positronium
24.09.18, 10:22
Uwielbiam martini, takie klasyczne - drink a nie włoski wermut.
No i ostatnio pierwszy raz w życiu dostałam jako garnisz oliwkę z pestką. A niestety oliwki uwielbiam, więc dość wcześnie ją spałaszowałam, ledwie myśląc co robię, bo rozmowa której ten drink towarzyszył była nadzwyczaj zajmująca.
Ten przydługi wstęp jest po to, abym mogła zapytać – czy jest jakiś kodeks nakazujący zjedzenie oliwki na samym końcu, czy do drinka zawsze powinno być podane naczynie/serwetka na wykałaczkę, pestkę itp.?