maryna04
21.03.05, 02:57
serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34591,2609411.html
Artykul o nienawisci prof. Skargi. Pisze o nienawisci w zyciu publicznym, a
przede wszystkim w rozgrywkach politycznych. Nie znam sie na tym, ale
istnieje jeszcze nienawisc w zyciu prywatnym. Zapewne, nawet najwieksza
zmienia sie w mala, czy nawet obojetnosc po czasie, kiedy juz krzywda mniej
boli. Ja nienawidze, i nie jestem zgorzkniala, nic nie rujnuje, uczucie
wielkiej milosci tez nie jest mi obce, a nawet nierzadko ciesze sie zyciem.
Wiec prywatna nienawisc niekoniecznie wszystko od razu rujnuje.