Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    stresy w zwiazku??????help

    14.10.08, 15:12
    Hej.
    Za rok wychodze za maz.
    mam nadzieje.
    Moj przyszly maz tez jest dda.
    Jak wiadomo, dda czasem maja klopoty z kontrola. Ja mialam, wprawdzie nie
    jesli chodzi o alkohol.

    On mial koszmarny wzorzec w domu i w ogolniaku popijal, bo nie mila co robic.
    Teraz jest inaczej, nie chce pic, chodzimu na terapie dda.
    Jednak ja caly czas sie boje n maxa, ze on bedzie jednak alkoholikiem, ze
    wszystko sz...trafi, ze nie mamy sznas, w ogole fatalizm.
    Najgorsze jest to, ze ze 4 razy w ostatnim roku zdarzylo mus ie stracic kontrole.
    Taki problem z odmawianiem wsrod kumpli, jak jest w innym towarzystwie, to nie.

    Macie podobne doswiadcznia strachu, ze wpadniecie w bagno zwiazku z
    uzaleznionym czlowiekiem?

    Dlaczego to wszystko jest takie trudne?
    to ze jestesmy dda, to jestesmy skazani na porazke?
    oh, jak bede wdzieczna za komentarze.
    Obserwuj wątek
      • czarna.kotka.psotka Re: stresy w zwiazku??????help 14.10.08, 15:30
        babeczka24 napisała:
        > to ze jestesmy dda, to jestesmy skazani na porazke?

        Absolutnie nie, nie i jeszcze raz nie!!! Zawsze, ale to ZAWSZE, jak
        chce się zerwać z przeszłością i nie powielać wzorców, które nam nie
        odpowiadają, mamy taką możliwość. Podobnie jak z wyborem zawodu: czy
        jeśli jestem np. synem nauczyciela matematyki i lekarza, to nie mogę
        zostać prawnikiem? Będzie mi trudniej, niż koleżance, której ojciec
        jest adwokatem, a matka sędzią, ale się da!!! A i satysfakcja o
        wiele większa, niż gdyby mi wszysko podano "na tacy". Powodzenia i
        wszystkiego dobrego Wam życzę.
        • log222 Re: stresy w zwiazku??????help 14.10.08, 15:50
          > Zawsze, ale to ZAWSZE, jak
          > chce się zerwać z przeszłością i nie powielać wzorców, które nam nie
          > odpowiadają, mamy taką możliwość.

          To pomoc psychologiczna musiałaby być bardzo rozpowszechniona ;]
          • czarna.kotka.psotka Re: stresy w zwiazku??????help 14.10.08, 15:55
            log222 napisała:
            > To pomoc psychologiczna musiałaby być bardzo rozpowszechniona ;]

            Jeżeli sama nie będę chciała sobie pomóc, to i stado psychologów, na
            które wydam fortunę i jeszcze się zadłużę po czubek czupryny (a nie
            czeszę się "na jeża"), nic mi nie da!! Pozdrawiam.
            • log222 Re: stresy w zwiazku??????help 14.10.08, 16:03
              Nic nie dadzą największe chęci jeżeli się nie wie jakie wzorce są naprawdę dobre
              • czarna.kotka.psotka Re: stresy w zwiazku??????help 15.10.08, 10:16
                Ja jednak twierdzę, że każdy dorosły człowiek (choćby instynktownie)
                powinien wyczuwać, które wzorce zachowania/postępowania są
                odpowiednie. Np. uważam, że palenie jest szkodliwe dla zdrowia
                (kieszeni też!), to (mimo, iż dużo osób w moim otoczeniu pali) ja po
                to świństwo nie sięgnę. A przecież nie mam wzorców wyniesionych z
                domu, bo nikt w nim nie palił i w związku z tym, nie mogłam
                odpowiednio wcześnie "ocenić", czy jest to dobre, czy złe.
                • log222 Re: stresy w zwiazku??????help 15.10.08, 13:45
                  Dlaczego ci wszyscy ludzie biegają po terapiach? Niech użyją instynktu!
                  • czarna.kotka.psotka Re: stresy w zwiazku??????help 15.10.08, 14:13
                    log222 napisała:

                    > Dlaczego ci wszyscy ludzie biegają po terapiach?

                    Też się nad tym zastanawiam.
                    Ale to może trochę jak z przeziębieniem: Jeden kupi sobie wapno,
                    witaminę C i rutinoscorbin (np.), a inny musi iść do lekarza, by ten
                    przepisał mu wapno, witaminę C i rutinoscorbin. Pozdrawiam i niech
                    przeziębienia omijają Cię szerokim łukiem ;-). Od tego się nie
                    umiera, ale potrafi bardzo dokuczyć.
                    • log222 Re: stresy w zwiazku??????help 15.10.08, 14:53
                      Terapia, psycholog - to wszystko jest zbędne, niepotrzebne?
                  • moniczka72 Re: stresy w zwiazku??????help 15.10.08, 15:05
                    log222 mi osobiscie terapia byla i jest potrzebna, chocby z tego powodu, ze brak
                    prawidlowych wzorcow zaburzyl moje postrzeganie swiata. Nie wiem co jest
                    normalne a co nie. Nie wiem jakie zachowania sa zdrowe a jakie nie. Kazdy jest
                    inny i potrzebuje innej drogi, jedni sa w stanie poradzic sobie sami, a inni nie :)
          • megg2003 Re: stresy w zwiazku??????help 15.10.08, 14:12
            Jest rozpowszechniona, tylko trzeba umieć i CHCIEć po nią sięgać
            • log222 Re: stresy w zwiazku??????help 15.10.08, 15:06
              Miałam na myśli takie rozpowszechnienie, że do psychologa idzie się normalnie
              jak do każdego innego lekarza czy do apteki po apap czy gripex
      • magnetx Re: stresy w zwiazku??????help 14.10.08, 23:52
        Stracil kontrole tzn.?
        Zalezy co zrobil, bo jak przecholowal z alkoholem i np. stracil film, to 4 razy w ciagu roku to jeszcze nie jest nalog - acz wiadomo, najlepiej jakby nie bylo takich sytuacji. Jak planujecie slub, to juz go chyba znasz i wiesz, czy na terapie DDA poszedl z prawdziwym przekonaniem, ze chce sie zmienic, czy tylko np. dlatego ze Ty chcialas. Masz jeszcze rok na testy :P On zreszta tez ma rok na testy Ciebie :P Ty przez ostatni rok nie przejawilas absolutnie zadnego zachowania nieidealnego, ktorego chcesz sie pozbyc?

        Najwazniejsze: Bagna nie zycze. Za to zycze trzezwosci umyslu i realizmu jak pierwsze oznaki takiego bagna sie zaczna pojawiac, zeby sie nie opamietac np. po 50-tce dopiero.

        Pozdrawiam
        • moniczka72 Re: stresy w zwiazku??????help 15.10.08, 07:43
          podpisuje sie pod magnetx w tym temacie, z tym ze dla mnie jesli ktos po piciu
          alkoholu kilka razy stracil film to wyrazny sygnal ostrzegawczy (zreszta
          zaliczany do ktorejs tam fazy alkoholizmu). Obserwuj i wyciagaj logiczne
          wnioski. Dla mnie ewidentny problem wystepuje gdy: po piciu czlowiek jest
          agresywny, gdy zapija klinem imprezke, gdy pije bo.... (tu cala lista
          racjonalizujaca picie, typu: bo to przez ciebie, bo szef mi zle slowo
          powiedzial, bo mi czarny kot droge przebiegl), i gdy wsiada za kierownice pod
          wplywem alkoholu. Na to zwracam uwage :)
          Pozdrawiam i zycze szczesliwego okresu narzeczenstwa :)))
          • babeczka24 Re: stresy w zwiazku??????help 15.10.08, 11:43
            dzieki bardzo.
            po pierwsze, nie zdarzylo sie nigdy cos takiego jak utrata
            filmu !!!!!!!!!!!
            mowimy tu o 4 browarach...
            podchmielenie, ale nieplanowane.
            Ale na weselach, bez tego towarzystwa spokojnie mowil : "ja to
            dziekuje, moze pozniej".
            nie ma klinow.

            Wiem, tez sobie bagna nie zycze...
            Dlavzego dda?
            Bo chce byc zdrowy. Chce udowodnic sobie i swiatu, ze moze byc
            normalny, bo posmakowal normalnosci i go to zachwyca.

            Niby tak..
            mamy jeszce rok, zasadniczo 9 miesiecy..., ale potem bedzie tylko
            trudniej, ja juz sie za sukienkami rozgladam...
            kocham go jak cholera i tyle.
            Tylko czy nie toksycznie?
            Czy nie jak moja matka mojego ojca, ktorego kontroluje i zyje jak
            pies gonczy, ktory weszy alkohol?
            cholera, ja nie chce tak.
            A juz widze, jak mojemu facetowi truje, o malo co mu nie wmawiam
            tego, ze ma klopot (pani psycholog mu powiedziala, ze alkoholkiem
            nie jest, tylko ma klopot z kontrola, tak jak zreszta ja milam i
            czaaasem mam - w innym wypadku niz alkohol - i wiem, jakie to
            trudne...) z alkoholem i on ma tego dosc. Chyba to, ze jestem prawie
            psycholog mi tu nie pomaga, a wiem, ze nie moge byc dla nas
            terapeuta, bo szybko bedzie dramat...
            jasno trezba powiedziec: po czesci moje wyolbrzymianie problemu...
            i co?


            • moniczka72 Re: stresy w zwiazku??????help 15.10.08, 13:29
              babeczka24 :), wiec ilosc alkoholu nie jest porazajaca. Obawiam sie tylko
              (podobnie jak u siebie) kontroli ilosci wypijanego alkoholu. Czyli juz typowe
              cechy osoby wspoluzaleznionej. Mysle ze kontynuowanie terapii, akrat pewnie
              rozciagnie sie to do slubu, da Ci okazje na uzdrowienie pewnych swoich zachowan.
              Nie ma co popadac w przesade, choc latwo sie mowi ;), dla mnie jak ktos wypije 3
              piwa to juz predyspozycje do alkoholizmu, ale to moje przewrazliwienie jest :))
              z czego zdaje sobie sprawe.
              najlepiej skoncentruj sie na sobie i swoim zdrowieniu :) Pozdrawiam
        • babeczka24 Re: stresy w zwiazku??????help 15.10.08, 11:45
          oj tak...przejawialam...
          koszmarne!!!
          cholera, nie moze do mnie dotrzec, ze idealow nie ma, ale dlaczego
          dda przyciagaja dda?
          Wiem, w tym kraju rozpoznan jest od metra, ale caly czas mam
          wrazenie determinacj porazki...
          to chyba zdecydowanie ja sie do leczenia tu nadaje.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka