Witam wszystkich,pozwolilam sobie zalozyc nowy watek moze dowiem sie
cos nowego o tym paskudztwie.
1,5 msc,temu robilam Frankowi badania zywej kropli krwi,u takiej
pani Dr.biolog.Ta pani ogaldala jego krew pod mikroskopem
(powiekszenie10.000).Niestety na poczatku nie potrafilam otworzyc
wszystkich zdjec i video)po tygodniu przyslala mi je jeszcze raz.
Nie dawalo mi to wszystko spokoju,bo z Frankiem zaczelo sie cos
niedobrego dziac,dlatego odstawilam mu antybiotyki.Z dnia na dzien
byl coraz slabszy,bylo to krotko przed pojsciem do szpitala.Zaczelam
dokladnie ogladac te zdjecia krwi,i szukac w internecie
odpowiedzi,zadawalam sobie pytanie co to za kuleczki i lancuszki na
czerwonych plytkach krwi. Doszlam do wniosku ze to paciorkowiec.
Normalnie powinien miec temperature i zapalenie pluc:
Ma i mial wysypke na plecach,wypadanie wlosow,i paznokcie u rak i
stop przebarwily sie na kolor od gory bialo-niebieski i od koncowki
paznokcia tak jakby sie odklejaly ale nie byly odklejone- za to
mocno czerwone.Z nosa wydzielina w kolorze rdzy i ciemnego
brazu...Ciagle pokaslywanie,wygladalo jak super lekkie
przeziebienie.Pojechalam do apteki kupilam rurki,kazalam napluc i
zawozlam do laboru.Wynik streptococcus pneumonie, w poteznych
ilosciach,dzwonie do lekarza a on do mnie ze maz powinien miec
zapalenie pluc,ale o dziwo on nie ma zapalenia pluc.Wczeniej badalam
paznokcie na grzyba ,chodowali 2 tyg i nic nie znalezli.W szpitalu
mowie barankom o tym ,oni robia mu przeswietlenie pluc,wszystko ok.
Szukam dalej....dzwonie do profesora Welte jest dyrektorem oddzialu
plucnego w tym samym szpitalu gdzie jest Frank.Czytalam jego
artykuly w necie.On bardo mily gosciu mowi mi ze moze byc bez
objawow,ze to zadkosc ale sie zdarza ze to tak zwana cicha
pneumonia.Wystepuje gdy paciorkowiec przedostanie sie bezposrednio
do krwi.I podstawowym objawem jest fakt ze czlowiek ma coraz slabszy
system odpornoscowy,brazowe "kuzki" w nosie i te paznokcie...kaze mi
zawiesc Franka na inne pietro na jego oddzial i pogadac o tym z jego
pania doktor wyzszej rangi na oddziale.Idziemy tam nastepnego
dnia,ona mowi ze nigdy o tym nie slyszala ze profesor interesuje sie
tematyka wirusow juz od lat.Mowi ze musi zajrzec do internetu co jej
szef tam wypisuje.Baba miala ok.60 lat,i w sumie mnie wysmiala,byla
po profesorze najwazniejszym lekarzem.Rachunek za konsultacje
dostaniemy do domu na bank.Ale na koncu dodala ze mam o tym pogadac
z samym profesorem.Jest to ponoc jedna z najlepszych klinik w
polnocnej czesci niemiec mazywa sie Medizinische Hochschule
Hannover.Tylko rozlozyc rece.Dodam jeszcze ze jest tu w Hanowerze
specjalna klinika chorob skornych,w zwiazku z tymi paznokciami
sprowadzili specjalnie do Franka(prywatny pacjent

)) jakiegos
profesora z tej kliniki,ktory nie wiedzial skad to sie tak
porobilo,zrobil nam w pokoju pol godzinny wyklad na temat swojego
zycia,palenia papierosow,po czym przepisal masc na grzybice i plyn
na wypadanie wlosow.Ryczelismy ze smiechu,powiedzialam do Franka,ze
taka dostanie diagnoze koncowa!Wszysko notuje wszystkie nazwiska
obiecuje ze wystapie kiedys w telewizji,zeby to wszystko
opowiedziec.
Od poniedzialku podaje mu doxy zaczelam od 200mg,dzis juz 400mg,po
dwoch dniach wyskoczyly mu na wewnetrznej stronie dloni takie
malutkie kropeczki jak potowki,lekarz domowy powiedzial ze to
reakcja skory na toksyny po zabitych paciorkowcach lub innych,na
innych czesciach ciala nie ma tej wysypki,moze pojedyncze na
szyji,ale w tych miejscach sie poci.
Prosze o komentarze i wasze opinie,szczegulnie lekarzy na forum
Pozdrawiam Kaska