Dzisiaj po przeczytaniu JEDNEGO postu na zaprzyjaźnionym forum
zaczęłam sie zastanawiać, dlaczego niektórzy nie potrafią
żyć bez podszczypywania

Czy takie zachowanie naprawdę sprawia przyjemność?
Staram się odczytywać posty bez uprzedzeń
a jednak przychodzą chwile kiedy najchętniej
bym sypnęła wiązanką i odpłaciła pięknym za nadobne

Szczególnie, kiedy "karzełek" stara sie być dowciapny

I nie mam na myśli K_n_p