kociak40
09.02.14, 21:02
Czy nie lepiej postąpić asekuracyjnie i do żadnego Boga się nie modlić?
Jest kilka wielkich religii, każda ma swojego Boga, swoje święte księgi, swoje objawienia.
Zachodzi wielkie prawdopodobieństwo pomyłki z wyborem Boga, a nawet pewnością czy w ogóle jest. Być dobrym, mądrym, wykształconym i szlachetnym człowiekiem, dającym przykład pozytywnego postępowania dla innych ludzi jest zawsze godne pochwały i tak od innych ludzi i od Boga jeśli jest. Dobro przekazywane innym zawsze zasługuje na nagrodę bez względu na kolor skóry, płeć czy światopogląd. Jeżeli Bóg tak ceni dobro w człowieku, to nie może być tak małostkowy aby więcej wynagrodzić złodzieja, przestępcę czy bandytę, modlącego się do Niego. Dla każdego człowieka na świecie, doznane przez niego dobro od innego człowieka, nie ma żadnej wartość religii wyznawanej przez niego. Jak dla przykładu, ktoś z narażeniem własnego życia uratuje nas z opresji, nie ma żadnego znaczenia dla nas w jakiego Boga wierzy. Liczy się jego dobro jakie nam okazał. Dlaczego Bóg miałby dobro ludzkie oceniać przez własną próżność?