wojtek448877
01.05.18, 11:06
Lecialem wczoraj do domu z podróży służbowej. Samolot był wypakowany po brzegi (lot do Paryża) więc nie było gdzie się przesiąść jak usiadła koło mnie gruba kobieta. Byłem przy oknie, a ona miała środkowe miejsce, ale była taka gruba że jej tłuszcz wlewał się na mnie. Byłem przycisniety do ściany cały lot, kilka godzin, nie mogłem otworzyć stolika ani się poruszać. Na szczęście nie musiałem korzystać z łazienki, bo ona przez cały czas nie ruszyła się z miejsca. W ogóle zachowywała się jakby nikogo obok niej nie było. Raz poprosiłem, żeby mnie wypuściła bo już nie mogłem wytrzymać tego ścisku, ale ona nie zareagowała. Może nie rozumiała po angielsku.
To była katorga, taka gruba osoba nie powinna w ogóle latać, skoro nie może normalnie funkcjonować z innymi.
Co można zrobić w takiej sytuacji następnym razem, kiedy trafi mi się znowu taki sąsiad w samolocie?