jestem ladna, madra, to nie umiem tego
        przyjac do siebie. Od razu sie wlacza myslenie ze tak nie jest, a osoba ktora to
        mowi zartuje, ale chce cos ode mnie. Kurde mam nadzieje ze mi kiedys zniknie
        takie myslenie :)
        • kwiaaatek1 Re: gorsza od innych? 13.09.08, 12:25
          Też tak mam. Czuję się gorsza, cały czas porównuję się z innymi pod względem
          własnej atrakcyjności, cały czas pracuję nad sobą, robię dużo, żeby dobrze
          wyglądać i mieć coraz więcej oleju w głowie, ale swoją atrakcyjność uzależniam
          od oceny mężczyzn, jestem samotna, mimo, że ani nie straszę wyglądem, ani nie
          jestem złą osobą, jestem po prostu zwyczajna, spokojna. Kiedyś starałam się
          rozkręcać i utrzymywać nowe znajomości, pisać, dzwonić, itd., a dzisiaj jestem
          coraz bardziej zniechęcona i pozwalam, aby to inni zabiegali o mnie, jeśli tego
          nie robią, nie ruszę nawet palcem w kierunku rozwijania znajomości, mimo, że
          jestem z tego powodu nieszczęśliwa, kiedyś się starałam, ale jestem odrzucana
          przez mężczyzn, więc mi już nie chce, zrezygnowałam.
          • guzmania Re: gorsza od innych? 13.09.08, 13:01
            Tak nie jest, że jestes gorsza od innych. Po prostu taka się
            czujesz. Brak wiary, i brak pewności siebie pewnie pewnie to
            dadatkowo powodują. Ja też tak mam, ciągle czuje się
            niedowartościowana i musze się utwierdzac że jest inaczej. To trudne.
            I te życie w lęku i strachu przed każdym nowym wyzwaniem.
            I ta podejrzliwośc, że nawet jesli ktoś powie coś pozytywnego to
            mysi się za tym kryc jakieś kłamstwo.
            Pozdrawiam
      • ladynemeyeth poczucie winy 14.09.08, 10:19
        Myślę, że temat pasuje bardzo pod ten wątek ... W końcu się zdołałam
        dokopać do pokładów poczucia winy we mnie i ich przyczyn.
        To dosyć odkrywcze i trudne zarazem przypominać sobie sytuacje,
        kiedy ktoś zrzucał na mnie winę za swoje zdenerwowanie i nie
        radzenie sobie i wmawiał mi, że to ja jestem złą, paskudną,
        beznadziejną osobą. To było też uzasadnieniem dla złego traktowania
        mojej osoby. No bo skoro jestem taka beznadziejna i okropna, to
        czemu mi nie pokazać mojego miejsca w szeregu?
        Mam złe cechy, którymi drażnię ludzi; zachowania, którymi ich ranię
        czasami, ale przeważnie nie celowo.
        Jestem natomiast przyzwyczajona do myślenia, że zła osoba ze mnie,
        że jestem podła i wszystko to robię celowo i złośliwie, ponieważ w
        rodzinie mi tak mówiono.
        Całe życie spęddziłam na udowadnianiu, jaka ze mnie dobra i kochana
        dziewczynka, jak potrafię siedzieć cicho i się nie odzywać, kiedy
        ktoś na mnie krzyczy, jak potrafię zastygnąć i zniknąć, żeby nikogo
        nie denerwować. Im grzeczniejszą dziewczynką byłam, tym bardziej mi
        dokopywano, pomiatano mną i nie szanowano mnie. Nie zdobyłam tym
        sposobem miłości i szacunku moich najbliższych, tylko wręcz
        przeciwnie - ich pogardę i brak szacunku.
        Nauczyłam się tez sama negować swoją wartość i swoją moc. Nadal
        podświadomie traktuję siebie tak nieprzyjemnie i niegrzecznie, jak
        moja rodzina mnie traktwała. Nie mam oparcia w samej sobie.
        Nauczyłam się myśleć o sobie źle i zawsze stawiać się na przegranej
        pozycji przy innych ludziach, bo przecież jestem tak zła i
        beznadziejna.
        Louise Ha pisała, że krytycyzm, uraza i poczucie winy, to
        najbardziej destrukcyjne dla osobowości zjawiska. Odkryłam właśnie
        destrukcyjną moc poczucia winy.
        Lepiej późno, niż wcale.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka