Dodaj do ulubionych

Przemiany w Polsce

03.06.05, 13:09
www.apologetyka.katolik.net.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1004&Itemid=62

Ciekawy artykul do poczytania , komentowania.
Powstaja wspolnoty ktore szukaja swojego miejsca, prawa do bytu.
Rozne kregi roznie to widza , dla jednych to negatywne dla innych pozytywne
przemiany.
Obserwuj wątek
    • jomswiking Re: Przemiany w Polsce 03.06.05, 17:54
      I bardzo dobrze, ze powstaja - moim zdaniem.
      Powiedzmy sobie szczerze, ze coraz wiecej ludzi wierzacych w chrzescijanskiego
      Boga odwraca sie od Kosciola. Moj zmarly wuj [pokoj jego duchowi] mawial
      tak: 'Ja w Boga wierze, ale tym czarnym diablom nie wierze'.
      Biblia - bedaca podstawa wiary chrzescijanskiej - daje ogromnie duze mozliwosci
      interpretacji i nigdzie nie jest powiedziane, ze akurat Kosciol interpretuje
      slowa w niej zawarte prawidlowo. Szczegolnie ciezko sie z Kosciolem zgodzic,
      gdy widzi sie co porabiaja jego kaplani. W koncu do ludzi dochodzi najwieksza
      prawda z Kosciolem zwiazana, a mianowicie to, ze Bog jest nie tylko w Kosciele,
      ale WSZEDZIE, ze mozna zyc w zgodzie z Chrystusem i jego nauka nie
      przekraczajac nigdy progu jego [podobno!] swiatyni.
      Wszak w Biblii jest opowiesc o tym, jak Chrystus poprawial i nauczal 'medrcow'
      w swiatyni. Osobiscie sadze, ze dzis, gdyby zobaczyl do czego jego nauki
      doprowadzily siadl by i gorzko zaplakal.
      Mnie raduje fakt, ze rola Kosciola niknie niemalze w oczach, bo czas skonczyc z
      wymyslami klechow, ktorzy za wyslannikow Boga sie podaja, a tak naprawde to
      niejednokrotnie okrucienstwem, nienawiscia i ogolnym zlem w swoich uczynkach i
      slowach satanistow przewyzszaja.
      Kosciol zniszczyl sam siebie. Szkoda tylko, ze ludzie dopiero teraz do tego
      dochodza. Wielka szkoda.
      MIR!
      • nik82 Re: Przemiany w Polsce 06.06.05, 17:19
        Znowu rozbijamy sie o pojecie Kosciola.
        Ja uwazam ze ta roznorodnosc wspolnot powoduje ze Kosciol w polsce wzrasta.
        • agi_go Re: Przemiany w Polsce 06.06.05, 21:06

          Trudno tu ocenic kto ma racje. z jednej strony rozlamy nie sa dobre, z drugiej
          strony nie wiem jakie byly tam sprawy, nalezaloby posluchac co te nowe
          wspolnoty maja do powiedzenia.
        • jomswiking Re: Przemiany w Polsce 07.06.05, 12:50
          Zgadzam sie, ze Kosciol - jako wspolnota - wzrasta. Waznym jest, ze Kosciol -
          instytucja - pada.
          Jestem pelen szacunku dla PRAWDZIWYCH chrzescijan - i zawsze to powtarzam, ale
          nie cierpie Kosciola zinstytucjonalizowanego.
          Moje pojecie jest takie, jak w ppewnej [ulubionej przeze mnie poniekad]
          ksiazce, a mianowicie F.G.Bengtsson "Rudy Orm". Jeden z bohaterow powiedzial
          tam takie zdanie:
          'Zawsze powtarzalem, ze kaplani sa przede wszystkim po to, zeby sie miedzy soba
          klocic'
          I calkowicie sie z tym zgadzam.
          MIR!
          • bala4 Re: Przemiany w Polsce 08.06.05, 15:34
            Myslę że te przemiany biorą się trochę z buntu przeciwko skostniałemu
            kościołowi. Ale czy na buncie może wyrosnąć coś dobrego.
            Myślę że większość z nich skończy jako sekciarze i po czasie sami się rozpadną
            na mniejsze grupy.
            Jedno dobre co w tym widzę, to to że zmusi to kosciół katolicki do przemyśleń.
            • jomswiking Re: Przemiany w Polsce 08.06.05, 21:13
              > Jedno dobre co w tym widzę, to to że zmusi to kosciół katolicki do
              przemyśleń.
              Nawet jesli, to i tak niewiele to zmieni. Upadek Kosciola w Poslce trwa juz nie
              od wczoraj ale od ladnych paru, jesli nie parunastu lat. A na swiecie nawet od
              kilkudziesieciu. Stalismy sie spoleczenstwem hedonistycznym, a hedonizm przeczy
              nauce kosciola i stad jest jak jest. W kazdym razie jesli Kosciol jeszcze nie
              zastanowil sie nad swoim postepowaniem - a jak widzimy, jednak tego nie zrobil -
              to juz nigdy sie to nie uda. Owszem - sa kaplani, ktorzy widza, ze reforma
              Kosciola jest KONIECZNA, by zachowal on 'twarz' i staja sie bardziej 'ludzcy',
              bardziej zyciowi, ale to - niestety - tylko niektorzy.
              Kiedy uslyszalem, ze nowy 'papa' - Benedykt - jest konserwatysta moja pierwsza
              mysl brzmiala: 'No to Kosciol lezy'. Kosciol MUSI sie POWAZNIE zreformowac, aby
              przetrwac.
              Przede wszystkim, biorac pod uwage podstawowe tematy wiekszosci dysput o
              spoleczenstwie, Kosciol MUSI uznac homoseksualizm i MUSI dopuscic kobiety do
              kaplanstwa. Bez tego ani rusz. Zas w Polsce Kosciol MUSI sie odseparowac od
              polityki. MUSI, bo na to najbardziej ludzie narzekaja.
              Wlasnie! Nie pojmuje dlaczego ksieza nie sluchaja ludzi. Skonczyly sie juz
              dawno czsy, kiedy to klecha tworzyl swiadomosc spoleczenstwa. Ludzie juz dawno
              nauczyli sie myslec po swojemu i miec wlasne poglady, a do wielu klechow to
              jakos nie dociera... Ech...
              MIR!
              • 1jacek Re: Przemiany w Polsce 10.06.05, 22:25
                jomswiking napisał:

                > Kiedy uslyszalem, ze nowy 'papa' - Benedykt - jest konserwatysta moja pierwsza
                > mysl brzmiala: 'No to Kosciol lezy'.

                Ja podobnie... normalnie, osly osly do kwadratu. Kardynalowie wybierajac papieza
                chcieli, azeby dostosowal on spoleczenstwo do klimatu kosciola, nie zas na odwrot.

                > Wlasnie! Nie pojmuje dlaczego ksieza nie sluchaja ludzi. Skonczyly sie juz
                > dawno czsy, kiedy to klecha tworzyl swiadomosc spoleczenstwa. Ludzie juz dawno
                > nauczyli sie myslec po swojemu i miec wlasne poglady, a do wielu klechow to
                > jakos nie dociera... Ech...

                Kosciol POWSTAL na takich wlasnie zalozeniach - papiez najwyzsza istota zaraz po
                Bogu, nieomylny, niepodlegly, a instytucja koscielna z woli Boga powstala... no
                i teraz jak to zmienia, to tak jakgdyby obrocili swoje podwaliny w pyl. Kiedys
                bylo tak, ze to kosciol dyktowal, nakazywal i zmienial cala Europe. Dzisiaj, no
                coz, wola zginac niz zaprzestac tej tradycji. Wolna wola smile
                • nik82 Ciepły kwiecień, zimny maj 13.06.05, 11:03
                  polityka.onet.pl/162,1230990,1,0,2506-2005-22,artykul.html
                  Ciekawy artykul, podaje link zanim zniknie ze strony.

                  Mysle ze swiadomosc, wiara i narodowosc jest w nas gleboko zakorzeniona.
                  A to ze myslimy innaczej to nie znaczy ze jestesmy "glupi" to ze inni mysla
                  inaczej nie swiadczy ze sa "glupi". Artykul patrzy troche glebiej.
    • ell.a Re: Przemiany w Polsce 16.06.05, 12:53
      nik82 napisał:

      > www.apologetyka.katolik.net.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1004&Itemid=62
      >
      > Ciekawy artykul do poczytania , komentowania.
      > Powstaja wspolnoty ktore szukaja swojego miejsca, prawa do bytu.
      > Rozne kregi roznie to widza , dla jednych to negatywne dla innych pozytywne
      > przemiany.

      Nieco przerażająca rzeczywistość.
      Wynika to moim zdaniem z pychy. Jakoś dziwnie się składa, że to najczęściej
      facetom w pewnym momencie zaczyna się wydawać, że wiedzą lepiej. Taka skaza.

      Kiedyś pewien mądry ksiądz na kongresie odnowowym wygłosił katechezę, w ktorej
      mówił o drodze wzrostu chrześcijańskiego. Otóż droga taka przebiega od
      nawrócenia poprzez długoletnie oczyszczenie do oświecenia/poznania z różnego
      rodzaju darami charyzmatycznymi i na końcu kontemplacji/zjednoczenia z Bogiem.
      Porównał to do budowli zwieńczonej kopułą. Stwierdził, że charyzmatycy często
      wchodzą w stan poznania bez gruntownego nawrócenia i oczyszczenia. Tym samym
      kopuła nie ma solidnych podstaw. A konsekwencją jest często pycha a bywa, że i
      upadek.
      Zgadzam się z tym obrazem. Z braku solidnej formacji powstaja rozłamy.
      Poza tym ludzie często nie akceptując etyki seksualnej Kościoła dorabiają sobie
      ideologię, która ich zwolni z wymagań a pozwoli pozostac chrześcijanami.
      Poza tym Odnowa się zestarzała demograficznie i wspólnoty parafialne stały się
      czasem mało atrakcyjne dla młodych. Jeżeli do tego nie prowadzili życia
      sakramentalnego a z powdu pychy nie chcieli uznać racji proboszczów to droga
      odwrotu stała się kusząca.
      Tak czy owak nowe ruchy i wspólnoty są potrzebne ale w Kościele. Bez
      sakramentów ich przyszłość jest raczej nie za ciekawa. Raczej nie przetrwają
      długo a dołączą do której z większych wspólnot protestanckich.
      Pozdrawiam
      • alkoo3 Re: Przemiany w Polsce 16.06.05, 16:15
        > Wynika to moim zdaniem z pychy. Jakoś dziwnie się składa, że to najczęściej
        > facetom w pewnym momencie zaczyna się wydawać, że wiedzą lepiej. Taka skaza.
        >

        Droga siostro,
        nie wiem czy wiesz ale ksieza to najczesciej tez faceci - i tez z taka sama
        skaza.
        A nawet nasz sad nie wydaje wyroku obu ston nie wysluchawszy.
        Ja jako ze nie moglem sie identyfikowac z nauka i praktyka KK zdecydowalem sie
        go opuscic.
        Kocham dalej Boga i jemu sluze ale juz w innej wspolnocie.
        I przez to nikogo nie zdradzilem - to jest moja droga ktora ide szukajac prawdy
        Biblijnej.
        Osobiscie widze to jako ubogacenie zycia wiary w Polsce.
        Mentalosc typu jak on mogl nas opuscic, nas jedynych i prawdziwych uwazam ze
        sekciarska.
        Zauwaz ci ktorzy zbudowali nowe wspolnoty sluza Bogu i ludziom, robia wiele
        dobrego a wiec blogoslaw ich.
        • ell.a Re: Przemiany w Polsce 17.06.05, 08:53
          alkoo3 napisał:

          > > Wynika to moim zdaniem z pychy. Jakoś dziwnie się składa, że to najczęści
          > ej
          > > facetom w pewnym momencie zaczyna się wydawać, że wiedzą lepiej. Taka ska
          > za.
          > >
          >
          > Droga siostro,> nie wiem czy wiesz ale ksieza to najczesciej tez faceci - i
          tez z taka sama > skaza.

          Tak bywa rzeczywiście i częściowo z tego powodu powstają rozłamy, że każdy
          facio uważa, że ma rację nawet jak jej nie ma. Ale w przeciwieństwie do
          zbuntowanych faciów księża prezentują głównie naukę Kościoła, który trwa prawie
          2000 lat.

          > A nawet nasz sad nie wydaje wyroku obu ston nie wysluchawszy.
          > Ja jako ze nie moglem sie identyfikowac z nauka i praktyka KK zdecydowalem
          sie > go opuscic.
          Dlaczego nie mogłeś się identyfikować?

          > Kocham dalej Boga i jemu sluze ale juz w innej wspolnocie.
          Kochasz Boga czy swoje wygody?

          > I przez to nikogo nie zdradzilem - to jest moja droga ktora ide szukajac
          prawdy> > Biblijnej.
          Jakie prezentujesz wykształcenie w biblistyce? Znasz języki oryginalne oraz
          rzeczywistość Ziemi Świętej? Co wiesz o egzegezie i innych naukach biblijnych?
          Poza tym, jak to nie zdradziłeś? Nie pamiętasz co przyrzekałeś na bierzmowaniu?
          Ale jeśli nie byłeś bierzmowany to sory.

          > Osobiscie widze to jako ubogacenie zycia wiary w Polsce.
          > Mentalosc typu jak on mogl nas opuscic, nas jedynych i prawdziwych uwazam ze
          > sekciarska.
          Tak to już jest, że jak opóściłeś wspólnotę to postrzegasz ją jako sekciarską.

          > Zauwaz ci ktorzy zbudowali nowe wspolnoty sluza Bogu i ludziom, robia wiele
          > dobrego a wiec blogoslaw ich.
          Co dobrego na przykład robią czego nie robi Kościół?
          Pozdrawiam
          • alkoo3 Re: Przemiany w Polsce 17.06.05, 10:30
            > Ale w przeciwieństwie do zbuntowanych faciów księża prezentują głównie naukę
            > Kościoła.

            Powtarzam ksieza to tez faceci.
            Co oczywiscie ma pewien wplyw na sposob ich dzialania jako ksiezy, biskupow i
            papiezy.
            Nie pozbawiaj ich plci - to robi wlasnie wiele zdewocialych kobiet.

            > Dlaczego nie mogłeś się identyfikować?
            Dlatego ze jest ona w wielu punktach bez podstawy biblijne a czesto jej
            zaprzecza.
            > Kochasz Boga czy swoje wygody?
            Dziekuje, sugestje zrozumialem - Ci ktorzy nie chca byc w kosciele katolickim
            wybrali latwe zycie - no coz zyj dalej w mniemaniu ze jestes bohaterskim
            meczennikiem.

            > Jakie prezentujesz wykształcenie w biblistyce? Znasz języki oryginalne oraz
            > rzeczywistość Ziemi Świętej? Co wiesz o egzegezie i innych naukach biblijnych?
            > Ale jeśli nie byłeś bierzmowany to sory.
            Czyli aby wierzyc swiadomie trzeba znac grecki, aramejski i hebrajski -
            rozumiem ty znasz - stad twoja swiadoma wiara.
            A tak nawiasem mowiac sa swiadkowie Jehowy , Mormoni, i inni ktorzy spelniaja
            twoje warunki - jest ich wiara wobec tego prawdziwa ?
            > > Mentalosc typu jak on mogl nas opuscic, nas jedynych i prawdziwych uwazam
            > ze
            > > sekciarska.
            > Tak to już jest, że jak opóściłeś wspólnotę to postrzegasz ją jako
            sekciarską.
            Nie pisze ze KK jest sekciarski - pisze o pewnej mentalnosci ktora moga
            reprezentowac osoby w roznych kosciolach.
            > > Zauwaz ci ktorzy zbudowali nowe wspolnoty sluza Bogu i ludziom, robia wie
            > > le dobrego a wiec blogoslaw ich.
            > Co dobrego na przykład robią czego nie robi Kościół?
            Ja napisalem "robia wiele dobrego" ty dopisalas " czego nie robi KK"
            Jesli robi to chwala mu za to. A wiec ty tez mozesz powiedziec "jesli robia
            dobre rzeczy to chwala im za to"
            A ze te grupy sa aktywne w swoich srodowiskach - tego nie zaprzeczysz.
            Ze w stosunkt do swojej wielkosci wykazuja wielkie zaangazowanie wiary i
            spoleczne tego tez nie mozna nie dostrzec - chyba ze sie niechce.
            A w tym artykule - no coz dopuszczonotylko ksiezy do glosu.

            > Poza tym, jak to nie zdradziłeś? Nie pamiętasz co przyrzekałeś na
            > bierzmowaniu?
            • ell.a Re: Przemiany w Polsce 17.06.05, 10:56
              alkoo3 napisał:

              > > Ale w przeciwieństwie do zbuntowanych faciów księża prezentują głównie na
              > ukę
              > > Kościoła.
              >
              > Powtarzam ksieza to tez faceci.
              > Co oczywiscie ma pewien wplyw na sposob ich dzialania jako ksiezy, biskupow i
              > papiezy.
              > Nie pozbawiaj ich plci - to robi wlasnie wiele zdewocialych kobiet.

              Nie pozbawiam ich płci. Po prostu księża mają poprzez formację kapłańską
              możliwość wyjścia poza płeć co jest często nieosiągalne dla faciów z braku
              argumentów zarzucających innym zdewociałość.

              > > Dlaczego nie mogłeś się identyfikować?
              > Dlatego ze jest ona w wielu punktach bez podstawy biblijne a czesto jej
              > zaprzecza.

              W jakich punktach?

              > > Kochasz Boga czy swoje wygody?
              > Dziekuje, sugestje zrozumialem - Ci ktorzy nie chca byc w kosciele katolickim
              > wybrali latwe zycie - no coz zyj dalej w mniemaniu ze jestes bohaterskim
              > meczennikiem.

              A może byś tak odpowiedział zamiast zbaczać na manowce?

              > > Jakie prezentujesz wykształcenie w biblistyce? Znasz języki oryginalne or
              > az
              > > rzeczywistość Ziemi Świętej? Co wiesz o egzegezie i innych naukach biblij
              > nych?
              > > Ale jeśli nie byłeś bierzmowany to sory.
              > Czyli aby wierzyc swiadomie trzeba znac grecki, aramejski i hebrajski -
              > rozumiem ty znasz - stad twoja swiadoma wiara.

              Nie. Ale pewnego stopnia wykształcenie biblijne mam.
              Natomiast żeby mieć podstawę do wykładni interpretacji Biblii trzeba znać
              języki i środowisko biblijne.

              > A tak nawiasem mowiac sa swiadkowie Jehowy , Mormoni, i inni ktorzy spelniaja
              > twoje warunki - jest ich wiara wobec tego prawdziwa ?

              Nic mi nie wiadomo, że spełniają oni te warunki. Możesz jakoś poprzeć swoja
              tezę?

              > > > Mentalosc typu jak on mogl nas opuscic, nas jedynych i prawdziwych
              > uwazam
              > > ze
              > > > sekciarska.
              > > Tak to już jest, że jak opóściłeś wspólnotę to postrzegasz ją jako
              > sekciarską.
              > Nie pisze ze KK jest sekciarski - pisze o pewnej mentalnosci ktora moga
              > reprezentowac osoby w roznych kosciolach.
              > > > Zauwaz ci ktorzy zbudowali nowe wspolnoty sluza Bogu i ludziom, rob
              > ia wie
              > > > le dobrego a wiec blogoslaw ich.
              > > Co dobrego na przykład robią czego nie robi Kościół?
              > Ja napisalem "robia wiele dobrego" ty dopisalas " czego nie robi KK"
              > Jesli robi to chwala mu za to. A wiec ty tez mozesz powiedziec "jesli robia
              > dobre rzeczy to chwala im za to"

              Napisz co dobrego konkretnie robią zamiast tylko sugerować, że coś robią. Mam
              na myśli np. bezinteresowną działalność wśród ludzi innego wyznania lub religii
              (zwłaszcza bez dzialalności ewangelizacyjnej).

              > A ze te grupy sa aktywne w swoich srodowiskach - tego nie zaprzeczysz.

              Na razie to nie podałeś żadnego przykładu więc ani zaprzeczyć ani zgodzić się z
              tym nie mogę.

              > Ze w stosunkt do swojej wielkosci wykazuja wielkie zaangazowanie wiary i
              > spoleczne tego tez nie mozna nie dostrzec - chyba ze sie niechce.

              Czekam na przykłady.

              > A w tym artykule - no coz dopuszczonotylko ksiezy do glosu.

              Masz więc teraz szansę przedstawić swój głos poparty przykładami.

              > > Poza tym, jak to nie zdradziłeś? Nie pamiętasz co przyrzekałeś na
              > > bierzmowaniu?
              >
              Pozdrawiam






              • alkoo3 Re: Przemiany w Polsce 17.06.05, 16:36

                >>Powtarzam ksieza to tez faceci.
                >>Co oczywiscie ma pewien wplyw na sposob ich dzialania jako ksiezy, biskupow i
                >>papiezy.
                >>Nie pozbawiaj ich plci - to robi wlasnie wiele zdewocialych kobiet.
                >
                > Nie pozbawiam ich płci. Po prostu księża mają poprzez formację kapłańską
                > możliwość wyjścia poza płeć co jest często nieosiągalne dla faciów z braku
                > argumentów zarzucających innym zdewociałość.
                >

                No coz - twoje osobiste doswiadczenie to nie jest - nie wychodzilas chyba poza
                wlasna plec na podstawie formacji.
                Powiedzial ci to jakis ksiadz , czy gdzies wyczytalas ?
                I dobra rada nie rob takiej "formacji" swojemu mezowi.

                >
                > W jakich punktach?
                >
                Musialbym tu zalozyc pare watkow:
                - Czysciec i nauka o nim z praktycznymi konsekwencjami.
                - podzial na "duchownych" i "nieduchownych"
                - Wieczerza Panska" jako ofiara
                - Kult swietych w formie katolickiej
                - papiestwo i hierarchicznosc
                no wystarczy na poczatek.
                > A może byś tak odpowiedział zamiast zbaczać na manowce?
                Kocham Boga.
                >
                > Nic mi nie wiadomo, że spełniają oni te warunki. Możesz jakoś poprzeć swoja
                > tezę?
                >
                Obojetnie jakie dyplomy oni maja nie zadowoli cie to. I slusznie.
                Tytul profesora nie zwalnia od zaciemienia.
                Rownie dobrze mozesz przedstawic liste teologow katolickich i co to da.
                Sa rowniez ateisci zanjacy doskonale Biblie.
                > Napisz co dobrego konkretnie robią zamiast tylko sugerować, że coś robią. Mam
                > na myśli np. bezinteresowną działalność wśród ludzi innego wyznania lub
                religii
                >
                Sorry, mam pisac liste dobrych czynow zananych i wspolnot - chyba bym musial na
                glowe upasc - jesli tego nie chcesz widziec i tak nie zobaczysz - mam
                konkurowac pod wzgledem kto zrobil wiecej.
                Pawel chwali sie w 2 liscie do Koryntian - mowiac "zachowuje sie jak
                glupiec..."
                >
                > > > Poza tym, jak to nie zdradziłeś? Nie pamiętasz co przyrzekałeś na
                > > > bierzmowaniu?
                Nie za bardzo, lepiej pamietam przysiege wojskowa.
                Tam bylo cos takiego " W braterskim przymierzu z armia radziecka i innymi
                sojuszniczymi armiami..."
                I znowu czegos nie dotrzymalem... .


                • forumisko Re: Przemiany w Polsce 17.06.05, 19:08
                  alkoo3 napisał:

                  >
                  > >>Powtarzam ksieza to tez faceci.
                  > >>Co oczywiscie ma pewien wplyw na sposob ich dzialania jako ksiezy, bi
                  > skupow i
                  > >>papiezy.
                  > >>Nie pozbawiaj ich plci - to robi wlasnie wiele zdewocialych kobiet.
                  > >
                  > > Nie pozbawiam ich płci. Po prostu księża mają poprzez formację kapłańską
                  > > możliwość wyjścia poza płeć co jest często nieosiągalne dla faciów z brak
                  > u
                  > > argumentów zarzucających innym zdewociałość.
                  > >
                  >
                  > No coz - twoje osobiste doswiadczenie to nie jest - nie wychodzilas chyba
                  poza
                  > wlasna plec na podstawie formacji.
                  > Powiedzial ci to jakis ksiadz , czy gdzies wyczytalas ?
                  > I dobra rada nie rob takiej "formacji" swojemu mezowi.

                  Czy z definicji księża nie mogą mieć racji ?
                  Czy kto wystąpi z Kościoła katolickiego staje się bardziej otwarty na Bożą
                  łaskę?
                  Czy uważasz, że wystąpienie z KOścioła świadczy o tym że jest był otwarty na
                  Bożą łaskę?

                  Na jakiej podstawie dajesz takie coś do zrozumienia?

                  acha, jak nazywacie swoich "starszych" - "księżmi" czy nie ?
                  • alkoo3 Re: Przemiany w Polsce 17.06.05, 21:36
                    >
                    > Czy z definicji księża nie mogą mieć racji ?
                    Nie, z definicji to ma tylko Bog racje!
                    > Czy kto wystąpi z Kościoła katolickiego staje się bardziej otwarty na Bożą
                    > łaskę?
                    Niekoniecznie.
                    > Czy uważasz, że wystąpienie z KOścioła świadczy o tym że jest był otwarty na
                    > Bożą łaskę?
                    >
                    Niekoniecznie.

                    > Na jakiej podstawie dajesz takie coś do zrozumienia?
                    >
                    Ja odpowiadam za to co napisalem - ty za to co zrozumiales.
                    Widze tu pewne rozbieznosci - ty zrozumiales cos czego ja nie napisalem.
                    > acha, jak nazywacie swoich "starszych" - "księżmi" czy nie ?
                    Nie
                    Starszych nazywamy starszymi - to chyba jest logiczne !?



                • ell.a Re: Przemiany w Polsce 20.06.05, 09:19
                  alkoo3 napisał:

                  > >
                  > > W jakich punktach?
                  > >
                  > Musialbym tu zalozyc pare watkow:
                  > - Czysciec i nauka o nim z praktycznymi konsekwencjami.
                  > - podzial na "duchownych" i "nieduchownych"
                  > - Wieczerza Panska" jako ofiara
                  > - Kult swietych w formie katolickiej
                  > - papiestwo i hierarchicznosc
                  > no wystarczy na poczatek.

                  Nie wystarczy bo nie poparłeś tych punktów żadnymi argumentami.


                  > > A może byś tak odpowiedział zamiast zbaczać na manowce?
                  > Kocham Boga.

                  Nie kochasz Boga bo dla ciebie liczy się bardziej wygoda niż Bóg. Okłamujesz
                  siebie i innych. Postępujesz w opozycji do Biblii odrzucając sakramenty i
                  nakazy Jezusa.

                  > > Nic mi nie wiadomo, że spełniają oni te warunki. Możesz jakoś poprzeć swo
                  > ja
                  > > tezę?
                  > >
                  > Obojetnie jakie dyplomy oni maja nie zadowoli cie to. I slusznie.
                  > Tytul profesora nie zwalnia od zaciemienia.
                  > Rownie dobrze mozesz przedstawic liste teologow katolickich i co to da.
                  > Sa rowniez ateisci zanjacy doskonale Biblie.

                  Znowu żadnego przykładu. To chyba typowe dla ciebie, że nie wiesz o czym
                  piszesz. Znajomość Biblii nie polega na wyuczeniu się jej na pamięć.

                  > > Napisz co dobrego konkretnie robią zamiast tylko sugerować, że coś robią.
                  > Mam
                  > > na myśli np. bezinteresowną działalność wśród ludzi innego wyznania lub
                  > religii
                  > >
                  > Sorry, mam pisac liste dobrych czynow zananych i wspolnot - chyba bym musial
                  na
                  >
                  > glowe upasc - jesli tego nie chcesz widziec i tak nie zobaczysz - mam
                  > konkurowac pod wzgledem kto zrobil wiecej.

                  Bo pewnie nie masz co napisać i tyle.


                  > Pawel chwali sie w 2 liscie do Koryntian - mowiac "zachowuje sie jak
                  > glupiec..."
                  > >
                  > > > > Poza tym, jak to nie zdradziłeś? Nie pamiętasz co przyrzekałe
                  > ś na
                  > > > > bierzmowaniu?
                  > Nie za bardzo, lepiej pamietam przysiege wojskowa.
                  > Tam bylo cos takiego " W braterskim przymierzu z armia radziecka i innymi
                  > sojuszniczymi armiami..."
                  > I znowu czegos nie dotrzymalem... .

                  No cóż, skoro tak traktujesz przysięgę dana Bogu to rzeczywiście bardzo
                  Go "kochasz"...
                  pzdr.
              • 1jacek ella 17.06.05, 20:05
                Ella, na jakim siuwaxie ty jedziesz? big_grin

                Ja owszem, lubie sie posprzeczac, jest to jak burza po ktorej przychodzi swieze
                powietrze i lepiej sie oddycha. Ty natomiast czeszesz piorunami od pierwszej
                swojej wypowiedzi na tym forum.

                Moze to taka wlasnie burzowa zaleznosc, tutaj full atak, a poza forum masz
                "swieze powietrze" i rozladowana z usmiechem zajmujesz sie zyciem?

                Poza tym merytorycznie poprawnym i logicznym belkotem, jest cos co z tego wynika
                pozytecznego? Dla Ciebie, dla kogos?
                • ell.a Re: ella 20.06.05, 09:30
                  1jacek napisał:

                  > Ella, na jakim siuwaxie ty jedziesz? big_grin
                  >
                  > Ja owszem, lubie sie posprzeczac, jest to jak burza po ktorej przychodzi
                  swieze
                  > powietrze i lepiej sie oddycha. Ty natomiast czeszesz piorunami od pierwszej
                  > swojej wypowiedzi na tym forum.
                  > Moze to taka wlasnie burzowa zaleznosc, tutaj full atak, a poza forum masz
                  > "swieze powietrze" i rozladowana z usmiechem zajmujesz sie zyciem?

                  Rzeczywiście jestem tu nastawiona burzowo. Zdecydowanie nie znoszę ściemy jaką
                  różni tzw. "bracia" wciskaja innym. Zarówno w necie jak i w realu.

                  > Poza tym merytorycznie poprawnym i logicznym belkotem, jest cos co z tego
                  wynika > pozytecznego? Dla Ciebie, dla kogos?

                  W jaki sposób merytoryczna i logiczna wypowiedź może byc bełkotem? Zadziwiające!
                  Dobra i pożyteczna jest prawda i życie w prawdzie. A nie wmawianie sobie czegoś
                  szlachetnego co w rzeczywistości ma bardzo niskie pobudki.
                  Każdy ma prawo do wyznawania religii jaka mu się podoba. Ale wciskanie kitu, że
                  porzucił katolicyzm dla wyższych pobudek gdy naprawdę porzucił go dla np.
                  antykoncepcji czy związków niesakramentalnych czy np. bo nie chciał słuchać
                  proboszcza to wielka ściema. Za porzuceniem katolicyzmu najczęściej stoi jakiś
                  grzech i tyle.
                  Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka