Dodaj do ulubionych

poprawianie urody

31.01.14, 19:17
nie wiem czy temat już był ale uważam, że w naszym wieku za późno na "lekkie" poprawianie urody
według prasy powinno się zacząć ulepszanie krótko po dwudziestym piątym roku życia
i pewnie coś w tym jest
gdy młode stworzenie (on, ona) poprawia sobie urodę ""od niechcenia" to pewnie tego nie widać
ale gdy czterdziestka lub lepiej robi to w sposób drastyczny to boli nawet osoby patrzące na zmiany
Ibisz, Rodowicz, Bohosiewicz, nazwiska można mnożyć,
nie mam odwagi odessać sobie tłuszczu
boli i efekt na krótko jeśli się człowiek nie głodzi
nie powiększę sobie ust
nie zrobię sobie botoksu bo będę podobna do wszystkich, którzy to zrobili bo lekarze wstrzykują wszystkim botoks w te samie miejsca na twarzy i dlatego wszyscy są jak przez kalkę zrobieni
zrobiłam sobie zabieg nazywany radiesse (nie odpowiadam za pisownię)
i bardzo mi się to podobało
był efekt
stosuję też zabiegi z gabinetów kosmetycznych które przetestowałam u kosmetyczki (skuteczne) i które robię sobie sama i jestem zadowolona

i co Wy możecie powiedzieć w tym temacie ?

buziaki
Obserwuj wątek
    • wedrowiec2 Re: poprawianie urody 31.01.14, 23:08
      Mój dwudziesty piaty rok zycia zaginął w mrokach dziejówwink Włosów nie farbuję, bo siwizna pasuje do ich naturalnego, bardzo jasnego koloru. Botox, kolagen są mi tak samo odległe, jak odsysanie tłuszczu. Wystarczy delikatny makijaż. Na tyle delikatny, by nie razić ludzi swą wyblakłą karnacjąwink
    • prawie_jak_arwena Re: poprawianie urody 22.02.14, 16:34
      A ja kocham moje zmarszczki i uważam ,że nigdy w życiu tak korzystnie nie wyglądałam, a stuknęła mi 40-tka.Uważam ,że wszystko dla ludzi, ale słabo mi się robi jak widzę te ślicznotki, które nie mogą się uśmiechnąć, bo mają sztywne twarze i usta jak karpie...
      • warum Re: poprawianie urody 22.02.14, 17:01
        Z tym kochaniem chyba to lekka przesada...smile Nie wiem czy tak samo bedziesz sie soba zachwycac za 30-40 lat? Ale generalnie najbardziej to przeszkadza tym, ktorych oceniaja za wizerunek, no i tym ktorzy patrza w lustro...smile
        Nieurodziwi musza swoje niedostatki zaakceptowac duzo wszesniej / przed pojawieniem sie pierwszych zmarszczek / i olac idealy . I po prostu zyc.
        • popaye Re: poprawianie urody 22.02.14, 17:54
          W tym przedmiocie, a wierzcie mnie (mam juz swoje lata) nic mnie bardziej nie razi jak np.:moja rowiesniczka (40++) za pomoca wiekszych/mniejszych ( w tym chirurgicznych)
          zabiegow "robiaca" sie na.... nastolatke.
          Zenujace.... sad

          pozdr.,-
          • alfredka1 Re: poprawianie urody 22.02.14, 20:41

            Arwenko, teraz żyje się długo. Czasami wydaje mi się, że za długo bo w kwietniu kończę 84 lata. Nie brzmi to wesolutko ale nie rozpaczam. Potrafię cieszyć się malutkimi radościami, czytam, trochę wędruję, spotykam się z niewieloma już przyjaciółmi.Dobrze jest żyć, nawet w tym wieku jeżeli nie jesteśmy uzależnieni od pomocy innych.
            Twarz taka więcej pognieciona, oprócz dobrego kremu innych kosmetyków nigdy nie użuwałam. Włosy takie jak u Wędrowca, farbą nigdy nie skalane ....
            Uściski serdeczne smile)
    • krakowskim_targiem Re: poprawianie urody 30.05.14, 15:41
      w poprawianiu urody naprawdę nie widzę nic złego i nieważne, czy się ma 40+ czy więcej czy mniej. Najważniejsze, żeby dobrze czuć się z sobą i ze swoim ciałem. Sama byłam w dermedzie na Body jet, bo tu i ówdzie miałam za dużo tłuszczu, więc jak się nadarzyła okazja to z niej skorzystałam. I wam też to mówię, jak się coś wam nie podoba, coś chcecie poprawić to w sumie nie ma się co zastanawiać tylko robić
      • alfredka1 Re: poprawianie urody 30.05.14, 17:38

        Nire wiem jak postapilabym gdybym miała za duzo tłuszczu i mniej lat- ....
        możliwe że dałabym go sobie wyssać.
        Teraz, po kuracji onk. zaczęłam przybierać na wadze i mimo tylu lat ile mam - nie czuje sie dobrze psychicznie. -
        Gorsety to była prawie dobra rzecz, tylko ktoby mi go teraz sznurował smile))
        • warum Re: poprawianie urody 10.06.18, 21:16
          Nie wiem kto wkleil ten watek, ale Alfredka wspomniala o gorsetach. Kiedys to panie chyba byly mniejsze i wezsze i w ogole takie bardziej "wciete". Od razu staja mi przed oczyma damy z westernow i Przeminelo z wiatrem.....
          Mam teorie...To wszystko przez zamki blyskawiczne! I wygode .
          PS.Ponoc wkrotce maja na konkursach "miss" oceniac intelekt, bez bikini, wiec juz sie ciesze na wykwit smile oryginalnosci.
    • aneta1972 Re: poprawianie urody 03.11.20, 14:49
      Kiedyś poprawianie urody wydawało mi się czymś nie osiągalnym i dość dziwnym a teraz przeciętna kobieta może sobie na to pozwolić. Ja zaczęłam od zębów bo to był mój kompleks nr 1 i zrobiłam sobie piękne licówki w Unident Union we Wrocławiu. Jak się okazało robią tam też zabiegi z zakresu medycyny estetycznej i na jeden już jestem zapisana

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka