Dodaj do ulubionych

sprawa powodzi i winietek

24.09.05, 12:57
czesc,na poczatku pazdziernika wybieramy sie do zachodniej Rumunii.Czy macie
jakies wiesci o skutkach powodzi w okolicach Oradea, Cluj? Wchodzi w rachube
spanie w namiocie, wiec ...
I druga sprawa. Pierwszy raz jedziemy swoim samochodem. Czy sa z tym zwiazane
jakies formalnosci? np. winietki?
DZIEKI mac
Obserwuj wątek
    • avroml Re: sprawa powodzi i winietek 24.09.05, 20:31
      Powodzie raczej Transylwanii nie dotknely, a juz najmniej okolice Klużu. Co do Oradei nie jestem pewien, ale też jest raczej w porządku. Najgorzej bylo w okolicach Timiszoary (maj) i południowej Mołdawii (lipiec). Ostatnie powodzie to Wołoszczyzna.
      Żadnych winietek kupować nie musicie. Możesz za to natknąć sie na granicy na "Opłatę ekologiczną", ale nie na wszystkich przejściach granicznych. Wiem, że na pewno pobierana jest ona w Sirecie, na granicy z Ukrainą.
      A spanie w namiotach? Możecie troche zmarznąć...;)
      • balamuk Re: sprawa powodzi i winietek 25.09.05, 08:35
        Winietki ("rovinieta")obowiazuja od poczatku tego roku, mandaty za brak sa
        spore. Mozna je wykupic bezposrednio na granicy, sprawdz sobie ceny na stronie
        ambasady: www.bukareszt.ro (wydzial konsularny - informacje dla turystow).
        Szerokiej drogi i sloneczka.
        • zaffaran Re: sprawa powodzi i winietek 26.09.05, 00:51
          My przekraczalismy granice wegiersko-rumunska na przejsciu niedaleko Aradu,
          zaraz za kontrola paszportowo-celna byla budka, w ktorej siedzial jakis pan o
          wygladzie bardzo waznego pana i sprzedawal roviniety.Za fabie na 30 dni
          zaplacilismy chyba 4 albo 5 euro
    • morimoto34 Re: sprawa powodzi i winietek 28.09.05, 21:53
      Winiety (roviniety) są OBOWIĄZKOWE. Opłata ekologiczna jest ale przy wyjeżdzie
      do BG. Rovinieta (żółte kółeczko) nalezy przechowywać razem z dowodem zakupu.
      Za brak dowodu również jest mandat.
      • babadag4 Re: sprawa powodzi i winietek 03.10.05, 21:31
        Dobrze wiedziec!:) Bylem samochodem w maju tego roku w Rumunii na kilka dni,
        granice w obie strony przekraczalem w Nadlacu (obok Aradu). O winietach nic nie
        wiedzialem, przed wyjazdem konsultowalem sprawe winietek w ambasadzie i pani mi
        powiedziala ze nie trzeba a tu prosze taka niespodzianka. Teraz mnei zastanawia
        czemu mnie gliniarze nie zatrzymali albo mialem tyle szczescia albo co:)?
    • voyager7 Re: sprawa powodzi i winietek 11.10.05, 20:08
      w okolicach Oradei jest sucho, przynajmniej tydzień temu było... ale tam non
      stop w tym roku pada i jest nie za ciepło, więc spania w namiocie nie polecam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka