Dodaj do ulubionych

Porównanie pisarzy

27.07.10, 23:24
Nie znalazłam podobnego wątku, więc zakładam nowy smilesmile

Chodzi o to, że wszędzie pisze, że najlepszą pisarką jest Stephenie Meyer za książkę Zmierzch - zgadzam się jest to bardzo dobra książka, ale nia na tyle żeby taki przykładowy Zmierzch porównywać z Władcą Pierścieni Tolkiena lub nawet Harrym Potterem Rowlling, i mówić że Zmierzch wygrywa - a połowa osób ( jak nie więcej) nawet nie czytała nic Tolkiena.

Piszecie że Meyer jest od nich lepsza, ale to troche jak porównać Madonne z Britney Spears.

Sama mam w domu wszystkie części Zmierzchu, ale uwielbiam również WP, i nie chodzi mi o to że Meyer jest złą pisarką ale po fenomenie jednej jej książki nie ma co porównywać z resztą twórczości innych wspaniałych pisarzy.

PS. proszę osoby, które mają zamiar napisać "Zmierzch jest milion razy lepszy, a ty się nie zanasz", żeby wogóle się nie wypowiadały bo nie o to chodzi w moim wątku.
Obserwuj wątek
    • llena Re: Porównanie pisarzy 27.07.10, 23:30
      aha, i proszę o kulture, i sensowne odpowiedzi wink
      • leni Re: Porównanie pisarzy 30.07.10, 11:52
        wszystkie osoby które znam mówiły ewidentnie, nie wiem co ta Meyer świetnie zrobiła.
        Książka-zupełnie jak internetowe opowiadanie, nic ciekawego, żaden świetny styl pisania. Ja
        osobiście uważam że Meyer nie jest choć w drobnej ćwiartce tak świetna jak TOLKIEN, on
        obmyślił WSZYSTKO a nawet wymyślił kilka języków (2 elfickie i mordoru) to jest geniusz,
        zrobił mapy, a notatek miał tyle że dało się z niego zrobić 12 tomową historię śródziemia,
        dostał prestiżowe nagrody dla pisarzy i każdy dorosły znający się na książkach i o zdrowym
        umyśle nie przyzna że Meyer jest dobrą pisarką. Jego geniusz jest tak fenomenalny że nawet
        tego słowami się nie da opisać.
        • katiusia12 Re: Porównanie pisarzy 14.08.10, 21:37
          ja uważam że Cassandra clare sercesercesercesercejest najlepszą
          pisarką.Nawet Stephenie Meyer powiedziała że woili spędzić kilka godzin na
          czytaniu jej książek niż pisać kolejne swoje
          • pudel Re: Porównanie pisarzy 15.08.10, 20:42
            S. Meyer moim zdaniem jest dobrą pisarką. Czemu? Bo ja nie napisałbym takiej książki. Mój talent ogranicza sie do wypracowań. Nie moge jej porównywać do J.K Rowling(jest o niebo lepsza), ale uważam że obie są dobre. Każda na swój sposób.
        • demcia18 Re: Porównanie pisarzy 16.08.10, 12:19
          mnie też wkurza jak ludzie tak o meyer piszą , też czytałam jej książki i nie są złe , nawet dobre . ale masz rację nie powinno się pisać , że zmiech jest najlepszy kiey się żadnych innych książek nie czytało ( mam taką kumpele , która uwarza zmierzch za naj , naj , naj książkę, a ta saga to jedeyne co ona w życiu przeczytała ) .
          ja na przykład lubię meyer , ale szczerze mówiąc rowling robi na mnie większe wrażenie , tolkien także . historię są rozbudowane , nie można żadnej z nich opowiedzieć w kilku zdaniach , wiadomo co się działo długo przed rozpoczęciem właściwej akcji i długo po jej zakończeniu i tak jest w przypadku WP i HP .
          osobiście , za najlepszych pisaarzy uwarzam p. d. baccalario ( czytałam jego wszystkie książki ) i cornelię funkę ( również czytałąm wszystkie jej książki ) , to moje zdanie .
          a pomijając wszystko , w polsce też są dobrzy pisarze .
          • twilight_fan13 Re: Porównanie pisarzy 17.08.10, 11:18
            Oczywiście uważam że Meyer jest dobra bo uwielbiam Zmierzch ;D Ale czytała też Harrego
            Pottera i uważam że Rowling jest zupełnie inną pisarką niż Meyer i nie ma co porównywać
            bo trzeba przyznać że obie są świetne i obie wyjątkowe i zupełnie inne, niestety Wp nie
            czytałam crying i nie mogę się wypowiedzieć na temat Tolkiena ale po waszych komentarzach
            myślę że warto przeczytać.
            Mam taką koleżankę co ona nic nie czyta po za lekturami (lektury też jej ciężko idą i nie
            zawsze przeczyta całą ;D) i ona mówi że nie znosi takich książek jak Harry Potter i Władcy
            Pierścieni chociaż ich nie czytała ! Jak na polskim mówiliśmy o ulubionych książkach ona
            mówiła o Ani z Zielonego Wzgórza ! A jak pani się spytała czy przeczytał następne części
            "Ani" powiedziała że nie bo nie miała czasu ! A ja tylko czekałam na taką lekcję żeby polecić
            Zmierzch, tak jak reszta dziewczy n z mojej klasy, a ona co tak jak chłopaki - nieuki co
            polecali Robinnsona ona nic nie przygotowała i pierwsze co przyszo jej do głowy to "Ania"
            !uncertain
          • anne_sprout Re: Porównanie pisarzy 27.08.10, 12:15
            Ja się tutaj zgodzę z koleżanką. W Polsce również są świetni pisarze i często o nich
            zapominamy, bo zachwycamy się literaturą zagraniczną. Ja sama muszę sie przyznać, że
            książki polskich autorów zaczęłam czytać niedawno. I muszę powiedzieć, że niektórzy są
            świetni. Np polecam książkę 'Paryska Pokojówka' Ewy Grocholskiej, albo podoba mi się
            również styl pisania Grażyny Plebanek.
            Jednak narazie moją ulubioną pisarką jest J.K. Rowling. To co ta kobieta robi z moją
            wyobraźnią to czysta poezja, haha. Uwielbiam ją.serce
            Chcę też przeczytać Władcę Pierścieni, tyle że narazie muszę skończyć czytać inną książkę.
      • damn_it nie czytałem zmierzchu - nie wypowiadam się ;d 15.08.10, 21:05
      • lola_44 Re: Porównanie pisarzy 17.08.10, 00:36
        True Blood rlz! ;D
    • jarelo Re: Porównanie pisarzy 27.07.10, 23:32
      po pierwsze co do tych osób które uważają ze zmierzch jest najlepszy mają prawo
      się wypowiadać. ale oczywiscie musze zaargumentowac swoja decyzje a nie pisac
      "ty się nie znasz".

      autorka zmierzchu jest świetna, niezaprzeczalnie.
      tak samo jak Rowling, moim zdaniem ta dopiero umie pisac. i uważam ze jeste
      lepsza od Meyer.
      ale co do tolkiena,,, hm, przeczytałam Hobbita, czyli tam i z powrotem i niemal
      umarłam z nudów, ale ja nie lubie tego typu książek.
      mozna dodac ze np. Emanuel Schmidt jest najlepszym pisarzem. Bo nie sztuką jest
      napisac romansidło czy coś o czarodziejach. Ale moim zdaniem sztuką jest napisac
      o śmierci i zeby to dotarło do tych młodszych i starszych. Mowa tu rzecz jasna o
      "Oskar i Pani Róża'.
      mam sage Zmierzch i HP, uważam ze obie autorki są dobre jednakże moim ulubionym
      pisarzem Jest Dahl, Schmitd, Meg Cabot, Lyn Gardner .
      uwielbiam Rowling i Meyer ale to nie są jedyne książki które przeczytalam.
      • alice.... Re: Porównanie pisarzy 28.07.10, 17:53
        każdy powinien wypowiedzeić swoje zdjanie. no ja uwarzam iż pani Meyer jest bardzo dobrą
        pisarką, ale nie najlepszą. Ja np. wole Lise McMann. smile
    • izuunia55 Re: Porównanie pisarzy 27.07.10, 23:33
      Całkowicie się z Tobą zgodzę. Ja również lubię Zmierzch, ale nie twierdzę, że
      jego autorka jest najlepsza. Jest dobrą pisarką, ale są także i lepsi i trzeba
      się z tym pogodzić(bo myślę, że zmierzchofani wiedzą o tym, że ona nie jest
      najlepsza).

      I tak w ogóle porównywanie pisarzy jest bez sensu, bo przecież każdy ma swój
      specyficzny styl pisania i swoją wyobraźnie...
    • anne05 Re: Porównanie pisarzy 27.07.10, 23:34
      Zgadzam się. Ale moim zdaniem najlepszym pisarzem jest Paulo Coelho, mimo że na wieki
      ulubioną książką pozostanie HP, to jako pisarz Coelho jest geniuszem.
    • evanescence24 Re: Porównanie pisarzy 27.07.10, 23:34
      Według mnie pani Meyer jest pisarką bardzo przeciętną. ;33
      Ale to tylko moje zdanie, wywołane pewnie tym, że czytałam wieele książek, więc
      mam porównanie. Poza tym, cóż, jestem wybredna i mam wymagania. ;p
      • leni Re: Porównanie pisarzy 30.07.10, 11:56
        masz rację, przecierz jej pisaniu mogą dorównać utalentowane blogerki, piszące opowiadania.
        To jest jej klasa, czyli - NIŻSZA.
        Po prostu szczęściem udało jej się przyciągnąć bydło. czyli dzieci od 9 do 14 lat, które sikają
        na widok nie umytego Pattinsona...
    • psycho_ Re: Porównanie pisarzy 27.07.10, 23:34
      właśnie, fanki sagi zaślepione w autorkę nie próbują nawet obiektywnie spojrzeć
      na jej powieści, porównać z innymi książkami. są święcie przekonane że Zmierzch
      to cud, miód i orzeszki a kto choćby kulturalnie skrytykuje to "dzieło" zostaje
      odrazu wykpiony i znieważony. niektóre z fanek nie czytały nawet innej pozycji
      tej autorki - Intruz jest przecież sto razy lepszy od całej sagi ;d

      btw. porównywanie Zmierzchu z HP czy Tolkienem nie ma zresztą sensu. Rowling
      jest pisarką przełomową, to ona przecież sprawiła że tak wiele młodych ludzi
      zaczęło czytać coś więcej niż "streszczenia lektur". świat przedstawiony we Hp i
      WP nie jest zresztą tak bardzo 'słit' dla dzisiejszych dziewczynek. a szkoda...
      • llena Re: Porównanie pisarzy 27.07.10, 23:37
        Właśnie o to mi chodziło zakałdając ten wątek, bo ile wypowiedzi tyle opini, i zgadzam się intruz jest po prostu świetny. wink
        • psycho_ Re: Porównanie pisarzy 27.07.10, 23:44
          ja przy intruzie prawie cały czas płakałam co nie zdażyło mi się ani przy sadze
          zmierzch ani HP. tylko czasem przy czymś King'a. dlatego dla mnie cała seria
          zmierzchu mogłaby nie istnieć, wystarczyłby Intruz c;
    • nekoo Re: Porównanie pisarzy 27.07.10, 23:36
      Uwielbiam Sagie Zmierzchu jak i HP wiec moim zdaniem Meyer i
      Rowling sa na tym samym poziomie ;]
    • ne.gra No właśnie o to chodzi... 27.07.10, 23:40
      że Meyer nie umie pisać. Przepraszam, jeśli zranię wierne czytelniczki "Zmierzchu", ale trochę znam się na literaturze. Próbowałam naprawdę wielu rzeczy - bestsellerystyki młodzieżowej jak "Harry Potter", klasyki dla dzieciaków jak "Ania z Zielonego Wzgórza", jakichś pierdół w stylu "Dynastii Miziołków" czy "Nie dla mamy nie dla taty lecz dla każdej małolaty".
      Czytałam Cabot i "Plotkarę", czytałam całą Sagę Meyer. Czytałam "Małego Księcia", "Kubusia Puchatka", wszystko Erica Emanuela Schmitta, Onichimowską, Nowak i "Mitologię".
      Czytałam klasykę jak Szekspir, Mickiewicz czy Słowacki. Czytałam prozę i poezję. Wiek XVI, XVII, XVIII, XIX i XX. Hłaskę, Konwickiego, Herlinga-Grudzińskiego, Tołstoja, Nabokova, Dostojewskiego, Bułhakowa, Czechowa, Sołżenicyna. Kraszewskiego, Conrada, Faulknera, Wilde'a, Joyce'a, Zafona, Marqueza, Grassa, Wolf, Hemingwaya, Orwella. Tuwima, Blake'a, Wierzyńskiego, Lechonia, Przybosia, Sępa-Szarzyńskiego, Pawlikowską-Jasnorzewską, Baczyńskiego, Gałczyńskiego, Baudelaire'a, Verlaine'a, Rimbauda, Szymborską, Miłosza.
      Boże, czytałam milion książek w swoim życiu, nie przesadzam. Większość twórców, o których nie macie pojęcia. Czytałam oryginały, poezję, prozę, każdą epokę zgłębiłam na tyle, na ile czas mi pozwolił. I uważam, że o literaturze mogę coś powiedzieć.
      Porównując Meyer do czegokolwiek, nawet do książeczek "Tao Puchatka" - to nie jest literatura!
      Ta kobieta nie umie kreować bohaterów, jej książki to nudne romansidła zaspokajające potrzeby nastolatek, narracja jest żałosna, historyjki są totalnie przewidywalne, a cała "Saga" jest trochę upokorzeniem dla nazwania jej bestsellerem i postawienia obok innych bestsellerów.
      • llena Re: No właśnie o to chodzi... 27.07.10, 23:45
        Dziewczyno, jak zobaczyłam ile przeczytałaś to mi mowe odjęło, ale cieszę się, że są jeszcze osoby takie jak ty, które nie zamykają się na jedną książkę i jeden styl, tylko szukają jeszcze lepszego

        Pozdrawiam ^^

        PS. Ja nawet lubie się czsem odprężyć i poczytać Zmierzch ^^
        • ne.gra Re: No właśnie o to chodzi... 28.07.10, 01:20
          Dziękuję : ) kocham czytać, to mnie odpręża. Ostatnio nie mam czasu na literaturę - jest tylko biologia biologia biologia (swoją drogą to kolejne książki do czytania! Mogę dopisać do listy "Biologię. Jedność i różnorodność" albo "Genetykę"? : D). Zapomniałam jeszcze o mistrzu mojego dzieciństwa! Roald Dahl! Zapewne zapomniałam o drugim milionie książek, ale ciii. jestem po prostu na profilu humanistycznym i lubię czytać. Ale i tak żałuje, że na klasykę i naprawdę dobrą literaturę (wiek XX i XIX) otworzyłam się dopiero w połowie gimnazjum.
          I nie cierpię grafomaństwa Coelho. Może pojedyncze słowa są podnoszące na duchu, ale ogólnie jest ciężki do przebrnięcia jak pole kukurydzy.
          Polecam Johnatana Carrolla, odkrycie moich zeszłych wakacji!
      • ne.gra Re: No właśnie o to chodzi... 27.07.10, 23:47
        Ach i jeszcze - dla mnie wyznacznikiem nie jest poziom łzawości historyjki opowiedzianej, ale sposób kreowania bohaterów i narracji, czasem pokazanie codzienności w zupełnie innym świetle, spojrzenie na sprawę pod innym kątem. To nie musi byc nic niezwykłego, ważne jest, żeby było niezwykle ukazane (polecam w tym momencie "Ósmy dzień tygodnia" Hłaski). Do tego pisarz powinien umieć zafascynować i wkręcić czytelnika w świat bohatera na tyle, żeby poczuł się jakby tam był i żeby wyciągnął konsekwencje z popełnianych przez bohatera błędów. I lubię jak wypływa z powieści jakiś morał - najlepiej związany z życiem. Nie musi być na końcu książki (w zasadzie mało książek jest tak skonstruowanych). Ważne, żeby poczuć "Jeny" i takie stukanie w środku, jakby samemu się to przeżyło.
        Lubie jak książka wywołuje dyskusje we mnie, sprzeczne emocje, dużo emocji, odczuć i uczuć. Jak daje do myślenia, pozwala się zastanawiać nad wszystkimi aspektami sprawy, nad wszystkim aspektami świata. I lubię dość skomplikowane sytuacje, które nie są od razu jasno przedstawione, tylko powoli wprowadza się w to czytelnika.
        I lubię Whartona i Irvinga (nie dopisałam w poprzednim)- polecam "Ptaśka" i "Trainspotting".
      • evanescence24 Re: No właśnie o to chodzi... 27.07.10, 23:49
        @ne.gra
        bestseller - "najlepiej sprzedający się" ;3 to, że coś jest bestsellerem nie
        świadczy o jego jakości.
        • ne.gra Re: No właśnie o to chodzi... 27.07.10, 23:50
          Wiem co znaczy bestseller...
          Bestseller Meyer = ktoś to kupuje = kupuje to dużo ludzi = dużo ludzi nie zna się na literaturze = smutne.
          Zwykle dobre książki stają się bestsellerami, przynajmniej jak na razie tak było.
          • llena Re: No właśnie o to chodzi... 27.07.10, 23:53
            Tylko proszę dziewczęta bez kłótni ^^
            • ne.gra Re: No właśnie o to chodzi... 27.07.10, 23:57
              Spoko spoko, tylko serio to smutne, że ktoś to kupuje... Czytajcie lepiej co innego! Moge zarzucić paroma tytułami, serio : D
      • jarelo Re: No właśnie o to chodzi... 28.07.10, 01:16
        ne.gra napisał(a):

        > że Meyer nie umie pisać. Przepraszam, jeśli zranię wierne czytelniczki "Zmierzc
        > hu", ale trochę znam się na literaturze. Próbowałam naprawdę wielu rzeczy - bes
        > tsellerystyki młodzieżowej jak "Harry Potter", klasyki dla dzieciaków jak "Ania
        > z Zielonego Wzgórza", jakichś pierdół w stylu "Dynastii Miziołków" czy "Nie dl
        > a mamy nie dla taty lecz dla każdej małolaty".
        > Czytałam Cabot i "Plotkarę", czytałam całą Sagę Meyer. Czytałam "Małego Księcia
        > ", "Kubusia Puchatka", wszystko Erica Emanuela Schmitta, Onichimowską, Nowak i
        > "Mitologię".
        > Czytałam klasykę jak Szekspir, Mickiewicz czy Słowacki. Czytałam prozę i poezję
        > . Wiek XVI, XVII, XVIII, XIX i XX. Hłaskę, Konwickiego, Herlinga-Grudzińskiego,
        > Tołstoja, Nabokova, Dostojewskiego, Bułhakowa, Czechowa, Sołżenicyna. Kraszews
        > kiego, Conrada, Faulknera, Wilde'a, Joyce'a, Zafona, Marqueza, Grassa, Wolf, He
        > mingwaya, Orwella. Tuwima, Blake'a, Wierzyńskiego, Lechonia, Przybosia, Sępa-Sz
        > arzyńskiego, Pawlikowską-Jasnorzewską, Baczyńskiego, Gałczyńskiego, Baudelaire'
        > a, Verlaine'a, Rimbauda, Szymborską, Miłosza.
        > Boże, czytałam milion książek w swoim życiu, nie przesadzam. Większość twórców,
        > o których nie macie pojęcia. Czytałam oryginały, poezję, prozę, każdą epokę zg
        > łębiłam na tyle, na ile czas mi pozwolił. I uważam, że o literaturze mogę coś p
        > owiedzieć.
        > Porównując Meyer do czegokolwiek, nawet do książeczek "Tao Puchatka" - to nie j
        > est literatura!
        > Ta kobieta nie umie kreować bohaterów, jej książki to nudne romansidła zaspokaj
        > ające potrzeby nastolatek, narracja jest żałosna, historyjki są totalnie przewi
        > dywalne, a cała "Saga" jest trochę upokorzeniem dla nazwania jej bestsellerem i
        > postawienia obok innych bestsellerów.


        moze i czytasz cudowne arcydzieła literatury, ale przeczytawszy twoją wypowiedź
        strwierdziłam ze jestes zapatrzona w siebie. bo ja tez moge otworzyc książke
        poczytac coś mądrego i nic z tego nie zrozumiec. a później chwalić się ze jestem
        nieprzeciętna i że czytam takie książki ;/
        o zgrozo ! dziewczyno, ogarnij się ! może Meyer napisała tylko romansidło, ale
        jednak cos w sobie musiała miec, jeśli cały świat ją kocha .
        • ne.gra Re: No właśnie o to chodzi... 28.07.10, 01:33
          Widzisz, dla mnie czytać = rozumieć książkę. Nie otwieram ksiązki i nie "poczytuje" kilku zdań. Chłonę książki. Czytam od deski do deski. Daje się wciągnąć w ich świat. Pisałam o tym parę postów później.
          Ech, nawet to, że podaje argumenty nic na tym forum nie zmienia. Chyba muszę być przewidywalna i dołączyć do grona fanek "Zmierzchu", żeby i mnie kochali.
          Na szczęście tego nie zrobię, nie będę się ogarniać literaturowo za Twoją radą, jestem dość ogarnięta w mniemaniu moim, mojej polonistki i mojego wykładowcy z dodatkowych lekcji na UMK.
          Ale jak chcesz porozmawiać o moich argumentach, to mogę Ci przygotować porównania z innymi książkami, analizę i interpretacje powieści Meyer, rozkład totalny na czynniki pierwsze. Przyda mi się trochę ćwiczeń w wakacje.
          I to, że ludzie kochają Meyer wcale nie znaczy, że umie dobrze pisać. To znaczy, że mają zapotrzebowanie na łzawe historie. A z tym zapatrzeniem w siebie nie trafiłaś chyba najbardziej w swoim życiu, ale to nie ten temat.
          + "Zgroza! Zgroza!" ♥ mój ulubiony cytat z Młodej Polski.
      • magic_ Re: No właśnie o to chodzi... 28.07.10, 19:04
        ne.gra : W pełni się zgadzam. Ale ja oceniam w podobny sposób Harry'ego
        Potter'a. J.K
        Rowling umie pisać, ale fabuła Harry'ego nie ma sensu. Czytałam inną książkę
        Rowling, What's Your Story?, po angielsku i jest o wiele lepsza od Pottera...
    • llena Re: Porównanie pisarzy 27.07.10, 23:42
      a wracając do Tolkiena i Rowlling cenie ich za to, że wymyślili coś nowego, coś zupełnie niespodziewanego, bo muszę przyznać, że przed Zmierzchem powstało wiele książek o wampirach, a z typem HP i WP, się nie spotkałam, dobrze, że mi przypomniałyście jak mogłam zapomnieć o królowej powieści dla nastolatek Meg Cabot, według mnie godna uwagi jest również Marta Fox - ma świetne książki ^^

      PS. Dobrze, że tak zatytułowałam ten wątek a nie "Zmierzch vs. HP vs. WP" bo się tu wpisy zawierające tylko jedno słowo posypały ^^
      • llena Re: Porównanie pisarzy 27.07.10, 23:53
        Aha i jeszcze zapomniałam wszystkie błędy Zmierzchu widać jak na dłoni po przeczytaniu jego parodi czyli Zmroku, naprawde polecam ^^. A co do bestselleru to się zgadzam ^^ to najlepiej sprzedająca się książka
    • llena Re: Porównanie pisarzy 27.07.10, 23:57
      A największym plusem książki Zmierzch jest Edward - dlaczego?? Bo jest to postać idealna, która przyniosła sadze taką popularność,

      Założyłam ten wątek bo chciałm podyskutować na inteligentne tematy, żeby oderwać się na chwile od wątków typu "Nowa piosenka ...."
      • ne.gra Re: Porównanie pisarzy 28.07.10, 01:05
        Może ma trochę z idealności, ale zestawienie "postać idealna" równa się dla mnie Rodion Raskolnikow - Boże, jak one jest idealnie skonstruowany! To jest idealna postać książkowa - całkowicie wciąga w swoje życie i myśli.
        A i tak lepszym Edwardem jest Edward Nożycoręki.
        • joanka Re: Porównanie pisarzy 28.07.10, 02:18
          O Boże "Zbrodnia i Kara" to jedna z najlepszych książek ever a Roskolnikow to
          jeden z najlepsych postaci książkowych! W mojej ścisłej czołówce jest jest
          jeszcze "Mistrz i Małgorzata" Bułhakova, "100 lat samotności" Márqueza i "Lot
          nad kukułczym gniazdem" Keseeya. Mogę wracać do tych książek zawsze i wszędzie.

          A teraz do tematu. Sorry, ale Meyer pisarką jest żadną. Ja wiem, że Saga
          zarobiła kokosy, sama czytałam i wiem z czym to się je - idealny facet, idealna
          miłość do zwykłej dziewczyny - która z nas nie chciałaby przeżyć takiego
          cudownego romansu? No właśnie, wszystkie byśmy chciały bez względu na wiek,
          wykształcenie etc. Dlatego to nas wciągnęło, zwykłe działanie na naszą psychikę.
          Wierzymy w to, że może i nas to kiedyś spotka, skoro Belka była taka zwykła..
          Ale jeśli chodzi o kreację bohatera, o wydarzenia, o spójność i sens i przede
          wszystkim o język powieści - dno, dno, dno i jeszcze raz dno. Dosłownie jakbym
          czytała pamiętnik nierozwiniętej emocjonalnie 15 latki, która opowiada ciągle
          jaki to piekny, cudowny i idealny jest jej facet. Boring, boring, boring.
          Książka jest infantylna, pretensjonalna i może pomysł jest to wykonanie żadne.

          Rowling to mistrzyni. Ona nie tylko pięknie operuje słowem i opowiada tak, że
          chłoniesz słowa jednym tchem, ona opierając się na starych legendach i mitach (
          o tym ile tego można znaleźć w serii możnaby pisać prace mgr ) stworzyła
          zupełnie nowy wspaniały świat. Meyer też opierała się na starym micie o
          wampiryzmie. Różnica polega na tym, że nie stworzyła nic nowego, bo to wszystko
          już gdzieś było. Zmierzch dla mnie to tylko nie do końca dopracowane pomieszanie
          wątków, które pojawiły się wcześniej i w literaturze i w filmie i w kulturze.
          I chyba najlepiej w słowa ubrał to jeden z najlepszych pisarzy współczesnych,
          Stephen King, który w wywiadzie dla US Weekly powiedział: "Both Rowling
          and Meyer, they’re speaking directly to young people. ... The real difference is
          that Jo Rowling is a terrific writer and Stephenie Meyer can’t write worth a
          darn. She’s not very good."

          -dla tych co nie kumają po angielsku w dwóch słowach: Rowling jest wyśmienita,
          Meyer nie jest dobra.

          Aa co do Coelho - jest tak samo beznadziejny jak Meyer, jeśli nie gorszybig_grin
    • just...me Re: Porównanie pisarzy 28.07.10, 02:05
      Ja lubię "Zmierzch", ale ta cała jazda medialna mnie rozwala...sciana Dzieci kupują
      kosmetyki ze "Zmierzchu", mają plakaty ze "Zmierzchu", myślą jakby ich mózg był cały
      ze "Zmierzchu".(Celowe powtórzenia wink. Przeważnie kierują się tym, że koleżanka im
      poleciła to przeczytały jedną, jedyną w życiu książkę powyzej 300 str. i się napaliły na
      następną, jeszcze jedną i kolejną, może jeszcze film do tego i niech też będzie 2 i 3 część!
      Ahhh... porażka poprostu, jakby tak samo reklamowana była książka kucharska to każde z
      tych dzieci potrafiłoby przygotować 25 daniowy obiad + przekładańca czekoladowego na
      deser.tongue_out Ja czytałam sagę Meyer juz daaawno temu, kiedy nawet nikt nie myślał o filmie i
      jestem z tego bardzo zadowolona, bo mojej wyobraźni nie zniekształcał wszechobecny
      wizerunek wypudrowanego na biało Roberta Pattinsona. Tyle mam do powiedzenia na
      temat tego ZJAWISKA. Nie do końca chciałam sie tak rozpisać, ale wyszło jak wyszło wink
      Przyznam się szczerze: Tolkiena NIE CZYTAŁAM NIGDY, więc nie mam pojęcia jaka to
      książka. Film obejrzałam i umierałam z nudów, tak, wiem, że film w porównaniu do ksiązki
      to z reguły porażka, ale nie mogę się przemóc do czytania fantasy, bo jej zwyczajnie nie
      lubię. Rowlling, owszem, bardzo utalentowana i zapewne wszyscy się ze mną zgodzą.
      Uwielbiam Jodi Picoult. "Bez mojej zgody" miała też ekranizację kilka jat temu i gdyby to o
      niej było tak głośno jak teraz o "Zmierzchu" byłoby to zdecydowanie lepsze dla
      społeczeństwa (w domyśle: głównie dzieci ze skrzywioną wyobraźnią). Obecnie czytam 4
      ksiażkę mojej ulubionej pisarki, w sklepie czeka na mnie jeszcze chyba 8 smile




      Pozdrawiam i przepraszam za błędy kiss
    • trufla Re: Porównanie pisarzy 28.07.10, 09:12
      Czytałam "Zmierzch", ale po tym gigantycznym sukcesie komercyjnym jaki osiągnął jest
      dla mnie tak odpychający jak dżdżownica świeżo wykopana z ziemi. Cóż pani Meyer nie
      potrafi napisać wartościowej książki, a jej "wesołej twórczości" nie ma co porównywać
      nawet do takich autorów jak Tolkien czy Rowling. Najlepiej by było aby pani Meyer
      przestała pisać i zajęła się czymś innym np: pieleniem grządek w ogrodzie przecież
      mamy takie piękne lato...
    • blondzia Re: Porównanie pisarzy 28.07.10, 09:21
      Są też bardzo fajne książki o których jest cicho ! Ale ja Harrego Pottera to
      nienawidzę !
      I wiem ,że są też dobrzy pisarz na świecie smile
    • zuziora_ Re: Porównanie pisarzy 28.07.10, 09:25
      Ilena, moim zdaniem na warto się kłócić kto jest lepszym pisarzem. Tak jest jak na świecie -
      starzy odchodzą, rodzą się nowi. Nawet w show-biznesie tak jest. Kto pamięta Justina
      Timberlake [chyba źle napisałam], a zna Justina Biebiera?Jednak ja uwielbiam Tolkiena i Kinga
      mimo, że mam 13 lat. Książka Stephanie Meyer - z początku, z początku... ale te kłótnie i
      walkę Jacoba i Edwarda znam na pamięć. Poza tym każdy wie, że wygra Edward [jestem
      team Jacob] ... no, ale. smile
      • ne.gra Ekhem. 28.07.10, 20:49
        Ja i jakiś tysiąc moich znajomych pamiętamy Timberlake'a, lubimy Timberlake'a i bawimy się przy Timberlake'u. I nie lubimy Biebera. Bo nie umie śpiewać i każdy nauczyciel muzyki Ci to powie.
    • nora. Re: Porównanie pisarzy 28.07.10, 10:13
      Od "Zmierzchu" dużo lepszy jest "Intruz", kiedy czytałam tę książkę ryczałam non
      stop. "Zmierzch" przeczytałam zanim zobaczyłam film, jako książka zdecydowanie
      jest lepszy..
      Tolkien jest geniuszem! Przecież przed nim nikt nie napisał takiej książki jak
      np. "Hobbit" czy "Władca Pierścieni", sam wymyślił języki potrzebne do jego
      książek np. język elfów. Jego książki do mnie przemawiają, uwielbiam je, w ogóle
      chyba najbardziej lubię gatunek Fantasy. Podobają mi się dzieła Tolkiena, ale
      podziwiam również Christophera Paoliniego, jest niesamowity, w tak młodym wieku
      napisał Eragona, a książka jest wciągająca, po prostu zajebista. Według mnie
      Joanne Kathleen Rowling jest mistrzynią, kocham Harry'ego Pottera, to jest jedna
      z moich ulubionych książek. Wciągnęła mnie do swojego świata i nie chciałam już
      go opuszczać, szkoda, że seria już się skończyła.. W życiu przeczytałam dużo
      książek, niektóre mi się podobały, niektóre nie. Przeczytałam Trylogie
      Sienkiewicza, przez co wiele moich znajomych śmieje się ze mnie i pyta :"Jak ty
      to przeczytałaś, przecież to nudne jak flaki z olejem?" Ja mam po prostu inne
      wyobrażenie tego, co jest nudne. Przyzwyczaiłam się już że jestem inna, kiedy
      moje koleżanki czytają 200 stronicowe romansiki albo wcale nie czytają, ja
      czytam 900 stronicowe książki, które wciągają mnie na maksa. A i byłabym
      zapomniała, uwielbiam Dana Browna, ja nigdy nie napisałabym takich książek jak
      on, nie potrafiłabym. Kiedy czytam, nic innego się nie liczy, ja już jestem w
      tamtym świecie, kiedy rodzice mnie wołają nic nie słyszę albo odpowiadam
      machinalnie "Dobra, dobra.." a potem nawet nie wiem o co im chodziło.. Wolę
      książki od zakupów, nie jestem taka jak moje koleżanki. Chociaż przyznam się, że
      lektur szkolnych raczej nie trawię.. "W pustyni i w puszczy" to była masakra..
      Przeczytałam różne książki ale wiem już, że najbardziej ciągnie mnie do Fantasy,
      w tym jest coś takiego, a i lubię również przygodowe i historyczne ;D
      Co do Steph Meyer nie uważam, że jest zła, sądzę tylko że "Intruz" jest dużo
      lepszy od "Zmierzchu" smirk
    • coldprincess Zgadzam się, siostro ; 3 28.07.10, 10:50
      Meyer nie powinno się porównywać do wspaniałej J.K Rowling. Ona stworzyła
      cudowny, pełen magi świat, który pokochały miliony nastolatków na świecie, a
      Stephanie?
      Martwy aż do zmroku + Pamiętniki wampirów + Kroniki Wampirów = Zmierzch +
      tysiące napalonych, nieznających się na literaturze panienek = moda na wampiry.
    • klaudiau11 Re: Porównanie pisarzy 28.07.10, 11:53
      Mnie tez to denerwuje. Jak ktoś moze porownywac S. Meyer z J.R.R Tolkienem ?
      Zmierzch to zupelnie inna liga !!!
      Rozumiem Zmierzch porownywac z inną ksiazką o wampirach
      Ale z Władcą Pierścieni ?
      Stanowcze NIE !
      Moje zdanie
      The End
    • llena Re: Porównanie pisarzy 28.07.10, 12:00
      Kiedy wyszedł film Zmierzch, ogólnie byłam w zacofaniu bo czytałam po raz któryś HP od nowa, poszłam do kiosku, kupuje gazete - patrze cała o jakimś "Zmierzchu" , w szkole z każdego kąta słysze Edward, Edward... To pytam koleżanki która ją przeczytała o co chodzi z tą książką, zaczęła mi mówić jaka ona wspaniała, cud, miód i tak dalej... Kupiłam książkę pierwszą częsci i czytam, żadnych ciekawych zwrotów akcji, ciekawych bohaterów, kupiłam następne tomy w nadzieji, że będzie coś lepszego - i skończyło sie na tym, że uznałam, że książka nie jest najgorsza, ale to taki zwykły romans jakich wiele, i o co tyle krzyku??
      Wtedy zobaczyłam film - i wszystko stało się jasne chodzi tylko i wyłacznie o to że miłośnicy sagi zakochani są w filmi nie książce.
      • klaudiau11 Re: Porównanie pisarzy 28.07.10, 12:04
        Czysta Prawda
      • llena Re: Porównanie pisarzy 28.07.10, 12:08
        I właśnie o to chodzi - bo właśnie przeczytałam reszte postów - że nie wszyscy lubią HP, czy WP, bo to specyficzne książki nie dla każdego, dla kogoś z wyobraźnią, kto lubi przenosić się do innego świata kiedy czyta, w moje szkole chyba nikt nie czytał WP, a wszyscy mówili że jest nudny, jak to można czytać, ale Zmierzch oczywiście, świetny cud, i td, bo Meyer pisząc książke chciała, żeby sprzedała się jak najlepiej, a Rowlling i Tolkien chcieli stworzyć, coś większego, coś orginalnego, czego nigdzie nie było, nie ważne, czy bedzie się podobać, czy nie

        A tym którzy to przeczytają i cały czas będą mówić, że i tak Zmierzch jest lepszy radze przeczytać opinie krytków w innych gazetach niż Bravo, i Bravo Girl
    • misiuleczka Re: Porównanie pisarzy 28.07.10, 12:13
      Zgadzam się z Tobą. Do tych książek nie ma nawet po co Zmierzchu porównywać.
      • loveme. Re: Porównanie pisarzy 28.07.10, 12:25
        Zgadzam się z tobą w 100 % , choć fakt Tolkiena nic nie czytałam ale jestem ogromną fanką Harry'ego Pottera i na prawdę nie ma co porównywać Rowling do Meyer takie jest moje zdanie i mam nadzieję ze nikogo nie uraziłam wink)
        • klaudiau11 Re: Porównanie pisarzy 28.07.10, 12:34
          NOŁ KOMENt (xD)
          Jak można porównywać Tolkiena lub Rowling z Meyer sciana
    • adusia369 Re: Porównanie pisarzy 28.07.10, 12:34
      Ilena masz rację.Meyer jest dobrą pisarką można się pokusić o stwierdzenie,że jest jedną z
      najlpszych autorek książek dla młodzieży. Nikogo nie można porównywać przecież
      każdy ma własny,niepowtażalny styl,który nie każdemu musi się podobać. Tolkiena nie
      czytałam bo nie przepadam za tego typu lekturami,ale sznuję zdanie ludzi uważajacych,że
      jest mistrzem gatunku. Czytanie to wielka różnorodność,każdy sięga po książki,które go
      zainteresują.
    • rumianek_xd moim zdaniem ;). 28.07.10, 12:36
      Meyer nie jest dobrą pisarką!
      Moim zdaniem ona nie potrafi pisać,
      lubię zmierzch, historia sama w sobie mi się podoba,
      ale jest beznadziejnie napisana.
      Taka jest prawda.
      A jeżeli chodzi o Tolkiena to pisarzem jest wybitnym,
      nie ma co porównywać, nie przepadam za jego książkami,
      ale to tylko dlatego, że nie lubię tego typu książek,
      bardzo podziwiam twórczość Tolkiena,
      i uważam, że świat, który od podstwa stworzył,
      wykreował wszystkie postacie, a nawet wymyślił
      język jest nie do przebicia i nie do porównania!
      Meyer jak i Rowling są bardzo słabymi pisarkami,
      na podobnym poziomie. Rowling nie jest lepsza.
      to moje zdanie wink.
    • sophie_annabet dla mnie głupota. 28.07.10, 12:37
      Tolkien jest o kilka klas wyżej od pani Meyer, w dodatku napisał więcej książek,
      które miały więcej wątków i więcej bohaterów. może za dwadzieścia lat, jak już
      napisze więcej, możemy mówić, kto w pisaniu był lepszy (choć dla mnie i tak
      Tolkiena nie przebije xd)
      ale takie porównywanie różnych gatunków to dla mnie głupota. to znaczy okej, w
      powieści meyer występują fatunki fantastyki, ale bez przesady, to nie jest
      całkowite fantasy. meyer można porównywać z panią rice i innymi pisarzami,
      którzy tworzyli książki o wampirach.
      ale Tolkien i Meyer? nie, nie, nieeeeee. ja w ogóle nie przepadam za Meyer, bo
      moim zdaniem pisanie i kreacja bohaterów nie bardzo jej wychodzi (bez obrazy dla
      fanów), w przeciwieństwie do Tolkiena, który wymyślił własne języki, krainy i z
      tuzin postaci.
    • bellacullenx ... 28.07.10, 12:38
      każdy robi co chce i piszę co chce... znajdą się tacy którzy powiedzą że Bieber
      jest lepszy od MJ czy Nirvany..
      Kocham sagę zmierzch i jest to moja ulubiona (boże ulubiona takie banalne
      słowo... nie pasuje do mojej obsesji xd) książka ale przeczytałam lepsze i pod
      względem stylistycznym i akcją.
      Ale i tak na pierwszym miejscu jest Zmierzch. Dlaczego? Bo to kocham,kocham
      postać Edwarda,Roberta który go zagrał itp..
      Ale nie porównuje tego do Władcy Pierścieni bo przecież to jasne że Tolkien jest
      o niebo lepszym pisarzem od Stephanie..
      Robicie większy problem niż jest... i nie wiem dlaczego zawsze złe są
      'nienormalne, HOT 12 pokemony, słit fanki sagi tłajlajt' już mam tego po dziurki
      w nosie..
      • llena Re: ... 28.07.10, 13:20
        Nie chodzi o to że robimy większy problem niż jest, tylko o to, że to jest najsmutniejsze, że fani wiedzą, że książka nie zalicza się do najlepszych, a i tak wybierają ją tylko za jedną postać w niej zawartą - i nie rozmawiamy to o filmach, bo według mnie Rob lepiej zagrał w HP, niż w Zmierzchu, dla mnie główne role są po prostu źle obsadzone, bo Kristen w roli Belli to porażka na całej długości, sorry za takie wtrącenie do wątku o pisarzach ^^

        PS. A jak na jakkimś rankingu na Kotku zobaczyłam, że Zmierzch ma 35% głosów, a WP 3% to mnie aż zamurowało.
        • llena Re: ... 28.07.10, 13:23
          Aha, i właśnie to mnie najbardziej drażni - "lubię całą sagę bo Rob jest cudowny"
          Może mi ktoś nakreślić gdzie w książce Zmierzch występuje postać o imieniu i nazwisku "Robert Pattison"??
        • klaudiau11 Re: ... 28.07.10, 13:31
          llena tez to widzialam.
          W kazdym konkursie na kotku np: wybieramy najlepszy film
          Glosowalam na WP
          Albo "wybieramy najlepszą książkę"
          Głosowałam na WP
          Naprawdę ... no comment
          • llena Re: ... 28.07.10, 13:36
            ja też, to przechodzi już ludzkie pojęcie, a widziałaś nowy wątek, "w której książce chciałabyś być??" prawie wszystkie odpowiedzi to Bellą albo Alice w Zmierzchu...
            Ehhhhhhhhh,
    • suzann. Re: Porównanie pisarzy 28.07.10, 15:36
      Moim zdaniem Meyer nie jest dobrą pisarką. Praktycznie to ona nie musiała się pokazać
      dużą wyobraźnią pisząc Zmierzch. Wampiry i wilkołaki w opowieściach i książkach są
      już od bardzo dawna, więc nowych istot nie musiała wymyślać. Popsuła tylko wizerunek
      wampira, bo zrobiła z niego dobrą istotę, która może utrzymywać bliskie kontakty z ludźmi
      i nie zrobi im krzywdy, a na dodatek zamiast na słońcu się palić lub coś z tych rzeczy świeci
      się i jest obsypany jakimś brokatem. I mówienie,że Meyer jest lepszą pisarką od Rowlling
      lub Tolkiena to moim zdaniem jest jakiś kiepski żart.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka