Dodaj do ulubionych

Deweloper górą: kamienica zamiast placu zabaw

09.04.11, 16:14
Tam aż się prosi o nową pierzejową zabudowę. Nie ma co ulegać manii walki o każdy kawałek trawnika.
Obserwuj wątek
    • Gość: t.m Deweloper górą: kamienica zamiast placu zabaw IP: *.146.13.238.nat.umts.dynamic.eranet.pl 09.04.11, 16:48
      To nie jest wcale żaden ogród jordanowski - autor chyba nie wie co to ogród. Teren jest raczej zaniedbany a w tej dzielnicy jest dużo parków i innych ładniejszych terenów zielonych.
      • Gość: P.S. Re: Deweloper górą: kamienica zamiast placu zabaw IP: *.adsl.inetia.pl 09.04.11, 17:13
        rzeczywiscie, to byl kiedys ogrod jordanowski, obecnie to jest po prostu plac zabaw - ale to nie maly kawalek trawnika, a duzy kawal zadbanej zieleni z boiskiem i porzadnymi sprzetami do zabaw dla dzieci, z ktorego korzystaja nie tylko Powislanie, ale i mieszkancy Srodmiescia. w ktorym zieleni za duzo nie ma. I jest roznica miedzy domknieciem pierzei a wycieciem kilkudziesieciu starych drzew, zlikwidowaniem sporego placu zabaw i zabudowaniem calego tego terenu zielonego duza grupa apartamentowcow (taki plan w zeszlym roku przedstawil deweloper) - wszystko w okolicznosciach wysoce podejrzanych (na etapie przygotowywania studium zagospodarowania ten ten teren mial byc parkiem i nikt nie mial z tym problemu, koncepcja urbanistyczna zmienila sie dopiero w momencie pojawienia sie wplywowego dewelopera...)
      • Gość: wiedzący Re: Deweloper górą: kamienica zamiast placu zabaw IP: *.bb.netvision.net.il 10.04.11, 16:13
        To był ogródek JORDANOWSKI! Tylko jakiś łapówkarz go przemianował na PLAC ZABAW! Wiesz kto? Bo wygląda że wiesz:) Ewentualnie wiesz ile to kosztowało!
    • Gość: wawa Deweloper górą: kamienica zamiast placu zabaw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.11, 17:01
      Wychowałam się na Powiślu, przez Jordanek chodziłam do szkoły na Fabryczną. Było spokojnie, bezpiecznie, cicho. Od jakiegoś czasu to "dogęszczanie" kompletnie degraduje jedną z najlepszych dzielnic miasta. Tuż obok, na osiedlu Ludna, z placu zabaw dla dzieci zrobiono ohydny parking z olejno malowanymi stanowiskami; rozebrano chodnik znów na miejsca parkingowe; przy Poniatowskim właśnie zlikwidowano kawał terenu zielonego na... parking. Na Solcu wybudowano ohydny budynek-gigant - setki ludzi będą musiały jakoś do niego docierać wąskim, zatłoczonym Solcem - jak? W każdy kącik wciska się nowe budynki, wzdłuż Wilanowskiej wycięto piękne, stare drzewa. Kawał parku przy Wilanowskiej ogrodzono na teren zabaw dla dzieci - po cholerę to grodzić? Kilkadziesiąt lat się tam dzieci bawiły bez płotów. SBM Torwar wycina stare drzewa, ale nie sadzi nowych. Zieleń na osiedlu Ludna wygląda tragicznie.
      Za chwilę na Dobrej kolejna wielka inwestycja, a co za tym idzie setki nowych samochodów. Na Okręgu ma powstać nowy budynek, jeszcze jeden w miejscu starego supersamu przy Ludnej. Powiśle to była piękna, spokojna, bezpieczna, czysta, zielona dzielnica. Dało się tu oddychać. A potem inwestorzy zaczęli niszczyć zieleń, stawiać budynki w minimalnej odległości od siebie (Fabryczna). Nie będzie już pięknego Powiśla. Będzie syf, tłok, smród, kostka Bauma zamiast żwirowych alejek, ogrodzenie na ogrodzeniu i desant nowobogackich "korporantów" z całej Polski. Jak to u nas - wszystko da się spieprzyć.
    • m-kow Deweloper górą: kamienica zamiast placu zabaw 09.04.11, 17:46
      A mnie się podoba, że Ratusz tak dzielnie wspiera ludzi przedsiębiorczych. A oni umieją to docenić i jak podejrzewam wspierają Ratusz. Prawdziwe partnerstwo publiczno-prywatne.


      ---
      "Statek coraz bardziej przecieka, pasażerowie jeszcze nie wiedzą, ale pierwszy oficer wie i po cichu ubiera kamizelkę ratunkową. Żeby pasażerowie nie zauważyli nalewającej się wody, to przelewa ją z sali balowej do maszynowni (czyli środki z OFE do ZUSu)." K. Rybiński
      • Gość: whenIm64 Partnerstwo publiczno-prywatne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.11, 19:15
        Wspaniały eufemizm... zaskarbianie sobie przychylności funkcjonariuszy publicznych za prywatne pieniądze....
    • marcus.eco Ratujmy park na powiślu! 09.04.11, 18:00
      Jako mieszkańcy Powiśla będziemy uczestniczyć w posiedzeniu komisji. Bez nas okolicznych mieszkańców ul. Szarej, C.Śniegockiej, Rozbrat, Czerniakowskiej, Koźmińskiej - Obywateli Warszawy nie powinno się podejmować tak ważnej decyzji dla naszej lokalnej społeczności!

      Komisja Ładu Przestrzennego, Ochrony Środowiska i Gospodarki Komunalnej11 kwietnia · 17:00 - 20:00
      www.facebook.com/?ref=logo#!/event.php?eid=140169056052442

      RATUJMY PARK NA POWIŚLU!
      www.facebook.com/?ref=logo#!/pages/Ratujmy-Park-na-Powi%C5%9Blu/137250202985285
      • sibeliuss Re: Ratujmy park na powiślu! 09.04.11, 19:48
        Park niech zostanie, ale pierzeje ulic należy w miarę możliwości zabudować. Po 1949 z żywej tkanki miejskiej zrobiono wielki, niebezpieczny rejon.
        • Gość: gość Re: Ratujmy park na powiślu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.11, 22:15
          co za bzdura. mieszkam tam od 1966 roku i nigdy nie bylo niebezpiecznie. po parku w nocy chodzilismy na spacery z psami.
          • sibeliuss Re: Ratujmy park na powiślu! 11.04.11, 11:22
            Sprzątałaś po psach?
            • 0to Re: Ratujmy park na powiślu! 12.04.11, 16:03
              sibeliuss napisał ...

              Zabrakło argumentów i zmieniasz temat?
    • Gość: urbanista projekt planu a zmienione Studium Warszawy IP: *.aster.pl 09.04.11, 19:10
      W zmienionym Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego m.st. Warszawy, którego zapisy są wiążące dla organów miasta (ale i dla projektanta planu !) przy sporządzaniu projektów planow miejscowych i przy ich uchwalaniu, ten teren na rysunku nr 14 - kierunków zagospodarowania przestrzennego - jest oznaczony jako ZP1, co w tekście Studium jest okreslone w w nasepujący sposób: "ZP1 – tereny zieleni urządzonej na których:
      − ustala się : 􀃠 ochronę i utrzymanie funkcji, 􀃠 zakaz zmniejszania powierzchni terenu,
      (...) 􀃠 zachowanie powierzchni biologicznie czynnej (PBC) minimum 70% na pozostałych
      terenach, z wyjątkiem: (...) - istniejących urządzonych terenów zieleni, na których wskaźnik PBC jest mniejszy niż 70%, gdzie dopuszcza się jego zachowanie bez możliwości pomniejszania; (...)
      􀃠 modernizację istniejącej i realizację nowej zabudowy związanej z funkcją terenu
      o charakterze architektury ogrodowej, przeznaczonej m.in. na funkcję usługową (np. kawiarnie, cukiernie), gospodarczą (np. oranżerie, cieplarnie), dekoracyjną (np. altany,
      pergole, groty) oraz komunikacyjną (np. schody, ścieżki, mostki), urządzenia wodne (np.
      fontanny, studnie, stawy), urządzenia związane z placami zabaw dla dzieci, urządzenia
      sportowe i rekreacyjne (np. boiska), a także obiekty pamiątkowe i ogrodzenia,
      􀃠 zachowanie, remont i przebudowę istniejących obiektów budowlanych, (...) "

      Wobec takich zapisow Studium na tym terenie nie jest mozliwe zaprojektowanie w planie miejscowym (ani oczywiscie późniejsza realizacja !) żadnej zabudowy mieszkaniowej wielorodzinnej, nawet jesli ostatnio wskaźnik powierzchni biologicznie czynnej jest ustalony na min. 70 %. Na tych pozostałych max. 30 % terenu można bowiem projektowac wyłącznie zabudowę i zagospodarowanie zgodne z powyższym wyliczeniem Studium. Zastanawiające i niepokojące jest to, że dr Domaradzki - gł. projektant planu zasłania się (broniąc zabudowy pierzejowej wzdłuż ul. Rozbrat także na tym jej odcinku, gdzie Studium okresla teren ZP1) wyjasnieniem, iż jest to dopiero koncepcja planu, oraz możliwością "negocjacji" i koniecznością osiągnięcia kompromisu ! Takie zapisy Studium jak zacytowane powyżej nie są dopuszczone nawet w fazie kocpecji planu, ani negocjowalne w celu osiągnięcia jakiegoś "kompromisu". Powinien o tym wiedziec także inny cytowany urbanista - Jan Rutkiewicz i cała przywołana przez niego Miejska Komisja Urbanistyczno- Architektoniczna. Nie powinna ona "wstępnie aprobowac" zabudowy w tym rejonie nawet w fazie koncepcji, gdyż jest ona niezgodna ze Studium ! Takie wypowiedzi kolegów urbanistów (o ile zostały rzetelnie zacytowane w tym artykule !) pozwalają podawac w wątpliwośc ich profesjonalizm i obiektywizm ! Jeśli zaś zostały niedokładnie zacytowane przez autora tekstu, to ci urbanści powinni żadac odpowiedniego sprostowania... Ucziwośc i etyka zawodowa wymagała by co najmniej wyjaśnienia, że sporządzenie i uchwalenie planu miejscowego z ustaleniami dopuszczającymi zabudowę mieszkaniową wielorodzinną na tym odcinku ul. Rozbrat po jego wschodniej stronie wymaga uprzedniego wprowadzenia zmian do Studium, a takowe nie zostały nawet rozpoczęte.
    • Gość: urbanista co tu sie szykuje ? IP: *.aster.pl 09.04.11, 19:42
      Zadałem sobie trud i przestudiowałem wykaz wniosków wniesionych do tego planu i sposób ich rozpatrzenia przez Prezydent Miasta (w trybie ustalonym przepisami ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrznnym). Otóż wniesiono kilka wniosków z b. dużą ilością podpisów wnioskujących o zachowanie dotychczasowej funkcji tego terenu jako ZP1 w zgodności z zapisami Studium itp. itd. Zastanawiąjące jednak jest, że pomimo iż wnioskodawcy odwołali sią do odnośnych zapisów Studium w tabeli o sposobie rozpatrzenia takich wniosków stwierdza się kilkakrotnie, że [wniosek został] "Przyjęty do przeanalizowania i ewentualnego wykorzystania przez Projektanta w trakcie prac nad projektem planu". Pomimo zgodnosci takich wniosków z zapisem Studium projektant planu tak je analizował, że ich "ewentualnie" nie wykorzystał w trakcie prac nad projektem planu... Został też złozony b. obszerny wniosek dot. tego terenu przez spółkę SZARA INWEST, w ktory ten wnioskodawca domaga się m. in.: 1) Przeznaczenia całej nieruchomości pod zabudowę mieszkaniową wielorodzinną (2 budynki przedzielone przedłużeniem ul. Koźmińskiej), z towarzyszącymi usługami (w parterze budynków) i parkingami podziemnymi.
      2) Ustalenia wysokości budynków od poziomu gruntu do najwyższego punktu budynku na max 31 m n.p.t. tj. max IX kondygnacji naziemnych; bez określenia ilości kondygnacji podziemnych (garażowych) jako wynikających z możliwości geotechnicznych gruntu oraz bilansu parkingowego.
      3) Ustalenie powierzchni zabudowy na max 70% powierzchni działki budowlanej, a wskaźnika intensywności zabudowy - na max 7,0.
      (...) W przypadku, gdyby przyjęcie wnioskowanych ustaleń planistycznych było niemożliwe z uwagi na zapisy uchwały LXXXI 1/2746/2006 Rady M. St. Warszawy z dnia 10 października 2006 r. w przedmiocie studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego m.st.Warszawy Zarząd Spółki składa alternatywny wniosek o wyłączenie działek nr 14/11 i 14/12 z obrębu 5-06-06, położonych przy ulicach Rozbrat/ Szara/Czerniakowska z obszaru objętego projektem miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego rejonu Powiśla Południowego."
      Charakterystyczny jest jednak sposób rozpatrzenia tego wniosku przez P. Prezydent (jakże odmienny od b. wielu wniosków składanych do innych planów, które były niezgodne z zapisami Studium - takie wnioski są zwykle odrzucane, właśnie jako niezgodne ze Studium !). Tym razem jednak P. Prezydent zadecydowała, że: "Ewentualne uwzględnienie będzie mogło nastąpić po szczegółowych analizach w trakcie prac nad projektem planu." Ktoś, kto podsunął P. Prezydent wniosek tak rozpatrzony z takim uzasadnieniem (bo przeciez to nie P. Prezydent osobiscie redaguje tego typu teksty !) nadużył jej zaufania, gdyż obiecał coś, co nie jest możliwe - zgodnie z przepisami ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym ! Nawet najbardziej szczegółowe analizy w trakcie prac nad projektem planu nie mogą bowiem doprowadzic do wniosku o tym, że żądanie zabudowania terenu zieleni urządzonej - okreslonego w Studium jako ZP 1 - zabudową mieszkaniową wielorodziną na ok. 70 % takiego terenu może byc "ewentualnie" uwzględnione ! Jednak projektant planu skwapliwie skorzystał z tego wątpliwego uzsadnienia i uwzględnił ten jednostkowy wiosek a zignorował liczne wnioski o znacznie mocniejszej podstawie prawnej - zgodne ze Studium ! Do tego koledzy projektanta z Miejskiej Komisji Urbanistyczno - Architektonicznej zdaniem urbanisty Jana Rutkiewicza - zaakceptowali takie działanie !
      Co tu się szykuje ? Może wyłączenie tego terenu z planu miejscowego ?- o co alternatywnie wnioskuje SZARA INVEST (uwaga ! -precedensy już były !) najwyraźniej świadoma o jego niezgodności z zapisami Studium i niepewna przychylnosci P. Prezydent i projektanta planu co do pozytywnego rozpatrzenia podstawowej wersji wniosku ...
    • sibeliuss Re: Deweloper górą: kamienica zamiast placu zabaw 09.04.11, 19:47
      wswxxx napisał:

      > Tam aż się prosi o nową pierzejową zabudowę. Nie ma co ulegać manii walki o każdy kawałek trawnika.
      --
      Dokładnie tak. Dorodne drzewa? Przecież na tym gruzie rosną anemiczne patyki, nawet trawa nie chce rosnąć. Jestem za odtworzeniem zabudowy, może to ożywi ten rejon.
      • Gość: gość Re: Deweloper górą: kamienica zamiast placu zabaw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.11, 22:18
        ozywi??? komus brakuje tloku, halasu i smrodu?
        • sibeliuss Re: Deweloper górą: kamienica zamiast placu zabaw 11.04.11, 11:23
          Gość portalu: gość napisał(a):

          > ozywi??? komus brakuje tloku, halasu i smrodu?

          To jest środek miasta, masz potrzebę drzew wyprowadź się na prowincję.
          • 0to Re: Deweloper górą: kamienica zamiast placu zabaw 12.04.11, 16:10
            sibeliuss napisał:
            > To jest środek miasta, masz potrzebę drzew wyprowadź się na prowincję.

            Może Ty się wyprowadź w okolice kopalni do familioków, będziesz miał wymarzone miejsce, takie jakie lubisz, Warszawa niech zostanie w miarę możliwości zielona.
    • Gość: urbanista tylko krowa nie zmienia poglądów IP: *.aster.pl 09.04.11, 20:12
      Pomimo że powszechnie akceptowalną (wśród urbanistów) zasadą planowania przestrzennego jest zasada "ciągłości" w planowaniu, polegająca na nie zmienianiu bez wyraźnej potrzeby wykształconych elementów struktury funkcjonalno przestrzennej, to urbanista Jan Rutkiewicz najwyraźniej o niej zapomniał, a postanowił wykazac, że nie jest "przysłowiową" krową.
      "- Zajmowaliśmy się nim [tj. projektem planu] na posiedzeniu miejskiej komisji urbanistyczno-architektonicznej - relacjonuje urbanista Jan Rutkiewicz. - Projektanci z firmy Dawos zaproponowali, by przeznaczyć pod zabudowę teren od Rozbratu do przedłużenia ul. Koźmińskiej, czyli ten, na którym dziś znajduje się boisko. Przedszkole i zieleń na jego tyłach pozostałyby na miejscu. Wstępnie zaaprobowaliśmy ten pomysł."
      Sięgnijmy zatem do planu ogólnego zagospodarowania przestrzennego Dzielnicy Warszawa - Śródmieście sporządzonego i uchwalonego, gdy onże Jan Rutkiewicz był jej burmistrzem Był także wspólautorem tego planu !). Plan ten niestety utracił moc 31 grudnia 2003 r., ale był jednym z materiałow "wejściowych" do projektowania Studium Warszawy - zgodnie ze wspomniana "zasadą ciągłości w planowaniu przestrznnym". Omawiany teren położony jest w granicach zespołu terenów oznaczonych jest na rysunku planu jako UM2/SF/19, a w tekście planu odnosne ustalenia to: a)[charakterystyka istniejącego zagospodarowania] teren Parku im. Marszałka Rydza Śmigłego, ogród jordanowski, objęta ochroną kamienica przy ul. Czerniakowskiej; b) [wymagane przeznaczenie kierunkowe terenu] zieleń parkowa, ogród jordanowski (ew. z przedszkolem), kamienica; obszar chronionego układu terenów otwartych (zakaz lokalizacji obiektów kubaturowych nie związanych z podstawowymi funkcjami terenu; wymagana ochrona i zwiększenie intensywności pokrycia terenów zielenią parkową);
      c) [wiodąca funkcja terenu...] ZP-OJ (M) -a, tj. park, zieleń - ogrody jordanowskie, adaptowana funkcja mieszkaniowa [tj. owa chroniona kamienica przy ul. Czerniakowskiej]."
      Tak więc urbanista Jan Rutkiewicz wykazał dowodnie, iż krową nie jest, bo wyraźnie zmienił pogląd co do sposobu zagospodarowania tego terenu - od zakazu lokalizacji na nim obiektów kubaturowych nie związanych z podstawową jego funkcją, tj. parkiem i ogrodem jordanowskim do akceptacji "wstępnego zaaprobowania" pomysłu jego zabudowy mieszkaniówka wielorodzinną ! A może po prostu już zapomniał o tym, co swego czasu ustalił w planie dzielnicy, którą zarządzał ? Ktora wersja jest prawdziwa, inżynierze Rutkiewicz ?


    • Gość: urbanista warszawska MKU-A za zabudową ogródka IP: *.aster.pl 09.04.11, 20:29
      ... jordanowskiego przy ul. Rozbrat ...
      O ile do końca prawdziwe jest stwierdzenie urbanisty Jana Rutkiewicza o wstępnym zaaprobowaniu koncepcji zabudowy pierzejowej tego terenu i o ile jest ono rzetelnie przekazane przez autora artykułu, z zastrzeżeniem, że nie wiadomo kto ze składu Miejskiej Komisji Urbanistyczno - Architektonicznej "wstępnie zaaprobował" zabudowę tego terenu, warto znac skład MKU-A, zwłaszcza dlatego iż wielu jej członków często publicznie wypowiada się za rozwiązaniami planistycznymi odmiennymi niż te "wstępnie zaaprobowane"...
      "Zarządzenie Nr 4136/2010 Prezydenta Miasta Stołecznego Warszawy
      z dnia 28 stycznia 2010 roku w sprawie powołania członków Miejskiej Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej. (...) zarządzam co następuje:
      § 1
      Powołuje się do składu Miejskiej Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej następujących członków:
      1. Andrzej Chołdzyński - architekt
      2. dr Aleksander Chylak - architekt - urbanista, pracownik Wydziału Architektury PW; przewodniczący MKU-A
      3. Dariusz Hyc - architekt, pracownik WA PW; wiceprezes Oddziału Warszawskiego SARP ds. twórczości
      4. prof. Lech Kłosiewicz - architekt - wykładowca WA PW
      5. Marek Sawicki - architekt - urbanista, pracownik s-ki DAWOS, wsółprojektan planu Powiśla
      6. dr Tomasz Sławiński - architekt - urbanista; prezes Oddziału Warszawskiego Towarzystawa Urbanistow Polskich
      7. dr Magdalena Staniszkis - architekt - urbanista; pracownik WA PW
      8. prof. Wojciech Suchorzewski - specjalista ds. kominikacji, wykładowca PW
      9. Marek Szeniawski - architekt krajobrazu; sekretarz OW SARP
      10. dr Jacek Szerszeń - architekt - urbanista; pracownik WA PW
      11. Jolanta Urbanowska - architekt - urbanista, dyrektor miejskiej pracowni planowania przestrzennego
      12. Jakub Wacławek - architekt; prezes OW SARP
      • Gość: P.S. Re: warszawska MKU-A za zabudową ogródka IP: *.adsl.inetia.pl 09.04.11, 21:23
        drogi urbanisto
        dobrze by bylo, gdyby mogl Pan przybyc na poniedzialkowe (11.04) posiedzenie Komisji Ladu Przestrzennego Gm. Srodmiescie - godz. 17:00, Nowogrodzka 43, Sala Rady - wszystkie wskazane przez Pana rzeczowe argumenty przydadza sie w dyskusji
        • Gość: urbanista Re: posiedzenie Komisji Rady Dzielnicy IP: *.aster.pl 09.04.11, 21:56
          Dziękuję za zaproszenie, ale to niestety niemozliwe: mam w tym czasie inne wczesniej zaciągnięte zobowiązania, z których muszę się wywiązac ... ale to co mógłbym podczas tego posiedzenia powiedziec, już napisałem w tym wątku. Można to przecież wykorzystac ...
          • Gość: P.S. Re: posiedzenie Komisji Rady Dzielnicy IP: *.adsl.inetia.pl 09.04.11, 23:03
            w takim razie wykorzystamy! pozdrawiam i zapraszam do przylaczenia sie do nas na:
            www.facebook.com/#!/pages/Ratujmy-Park-na-Powi%C5%9Blu/137250202985285
            • Gość: urbanista Re: facebook IP: *.aster.pl 10.04.11, 00:07
              Przykro mi, ale to wykluczone - z zasady nie uczestniczę w ŻADNYCH portalach społecznościowych typu facebook, nasza klasa itp. - zbyt cenię sobie swoją prywatnosc...
        • nottrue Re: warszawska MKU-A za zabudową ogródka 12.04.11, 09:30
          @urbanista: czy moge prosic o kontakt na priv (mail gazetowy)? mam pytanie odnosnie jednego z poruszanych watkow
    • Gość: tim Deweloper górą: kamienica zamiast placu zabaw IP: *.dynamic.chello.pl 10.04.11, 02:03
      Park za parkiem w poblizu a patalachy dra mordy o dziure miedzy budynkami. Zgroza.
    • Gość: Mieszkanka Powiśla Deweloper górą: kamienica zamiast placu zabaw IP: *.bb.netvision.net.il 10.04.11, 16:10
      Znowu ktoś dostał łapówę, więc po co zostawiać Ogródki Jordanowskie - to był zanim ktoś sobie zmienił na plac zabaw! Można wybudować nowe budynki, na 100% Powiśle straci na wartości, zostanie pustynią betonową.
      A co z powodziami? Już nie są w Warszawie potrzebne drzewa? Tereny zielone? Do kolejnej powodzi? Kiedy otworzą się usta wszystkich nie wycinajmy drzew!
      A gdzie są te oszołomy od Zielonych??????? Chcą na Powiślu wyciąć stare, pełnowartościowe drzewa! Nikt ich też nie broni?
    • Gość: gocha Deweloper górą: kamienica zamiast placu zabaw IP: *.aster.pl 10.04.11, 19:09
      Za wszystko trzeba podziękować Ratuszowi z HGW na czele. Za rzędów Walcowej Warszawa staje się betonową postynią.Oddaje Deweloperom każdy kawałek zieleni. Co tam mieszkańcy i ich potrzeby. Biznes, to biznes. Pozwala niszczyć piekny rezerwat przyrody, jakim jest Jeziorko Czerniakowskie, to co tam jakiś ogródek Jordanowski lub plac zabaw dla dzieci.
    • Gość: Pan z Czyżniany Deweloper górą: kamienica zamiast placu zabaw IP: *.play-internet.pl 16.05.11, 23:33
      Mieszkałem na Górnośląskiej 17/19 i moja córeczka uwielbiała ten "Jordanek", zresztą też lubiłem tam chodzić. A budowanie tam nowego bloku to jeszcze więcej samochodów na chodnikach i nowobogackich ze słomą w butach

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka