ala_37
05.02.07, 17:03
Od kilku lat nie chodzę na niedzielną mszę, bo nie czuję potrzeby. Modlę się w
zaciszu domowym. na spacerze. Wszak Bóg jest wszędzie. W kościele rozpraszam
się i trudno mi się skupić. I nagle dowiaduę się z ust tzw. kapłana , że
jestem straszną grzesznicą bo opuszczam niedzielną mszę. Przecież kościoły
budują ludzie dla siebie a nie dla Boga, który jest wszędzie.Sama siebie nie
uważam za złego człowieka więc jestem grzesznicą czy też nie?