Dodaj do ulubionych

Jak osiągnąć OBE

24.10.07, 22:44
przedstawiam jedną ze skutecznieszjych technik osiągania OBE czyli
przebywania poza ciałem. doświadczenie owe zmienia postrzeganie
świata. wiara w życie po śmierci staje się faktem, gdyż dostajemy
dowód- a dokładniej doświadczamy go empirycznie na...sobie.

Metoda 4+1 Jedna z najskuteczniejszych technik. Jej zasada to:
położyć się spać, nastawić budzik aby obudzić się po czterech
godzinach, przez godzinę zajmować się czymś aby nie zasnąć, a
następnie znów położyć się spać. W takim stanie bardzo łatwo doznaje
się OOBE. Istnieją inne warianty tej metody, różniące się długością
poszczególnych faz, np. 6 godzin snu - 2 godziny czuwania lub 5
godzin snu - godzina czuwania. Metoda ma tę wadę, że OOBE można
osiągnąć tylko o odpowiedniej porze (nad ranem, po przebudzeniu) -
powoduje niewyspanie.

moje doświadczenia... narazie doświadczyłem świadomego snu- tzn.
stałem się świadomy że to jest sen i że mogę wszystko robić na to co
mam ochotę. rzeczywistość jednak była bardziej... zniekształcona..
pokój i mieszkanie troche jakby inne.. to jest bardziej to co
opisuje polski autor o OBE Darek Sugier w swojej książce "Miłośc i
wolność poza ciałem" w tej książce zreszą są także ciekawe poradniki
jak osiągnąć OBE innymi metodami

www.4shared.com/file/26744161/37774c3a/
Obserwuj wątek
    • marian770 Re: Jak osiągnąć OBE 24.10.07, 23:41
      jedna z dobrych metod wyjścia Darka sugiera

      1. Wyślij już teraz sygnał z prośbą o wyciągnięcie Cię z ciała.
      Możesz użyć dowolnych słów i gestów, to nie ma znaczenia. Liczą się
      Twoje uczucia. Możesz nic nie mówić i nic nie robić, ale jeżeli
      poczujesz, że łzy napływają Ci do oczu, to wiedz, że sygnał poszedł
      w Kosmos, aż do Samego ŹRÓDŁA.
      2. Wzmacniaj co chwilę sygnał. Myśl o nim 24 godziny na dobę.
      Wystarczy, że na moment tylko o tym pomyślisz, a komunikat będzie
      miał swoją siłę. Nie rób tego jutro! Jutro nie istnieje! Jest tylko
      dziś! Chcesz wracać do DOMU? Czy nie?
      3. Teraz czekaj. Bądź cierpliwy. Nie rezygnuj. Ja czekałem siedem
      miesięcy, kolega trzy tygodnie. Może być różnie. Jedno jest pewne –
      wyjdziesz, wcześniej czy później i tak to zrobisz. Może już tej nocy
      spotkasz MIŁOŚĆ, zasmakujesz WOLNOŚCI.
      4. Punkt 1, 2, i 3 są najważniejsze! Teraz, by wziąć sprawy w swoje
      race, by przyspieszyć proces wyjścia, użyjemy różnych technik i
      metod. Nie będę dodawał, że podaję tylko te, które są niezawodne –
      owocują u mnie jak i u moich przyjaciół. Jestem pewien, że u Ciebie
      też odniosą sukces:

      • Strażnik banku

      Cała sprawa polega na utrzymaniu odpowiedniego stanu świadomości.
      Jesteś jak strażnik w banku: czujny, bystry, nie ruszasz się,
      obserwujesz, panujesz nad emocjami, czekasz, cierpliwie czekasz...
      Nie śpij, bo Cię wy leją z roboty! Niech ciało śpi, ale nie Ty.
      Rozluźnij ciało, tylko ciało... Głębiej, coraz głębiej... W
      uzyskaniu takiego stanu pomoże Ci następująca procedura:
      Załóżmy, że śpisz w nocy 8 godzin. Obudź się najlepiej samoistnie,
      po 4-5 godzinach. Jeżeli będziesz miał trudności z przebudzeniem
      się, nastaw budzik, ale najlepiej postaw go gdzieś wysoko, łatwiej
      postawi Cię to na nogi. Teraz rozbudzaj się. Najlepiej tylko umysł,
      ale nie zaszkodzi, gdy zrobisz kilka przysiadów. Jest jeden warunek –
      trzeźwienie z nocnego snu musi trwać co najmniej 45 minut, a jeżeli
      powieki nadal są ciężkie, to dłużej. Niekiedy trwa to l ,5 godziny.
      Nie przejmuj się, możesz sobie umilić czas czymś przyjemnym.
      Dobrze, gdy to zrobisz, będzie to dla Ciebie swojego rodzaju
      nagroda. Ja najczęściej w tym czasie masturbuję się. Chyba Cienie
      zgorszyłem? Nie robisz tego? A, to przepraszam. Znaczy, że należysz
      do tego jednego procenta populacji – odsetku, który nie przyznaje
      się, że to robi. Jeżeli nadal twierdzisz uparcie, że tego nie
      robisz, owszem wierzę Ci. Nie robisz tego w FŚ, tylko nieświadomie w
      OSPUO – zaspakajasz swój popęd seksualny w czasie snu. Sorry za
      dygresję, lećmy dalej.
      Jak już jesteś rozbudzony, połóż się i bądź strażnikiem w banku.
      Bankiem jest Twój Umysł. Stawką jest Twoja WOLNOŚĆ. Nie śpij, bo
      stracisz pracę, złodziej ukradnie oszczędności Twoich braci! Czy
      zaczynasz odpływać w sen? OK, pomóż sobie
      – stukaj palcem wskazującym o materac. Co jakiś czas zmieniaj rytm,
      raz szybciej, raz wolniej, seriami... Ważne żebyś nie przerwał
      wystukiwania. Jesteś już w transie... Zbliżasz się dużymi krokami do
      Kurtyny. Nie przerywaj marszu! Pierwszy wyłoni się palec, którym
      stukasz. Uważaj, bo możesz stukać już niefizycznym... Jesteś w OP,
      teraz kieruj się na zewnątrz – śmiało przyj do przodu, obracaj się
      dookoła własnej osi, unieś się do góry, wygnij się w łuk lub po
      prostu najzwyczajniej wstań z łóżka. To wszystko. Jesteś WOLNY.
      Widzisz, jakie to proste! Budowa cepa jest bardziej skomplikowana
      niż eksterioryzacja!
      Gdy napotkasz na NG-C, (moi koledzy nie doświadczyli tego świństwa),
      to przyj ile wlezie, aż pozbędziesz się tej substancji. Nie przejmuj
      się trzeszczeniem lub innymi odczuciami, wal śmiało do przodu,
      wracaj do DOMU...


      • Koncentracja – Przyśnięcie

      Powtórz całą procedurą porannego przebudzania. Nie licz na to, że
      uda Ci się wyjść o godzinie, w której zawsze kładziesz się spać.
      Owszem, jest to możliwe, lecz bardzo mało prawdopodobne. Twój umysł
      musi być odpowiednio zregenerowany. Gdy tak nie będzie, po prostu
      zaśniesz. Parę razy udało mi się wyjść tuż po udaniu się na nocny
      spoczynek, ale proces oddzielania trwał wieki. Wymagało to ode mnie
      utrzymania silnej koncentracji przez dobrych parę minut – mówię o
      koncentracji na jednej myśli. Niesamowicie trudno osiągnąć ten stan.
      Saloonowe Drzwi w Kurtynie są ciasne, trzeba przez Nie przejść
      maksymalnie złożonym – skondensowanym. Po czterech godzinach nocnego
      snu będzie to łatwiejsze. Uwierz mi. Wiem, że ciężko Ci wstać, ale
      na litość, rusz tyłek! Tu chodzi o Twoją WOLNOŚĆ!
      OK, jesteśmy rozbudzeni. Nocą spaliśmy mocnym, regenerującym snem.
      Jeżeli sygnał wysłałeś szczerze, od serca, zgadnij, co podczas
      dzisiejszej nocy działo się, gdy spałeś? Jestem pewien, że Twoi
      Niefizyczni Przyjaciele uczyli Cię, w jaki sposób wyjść, dostałeś
      porządną Lekcję. Nic nie pamiętasz, ale to nic nie szkodzi. Cała
      wiedza wyniesiona z Wykładu jest w Twojej podświadomości. Wyłoni
      się, gdy zajdzie taka potrzeba. A teraz do dzieła!
      Połóż się wygodnie, jednak nie w tej pozycji, w której zawsze
      zasypiasz. Może różnić się szczegółem, na przykład ułóż się nie na
      lewym, lecz na prawym boku, z głową przy oknie, a nie przy drzwiach.
      Chodzi o to, że umysł Twój jest w tej chwili zaprogramowany. Działa
      schematycznie na zasadzie skojarzeń. Jeżeli tylko zauważy coś, co mu
      nasunie na myśl, że idziesz spać, wówczas jak za naciśnięciem guzika
      zaśniesz. Wychodź w innej pozycji ciała niż śpisz! Możesz ponadto
      zapalić sobie światło, włączyć muzykę, przykryć się kocem, a nie tak
      jak zawsze kołdrą. Zrób cokolwiek, aby było inaczej niż zawsze. To
      zdezorientuje Twój umysł, przez to będziesz bardziej czujny.
      Leżysz. Oczy masz zamknięte. Poszukaj czegoś pod powiekami. Wpatruj
      się w czerń. Rób to dobrą chwilę... Teraz rozluźnij wzrok i ułóż
      gałki oczne jak do snu – po prostu przyśnij na 1-3 sekundy. Ale nie
      więcej! Bo stracisz świadomość i szlag trafi dzisiejszą pracę. Łatwo
      było wstać? Przypomnij sobie. Po co teraz marnować ten wysiłek. Po 1-
      3 sekundach przyśnięcia ponownie wpatruj się w czerń pod powiekami.
      Skup wzrok na jednym punkcie. Rób to przynajmniej przez dziesięć
      sekund. Tylko nie odliczaj – dziesięć sekund jest czasem
      orientacyjnym. Teraz rozluźnij się i przyśnij na momencik. Powtarzaj
      cały cykl aż do skutku. Koncentracja – przyśniecie, koncentracja –
      przyśniecie... Po czym poznasz, że odniosłeś sukces? Będziesz
      wiedział po czym: czerń zrobi się kopulasta, przestrzenna,
      odniesiesz wrażenie, jakbyś wsadził głową w duży balon. Poza tym
      Twój a percepcja wyostrzy się, możesz odczuć wibracje, uczucie
      falowania jak na wodnym materacu, spadania, wznoszenia, wirowania,
      obracania się na dysku, możesz znaleźć się w innej pozycji niż Twoje
      w tej chwili śpiące c.f., nie zdziw się jak poczujesz MIŁOŚĆ bijącą
      od Twoich Niefizycznych Przyjaciół. Co jeszcze? Gdy będziesz miał
      trochę szczęścia, zasmakujesz przejażdżki przez Tunel. Boisz się?
      Nic nie szkodzi. Ja też się bałem, srałem w gacie, jak nie wiem co.
      Po pewnym czasie przejdzie Ci. Przyzwyczaisz się. Mój kolega tuż
      przed wyjściem, gdy stosuje tę technikę, ląduje w Obszarze
      Antagonizmów. Dasz sobie radę! Trzymam za Ciebie kciuki.
      Gdy faza będzie zbyt płytka i nadal będziesz przytwierdzony do OP,
      wykonaj pewien manewr: złóż nie-fizyczne dłonie jak do modlitwy –
      ułatwi to zamknięcie się i koncentrację. Teraz czekaj. Nie rób nic,
      tylko trwaj świadomie w zawieszeniu. Tam w OP jest to łatwiejsze,
      niż się wydaje. Posiadasz już inną percepcję to i z koncentracją
      będzie lepiej. Obserwuj i cierpliwie czekaj. Po chwili faza powinna
      się samoistnie zgłębić. Tak naprawdę, żeby wyjść z c.f. należy...
      nic nie robić. Tak, dobrze powiedziałem – kompletnie nic. Ale jest
      to niezmiernie trudne. Umysł skacze jak małpa po drzewie i weź tu
      człowieku leż bezczynnie. Pierwszy dostraja się zmysł słu
      • marian770 Re: Jak osiągnąć OBE 24.10.07, 23:45
        c.d.

        Ale jest to niezmiernie trudne. Umysł skacze jak małpa po drzewie i
        weź tu człowieku leż bezczynnie. Pierwszy dostraja się zmysł słuchu.
        Możesz zacząć coś słyszeć. Jeżeli to będą komunikaty od
        Niefizycznych Przyjaciół rozpoznasz je, nawet nie będziesz się
        zastanawiał, czy to Ci się wydaje czy też nie. Walną Ci jakiś
        wiersz, powiedzą czułe słowo, ogrzeją Cię nim, dadzą Ci MIŁOŚĆ.
        Chyba nie masz problemu z rozpoznaniem Jej? Lecz najprawdopodobniej
        to, co usłyszysz, będzie Twoimi słuchowymi kreacjami. Mogą to być
        odgłosy z ulicy, krzątaniny w domu, gwiżdżącego czajnika, gadającego
        radia. Dziesiątki razy się na to nabierałem, myśląc, że to odgłosy z
        FŚ, były tak podobne. Jednak, gdy wróciłem do c.f., panowała cisza
        jak makiem zasiał.
        W drugiej kolejności wyłania się dotyk – czucie. Pierwsze wychodzą
        palce rąk, dłonie, stopy, golenie, ramiona, tułów, itd. Ostatnia
        potylica. Jednak to nie jest zasadą. Mój przyjaciel zawsze budzi się
        po Drugiej Stronie w pełni odczepiony. Nigdy też nie spotkał NG-C. A
        nieraz jest tak, że odzyskujesz świadomość w samym środku akcji
        toczącej się w OSPUO. Kto wie, być może od razu wylądujesz w PARKU.
        Jednak gdyby się zdarzyło, że napotkasz opór Ciasta lub Gumy, mocno
        przyj do przodu. Po chwili będziesz WOLNY. Nie zdziw się, gdy po
        wyjściu nagle wybuchniesz niekontrolowanym płaczem. Uczucie Wolności
        jakiej zaznasz, w pierwszej chwili może Cię przytłoczyć. Nie
        przejmuj się, to normalna sprawa, w końcu przez ładnych parę lat
        miałeś na sobie Kajdany.
        • joolka7 Re: Jak osiągnąć OBE 25.10.07, 09:30
          Zainteresowało mnie to wychodzenie z siebie.Napisz jeszcze co się wtedy
          robi,gdzie przebywa i najważniejsze jak wrócić.Obawiam się,że mogłabym np.nie
          trafić z powrotem lub trafić do innego ciała np.Twojego, a nie wiem czy bym
          chciałasmile
          Mam też wrażenie,że coś podobnego mogło mi się przydarzać. Czasem budzę się w
          nocy,nie mogę zasnąć i leżę w półśnie aż do rana.Wtedy nad ranem właśnie słyszę
          dziwne odgłosy np. budzik, kot, ktoś coś powiedział,ktoś zastukał do drzwi. Ale
          po sprawdzeniu tych dźwięków okazywało się nieprawdą. Myślałam, że to po prostu
          mi się przyśniło.
          Czy to znaczy,że jestem na dobrej drodze do opuszczenia świadomie ciała i że
          szybciej mi się uda niż Tobie?
          • joolka7 Re: Jak osiągnąć OBE 25.10.07, 09:39
            Zapomniałam jeszcze zapytać, po co wychodzić z siebie,co nam to daje?Co się
            wtedy czuje? Czy dużo osób to robi? Czy można się od tego uzależnić? Czy
            istnieje niebezpieczeństwo,że będzie się wychodzić nieświadomie lub wbrew sobie?
            • marian770 Re: Jak osiągnąć OBE 25.10.07, 23:35
              joolka7 napisała:

              > Zapomniałam jeszcze zapytać, po co wychodzić z siebie,co nam to
              daje?Co się
              > wtedy czuje? Czy dużo osób to robi? Czy można się od tego
              uzależnić? Czy
              > istnieje niebezpieczeństwo,że będzie się wychodzić nieświadomie
              lub wbrew sobie
              > ?

              takie wyjście moża porównać do przeżyć osób które doświadczyły
              śmierci klinicznej- życie nabiera innego sensu, zmienia się nasze
              postrzeganie rzeczywistości, znika też strach przed ewentualną
              śmiercia ( bo przecież nieśmietelni nie jesteśmy ). poprostu zycie
              nabiera piekna gdyż zaczynami rozumieć sens naszego życia
          • marian770 Re: Jak osiągnąć OBE 25.10.07, 23:31
            > Zainteresowało mnie to wychodzenie z siebie.Napisz jeszcze co się
            wtedy
            > robi,gdzie przebywa i najważniejsze jak wrócić.Obawiam się,że
            mogłabym np.nie
            > trafić z powrotem lub trafić do innego ciała np.Twojego, a nie
            wiem czy bym
            > chciałasmile

            proponuje przeczytać książke z linku który podałem. znajdziesz tam
            dokładne odpowiedzi na swoje pytania.
            Ale mniej więcej mogę Ci odpowiedzić. Darek Sugier pisze że nie ma
            możliwości aby nie powrócić do swojego ciała. z kilku powodów- po
            pierwsze opuszcza tylko cześć świadomości, a w zasadzie wg Bruce
            Moena tylko tzw. sobotwór naszej świadomości. a więc tak naprawde
            nasza dusza nie opuszcza ciała- ten przypadek dzieje się tylko
            podczas śmierci ciała. po drugie mamy swoich przewodników w świecie
            astralnym a oni pilnuja abyśmy za wsześnie nie skonczyli życia,
            jesli na to nie przyszedł jeszcze czas. a więc po tamtej stronie
            można liczyć na pomoc owych przewodników- osobistych opiekunów
            zwanych przez innych aniołami stróżami


            > Czy to znaczy,że jestem na dobrej drodze do opuszczenia świadomie
            ciała i że
            > szybciej mi się uda niż Tobie?

            to całkiem prawdopodobne- u mnie w gre wchodzi tylko jedna noc w
            tygodniu na próby wyjścia. a do tego musze wyciszać się słuchając
            muzyki wporowadzającej stan umysłu alfa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka