Nie znalazłam podobnego wątku, więc zakładam nowy

Chodzi o to, że wszędzie pisze, że najlepszą pisarką jest Stephenie Meyer za książkę Zmierzch - zgadzam się jest to bardzo dobra książka, ale nia na tyle żeby taki przykładowy Zmierzch porównywać z Władcą Pierścieni Tolkiena lub nawet Harrym Potterem Rowlling, i mówić że Zmierzch wygrywa - a połowa osób ( jak nie więcej) nawet nie czytała nic Tolkiena.
Piszecie że Meyer jest od nich lepsza, ale to troche jak porównać Madonne z Britney Spears.
Sama mam w domu wszystkie części Zmierzchu, ale uwielbiam również WP, i nie chodzi mi o to że Meyer jest złą pisarką ale po fenomenie jednej jej książki nie ma co porównywać z resztą twórczości innych wspaniałych pisarzy.
PS. proszę osoby, które mają zamiar napisać "Zmierzch jest milion razy lepszy, a ty się nie zanasz", żeby wogóle się nie wypowiadały bo nie o to chodzi w moim wątku.