Dodaj do ulubionych

śluby katolickie

05.08.09, 14:38
wg prawa kanonicznego, ślub udzielony pod przymusem bezpośrednim lub
pośrednim jest nieważny
kleryk chcąc być wyświęcony na księdza musi złożyć odpowiednie
śluby,jest to przymus pośredni, bo bez złożenia tych ślubów święceń
nie otrzyma
aby te śluby, dotyczy to również ślubów małżeńskich, były ważne,
człowiek powinien mieć wybór
czyli zostaje wyświęcony na księdza, i dopiero wtedy podejmuje
decyzje o złożeniu ślubów
przysięganie czegokolwiek nie ma uzasadnienia w ewangelii
chrystus zalecał swoim uczniom, aby nie składali żadnych przysiąg
i słusznie, nie znamy swojej przyszłości, nie znamy ścieżek bożych,
nie wiemy jakie plany ma bóg wobec nas, czyli za mało wiemy, aby
decydować o czymś "aż do śmierci"
składanie jakichkolwiek ślubów i równoczesne odmawianie w ojcze nasz
słów "bądź wola Twoja" wzajemnie się wyklucza
Obserwuj wątek
    • pele999 Re: śluby katolickie 06.08.09, 19:38
      „Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela” (Mt 19,6)

      a zatem

      > składanie jakichkolwiek ślubów i równoczesne odmawianie w ojcze nasz
      > słów "bądź wola Twoja" wzajemnie się NIE wyklucza

      Gdyby sie wykluczalo , Bog nie moglby chciec w ogole czegos takiego jak
      malzenstwo , gdyz wola Boza w tym wzgledzie jest jasna i czytelna .
      Dlatego tez małżeństwo sakramentalne jest nierozerwalne .
      I jesli faktycznie bylo waznie zawarte , zadna ludzka decyzja tego faktu nie
      zmieni .Niezaleznie czy malzonkowie wytrwaja w zwiazku czy nie .
      • marca_1 Re: śluby katolickie 06.08.09, 21:14
        aby sakrament małżeński mógł zaistnieć , muszą być spełnione pewne
        warunki, mężczyzna musi opuścić ojca i matkę swoją i POJĄĆ ŻONĘ swoją
        kto ma uszy do słuchania niech słucha
        • pele999 Re: śluby katolickie 06.08.09, 21:52
          Zgodnie z czyim prawem ?
          Słowa Jezusa: „A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę — chyba w wypadku nierządu
          — a bierze inną, popełnia cudzołóstwo” (Mt 19,9) — Kościół katolicki rozumie
          jako rozerwanie związku, który małżeństwem nie był .

          • marca_1 Re: śluby katolickie 07.08.09, 09:54
            zgodnie z PRAWEM ustanowionym przez boga, któremu wszystko i wszyscy
            podlegają
            oddala ŻONĘ, a nie małżonkę,
            są małżenstwa, jest SAKRAMENT,
            małżeństwa ulegają (choć bywają i do śmierci) rozpuszczeniu,czasami
            świadomie , czasami nieświadomie
            sakrament, to jedność, człowiek może tylko rozdzielić, a nie
            rozłączyć, i niestety bardzo często tak bywa
            np, człowiek jest już w związku małżeńskim, spotyka "drugą
            połówkę",czasami wystarczy jedno spotkanie (niekonieczny seks), aby
            tych dwoje zostało zjednoczonych, wtedy człowiek chcąc być dobrym
            katolikiem,pozostaje w zwiąku wcześniejszym, rezygnując z daru
            boga , z daru życia w jedności z drugim człowiekiem, czyli
            rozdziela to co bóg zgodnie ze swoim prawem złączył
            • pele999 Re: śluby katolickie 07.08.09, 20:04
              Do czego prowadzi roznica w rozumieniu sakramentu ?
              Jezus mowi wyraznie „A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę — chyba w wypadku
              nierządu
              — a bierze inną, popełnia cudzołóstwo” (Mt 19,9)


              Kiedy piszesz :

              > np, człowiek jest już w związku małżeńskim, spotyka "drugą
              > połówkę",czasami wystarczy jedno spotkanie (niekonieczny seks), aby
              > tych dwoje zostało zjednoczonych, wtedy człowiek chcąc być dobrym
              > katolikiem,pozostaje w zwiąku wcześniejszym, rezygnując z daru
              > boga , z daru życia w jedności z drugim człowiekiem, czyli
              > rozdziela to co bóg zgodnie ze swoim prawem złączył

              Bezposrednio podwazasz to co powiedzial Jezus .
              Ukazujesz w swietle pozytywnym cos , co Jezus nazywa cudzolostwem.
          • wladi3 Re: śluby katolickie 07.08.09, 13:38
            "Słowa Jezusa: „A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę — chyba w
            wypadku nierządu a bierze inną, popełnia cudzołóstwo” (Mt 19,9)

            No dobrze , więc to znaczy , że w przypadku nierządu można oddalić
            swoją żonę /lub męża/ i wziąć inną /innego/ .
            Więc jeżeli małżonkowie się już tak naprawdę nie kochają i
            zdradzają / to jest właśnie nierząd/ małżeństwo przed Bogiem zostaje
            unieważnione .
            Poza tym kapłan jest tylko świadkiem ślubowania sobie małżonków , to
            Oni sobie ślubują przed Bogiem . Jest zdrada - jest unieważnienie .
            Tylko Miłość powinna trzymać ludzi przy Sobie a nie papierek . Nie
            ma Miłości ? Nie ma małżeństwa .
            Sztuczne utrzymywanie małżeństwa gdzie nie ma Miłości prowadzi do
            nienawiści i cierpienia i kobiet i mężczyzn . Dzieci więcej Cierpią
            widząc na codzień nienawiść rodziców niżby Ci Rodzice się rozeszli i
            żyli w dobrych relacjach oddzielnie mając nawet nowe związki o ile
            znajdą Miłość . Władek .

            Kocham Cię Boże Ojcze. Władek .
            Jestem cząstką Boga !

            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
            • pele999 Re: śluby katolickie 07.08.09, 20:14
              wladi3 napisał:

              > "Słowa Jezusa: „A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę — chyba w
              > wypadku nierządu a bierze inną, popełnia cudzołóstwo” (Mt 19,9)
              >
              > No dobrze , więc to znaczy , że w przypadku nierządu można oddalić
              > swoją żonę /lub męża/ i wziąć inną /innego/ .
              > Więc jeżeli małżonkowie się już tak naprawdę nie kochają i
              > zdradzają / to jest właśnie nierząd/ małżeństwo przed Bogiem zostaje
              > unieważnione .


              Nie , Wladi , napisalem przeciez we wczesniejszym poscie iz słowa Jezusa: „A
              powiadam wam: Kto oddala swoją żonę — chyba w wypadku nierządu
              — a bierze inną, popełnia cudzołóstwo” (Mt 19,9) — Kościół katolicki rozumie
              jako rozerwanie związku, który małżeństwem nie był , który tylko w oczach ludzi
              za nie uchodził.
              Kosciol pojmuje malżenstwo jako absolutnie nierozerwalne , co jednoznacznie
              wynika ze słów Chrystusa: „Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela”
              (Mt 19,6)
              • marca_1 Re: śluby katolickie 07.08.09, 23:03
                ludzie się żenią, za mąż wychodzą i jest SAKRAMENT
                sakrament zaistnieje tylko wtedy, gdy spotkają się dwie odpowiednie
                dla siebie osoby, osoby, których osobowości są wstanie
                stworzyć "jedno ciało"
                jest to możliwe tylko wtedy, gdy mężczyzna opuści matkę i ojca,
                stanie się w pełni dojrzały, niezależny

                już nauka jest wstanie stwierdzić,że związki międzyludzkie dzielą
                sie na trzy rodzaje
                pierwszy, to zwykłe pożądanie, krótkotrwały
                drugi to przywiązanie, na ogół kilku, kilkunastoletnie
                trzeci to zjednoczenie, może na wiele lat, może do śmierci, ale
                może i na wieczność
                jaki jest związek, to zależy od tego jaki enzym jest wydzielany,

                parę lat temu, naukowcy fotografując tzw aurę człowieka, zauważyli,
                że pomiędzy parą osób występują następujące zjawiska
                u jednych aury się odpychają, u drugich łączą się na określony czas,
                a u trzecich, pozostają połączone

                jest tylko kwestią czasu, gdy nauka będzie wstanie udowodnić,że coś
                innego małżonkowie a co innego sakrament małżeński

                chrystus zwrócil uwagę,że nie każdy jest wstanie pojąć co to jest
                sakrament małżeński, dlatego powiedział kto ma uszy do słuchania
                niech słucha
                dzisiaj ta "tajemnica" jest przed ludźmi odkrywana, ale obawiam
                się ,że katolicy zgodnie ze swoim zwyczajem oczywiście niezbyt
                szybko przyjmą do wiadomości, nawet wtedy gdy nauka będzie wstanie
                doświadczalnie to udowodnić
                • pele999 Re: śluby katolickie 08.08.09, 22:51


                  Marca 1 , sakrament nie jest pojeciem dowolnym pod ktorym mozna podrzucic
                  jakakolwiek definicje .Jesli juz poslugujemy sie takim pojeciem to badzmy
                  chociaz zgodni co do definicji tegoz , ktora mozemy znalezc np. w encyklopedii .
                  I tak np . w wikipedii czytamy :
                  "w chrześcijaństwie obrzęd religijny rozumiany jako znak lub sposób przekazania
                  łaski Bożej, ustanowiony, zgodnie z wiarą, przez Chrystusa."

                  i dalej :

                  Według Katechizmu Kościoła katolickiego "Sakramenty są skutecznymi znakami
                  łaski, ustanowionymi przez Chrystusa i powierzonymi Kościołowi. Przez te znaki
                  jest nam udzielane życie Boże. Obrzędy widzialne, w których celebruje się
                  sakramenty, oznaczają i urzeczywistniają łaski właściwe każdemu sakramentowi.
                  Przynoszą one owoc w tych, którzy je przyjmują z odpowiednią dyspozycją" (KKK 1131).


                  Kiedy wprowadzasz w obieg inna definicje , prosze bardzo ,ale niech bedzie ona
                  nazwana jakos oryginalnie w zamysle na wlasny uzytek , a nie jako zamiennik
                  wobec encyklopedycznej definicji .
                  Fakt ,ze podalem jedynie definicje z wikipedii nie zmienia tego iz rownie dobrze
                  mozna tu podstawic jakakolwiek inna , z innej encyklopedii , a wydzwiek bedzie
                  ten sam .
                  Podam jeszcze link do pewnego tekstu zwiazanego bezposrednio z tematem :

                  SAKRAMENT MAŁŻEŃSTWA

                  mateusz.pl/ksiazki/es-uwk/es-uwk_ii_06.htm



              • wladi3 Re: śluby katolickie 08.08.09, 12:03
                Zrozum Słowa Jezusa : „A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę — chyba
                w wypadku nierządu a bierze inną, popełnia cudzołóstwo” (Mt 19,9)/
                Co znaczy to "...-chyba w wypadku nierządu..." ?
                Tutaj są zawarte dwa zdania ; Pierwsze :" A powiadam wam: Kto oddala
                swoją żonę , a bierze inną popełnia cudzołóstwo..."
                Drugie :"...-chyba że w wypadku nierządu..." - jest to wtrącenie
                Jezusa mówiące ,że w takim przypadku można Oddalić żonę , no i męża
                opuścić . To jest logiczne .
                Mamy potwierdzenie w Biblii w przypadku Świętego Józefa , który jak
                mówi Biblia powziął myśl aby Maryję potajemnie Oddalić , gdy
                podejrzewał Ją o Zdradę .Dlaczego potajemnie ? Gdyż jakby się to
                wydało to Żydzi chcieliby Ją ukamienować .
                "Co Bóg złączył , Człowiek niech nie rozdziela ".
                Bóg TO Miłość i jeżeli między małżonkami nie ma Miłości - to dawno
                tam nie ma Boga a to znaczy że Bóg Dawno już ten związek bez Miłości
                rozwiązał . Tam gdzie nie ma jeszcze zdrady , gdzie jest Nadzieja i
                Wybaczenie wzajemne Małżonków - tam jest szansa na uratowanie
                Miłości i Związku , lecz tam gdzie jest już nienawiść , oszustwo i
                Zdrada - to sztuczne utrzymywanie trupa w domu to ochyda i smród .
                A Dzieci więcej Cierpią jak już pisałem widząc i ucząc się
                nienawiści od Rodziców .Pozdrawiam . Władek .

                Kocham Cię Boże Ojcze . Władek .
                Jestem cząstką Boga !

                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
                • kociak40 Re: śluby katolickie 08.08.09, 22:33

                  "Co Bóg złączył , Człowiek niech nie rozdziela ".

                  Bracie Władku
                  KK kiedyś dawał wieksze mozliwości w przypadku
                  nieudanego małżeństwa. Można było oskarzyć zonę o czary i spalić
                  na stosie. I po kłopocie.
                    • pele999 Re: śluby katolickie 09.08.09, 07:43
                      Encyklika Ojca Świętego Leona XIII
                      o małżeństwie chrześcijańskim

                      www.nonpossumus.pl/encykliki/Leon_XIII/arcanum_divinae_sapientiae/ads.php

                      Wladi jesli chodzi o poruszana przez nas kwestie , to przytocze kilka fragmentow :


                      "Podobnież Apostołowie świadczą, iż Chrystus Pan potwierdził i usankcjonował
                      jedność małżeństwa oraz jego nierozerwalność, która pozostać ma na zawsze
                      nietykalną. Oto, co mówi św. Paweł: "Tym, którzy są w małżeństwie rozkazuję nie
                      ja, ale Pan: iżby żona od męża nie odchodziła; a jeśliby odeszła, żeby trwała
                      bez męża, albo się z mężem pojednała". I dalej: "Żona przywiązana jest do
                      zakonu, póki żyje mąż jej: a jeśliby zasnął mąż jej, wolna jest" (Efez 5,39).
                      Dla tych więc powodów małżeństwo stało się "Sakramentem wielkim" (Efez 5,32),
                      "uczciwym we wszystkim" (Hebr 13,4), czystym, świętym, czcigodnym ze względu na
                      te rzeczy najszczytniejsze, których jest obrazem i które oznacza.

                      ...

                      33. Wyznać należy, iż Kościół katolicki oddał największe usługi dobru ogólnemu
                      narodów, gdy ustawicznie dąży do zachowania świętości i nierozerwalności węzła
                      małżeńskiego; nie mała też należy się jemu wdzięczność, że jawnie protestuje
                      przeciwko ustawom, grzeszącym bardzo w danym zakresie przez ciąg ostatnich
                      stuleci34 , że herezję protestancką co do nauki o rozwodach obłożył klątwą35 ;
                      że wielokrotnie potępił stosowaną przez Greków praktykę rozwiązywania
                      małżeństw36 ; że za nieważne uznał małżeństwa, zawierane z tym warunkiem, że z
                      czasem mogą być rozwiązane37 ; że wreszcie od pierwszych wieków chrześcijaństwa
                      odrzucał cesarskie prawa o rozwodach i zerwaniu zaręczyn38 .

                      34. Ilekolwiek razy Papieże przeciwstawili się najpotężniejszym monarchom,
                      którzy przy użyciu nawet gróźb usiłowali osiągnąć potwierdzenie ze strony
                      Kościoła dokonanych przez siebie rozwodów, zawsze walczyli nie tylko o
                      nienaruszalność zasad religii, lecz także o kulturę ludów. Przykłady
                      niezłomności ducha w tym zakresie pozostawili dla wszystkich pokoleń Papieże
                      tacy, jak Mikołaj I swym dekretem przeciwko Lotariuszowi; Urban II i Paschalis
                      II - przeciwko Filipowi I, królowi francuskiemu; Celestyn III i Innocenty III
                      przeciwko Filipowi II księciu francuskiemu; Klemens VII i Paweł III przeciwko
                      Henrykowi VIII; wreszcie Pius VII, mężny i święty w swych dekretach przeciwko
                      Napoleonowi I, gdy stał na szczycie powodzenia i potęgi.

                      W takim położeniu rzeczy winni by wszyscy, którzy dzierżą ster państw, a idą za
                      wskazaniami rozumu i roztropności i dbają o dobro ludów, zachować nienaruszonymi
                      święte prawa małżeństwa, korzystać z pomocy Kościoła dla obrony moralności i
                      pomyślności rodzin, a nie rzucać na ten Kościół podejrzeń o nieprzyjaznych
                      jakoby jego zamiarach oraz krzywdzących i niecnych oskarżeń o naruszanie praw
                      cywilnych.







                      • marca_1 Re: śluby katolickie 09.08.09, 11:26
                        kiedyś nauka kościoła "zatrzymała" ziemię, nauka dzięki badaniom
                        Kopernika wprowadziła ziemię na orbitę, tam , gdzie od zawsze była
                        kościół potrzebował wielu lat, aby tą PRAWDĘ uznać
                        dzisiaj , gdy nauka ma coraz większe możliwości poznawania rzeczy
                        takimi jakimi są, religie czekają przykre niespodzianki
                        ale ty pele999 martwić się nie musisz, że doczekasz czasu, gdy nauka
                        katolicka uzna odkrycia naukowe, bo jak zawsze bardzo opornie jej to
                        idzie, więc nie będziesz musiał zmieniać swoich przekonań
                        • pele999 Re: śluby katolickie 09.08.09, 12:01
                          Pomijajac juz fakt ,ze Kopernik byl duchownym katolickim ,warto mimo wszystko
                          zapoznac sie z faktami .

                          Polecam zajrzec tu :

                          KIEDY ZIEMIA PRZESTAŁA BYĆ PŁASKA? - ŚREDNIOWIECZE WOBEC KULISTEJ ZIEMI
                          apologetyka.katolik.net.pl/content/view/1256/72/

                          Przytocze fragmenty :

                          Zacząć trzeba od tego, zainteresowanie takimi tematami jak kształt Ziemi było w
                          średniowieczu, a także w chrześcijańskiej starożytności, znacznie mniejsze niż
                          dzisiaj. Niektórzy teologowie wręcz demonstrowali swój brak zainteresowania
                          problematyką astronomiczną, która w zestawieniu z zagadnieniami zbawienia
                          człowieka wydawała im się mało istotna i raczej nieprzydatna. Takie na przykład
                          byłostanowisko św. Bazylego z Cezarei (330-379):



                          „Ci, co pisali o naturze wszechświata, rozprawiali obszernie o kształcie Ziemi.
                          Czy ona jest okrągła, czy walcowata, czy przypomina dysk lub zaokrąglona jest w
                          każdym miejscu, czy też ma kształt kosza i pusta jest w środku: wszystkie te
                          przypuszczenia snuli kosmografowie, każdy spierając się z poprzednikiem […].

                          [Mojżesz jednak] milczeniem pominął wszystkie te sprawy jako bezużyteczne [w
                          sprawie zbawienia] ”19.



                          Chociaż dziś takie stanowisko tego wielkiego teologa nas rozczarowuje, to jedno
                          przynajmniej wynika z tych słów: ewentualność Ziemi kulistej Bazyli potraktował
                          ściśle tak samo jak ewentualność Ziemi płaskiej. Ani w jednym, ani w drugim
                          rozwiązaniu nie widzi nic interesującego z punktu widzenia wiary, a więc
                          oczywiście również żadnej sprzeczności, gdyby jakiś chrześcijanin stanowczo
                          twierdził, że Ziemia jest właśnie kulą.

                          Na szczęście dla nas inni byli nieco bardziej zainteresowani problemami
                          astronomii. Dlatego nasz właściwy przegląd zaczniemy od św. Augustyna (354-430).
                          Chociaż nie jest on – podobnie jak cytowany wyżej Bazyli – autorem
                          średniowiecznym, jako że jego twórczość przypada na koniec starożytności, to
                          jednak autor ten wywarł tak ogromny wpływ na średniowieczne myślenie, że warto
                          zapoznać się z jego opinią na ten temat. Oto w jego czasach debatowano, czy na
                          drugiej półkuli istnieją lądy i czy może tam ktoś mieszkać. Ponieważ nie znano
                          sposobu, aby odbyć rozstrzygającą podróż badawczą, ograniczano się do
                          intelektualnych dociekań. Augustyn w V wieku w ramach takiej dyskusji o tak
                          zwanych antypodach przyjmuje kulistość Ziemi jako jedną z możliwości:


                          „Choćby uważać świat za kulisty i okrągły lub choćby się tego jakoś i dowiodło,
                          nie wynika jeszcze z tego, żeby po tamtej stronie wśród wód bezmiaru był też ląd
                          jaki, a choćby i był – niekoniecznie ludzie tam być mają”20.



                          Przejdźmy jednak do właściwego średniowiecza, gdyż przecież ten właśnie okres ma
                          nas tutaj zajmować. Jednym z największych autorytetów tej epoki w dziedzinie
                          nauk przyrodniczych był św. Izydor z Sewilli (ok. 570-636). Pisząc w wieku VII,
                          zwraca uwagę na kształt jednego z insygniów władzy cesarskiej – kuli. I
                          wyjaśnia, że znak ten (łac. pila – czyli piłka okrągła jak kula) został
                          wprowadzony, gdyż przypomina kształt Ziemi zamieszkałej przez wszystkie ludy
                          poddane cesarskiej władzy21. W konsekwencji Izydor w liście do króla Gotów
                          nazwał Ziemię kulą (łac. globus)22. Nawiasem mówiąc, przez całe średniowiecze
                          tak zwany globus cruciger, czyli globus z krzyżem, występował bardzo często na
                          monetach, w ikonografii i w postaci symboli władzy królewskiej. Kula z krzyżem u
                          góry była obrazem naszej planety pod władzą Chrystusa, co w raczej oczywisty
                          sposób dowodzi, że Ziemia kojarzyła się powszechnie z kulą. Globus cruciger
                          używany był od początku V wieku, zarówno w Bizancjum, jak i w chrześcijaństwie
                          zachodnim. Tradycja ta trwała nieprzerwanie i w pewnych symbolach władzy można
                          ją odnaleźć nawet dziś23.

                          Jaką rolę dla pokoleń średniowiecznych studentów miały poglądy Izydora? Ogromne.
                          Zazwyczaj nazywany jest przecież ostatnim ojcem Kościoła na Zachodzie, a będąc
                          „płodnym pisarzem, wywarł bardzo wielki wpływ na kulturalny rozwój następnych
                          wieków; […] należy do wielkich nauczycieli średniowiecza„. „Encyklopedyczny
                          charakter [jego dzieł] zadecydował o ich bardzo szerokim rozpowszechnieniu, o
                          czym daje jeszcze dzisiaj świadectwo wielka ilość manuskryptów”24.

                          Równie słynnym i popularnym encyklopedystą był św. Beda Czcigodny (672-735),
                          który w VIII wieku do opisu naszej planety używa słów tak wyraźnych, że nie
                          można mieć najmniejszych wątpliwości, jaki kształt Ziemi miał na myśli: naszą
                          planetę nazwał globus terrae, czyli po prostu kulą ziemską. Wyjaśnił to tak
                          dokładnie, jak tylko mógł: okrąg ziemi (orbis terrae) leży według niego w środku
                          wszechświata. A jest nie tyle okręgiem (gyros) o pewnej grubości, wypukłym jak
                          tarcza (scutum), ale jest jak piłka (pila), ze wszystkich stron tak samo
                          okrągła. „Taki jest kształt Ziemi, którą dano nam śmiertelnym za mieszkanie”25.

                          Przejdźmy do wieku IX: wtedy to Jan Szkot Eriugena (810-877) przedstawia Ziemię
                          okrągłą jak kula. Jej kształt odpowiada według niego równie okrągłemu kształtowi
                          sfer niebieskich otaczających nas ze wszystkich stron. Kulę tę w połowie
                          przecina równik mający 360 stopni (nazwanych przez Eriugenę cząstkami okręgu).
                          Wspomniał nawet o starożytnych metodach obliczania obwodu naszej planety26.

                          Ukoronowaniem tego pobieżnego przeglądu wyobrażeń największych autorytetów
                          średniowiecza na temat kształtu Ziemi niech będzie pewien tekst św. Tomasza.
                          Jego Summa teologiczna słusznie uważana jest do dziś za sztandarowe dzieło
                          stanowiące kwintesencję myśli średniowiecznej. Jak łatwo nam już się domyślić na
                          tym etapie naszych rozważań, kulisty kształt Ziemi przytoczony jest tam jako
                          znana wszystkim oczywistość. Kiedy Tomasz chce podać przykład tego, że rozmaite
                          nauki posługują się różnymi metodami, a jednak osiągana przez nie prawda jest
                          zawsze taka sama, pisze:



                          „Oto astronom i filozof natury obaj osiągają te same wnioski: na przykład, że
                          Ziemia jest okrągła (rotunda). Astronom dochodzi do tego na podstawie rozważań
                          matematycznych, czyli abstrahując od materii; filozof zaś natury – właśnie
                          poprzez rozważanie materii”27.
                          • marca_1 Re: śluby katolickie 09.08.09, 13:27
                            i dlatego kościół palił księgi Kopernika, spalił na stosie paru
                            ludzi, którzy kopernika poparli,
                            pele jesteś jak na dobrego katolika przystało bardzo wybiórczy,
                            jesteś zwolennikiem zagadywania, to nijak się ma do ducha ewangelii
                            powtórzę mowa wasza będzie tak-tak , nie-nie, albo coś jest prawdą i
                            wielu słów nie trzeba, albo nie jest, wtedy faktycznie należy
                            wytoczyć wiele rożnorakich argumentów, nalezy użyć bardzo wielu
                            słów, tak wielu,że w ich potoku zamazuje sie główny temat
                            • wladi3 Re: śluby katolickie 09.08.09, 20:37
                              Miłość Jest , albo Jej nie ma . Po raz kolejny powołam się na Słowa Jezusa z
                              "Poematu Boga Człowieka " /Objawienia Marii Valtorty / . Jezus tam wyrażnie mówi
                              , że niepodobają Mu się niektóre małżeństwa i jestem pewien ,że ma na myśli te w
                              których jest fałsz i obłuda i dawno nie ma tam Miłości . Powtarzam Chwalebnym
                              jest stanowisko KK , w sprawie obrony ŻYCIA POCZĘTEGO i Rodziny , lecz
                              cierpienia małżonków i dzieci narażonych na nienawiść i życie w obłudnym związku
                              bez Miłości wołają o Pomstę do Nieba . Nigdy nie popierałem skakania z kwiatka
                              na kwiatek i nigdy nie poprę , jednak gdy nie ma Miłości i nie ma już szans na
                              uratowanie takiego związku KK powinien dopuszczać rozpuszczenie takiego związku
                              i Dać szansę po znalezieniu Miłości na Ponowne zawarcie Małżeństwa jak to czynią
                              inne Wyznania Chrześcijańskie . KK zapomniał o Korzeniach z jakich wyrósł a
                              Wyrósł z Judaizmu a tam dopuszczało się takie rozwiązanie i myślę że W cytowanej
                              wypowiedzi Jezusa co do nierządu - zdrady - miał ON na myśli fakt , że tam gdzie
                              zerwana zostanie więż jedności cielesnej- a o Duchowej wcale już nie ma mowy ,
                              / zdrada / gdy nie ma Przebaczenia i chęci dalszego wspólnego pożycia - można
                              związek rozwiązać . Ostatnio natknąłem się też nie przez przypadek na Modlitwę
                              pod nazwą "Kandalibre , lub Kandalibra " funkcjonującą w Judaiżmie . Ona to mówi
                              o tym m. innymi , że jeżeli zawierało się związek pod przymusem , lub nie miało
                              wiedzy , lub świadomość była ograniczona ze względu np na młody wiek, małżeństwo
                              może ulec rozwiązaniu przed Bogiem. Nie dotarłem jeszcze do tego tekstu , lecz
                              czytała mi go osoba bliska cytując z jakiejś książki o Judaiżmie . Jakby Ktoś z
                              was znalazł ten tekst to proszę o wklejenie go na tym forum . Pozdrawiam . Władek .

                              Kocham Cię Boże Ojcze. Władek .
                              Jestem cząstką Boga !

                              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
                              • pele999 Re: śluby katolickie 10.08.09, 19:21
                                Wladi , judaizm dopuszczal takie rozwiazanie , pamietasz co na ten temat
                                powiedzial Jezus ?

                                Tu fragment :

                                (2) Przystąpili do Niego faryzeusze i chcąc Go wystawić na próbę, pytali Go, czy
                                wolno mężowi oddalić żonę. (3) Odpowiadając zapytał ich: Co wam nakazał Mojżesz?
                                (4) Oni rzekli: Mojżesz pozwolił napisać list rozwodowy i oddalić. (5) Wówczas
                                Jezus rzekł do nich: Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam to
                                przykazanie. (6) Lecz na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i
                                kobietę: (7) dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę (8) i złączy się ze
                                swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno
                                ciało. (9) Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela! (10) W domu
                                uczniowie raz jeszcze pytali Go o to. (11) Powiedział im: Kto oddala żonę swoją,
                                a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej. (12) I jeśli żona opuści
                                swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo.
                                (Ew. św. Marka 10:1-12)


                                Czy z tego ,ze KK wyrosl z judaizmu , wynikac ma ,ze ma sie we wszystkim na nim
                                wzorowac ?
                                W powyzszym cytacie jest ukazane stanowisko Jezusa jesli chodzi o poruszana
                                kwestie .Czy Chrystus jest tym Mesjaszem , o ktorym mowi Izajasz , czy jest
                                Synem Boga , ktory zbawil ludzi ? Jezeli tak to oczekiwanie innego Mesjasza jest
                                oczywistym bledem .
                                Czy w tym tez mamy brac przyklad ze starszych braci w wierze?

                                Piszac o korzeniach miales na mysli Zydow .Uzyje tego okreslenia w troche
                                szerszym znaczeniu .
                                Piszesz ,ze KK zapomnial o korzeniach , a inne wyznania chrzescijanskie daja
                                mozliwosc ponownego zawarcia malzenstwa .
                                A nie pomyslales ,ze to moze wlasnie KK trzyma sie korzeni(i prawdy) ,gdyz to
                                wlasnie On z tych korzeni wyrasta , w przeciwienstwie do innych .Ze to Kosciol
                                ma racje w swojej interpretacji ,a nie Ty ?
                            • pele999 Re: śluby katolickie 10.08.09, 19:16
                              Nie jestem wybiorczy , ale gdy czytam stwierdzenia typu :"Kosciol zatrzymal
                              Ziemie " to nie wiedzac o tym , staram sie cos znalezc na ten temat .To co
                              znalazlem i nastepnie przytoczylem , ukazuje ,ze chrzescijanie nie tyle od
                              sredniowiecza co jeszcze od czasow chrzescijanskiej starozytnosci wyrazali sie w
                              tej materii w sposob inny niz tu zasugerowalas .Dowodami sa wypowiedzi cytowane
                              w zalinkowanym tekscie .
                              A zatem to chyba nie ja postapilem w sposob wyiorczy sugerujac , jak to Kosciol
                              zaciekle bronil stanowiska , ze Ziemia jest plaska .

                              To nie ja caly czas mnoze watki poboczne , a zeby odracac uwage od glownego tematu .
                              Njapierw stawiasz (w tym czy innym watku) mnostwo zarzutow pod adresem Kosciola
                              , a pozniej dziwisz sie ,ze nie sposob jest ustosunkowac sie do tego w trzech
                              zdaniach .
                              Owszem moglbym odpowiadac na zasadzie tak , nie , jesli chcesz moge wlasnie w
                              ten sposob formulowac swe odpowiedzi .
                              Na pytanie dlaczego jest tak , a nie inaczej , dlaczego to podejscie jest
                              wlasciwsze niz inne , moge odpowiadac krotko :
                              To jest Prawda gdyz tak mowi Kosciol , gdy pytasz o kwestie jednoznacznie
                              potwierdzone przez Kosciol formula dogmatyczna , moge zawsze rzec :" Roma
                              locuta, causa finita " .
                              Pytanie tylko czy takie podejscie by Ci odpowiadalo ?


                              • kociak40 Re: śluby katolickie 10.08.09, 20:29

                                "Nie jestem wybiorczy , ale gdy czytam stwierdzenia typu :"Kosciol
                                zatrzymal Ziemie " to nie wiedzac o tym , staram sie cos znalezc na
                                ten temat" - pele999

                                Oto co mówi Biblia - (Księga Jozuego, 10, 12) "W dniu, w którym
                                Jahwe podał Amorytów w moc synów Izraela, rzekł Jozue w obecności
                                Izraelitów:
                                Stań, słońce, nad Gibeonem.
                                I ty, księżycu, nad doliną Aijalonu!"
                                I zatrzymało się słońce, i stanął księżyc, aż pomścił się lud nad
                                wrogami swymi."
                                I dalej:

                                "Czyż nie jest to napisane w Księdze Sprawiedliwego: "Zatrzymało się
                                słońce na środku nieba i prawie cały dzień nie spieszyło do zachodu"

                                Na podstawie tego zapisu KK palił na stosie tych, którzy ośmielali
                                się zaprzeczyć Biblii i twierdzili, że to Ziemia kręci się, a nie
                                Słońce. Mordowano ludzi nauki, szerzono ciemnotę. Giordano Bruno,
                                który był zwolennikiem teorii Kopernika i jako pierwszy człowiek na
                                tym świecie, głosił wielkość kosmosu musiał spłonać. Wielki uczony
                                Galileusz miał proces i Inkwizycja zmusiła go aby wyparł się swojej
                                wiedzy i wielkości swej inteligencji. ITD. itd. Wielkie są zbrodnie
                                KK, setki tysięcy niewinnych kobiet musiało spłonąć na stosie, bo
                                oskarżono je, że są czarownicami. Kościół nie mowił prawdy, i dalej
                                nie mówi. W Biblii mamy podany rodowód Chrystusa od Adama, czyli
                                mozemy określić powstanie wszechświata jest podawane na 6 tys. lat.
                                A co z wielkimi gadami, które żyły 300 milionów lat temu? Biblia nic
                                nie mówi w tym temacie. Mamy wykopaliska ich kości, mamy
                                rekonstrukcie ich szkieletów w muzeach, mamy dowody na ewolucję.
                                Trzeba wybierać miedzy rozumem i nauką, a ciemnotą i głupotą
                                gloszoną przez KK. Wybór należy do nas. Trzeba się zdecydować, czy
                                Bóg jest niepojetą mądrością, którą możemy w jakimś stopniu poznawać
                                przez trud nauki, czy też, że Bóg premiuje ciemnotę i głupotę.
                                • pele999 Re: śluby katolickie 11.08.09, 22:26
                                  kociak40 napisał:

                                  > Oto co mówi Biblia - (Księga Jozuego, 10, 12) "W dniu, w którym
                                  > Jahwe podał Amorytów w moc synów Izraela, rzekł Jozue w obecności
                                  > Izraelitów:
                                  > Stań, słońce, nad Gibeonem.
                                  > I ty, księżycu, nad doliną Aijalonu!"
                                  > I zatrzymało się słońce, i stanął księżyc, aż pomścił się lud nad
                                  > wrogami swymi."
                                  > I dalej:
                                  >
                                  > "Czyż nie jest to napisane w Księdze Sprawiedliwego: "Zatrzymało się
                                  > słońce na środku nieba i prawie cały dzień nie spieszyło do zachodu"
                                  >
                                  > Na podstawie tego zapisu KK palił na stosie tych, którzy ośmielali
                                  > się zaprzeczyć Biblii i twierdzili, że to Ziemia kręci się, a nie
                                  > Słońce.


                                  Ciekawe , mozesz podac jakies przyklady ?


                                  Mordowano ludzi nauki, szerzono ciemnotę. Giordano Bruno,
                                  > który był zwolennikiem teorii Kopernika i jako pierwszy człowiek na
                                  > tym świecie, głosił wielkość kosmosu musiał spłonać.


                                  Niestety splonal ,nie probuje usprawiedliwiac tego wyroku , ale stalo sie to
                                  bynajmniej nie z tego powodu o ktorym piszesz ." Należy tutaj podkreślić, że
                                  Bruno padł ofiarą nie tyle swoich naukowych teorii, ile w pierwszej kolejności
                                  jako człowiek niebezpieczny politycznie, heretyk i przeciwnik kurii. Zakaz na
                                  kopernikańską literaturę nastąpił dopiero 16 lat po jego śmierci."-o. Aleksander
                                  Mień


                                  Wielki uczony
                                  > Galileusz miał proces i Inkwizycja zmusiła go aby wyparł się swojej
                                  > wiedzy i wielkości swej inteligencji. ITD. itd.

                                  "Chodziło tutaj o propagandę teorii naukowej, która nie była dopuszczona przez
                                  cenzurę. Przeciwstawny punkt widzenia był może naukowy, aczkolwiek błędny. Gdyż,
                                  raz jeszcze przypomnijmy, geocentryzm nie był przedmiotem religijnego, lecz
                                  czysto naukowego nauczania. Kiedy więc heliocentryzm stał się teorią
                                  uzasadnioną, przestał wprawiać w zakłopotanie i denerwować kogokolwiek. "-o.
                                  Aleksander Mień


                                  Wielkie są zbrodnie
                                  > KK, setki tysięcy niewinnych kobiet musiało spłonąć na stosie, bo
                                  > oskarżono je, że są czarownicami.

                                  www.analizy.biz/marek1962/inkwizycja.htm#przypisy
                                  "- według dzisiejszych szacunków - ponad 90% czarownic spalono w krajach
                                  protestanckich "

                                  Kościół nie mowił prawdy, i dalej
                                  > nie mówi. W Biblii mamy podany rodowód Chrystusa od Adama, czyli
                                  > mozemy określić powstanie wszechświata jest podawane na 6 tys. lat.
                                  > A co z wielkimi gadami, które żyły 300 milionów lat temu? Biblia nic
                                  > nie mówi w tym temacie. Mamy wykopaliska ich kości, mamy
                                  > rekonstrukcie ich szkieletów w muzeach, mamy dowody na ewolucję.
                                  > Trzeba wybierać miedzy rozumem i nauką, a ciemnotą i głupotą
                                  > gloszoną przez KK. Wybór należy do nas. Trzeba się zdecydować, czy
                                  > Bóg jest niepojetą mądrością, którą możemy w jakimś stopniu poznawać
                                  > przez trud nauki, czy też, że Bóg premiuje ciemnotę i głupotę.


                                  Problem w tym ,ze Kosciol w przeciwienstwie do niektorych wyznan , nie datuje
                                  powstania swiata na 6 tys. lat wstecz .Do dinozaurow zdaje sie rowniez nic nie
                                  ma smile Biblia to nie podrecznik biologii czy fizyki , nie wszystko nalezy
                                  rozumiec doslownie .

                                  Zeby byla jasnosc , nie jestem zwolennikiem inkwizycji , nie byl to na pewno
                                  zaden powod do dumy , ale wszelka krytyka musi byc oparta na prawdzie .
                                  Dlatego polecam chociazby te kilka tekstow :

                                  Dlaczego spalono Giordana Bruna?
                                  www.mateusz.pl/czytelnia/am-bruno.htm

                                  Inkwizycja
                                  www.analizy.biz/marek1962/inkwizycja.htm#przypisy

                                  Stosy kłamstw o Inkwizycji
                                  www.mateusz.pl/czytelnia/rz-stosy.htm
                                  Inkwizycja
                                  www.effatha.org.pl/apologetyka/inkwizycja.htm
                              • marca_1 Re: śluby katolickie 10.08.09, 20:46
                                właściwie kociak już za mnie odpowiedział, więc odniosę się tylko do
                                stwierdzenia: to jest prawda,gdyż kościół tak mówi
                                no cóż, masz rację, kościół, a nie chrystus, a nie bóg
                                BÓG NIE JEST KATOLIKIEM
                                ciekawe, gdyby dzisiaj chrysuts przyszedł na ziemię i dokonywał
                                cudów, a nie głosił nauki katolickiej, ale te , ktore 2000 lat temu
                                objawił światu, za kogo by go uznano,
                                obawiam się,że w najlepszym wypadku za szarlatana, albo niestety za
                                człowieka opętanego przez szatana
                                i zgodnie z twoim stwierdzeniem byłoby to "prawdą, gdyż kościół to
                                mówi"
                                • wladi3 Re: śluby katolickie 11.08.09, 16:50
                                  "7) dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę (8) i złączy się ze
                                  swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz
                                  jedno ciało. (9) Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie
                                  rozdziela! (10) W domu uczniowie raz jeszcze pytali Go o to. (11)
                                  Powiedział im: Kto oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia
                                  cudzołóstwo względem niej. (12) I jeśli żona opuściswego męża, a
                                  wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo."


                                  Kręcimy się w kółko macieju , Tam gdzie Dusze Małżonków i Ciała się
                                  już rozłączyły i nie ma między nimi Miłości - Tam - nie ma już Boga
                                  i Związek jest już rozłączony .
                                  Kobieta przylgnęła Duszą i Ciałem do innego mężczyzny / lub
                                  mężczyzna do innej kobietyt / i tym samym Miłości już w starym
                                  związku nie ma i nie ma mowy i być nie może o tym że Oni są nadal
                                  Jednym Ciałem . Stają się jednym Ciałem z tym Kogo Kochają . Czy to
                                  tak trudno zrozumieć ?
                                  Jest to Grzech ? Jest . Bóg Przebacza Grzechy ? Przebacza . Bóg Zna
                                  nasze indywidualne życie i nędzę i Cierpienie w starym związku ?
                                  Zna i Przebacza . Co trzeba czynić ? Stanąć w Prawdzie przed Dobrym
                                  Ojcem i Powiedzieć MU o swoim Cierpieniu i Prosić o rozwiązanie
                                  związku w którym nie możemy już żyć , gdyż Cierpimy katusze nieraz
                                  psychiczne i fizyczne .A jeżeli już nawet bez zgody Boga rozstaliśmy
                                  się to należy po czasie stanąć w Prawdzie przed Ojcem i Mu też o tym
                                  Powiedzieć i o swoim Cierpieniu i o tym że np spotkaliśmy Miłość
                                  Życia i zgrzeszyliśmy . Czyż Najlepszy i Wybaczający Ojciec powie
                                  nam jak faryzeusze - Trwaj i Cierp inaczej pójdziesz do piekła ? Nie
                                  ON Naprawdę Zna Nas i nasze złe i Dobre uczynki i Duszę i Wie kiedy
                                  Ktoś z nas nie mógł już żyć w Cierpieniu a zasłanianie wszystkiego
                                  cierpieniem Dzieci jest złem , gdyż więcej zła wyrządzają Rodzice
                                  Dzieciom żyjąc Obok Siebie w Nienawiści i ucząc Je nienawiści a nie
                                  Miłości , niż rozłączeni ale zgodni i Szczęśliwi - choćby tylko
                                  jedno z nich . Jestem Świadkiem Miłosierdzia Boga dla tych co do
                                  Niego się Uciekają i z NIM Rozmawiają i Jego o Pomoc Proszą i ON
                                  Wysłuchuje Swoje błądzące Dziecko i Przebacza i Usprawiedliwia
                                  nawet wbrew swoim sługom , którzy wbrew Miłosierdziu Jezusa
                                  zatrzymują grzechy innym a sami tych cieżarów dżwigac nie maja
                                  zamiaru . Proszę przeczytaj wspominany "Poemat Boga Człowieka "
                                  ostatnia częśc pt. "Uwielbienie" w nim Jezus skarży się na swoje
                                  sługi - kapłanów i dokładnie opisuje w jakich okolicznościach Dał Im
                                  Moc Odpuszczania grzechów . Jezus mówi mniej więcej tak "... mam żal
                                  do moich sług - kapłanów , Dałem im Moc Przebaczenia w momencie gdy
                                  wszyscy uciekli i mnie opuścili poza Janem i zapierali się mnie choć
                                  widzieli Moje Cuda i Znali Mnie ... . Po Zmartwychwstaniu Okazałem
                                  =Im Litość i Miłosierdzie i Obdarzyłem Moca Przebaczenia , gdyz
                                  myślałem że widząc Moje Przebaczenie dla nich jaklie Im Okazałem,
                                  będą Miłosierni a Oni zapomnięli o tym i obrośli w pychę i
                                  zatrzymują Ciężary Moim dzieciom ... ."
                                  Dlatego właśnie Bóg Pozwala aby Ci Którzy zostali zranieni przez
                                  Jego sługi Otrzymywali Rozgrzeszenie od Niego Samego wystarczy o tym
                                  Mówić i Ufać Miłosierdziu Boga jakie nam Okazał w Jezusie
                                  Chrystusie . Nie piszę tego aby atakowac mój Kościół i Kapłanów . Są
                                  i Miłosierni Kapłani . Mówię Prawdę o Której Bóg juz Sam Powiedział
                                  w tych Objawieniach . Wierzę że KK z czasem zrozumie i złagodzi
                                  przepisy które niesłusznie , choć wierzę że w Dobrej Wierze Ochrony
                                  Rodziny ustanowił . Na marginesie powiem że Wierzę iz niedługo KK
                                  zmieni się równiez w kwestii Celibatu Kapłanów , który jest
                                  przeciwny naturze i sprowadza wielu ku zboczeniom . Kapłan powinien
                                  mieć żonę i dzieciska i rodzinę i wiedziałby co to życie i co mówić
                                  na kazaniu . Pozdrawiam Kapłanów . Władek . Syn Boga i Ich Brat i
                                  Wasz też oczywiście .

                                  Kocham Cię Boże Ojcze . Władek .
                                  Jestem cząstką Boga !

                                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
                                  • kociak40 Re: śluby katolickie 12.08.09, 01:03

                                    "Na marginesie powiem że Wierzę iz niedługo KK
                                    zmieni się równiez w kwestii Celibatu Kapłanów , który jest
                                    przeciwny naturze i sprowadza wielu ku zboczeniom ." - wladi3

                                    A co z zakonicami? One też będą mogły wychodzić za mąż?
                                    Problem w tym, że kto by je chciał jak one cały czas ten rózaniec
                                    tylko "wałkują". Może zakonnik byłby chętny? Niech się ona modli, a
                                    on robi swoje.
                                    • wladi3 Re: śluby katolickie 12.08.09, 17:58
                                      Kocie , nie żartuj wink z poważnych spraw ludzkich . Co do zakonników
                                      i zakonnic to jest różnica Kocie , Oni świadomie wybierają
                                      odosobnienie i życie we wspólnocie samotnych a Księża są zmuszani do
                                      tego / nie wszyscy oczywiście , gdyż są i tacy , którzy nie pragną
                                      kobiety , tak jak starzy kawalerowie w życiu świeckim /.Te myśli nie
                                      wyczerpują oczywiście tematu .Władek .

                                      Kocham Cię Boże Ojcze .Władek .
                                      Jestem cząstką Boga !

                                      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
                                      • pele999 Re: śluby katolickie 12.08.09, 18:45
                                        Jak wiemy , celibat jest zwyczajem , ktory jak najbardziej moze sie zmienic na
                                        przestrzeni lat .Tak jak na przestrzeni wiekow przeszlych zostal w ktoryms
                                        momencie wprowadzony , tak moze zostac kiedys zniesiony.

                                        Pytanie czy na takiej samej zasadzie Kosciol moze odstapic od swojego rozumienia
                                        natury malzenstwa sakramentalnego i jego nierozerwalnosci ?
                                        Przytocze jeszcze raz maly fragment encykliki Leona XIII ,do ktorj link podalem
                                        wczesniej :"nie mała też należy się jemu(Kosciołowi) wdzięczność, że jawnie
                                        protestuje
                                        przeciwko ustawom, grzeszącym bardzo w danym zakresie przez ciąg ostatnich
                                        stuleci , że herezję protestancką co do nauki o rozwodach obłożył klątwą "

                                        Tak wiec , jak widzisz protestancka nauka o rozwodach zostala potepiona jako
                                        herezja , zdaje sie ,ze na Soborze Trydenckim .
                                • pele999 Re: śluby katolickie 11.08.09, 22:30
                                  marca_1 napisała:

                                  > właściwie kociak już za mnie odpowiedział, więc odniosę się tylko do
                                  > stwierdzenia: to jest prawda,gdyż kościół tak mówi
                                  > no cóż, masz rację, kościół, a nie chrystus, a nie bóg
                                  > BÓG NIE JEST KATOLIKIEM
                                  > ciekawe, gdyby dzisiaj chrysuts przyszedł na ziemię i dokonywał
                                  > cudów, a nie głosił nauki katolickiej, ale te , ktore 2000 lat temu
                                  > objawił światu, za kogo by go uznano,
                                  > obawiam się,że w najlepszym wypadku za szarlatana, albo niestety za
                                  > człowieka opętanego przez szatana
                                  > i zgodnie z twoim stwierdzeniem byłoby to "prawdą, gdyż kościół to
                                  > mówi"


                                  To wlasnie Chrystus mowi glosem Kosciola - " Kto was słucha, Mnie słucha, a kto
                                  wami gardzi Mną gardzi, lecz kto Mną gardzi, gardzi Tym, który mnie posłał (Łk
                                  10,14)."

                                      • kociak40 Re: śluby katolickie 12.08.09, 23:31
                                        pele999 napisał:

                                        > Zapomnialas napisac : moim zdaniem .
                                        > Wg mnie jest calkowicie odwrotnie .

                                        A według mnie, jest tak, jak twierdzi marca_1.
                                        Każdy może mieć obecnie własne zdanie. Kiedyś tak nie było.
                                        KK oskarżał o herezję i palił na stosie, teraz ma "za krótkie
                                        rączki", już nie może tego robić, chociaż jak sadzę, chciałby.
                                        • marca_1 Re: śluby katolickie 13.08.09, 10:49
                                          palić to już nie może, ale niestety niejeden człowiek "myślący
                                          inaczej" doświadcza przykrości, im wyższe stanowisko publiczne, tym
                                          bardziej wskazana prawomyślność
                                          nawet lewica, gdy doszła do władzy stała się bardzo prawomyślna,
                                          usłużnie oddawała majątki, nawet te, które nie należały do kośioła
                                          od czasów zaboru
                                          niestety, kośiół nadal ma "moc" i ta moc niestety nie od ducha
                                          miłości pochodzi, bo ten duch nie uzależnia i nie wymusza
                                          posłuszeństwa przy pomocy strachu
                                        • pele999 Re: śluby katolickie 13.08.09, 16:43
                                          Twierdzenie ,ze Chrystus nie zalozyl Kosciola katolickiego i ,ze mowi glosem
                                          jakiegos "innego" Kosciola , wymagaloby sprecyzowania , gdzie ow glos odnosnie
                                          np. spornych kwestii , takich jak rozwody itp. , mozemy uslyszec .Moze byc
                                          bowiem taka sytuacja ,ze spotka sie ze soba grono chrzescijan calkiem roznych
                                          wyznan i kazdy bedzie mial w tej materii odmienne zdanie , a co najsmieszniejsze
                                          wszyscy beda podpierac sie Biblia .
                                        • pele999 Re: śluby katolickie 13.08.09, 16:49
                                          Nie przypominam sobie zebym cos takiego napisal , na pewno tak nie sadze
                                          .Uwazam wiec ,ze bardzo nieladnie czynisz zarzucajac mi swoje wymysly , nie
                                          majace absolutnie pokrycia w rzeczywistosci , bez wczesniejszego spytania mnie o
                                          zdanie .
                                            • wladi3 Re: śluby katolickie 14.08.09, 15:30
                                              To nie są rozmowy o Bogu Osób Dorosłych - Chrześcijan - Wierzących i
                                              Kochających i pełnych Tolerancji . Jezus powiedział :"...Poznają was
                                              po Miłości... ". Smutne jak Dzieci Jednego Ojca nie umieją znależć w
                                              sobie Miłości , tylko sobie dogadują jak malutkie dzieci w
                                              piaskownicy . Władek .

                                              Kocham Cię Boże Ojcze . Władek.
                                              Jestem cząstką Boga !

                                              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
                                              • pele999 Re: śluby katolickie 14.08.09, 16:51
                                                Wladi , nie przypominam sobie abym komus tu dogadywal . Poza tym , chyba nie
                                                lubisz kiedy przypisuja ci slowa , ktorych nie powiedziales ?
                                                Konieczne jest wtedy sprostowanie i to wlasnie robie .
                                                • wladi3 Re: śluby katolickie 14.08.09, 20:34
                                                  Drogi Bracie , może nie całkiem do Ciebie było to skierowane ? A
                                                  jednak i w Twoich wypowiedziach znajdzie się troszkę zbyt mało
                                                  Miłości i Tolerancji ? Ataki na nasz Kościół nie usprawiedliwiają
                                                  ataków w drugą stronę . Wielokrotnie zauważyłem że spirala
                                                  nienawiści , lub zwykłej niechęci nakręcana jest nie tylko przez
                                                  innowierców , ale też przez Chrześcijan i Katolików . Tak więc moja
                                                  wypowiedz dotyczyła nas wszystkich i mnie też . Naprawdę w tym Forum
                                                  i na kilku innych panuje względna tolerancja , lecz i tak zbyt mało
                                                  w nas Miłości - w nas wszystkich . Na innych portalach zaś rozmowy o
                                                  Bogu - Miłości przeradzaję się w zacięte boje i sianie nienawiści i
                                                  to także przez nas Katolików i innych Chrześcijan , którzy mieliśmy
                                                  być poznani po Miłości . W tym poście wyraziłem więc swój żal , że
                                                  tak mało w nas Miłości . Pozdrawiam Wszystkich . Władek .

                                                  Kocham Cię Boże Ojcze . Władek .
                                                  Jestem cząstką Boga !

                                                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
                                            • pele999 Re: śluby katolickie 14.08.09, 16:47
                                              Wlasnie w tym problem ,ze nie wiesz (do czego sie przyznajesz) o czym piszesz ,
                                              a jednak nie przeszkadza Ci to wypowiadac sie na ten temat .
                                              Pytanie czemu mnie do tego mieszasz ?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka