Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    A może lepiej odejść??

    22.12.08, 10:50
    Witam wszystkich!
    Od trzech lat jestem w zwiazku z mezczyzna. Wczesniej byly inne zwiazki, ktore
    rozpadly się...Nigdy się nad tym nie zastanawialam, dopóki nie odnalazlam w
    siebie dda. W ciagu tych trzech lat odchodzilam i wracałam, nie podając
    przyczyny,zawsze znalazlam jakis powod, niekoniecznie prawdziwy...Dzisiaj
    utknelismy ciągle w tym samym miejscu, z mojej winy bo boje sie podjac
    jakikolwiek krok.Nie potrafie zaplanowac czegokolwiek, a moze nie potrafie
    zrealizowac?Wiem ze go krzywdze, wiele raze widze jak mu przykro...Wiem jak
    bardzo mnie kocha!Nie chce mu zmarnować życia, jest wspaniałym czlowiekiem.
    Obserwuj wątek
      • ladynemeyeth Re: A może lepiej odejść?? 22.12.08, 13:37
        A Ty go kochasz?
        A jeśli tak, to czy kochasz go na tyle, żeby się zmienić?
      • pielgrzym_dnia_wczorajszego Re: A może lepiej odejść?? 22.12.08, 14:52
        Jestem w bardzo podobnej sytuacji - kobieta z problemami woli mnie zostawić, niż podjąć pracę nad sobą.
        Cóż, wyjście numer jeden - trwacie dalej.
        Bez sensu, wcześniej, czy później nawet anioł straci cierpliwość, chyba że sam ma problemy ze sobą i trwanie w złych układach mu z jakichś powoów pasuje.
        Numer dwa - rozstanie.
        On nigdy nie zrozumie czemu go zostawiłaś zamiast wziąć się za siebie. Może inaczej - zrozumie, nie ten czas, nie ten moment życia. Ale nie zaakceptuje. Nie przyjmie do wiadomości. Ja tak mam przynajmniej.
        Numer trzy - praca nad sobą.
        Jeśli on wytrzymał trzy lata, jeśli deklaruje, że Cię kocha i że chce z Tobą być - to to jest dla Ciebie szansa. Możesz mieć w nim wsparcie i uporać się ze sobą.

        Pytanie tylko czy Ty go kochasz, bo tego mi w Twoim poście brakło. Napisałaś, że on, ale Ty? Pisanie o tym jaki to wspaniały człowiek, o niemarnowaniu mu zycia to może tylko maska, za którą jest po prostu brak uczuć?
        • kachaa17 Re: A może lepiej odejść?? 17.01.09, 14:25
          czy myślicie, że ze miany dla kogoś coś wyjdzie. Uważam, że człowiek powinien
          się chcieć zmienić przede wszystkim dla siebie. Bo inaczej nic z tego nie wyjdzie.
          Czy uważacie, że miłość jest motorem zmian?
          A odnośnie kochania to kiedyś dowiedziałam się od psychologa, że póki człowiek
          nie stanie w pozycji dorosłego to nie jest w stanie kochać a myślę, że mało
          które dda ma w sobie dojrzałość.
          • megg2003 Re: A może lepiej odejść?? 21.01.09, 08:03
            Dlatego właśnie trzeba nad sobą pracować. Dla siebie, żeby umieć dzielić życie z
            drugą osobą.
      • byyourside Re: A może lepiej odejść?? 20.01.09, 11:40
        Słowo kocham czasami padało w moim domu...Ojciec z reguły zawsze po pijaku,
        uzalając się nad sobą i płacząc mówił ze kocha mnie i mamę najbardziej na
        świecie...Dzisiaj ojciec odsiaduje wyrok za znecanie sie nad rodzina, a mama
        wspoluzalezniona pijaca regularnie nie potrafi poradzic sobie z problemami. Ja
        daleko od domu...jestem za granica, probuje ulozyc sobie zycie i nie
        potrafie...A co to znaczy kochac??Bo chyba nie wiem...Czy go kocham??Zadaję
        sobie to pytanie, bo nie jestem pewna, co to miłość??Ale z nikim innym nie czuje
        sie tak bezpiecznie.On niestety za bardzo nie rozumie problemu dda... i nie
        orientuje sie w tej kwestii...A ze mna jest coraz gorzej, przyjechalam tutaj,
        mialam plany.Mialo byc tak pieknie, a nie jest.Nie potrafię z nim nic
        zaplanować, bo się boję...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka