Dodaj do ulubionych

niedzielna msza

05.02.07, 17:03
Od kilku lat nie chodzę na niedzielną mszę, bo nie czuję potrzeby. Modlę się w
zaciszu domowym. na spacerze. Wszak Bóg jest wszędzie. W kościele rozpraszam
się i trudno mi się skupić. I nagle dowiaduę się z ust tzw. kapłana , że
jestem straszną grzesznicą bo opuszczam niedzielną mszę. Przecież kościoły
budują ludzie dla siebie a nie dla Boga, który jest wszędzie.Sama siebie nie
uważam za złego człowieka więc jestem grzesznicą czy też nie?
Obserwuj wątek
    • ray7 Re: niedzielna msza 05.02.07, 18:53
      ala_37 napisała:

      > Od kilku lat nie chodzę na niedzielną mszę, bo nie czuję potrzeby. Modlę się w
      > zaciszu domowym. na spacerze. Wszak Bóg jest wszędzie. W kościele rozpraszam
      > się i trudno mi się skupić. I nagle dowiaduę się z ust tzw. kapłana , że
      > jestem straszną grzesznicą bo opuszczam niedzielną mszę. Przecież kościoły
      > budują ludzie dla siebie a nie dla Boga, który jest wszędzie.Sama siebie nie
      > uważam za złego człowieka więc jestem grzesznicą czy też nie?


      Nie przejmuj sie tym, zobacz co biblia na ten temat mowi:
      Dz.A. 17:24  "Bo Bóg, który uczynił świat i wszystko, co na nim, ten będąc Panem nieba i ziemi, nie mieszka w kościołach ręką uczynionych."

      Zajrzyj do ksiegi Daniela, a dowiesz sie tam, w jaki sposob on modlil sie do Boga... We wlasnym pokoju gdzie nikogo nie bylo...czyli dokladnie tak jak ty...

      • alkoo3 Re: niedzielna msza 05.02.07, 23:23
        25) Nie opuszczajmy naszych wspolnych zebran, jak sie to stalo zwyczajem
        niektorych, ale zachecajmy sie nawzajem, i to tym bardziej, im wyrazniej
        widzicie, ze zbliza sie dzien.

        Tak jest napisane w Bibli.
        Czym jest Kosciol jest napisane w liscie do Efezjan.
        A więc nie jesteście już obcymi i przychodniami, ale jesteście współobywatelami
        świętych i domownikami Boga - (20) zbudowani na fundamencie apostołów i
        proroków, gdzie kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus. (21) W Nim
        zespalana cała budowla rośnie na świętą w Panu świątynię, (22) w Nim i wy także
        wznosicie się we wspólnym budowaniu, by stanowić mieszkanie Boga przez Ducha.


    • abstrakt2003 zjego punktu widzenia jesteś grzesznica 06.02.07, 21:25
      ale czy on nie grzeszy pychą?
      Może nie powiniem zbyt pochopnie oceniać ciebie?
      =====================================================
      Dobrze że wierzysz i sie modlisz. Może kiedyś trafisz do kościoła.
      Spacery modlitwene to dobra rzecz...
      Modlitwa w drodze do pracy też jest niezła...
      Czasem przyjemnie jest usiąść w pustym kościele... w jednym z ostatnich
      rzędów... w półmroku...
    • yazonisyn Re: niedzielna msza 07.02.07, 13:33
      Jak już pisali moi przedmówcy problem uczestnictwa w nabożeństwach jest też
      opisany w Biblii, ale ja chciałbym poruszyć jeszcze jeden fakt. Jezus
      powiedział - gdzie dwóch lub trzech jest w imię moje tam i ja jestem. Tylko w
      wspólnocie jest nam łatwiej dość do zbawienia. Oczywiście samotne dojście do
      zbawienia, które jest celem dla wszystkich wierzących jest możliwe ale jest
      bardzo trudne.
      Jeszcze jedno wspominasz w swoim tekście, że rozmawiałaś z księdzem a więc
      zakładam, że jesteś katoliczką. Skoro jesteś katoliczką to musisz wypełniać
      zasady obowiązujące w tym Kościele, więc nie rozumiem dlaczego oburza Cie fakt
      iż Twój kapłan wytknął Ci odstępstwo od powszechnie obowiązującego przykazania
      w KK - " W niedzielę i święta w mszy świętej naborznie uczestniczyć". A jeśli
      nie czujesz się Katoliczką to dlaczego oburza Cię ksiądz Katolicki.
      Wybór należy do Ciebie.
      Przeczytaj jeszcze raz poprzednie posty z zorumieniem a zobaczysz, że Biblia
      mówi o spotkaniach w święta. I decyduj a co kolwiek zdecydujesz pamiętaj Jezus
      kocha Ciebie taką jaką jesteś bez względu na Twój wybór.
    • tomek_ewangelista Re: niedzielna msza 23.02.07, 13:54
      Nie grzeszysz!
      Alko odnosnie wersety pisz te istotne prosze lub chociaz skad pochodza i ktore
      tlumaczenie smile
      Troszczmy się o siebie wzajemnie, by się zachęcać do miłości i do dobrych
      uczynków.(25) Nie opuszczajmy naszych wspólnych zebrań, jak się to stało
      zwyczajem niektórych, ale zachęcajmy się nawzajem, i to tym bardziej, im
      wyraźniej widzicie, że zbliża się dzień.
      Gdzie tu troska ksiedza? gdzie tu wspolnota ktora ma budowac kosciol to nie
      cegly go tworza tak jak juz zaowazyliscie tylko ludzie smile

      yazonisyn
      Super budujesz ludzismile "Ale odnosnie tego fragmentu : Skoro jesteś katoliczką
      to musisz wypełniać zasady obowiązujące w tym Kościele,"
      Tzn. ze jesli ktos dopuszcza sie balwochwalstwa w kosciele (jestes swiatły
      wiesz o czym mowie) to tez przeciez jest zasada , nie mozemy tak uogolniac
      rzeczy. Do kosciola trzeba chodzic z checia jesli Twoj Ci nie wystarcza lub cos
      jest nie tak sa koscioly Protestanckie zawsze czy poganskie (ich nie polecam)
      Zawsze jest wyjscie. Biblia jest naszym najwiekszym autorytetem i tak naprawde
      jedynym nieomylnymsmile

      Pozdrawiam was serdecznie <><
      • sunday super :) 23.02.07, 14:14
        > Pozdrawiam was serdecznie <><

        Super. Nawrzucałeś katolikom od bałwochwalców i pogan,
        po czym - również ich - serdecznie pozdrawiasz. smile
        • tomek_ewangelista Re: super :) 23.02.07, 14:55
          Ojj niedzielko niedzielko tongue_out Jak ja Cie lubie tongue_out Nie chcialem wlasnie by tak
          ludzie to odbierali, wiesz kazdy wierzacy mysli ze jego religia jest najepsza i
          tu wychodzi z nas egoizm czego chcialem uniknąć smile
          A tak na powaznie nie tylk ochodzilo mi tu o kosciol katolicki, sa rowniez inne
          denominacje ktore dopuszczaja sie takich czynow wiesz o tym dobrzesmile
          I tylko bez pogan tylko bez pogantongue_out nie uzylem takiego zwrotu tongue_out

          <>< smile Spróbuj choć raz odsłonić twarz I spojrzeć prosto w słońce....
          • sunday Re: super :) 14.03.07, 14:37
            > A tak na powaznie nie tylk ochodzilo mi tu o kosciol katolicki,
            > sa rowniez inne denominacje ktore dopuszczaja sie takich czynow
            > wiesz o tym dobrzesmile

            Nie rozumiem tego Twojego mrugnięcia okiem.
            • substantiv Re: super :) 15.03.07, 10:22
              Dobrze jakbys sie zastanowila nad istotnymi powodami czemu rezygnujesz z
              liturgii. Piszesz „w kościele rozpraszam się i trudno mi się skupić“ zdaje sie
              to byc raczej przykrywka wlasciwego problemu. Sa tez takie koscioly i luturgie
              gdzie Bog nie jest na piewrszym miejscu… Idz do tego ksiedza i podagaj nt.
              swojej wiary a przekonasz sie co z ciebie wyjdzie.

              respekt yazonisyn za szacunek dla innych.


              + + +
              Miałbym rozwiązanie, ale ono nie pasuje do tego poblemu.
              ♫
            • lolek94 Re: super :) 19.03.07, 08:26
              Nie mrugalem tongue_out
      • yazonisyn Re: niedzielna msza 19.03.07, 14:01
        Kilka wyjaśnień co do mojej poprzedniej wypowiedzi.
        Mnie poprostu denerwują ludzie, którzy mówią wyznanie wiary bez zastanowienia
        lub Ewentualnie stwierdzenia "Wierzący nie praktykujący". Jak można mówić
        wierzę w Kościół Powszechny a później negować wszystko co ten Kościół głosi.

        Każdy z nas ma wolną wolę i trzeba brać odpowiedzialność za swoje słowa i
        czyny. Jeżeli ktoś mówi jestem katolikiem ale neguje np. dogmaty o Matce Bożej
        to nie jest Katolikiem. Nie można być letnim - trzeba być gorącym aby nasz Pan -
        Bóg nie wyrzygał nas z swoich ust.

        Tomku jak zapewne się domyślasz jestem Katolikiem. Jestem człowiekiem który
        bardzo umiłował Boga, ale niestety wiem, że moja wiedza na niektóre tematy nie
        jest pełna i dlatego ponieważ w moim wyznaniu jest zawarte "Wierzę w Kościół
        Powszechny" to na autorytecie i tradycji tego Kościoła opieram rówierz moją
        wiarę w tych sprawach w których moja wiedza jest niewystarczająca.

        Tym według mnie różni się wiara od wiedzy.
        • alkoo3 Re: niedzielna msza 21.03.07, 12:39
          yazonisyn napisał:

          > Kilka wyjaśnień co do mojej poprzedniej wypowiedzi.
          > Mnie poprostu denerwują ludzie, którzy mówią wyznanie wiary bez zastanowienia
          > lub Ewentualnie stwierdzenia "Wierzący nie praktykujący". Jak można mówić
          > wierzę w Kościół Powszechny a później negować wszystko co ten Kościół głosi.
          >

          A to jestesmy w tym samym Kosciele - ja tez jestem czlonkiem kosciola
          powszechnego - chociaz pewnych nauk kosciola rzymskokatolickiego nie uznaje.

          > Każdy z nas ma wolną wolę i trzeba brać odpowiedzialność za swoje słowa i
          > czyny. Jeżeli ktoś mówi jestem katolikiem ale neguje np. dogmaty o Matce
          Bożej
          > to nie jest Katolikiem.

          Tutaj zgadzam sie - kazdy powinien identyfikowac sie z nauka swojego kosciola -
          jest to swiadectwo pewnej dojrzalosci wiary.

          > Nie można być letnim - trzeba być gorącym aby nasz Pan
          > -
          > Bóg nie wyrzygał nas z swoich ust.

          Ale nauczylem sie rowniez cierpliwosci - dorastanie jest pewnym procesem.
          Stwierdzenie musisz sie identafikowac nie jest zwiazane z wysilkiem woli -
          wierze wbrew sobie, jest to pewne dorastanie.
          >
          > Tomku jak zapewne się domyślasz jestem Katolikiem. Jestem człowiekiem który
          > bardzo umiłował Boga, ale niestety wiem, że moja wiedza na niektóre tematy
          nie
          > jest pełna i dlatego ponieważ w moim wyznaniu jest zawarte "Wierzę w Kościół
          > Powszechny" to na autorytecie i tradycji tego Kościoła opieram rówierz moją
          > wiarę w tych sprawach w których moja wiedza jest niewystarczająca.
          > Tym według mnie różni się wiara od wiedzy.

          Z pewnoscia jest to pewien aspekt wiary - wiara pewnym atorytetom - w
          dzisiejszym swiecie nikt nie jest w stanie wszystkiego na nowo udowodnic.

          Ale jest tez aspekt wiary Biblijnej - niekoniecznie teologicznej. Bog tu
          obiecuje ze to poznanie nie jest zarezerwowane tylko dla teologow. Dlatego
          odwazylem sie wybrac na droge poznawania Boga i jego woli - niekoniecznie do
          konca wierzac autorom ksiag teologiczny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka