schuylervanalen
25.06.10, 12:47
Sądzę, że na pewno wiele z was musiało się dzisiaj rozstać z klasą.Co czułyście?
Ja... na początku, kiedy dostawaliśmy świadectwa, płakała nasza wychowawczyni.
Wtedy ja nie płakałam, więc myślałam że wgl nie będę. Owszem, miałam łzy w oczach,
ale to nie to samo. Potem byliśmy z klasą w kościele. Wróciliśmy do sali... i jak
spojrzałam na te twarze... rozryczałam się. Potem poszłyśmy z koleżankami do sali, w
której miałyśmy lekcje w klasach 1-3. Usadłyśmy w ławkach i... płakałyśmy tak
strasznie, że prawie nie mogłam oddychać. Przytulałyśmy się... Niestety większość
chłopaków poszła do domu od razu po kościele, co było jeszcze bardziej dołujące, bo
nie zdążyła się z nimi pożegnać...Boże, strasznie płakałam. I nadal płaczę, kiedy to
piszę. Ciągle mam wrażenie, że w poniedziałek znowu usiądziemy w tych ławkach
razem, pokłócimy się, potem pogodzimy i przytulimy...ale tak nie będzie..
Poza tym NIGDY ale to serio nigdy przenigdy wcześniej nie płakałam w szkole. Nawet
w 1 klasie. A teraz, ostatniego dnia...
W dodatku czuję taką pustkę, czuję się niczyja..
A jak było z wami?