08.11.07, 20:51
Umarlem z Chrystusem, aby cieszyc sie zyciem wiecznym! Moja radosc
ozywia sie szczegolnie w dziekczynieniu i spiewie dla Pana. A Wasza?
Obserwuj wątek
    • nephilim79 Re: Żyjemy! 08.11.07, 23:16
      lipniak napisał:

      > Umarlem z Chrystusem, aby cieszyc sie zyciem wiecznym! Moja radosc
      > ozywia sie szczegolnie w dziekczynieniu i spiewie dla Pana. A Wasza?


      a ja się cieszę, że coś tak nieprawdopodobnego jak to że moja kombinacja DNA
      miała okazję życ smile
    • judyta321 Re: Żyjemy! 08.11.07, 23:54
      Co rozumiesz przez "umarłem z Chrystusem"?

      Ja dla odmiany nie czuję żadnej radości jeśli chodzi o "religijne
      czynności". co do śpiewania to owszem czerpię z tego radość, ale nie
      ma to dla mnie różnicy czy śpiewam coś religijnego czy zwykłą
      piosenkę (choć własciwie wolę te drugie). Co do dziękczynienia, to
      jeżeli już za coś dziękuję to też nie czuję żadnej radości, bardziej
      wyrzuty sumienia z powodu tego jaka jestem i zażenowanie.

      Szczerze mówiąc naprawdę nie rozumiem takiego entuzjazmu
      typu "Jestem katolikiem, Jezus za mnie umarł, więc pójdę do nieba,
      hurra!"
      Nawet nie zazdroszczę osobom z takim podejściem.
      • elam1 Re: Żyjemy! 09.11.07, 09:36
        Jeżeli wiesz, że zapłatą za grzech jest śmierć,
        a DAREM łaski Bożej jest żywot wieczny w Jezusie Chrystusie,
        i masz zapewnienie płynące od Pana, że tylko przez imię Jezus możesz
        być usprawiedliwiona nie z własnych uczynków chociaż do nich jestes
        powołana to jakże się nie cieszyć ?
        Jak nie chwalić Boga ?

        Chwała Bogu.
        Za dobre i złe chwile, za to, że zawsze jest przy mnie, w troskach
        radościach, podnosi, cieszy się razem w radości i daje pociechę w
        smutku. Dziękuję
        • nephilim79 Re: Żyjemy! 09.11.07, 10:27
          elam1 napisała:

          > Jeżeli wiesz, że zapłatą za grzech jest śmierć,
          > a DAREM łaski Bożej jest żywot wieczny w Jezusie Chrystusie,
          > i masz zapewnienie płynące od Pana, że tylko przez imię Jezus możesz
          > być usprawiedliwiona nie z własnych uczynków chociaż do nich jestes
          > powołana to jakże się nie cieszyć ?
          > Jak nie chwalić Boga ?
          >


          po prostu. z tego samego powodu dla którego nie chwalimy na co dzień Królewny
          Śnieżki.
          • prokasia75 Re: Żyjemy! 14.01.08, 14:55
            nephilim79 napisał:

            > po prostu. z tego samego powodu dla którego nie chwalimy na co dzień Królewny
            > Śnieżki.

            Zasługi owej Śnieżki są niewspółmiernie nikłe w stosunku do tego, co uczynił
            Bóg, nawet jeśli dla Ciebie jest on fikcją
            • nephilim79 Re: Żyjemy! 14.01.08, 14:57
              prokasia75 napisała:


              > Zasługi owej Śnieżki są niewspółmiernie nikłe w stosunku do tego, co uczynił
              > Bóg, nawet jeśli dla Ciebie jest on fikcją

              no ale Królewna Śnieżka to miła i nad wyraz sympatyczna osoba, a i bajka z
              morałem, a czego możemy się dobrego nauczyć od Jahwe?
              • prokasia75 Re: Żyjemy! 14.01.08, 15:06
                Widzę, że czatujesz na rozmówcęsmile

                > a czego możemy się dobrego nauczyć od Jahwe?

                życia
                siebie samego
                sensu istnienia
                powołania człowieka
                • nephilim79 Re: Żyjemy! 15.01.08, 23:53
                  prokasia75 napisała:

                  > Widzę, że czatujesz na rozmówcęsmile
                  >
                  > > a czego możemy się dobrego nauczyć od Jahwe?
                  >
                  > życia
                  > siebie samego
                  > sensu istnienia
                  > powołania człowieka

                  w jaki sposób?
                  • prokasia75 Re: Żyjemy! 16.01.08, 15:37
                    > w jaki sposób?

                    Obserwując świat, ludzi, bieg historii, szukając myśli przewodniej życia ludzi
                    wokół mnie i konfrontując to z tym, co objawione w Biblii, która dla Ciebie jest
                    czymś w stylu Baśni braci Grimm. Nie szukam w niej rytuałów koniecznych do
                    wykonania przed bóstwem, nie szukam, jakie uczynki mam czynić, aby zasłużyć
                    sobie na przychylność bóstwa, bo uważam, że moralność człowiek ma wyrytą w sercu.
                    Raczej szukam odpowiedzi na pytania o sens tego wszystkiego wokół. Może nie
                    rozumiem wszystkiego (np. dlaczego Bóg uwikłał człowieka w bój z mocami
                    ciemności?), ale któż rozumie wszystko? Można sobie tylko czynić założenia i
                    przyjmować je za pewniki, czyli budować swój światopogląd na wierze.
                    Ja wierzę. Wierzę w Jahwe, w Jego Słowo, które przekazuje prawdę o tym, co w
                    poprzednim wątku pisałam: o życiu, o sensie istnienia, o powołaniu człowieka. O
                    tym, że nasza materia to nie tylko jakaś kombinacja DNA, która cudownie znikąd
                    zaistniała, ale więcej...
      • wladi3 Re: Żyjemy! 09.11.07, 11:02
        Jezus Uwolnił nas od oskarżeń . W NIM choć słabi - Jesteśmy na nowo
        Ukochanymi dziećmi Boga , Najlepszego Ojca . Wystarczy Wierzyć i
        Ufać . Bóg nas nie oskarża , gdyż dał Dowód jak nas Kocha i Umarł za
        grzeszników a nie za sprawiedliwych . Przebaczaj Sobie i innym i z
        Ufnością stawaj w Duchu przed Najlepszym Ojcem . Poczujesz Jego
        Przebaczenie i Miłość i wtedy się Rozradujesz i ta Radość już Cię
        nie opuści . Władek .

        Kocham Cię Boże Ojcze . Władek .
        Jestem cząstką Boga !

        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
      • papajosa Re: Żyjemy! 25.07.08, 22:05
        judyta321 napisała:

        > Co rozumiesz przez "umarłem z Chrystusem"?
        >
        > Ja dla odmiany nie czuję żadnej radości jeśli chodzi o "religijne

        Jest coś niezwykłego w łasce wiary.
        Prawdziwa wiara czyni wolnym od strachu i obaw.
        Tak wierzyć aby oddać życie za innego człowieka?
        Wyobrażasz to sobie?
        A tak zrobił Chrystus, Kolbe.
        Ale pomyśl o tych co oddali swoje życie trafiając samolotem w WTC?
        Oni oddali życie za wiarę? Będą potępieni? Wg mnie będą bo nie oddali życia za wiarę i miłość do człowieka ale za zemstę, odwet czyli za zło!!!
    • judyta321 Re: Żyjemy! 10.11.07, 16:16
      Szczerze mówiąc bardzo mnie odrzuca ten "typowy bełkot katolika"
      (chociaż sama jestem katoliczką), czyli coś w stylu "przez wiarę i
      łaskę możemy dostąpić zbawienia dzięki udziałowi w chrystusowym
      dziele odkupienia, wypełniając przykazania oraz żyjąc wiarą i
      miłością do bliźniego". Bo własciwie to za tym nic nie stoi, to
      tylko słowa, słowa, słowa... rzadko kiedy spotyka się katolika,
      który naprawdę żyje kochając bliźniego (nie tylko tego ktorego
      lubi), ja znałam jednego takiego człowieka i tylko dzięki temu
      wierzę, że to w ogóle możliwe.

      A jeśli chodzi o uczucia takie jak radość, to uważam, że w
      duchowości uczucia nie są najwazniejsze, są powiedzmy efektem
      ubocznym.
      • lipniak Re: Żyjemy! 10.11.07, 16:25
        Masz racje, Slowo Boze jest o wiele bardziej zrozumiale niz ludzki
        belkot. Znajdziesz jednak ludzi, mowiacych, ze bez ich interpretacji
        nie mozesz pojac, o co tam chodzi. To jest klamstwo
      • papajosa Re: Żyjemy! 25.07.08, 22:08
        judyta321 napisała:

        > Szczerze mówiąc bardzo mnie odrzuca ten "typowy bełkot katolika"
        > (chociaż sama jestem katoliczką), czyli coś w stylu "przez wiarę i
        > łaskę możemy dostąpić zbawienia dzięki udziałowi w chrystusowym
        > dziele odkupienia, wypełniając przykazania oraz żyjąc wiarą i
        > miłością do bliźniego". Bo własciwie to za tym nic nie stoi, to
        > tylko słowa, słowa, słowa... rzadko kiedy spotyka się katolika,
        > który naprawdę żyje kochając bliźniego (nie tylko tego ktorego
        > lubi), ja znałam jednego takiego człowieka i tylko dzięki temu
        > wierzę, że to w ogóle możliwe.
        >
        > A jeśli chodzi o uczucia takie jak radość, to uważam, że w
        > duchowości uczucia nie są najwazniejsze, są powiedzmy efektem
        > ubocznym.

        Masz 100% racji - to jest niezrozumiała nowomowa katolicka. Nic nie znaczy nic nie tłumaczy, jest skuteczna dla ludzi którzy nie słuchają sensu słów tylko słuchają melodii słów. Może to słowa Boże ale dla ludzi rozumnych musi być sens poza melodią słów.
    • lipniak Inne swiadectwo 13.01.08, 04:36
      www.youtube.com/watch?v=dymhp-9WZdI
    • papajosa Re: Żyjemy! 25.07.08, 21:56
      lipniak napisał:

      > Umarlem z Chrystusem, aby cieszyc sie zyciem wiecznym! Moja radosc
      > ozywia sie szczegolnie w dziekczynieniu i spiewie dla Pana. A Wasza?

      Nic nie rozumiem o co Ci chodzi.
      Napisz swoimi słowami jakie masz przesłanie a chętnie podyskutuję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka