hepik1
09.06.05, 17:18
W ostatnim nr WR czytamy:
"Prezydent zobowiązał sie do spłaty długu rodziny w wysokości 5.100pln.
Kwotę tę rozłoży na raty ,placąc po 100 złotych miesięcznie.Pieniądze te nie
bedą w żadnym wypadku pochodzić z budżetu miasta,tylko z prywatnej kieszeni
prezydenta-Po prostu będę musiał ograniczyc palenie.Wyjdzie mi to na
zdrowie-śmieje się Stania"
Kilka wątpliwości się nasuwa.
Ogłasza gościu ,że spełni życzenie na Dzień Dziecka jako prezydent miasta RŚl.
Płaci jako osoba prywatna.Reklamują go z tej okazji jako prezydenta.
Pomieszanie z poplataniem.
No i jaka to splata długu?Po 100 złotych-to to potrwa 4 lata i 3 miesiące.To w
tym czasie "biedna rodzina" juz dawno na bruku będzie.
Kto wymyślił ten chwyt reklamowy?Ja bym go na zbity pysk z urzędu;))