osmenda_k
22.01.05, 23:35
Składam wniosek formalny o zbanowanie hepika1 .
powód:
cytat z netykiety(Ignoruj trolle - użytkowników, których
jedynym celem jest dokuczanie i krytykowanie.)
w tym wypadku mamy bez precedensowy atak na jednego z użytkowników!
-może by tak ciebie zbanować sam od roku 2003 wyklepałeś ok. 1531
postów!
A Notgeld, od 2003 ok. 9457 postów, co daje 57%! pozostałość, ciupazka -627 ,
w36 - 253, pejsaty-255, edzioszka 180, 126-jozefosmenda, osi-ris-114,
Dowód:
hepik1 napisał:
>(cut..) To może sie umówić jakoś z Notgeldem (...),i co wieczora
podeśle panu mejlem z 20-30 fraszek.(cut.)
później:
>Każda fraszka notgelda mniej -jeden dzień życia więcej.
i dalej:
>Ładnie ,pięknie. Tyle,że Brecht,Kennedy,Horacy ,Gogol a Notgeld gdzie?
Cudze chwalicie swego nie znacie?Następnym razem dołożyć jedną stronę
albo antyramę, jeszcze z fraszkami .
dalej:
>Czy Notgeld jest chory?
>Ja jestem za eutanazją...
>Forum bez Notgelda -próba mikrofonu
>forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=261&w=16296540
>(..)świadczy o poziomie intelektualnym Notgelda.I gdyby powiedzenie
>'Jest Pan zerem"nie zostało zdezawuowane przez premiera Millera to
>mógłbym go z czystym sumieniem użyć w stosunku do Bronka Wątroby.A tak
>tylko powiem,że jesteś dla mnie naprawdę malutki i cieniutki a i
>nikczemniutki (naprawdę słodkie przyp. autor)
>komentarz fraszką ,która wnosi do meritum sprawy wielkie G
>A ja bym poszedł dalej i eliminował żałosne osobniczki typu
>ciupazka,albo przynajmniej jako narzędzie niebezpieczne wprowadził ich
>reglamentację albo
>przynajmniej jakieś zezwolenie uzyskiwane za poręczeniem społecznym na
>najbliższych komendach w miejscu zamieszkania(..),
>W całości podtrzymuje moją opinię, co do poczytalności i ograniczonych władz
>umysłowych (..) Bronka Notgelda z Rudy Śląskiej.
--
Kurde - ździybko mie tu niy ma
Zaroz leci taki tymat
No i jak tu niy rymować?
Żol - jak bydzie mie brakować
bd.
ja zakończę tym
"pojawienie się prawdziwego geniusza na świecie łatwo poznać po tym, że
wszyscy głupcy zawierają przeciw niemu porozumienie."
Jonatan Swift