21.03.05, 02:57
serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34591,2609411.html
Artykul o nienawisci prof. Skargi. Pisze o nienawisci w zyciu publicznym, a
przede wszystkim w rozgrywkach politycznych. Nie znam sie na tym, ale
istnieje jeszcze nienawisc w zyciu prywatnym. Zapewne, nawet najwieksza
zmienia sie w mala, czy nawet obojetnosc po czasie, kiedy juz krzywda mniej
boli. Ja nienawidze, i nie jestem zgorzkniala, nic nie rujnuje, uczucie
wielkiej milosci tez nie jest mi obce, a nawet nierzadko ciesze sie zyciem.
Wiec prywatna nienawisc niekoniecznie wszystko od razu rujnuje.
Obserwuj wątek
    • scoutek Re: Nienawisc 21.03.05, 14:46
      co to znaczy, ze nienawidzisz?
      bo jesli nie wypacza Ci to spojrzenia, to moze wcale nie jest to uczucie
      nienawisci? moze tylko nie znosisz, nie lubisz, nie tolerujesz...
      wydaje mi sie, ze nienawidziec to znaczy zyczyc temu komus (lub calej grupie)
      wszystkiego zlego, a wiec powoduje spaczone spojrzenie na zycie... powoduje, ze
      patrzy sie na wszystko przez pryzmat tego zlego uczucia... nie zawsze sie
      zmienia w obojetnosc, czasem sie poteguje... tak troche jakby sie nakrecalo....
      • maryna04 Re: Nienawisc 21.03.05, 16:11
        jesli ktos krzywdzi moich najblizszych obecnie, to ja go nienawidze. Nie
        jestem Papiezem , ani bohaterka programu Oprah, ktorzy wybaczyli - ale i oni
        cos, co juz jest rozdzialem zamknietym. Latwiej tez jest zapewne wybaczyc tym
        co tak naprawde nie wiedzieli co czynia. Tak, zycze wzystkiego najgorszego
        krzywdzicielowi i tym, ktorzy mu pomagaja. Nie, nie boje sie, "ze sie
        odwroci".
        • mantra1 Re: Nienawisc 21.03.05, 16:40
          Wedlug mnie nienawisc jest jednym z uczuc danych nam od Boga/natury
          (niepotrzebne skreslic), podobnie jak milosc, empatia, gniew, radosc itp. Nie
          widze wiec powodu, zeby akurat ona miala jakos specjalnie rzutowac na calosc
          naszego charakteru, czy postepowania. Przeciez, jesli kochamy to tez nie cala
          ludzkosc, a wybrane jednostki, prawda? Uwazam, ze podobnie jak milosc nie musi
          generowac milosci (mozna kochac jedna osobe a nie lubic calej reszty swiata),
          podobnie i nienawisc niekoniecznie musi sie "rozlewac" i nadawac ton naszemu zyciu.
          Jesli o mnie chodzi, to nienawidze raczej zjawisk, niz osob, chociaz i
          personalna nienawisc zywilam w przeszlosci. Pielegnowalam sobie te swoja
          nienawisc w duchu, bo czulam sie skrzywdzona i bardzo rozczarowana przez te
          osobe, jednak trzymalam sie od niej jak najdalej, gdyz nigdy bym sie nie znizyla
          do tego, by w jakikolwiek sposob sie na niej mscic. Zreszta i tak by pewnie nie
          zrozumiala za co, bo glupia byla i bardzo w sobie zadufana. Wszystko to nie
          przeszkadzalo mi zupelnie kochac swoich bliskich i ogolnie lubic ludzi.
          I wiem, ze jesli jeszcze kiedys zdarzyloby mi sie nienawidziec (a jako typowy,
          zodiakalny Baranek kocham i nienawidze tak samo mocno) nie bede z tym walczyc,
          ani silic sie na wybaczenie, milosierdzie, czy inne takie tam. Po prostu znowu
          odsune sie od tego czlowieka i bede sobie spokojnie te nienawisc nosic w sobie,
          obok milosci, sympatii, czy wyrozumialosci dla tych, ktorzy w moim pojeciu na to
          zasluguja.
          • gaja_1 Re: Nienawisc 25.03.05, 01:52
            Jak do tej pory udało mi sie przeżyć nie znając tego uczucia.
            Nie ma takiej osoby, o której bym mogła z przekonaniem powiedziec, ze jej
            nienawidzę.
            Są takie, których nie lubię, mam żal, denerwuje mnie ich obecnosć czy sposób
            zachowania, ale to w żadnym wypadku nie wzbudza we mnie nienawiści.
            Nie wiem jakie uczucia by mna targały, gdyby ktos zrobil krzywdę moim
            najbliższym. Ale znając siebie raczej wezbrała by we mnie mściwość i chęć
            zemsty a nie nienawiści. Bez zmrużenia okiem moglabym zabić, ale nie z
            nienawiści tylko chęci rewanżu.
            Nienawidze natomiast pewnych cech w sobie takich jak lenistwo, łatwowierność,
            wyrozumiałość.
            Najgorsze jest to, ze nie walczę z tym i tego tez nienawidzęsmile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka