Dodaj do ulubionych

O Merkurym :-(

22.07.05, 09:04
Kilka słów na temat Merkurego, a właściwie na temat jego "mieszkańców". O
kim, a właściwie o czym mowa – o prusakach. Praktycznie zawsze można było w
samie spożywczym Merkurego napotkać pojedyncze prusaki, ale teraz jest ich w
sklepie, zatrzęsienie. Jest to z pewnością związane z remontem budynku, w
którym mieści się sklep, ale sam spożywczak niestety nie jest remontowany jak
na razie. Remontu nie było tu od wielu lat, Merkury, zarówno część spożywcza
jak i przemysłowa, to swoista enklawa lat 70-tych ubiegłego wieku w centrum
Żoliborza. Generalny remont jest tu konieczny !!!
Ale wracając do tematu zasadniczego, naprawdę trzeba się bardzo starać, żeby
nie poślizgnąć się na maszerujących dziarsko prusakach. Warto dodać, że mocno
rozrośniętych i dorodnych sztukach. Kręcą się zwłaszcza w okolicach stoisk z
wędlinami i serami. Kilka z nich nerwowo dobijało się do lodówki z wędlinami
a dwa inne zwycięsko maszerowały po białym serze w lodówce w nabiałem.
Zatrudnione panie bezradnie rozkładają ręce, ciekawe co na to Sanepid. Chyba
bardzo dawno nie wizytował tego sklepu. A szkoda.
Obserwuj wątek
    • Gość: aniam Re: O Merkurym :-( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 12:16
      Zakupy w Merkurym robię od lat. To prawda, że jest trochę jak skansen ale
      prusaka jeszcze w nim nie spotkałam. Może miałam szczęście albo go brak. Myślę,
      że po wyremontowaniu elewacji zajmą się też samem ( przymiarki robią już chyba
      od 2 lat ). Słyszałam że mają połączyć sam z częścią przemysłową. Tylko te
      ciuchy........ . Moda zatrzymała się chyba w latach 80-tych. Jak będziecie się
      wybierać na bal przebierańców to tylko Merkury!
      • jota.40 Re: O Merkurym :-( 22.07.05, 15:39
        Ja tam zakupy spożywcze robiłam raczej rzadko, prusaka istotnie nie widziałam,
        teraz może się wyroiły - wcale by mnie to nie zdziwiło. Istotnie, mam wrażenie,
        że jest tam jakoś niechlujnie. Natomiast muszę się przyznać, że kochałam
        szczerze ten dział przemysłowy na dole - ileż tam było różności! Klamerki do
        bielizny, szklanki, talerzyki, doniczki, rondelki i bańki na mleko! Gdzie teraz
        można kupić taką bańkę? I menażki! Takie piętrowe, do pakowania całego obiadu!
        Dziwne, tajemnicze przedmioty. Mogłam tam łazić godzinami, kupowałam zazwyczaj
        sitko, żarówę i serwetki... Trochę by mnie zmartwiło, gdyby całkiem zmienili
        wnętrze - mogłoby zdecydowanie być mniej przedpotopowe, ale niechby bańki zostały...
        • donkej Re: O Merkurym :-( 22.07.05, 16:03

          Pamiętacie wątek sprzed roku?
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=296&w=16858098&a=16892424
    • sparrow8 Re: O Merkurym :-( 22.07.05, 16:19
      A garnki różnego typu to tam nadal są, teraz na górze, bo dół nie działa.
      Niedrogie, zwłaszcza te emaliowane i chyba faktycznie nie do dostania gdzie
      indziej.
      • jovila Re: O Merkurym :-( 23.07.05, 21:57
        Uwielbiam "Merkurego"!!!Idąc np. na spacer często wstępuję do działu
        przemysłowego, można tam znaleźć przeciekawe rzeczy. Przyznam się Wam, że
        urządzamy tam sobie taką małą konkurecję, tzn. szukamy "króla kiczu", kilka razu
        udało mi się znaleźc tam ciekawostki, np.sztuczny kamień z pająkiem...cud miód i
        kilka różnych bubli.
        Dziś odkryłam tam nawet oryginalną chińską porcelanę:))
        Tam jest wszystko...SZWARC, MYDŁO i POWIDŁO
    • katmoso Re: O Merkurym :-( 22.07.05, 23:00
      wątek o Merkurym, ale chciałabym zauważyć, że Sam Żoliborski na Piaskach też ma
      podobny klimat. Podłoga nierówna, czasem łatwo sie pośliznąć. Po sklepie krążą
      panie w zimie odziane w góralskie serdaki. W ogóle dobre miejsce na
      przypomnienie sobie "dawnych czasów". tylko odkąd na malutkie zakupy wydalam
      ponad trzydzieści złotych (a zazwyczaj w innych sklepach kupuję te same
      produkty za niecałe 20) jakoś nie chce mi sie tam zachodzic i podziwiać tego
      skanseniku. :-)
      • asia_ba Sam Żoliborski 25.07.05, 09:39
        To prawda! W Żoliborskim można kupić mydło i powidło, klimat tam panuje jak w
        dawnych czasach. A jak chcesz coś sobie obejrzeć, przeczytać etykietkę lub tym
        podobne - to wspomniane już panie w jednej sekundzie zaczynają krążyć wokół
        ciebie i patrzeć ci na ręce... Zero dyskrecji... A ceny to rzeczywiście dużo
        droższe niż w innych sklepach.
        • roody102 Re: Sam Żoliborski 25.07.05, 09:56
          I ile taka cena kosztuje teraz? ;P
          • jota.40 Re: Sam Żoliborski 25.07.05, 11:15
            Te, perfekcjonista!...:D
            • Gość: achtung z. Re: SamŻol IP: *.acn.waw.pl 27.07.05, 00:49
              Ja widziałem. Pełzał pod gablotką w mięsnym. Trzasnąłem piąchą to spadł na piersi z kurczaka.
              Pani było przykro.

              Następnego dnia kupowałem żarcie dla psów. Podniosłem puszkę, okazało się, że była dziurawa i
              uwolniłem Zapach.
              • Gość: mikulasz Re: SamŻol IP: *.kosson.com 27.07.05, 10:14
                Znaczy się złego ducha uwolniłeś?
                • jota.40 Re: SamŻol 27.07.05, 10:29
                  Obawiam się, że Zapach to coś znacznie gorszego, niż zły duch... Rany boskie,
                  naprawdę strach tam kupować... Jak taki Zapach się przyczepi i do domu za
                  człowiekiem pójdzie?...
                  • sierzant.podsiadlik Re: SamŻol 27.07.05, 10:57
                    I trzeba mu będzie dać wikt i opierunek, a on szuja, nawet do czynszu się nie
                    dołoży...:-)))
                • Gość: achtung z. Re: Otchłań IP: *.acn.waw.pl 29.07.05, 02:04
                  To całkiem możliwe, że tam siedział jakiś Zły konserwowy, jakaś Pandora. Przecież niedługo potem
                  zaczęły się dziać te różne przypadki: w monopolowym wstawili szybę z cegieł (pewnie widzieliście),
                  Kasjerka zgubiła ząb (może znaleźliście?), no a sam Merkury opuścił rodzimą planetę -
                  zdjęto z niego wszystkie napisy (z pewnością zauważyliście).

                  A jeśli Merkury na Merkurego już nigdy nie wróci? Będzie się błąkał po otchłani bezdrożach
                  bezimienny, dopóki go Społem jakoś strasznie nie nazwie...
          • asia_ba Re: Sam Żoliborski 27.07.05, 11:04
            Ostatnio jak byłam to zdecydowanie dużo za dużo...
            A wpadka każdemu może się zdarzyć - żeby tylko językowa... ;-)
    • Gość: ska Re: O Merkurym :-( IP: 212.160.156.* 27.07.05, 11:16
      a ja do tej pory myślałam, że największy hardcore to mysz biegająca po pułkach
      z pieczywem w Krakusie na Zajączka :)
      • Gość: achtung z. Galeria Merkury. IP: *.acn.waw.pl 13.09.05, 16:44
        W sobotę było wieeeelkie otwaaaarcie (na poziomie majnus łan) i zamknięcie zarazem (poziom ziro się
        zwinął). Transparent zaprasza na tradycyjne polskie owady, może ktoś zwrócił uwagę.?
        • Gość: Grisza Pamietam otwarcie Merkurego IP: *.bb.online.no 13.09.05, 18:38
          musialo to byc jakos tak w 65-66.Tlum ludzi rzucil sie na zakupy i powybijano
          wszystkie szyby w drzwiach.Interwencja nsp. Milicji Obywatej ale wyjatkowo bez
          palowania bo to byl juz ten okres Gomuly kiedy zaczynalo brakowac towaru na
          polkach.A na otwarcie rzucili rozne towary.Nawet maslo nie tylko czerwone i
          niebieskie ale rowniez w zlotku.Tam nawet byl przez jakis czas dzial zamowien.A
          maja racje ci,ktorzy widza w Merkurym skansen.Dla mnie dzis przejawem tego jest
          obsluga,ktora zawsze byla mocno specjalna i swietnie pasowala do minionej epoki
          szczescia powszechnego.A chamstwo to bylo zawsze straszne ,bo wiele moich
          znajomych zupelnie Bogu ducha winnych dzieci wracalo z tego sklepu z placzem po
          osobistej rewizji.A karaluchy byly zawsze i nic sie widac nie zmienilo.Ja tam
          juz nie chodze z zasady a jak juz pojde to nigdy nie znajduje tego,co
          potrzebne.Pisze w zasadzie o samie spozywczym ale cala ta reszta towarowa tez
          nie lepsza,straszna tandeta.Przybytek nalezal do WSS Spolem.A byla to przeciez
          spoldzielnia wiec jestem ciekaw jak oni sie sprywatyzowali/prywatyzuja i kto na
          tym chapnal kaske.Pzdr.
          • donkej Re: Pamietam otwarcie Merkurego 13.09.05, 18:57

            To ja znowu robię reklamę - ale nie mogę się powstrzymać - takie to adekwatne...
            Popatrzcie na naszą stronę: www.zoliborz-bielany.pl, potem klik we "wspomnienia"
            i potem "Hala targowa na Żoliborzu" ... śliczny tekścik z 1938 roku o naszej
            znajomej...
            • garma Nie pamiętam otwarcia Merkurego 13.09.05, 21:39
              bo mieszkałam wtedy w zupełnie innej dzielnicy W-wy.
              Odkąd mieszkam na Żoliborzu, to byłam tylko kilka razy w Merkurym, ale wcale
              nie lubię tam chodzić ani tym bardziej przechadzać się w nim, bo jest tam
              zawsze duszno. Jedyne co mi się tam kilka razy zdarzyło kupić to domowe
              bambosze; w Hali Marymonckiej takich nie ma.
              • jota.40 Re: Nie pamiętam otwarcia Merkurego 14.09.05, 14:50
                W Hali w ogóle atmosfera jest, jak ta w Merkurym, czyli socrealistyczna - do
                kwadratu, o ile nie gorzej. Ptaszki fruwające sobie nad jedzonkiem, robactwo,
                duchota, brak klimatyzacji - co tam się dzieje!!... Mam wrażenie, że ta budowa
                stacji - i totalny bajzel wokół - wszystko to jeszcze wzmogło jakiś obrzydliwy,
                slumsowaty charakter tego miejsca i okolic. Ci handlarze w kurzu, brr!
                Dziś po raz pierwszy od niepamiętnych czasów weszłam na piętro - szkoda gadać...
                Kto to w ogóle kupuje??... Duszno, drogo i smrodliwie.
                Ja też przeczytałam ten tekścik na www.żoliborz-bielany i łezka mi się w oku
                zakręciła... Jak to mogła być piękna hala targowa! Koniec budowy przewidziano na
                zimę 1939...
                • faun Re: Nie pamiętam otwarcia Merkurego 14.09.05, 14:55
                  Jota.40 napisala: "W Hali w ogóle atmosfera jest, jak ta w Merkurym, czyli
                  socrealistyczna"

                  Nie mylmy socrealizmu z realnym socjalizmem!
                  • Gość: achtung nocnik IP: *.acn.waw.pl 22.09.05, 12:46
                    Czy to prawda, że na pozomie ziro ma być nocny? Jeśli tak to szykuje się niezły odjazd... Szczególnie
                    dla mieszkańców Szajnochy!
                    • Gość: aniam Re: nocnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 08:26
                      no tak jeszcze nic nie wiadomo o nocnym a już się komuś nie podoba....jakie to
                      polskie.....
                      • Gość: achtung Re: nocnik IP: *.acn.waw.pl 25.09.05, 15:56
                        Jeszcze nie wiadomo, że komukolwiek cokolwiek się podoba lub nie podoba, a już się komuś to
                        zdecydowanie nie podoba... jakie to głupie.. :)
                        • Gość: aniam Re: nocnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.05, 17:45
                          a dlaczego głupie?
          • koszatek Re: Pamietam otwarcie Merkurego 23.09.05, 04:53
            Ten WSS ma swoją skromną stronkę:
            www.wss.buknet.pl/
            wykonaną zresztą przez firmę w której kiedyś pracowałem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka