dzixx
14.01.11, 11:00
Wiem, że takich wątków były setki i tysiące, no ale cóż spróbuję. Więc tak chodzi o pewnego chłopaka (jestem w nim zakochana od ponad roku). Pisałam z nim w święta i ogólnie bardzo dobrze się dogadujemy. Napisałam koleżance, że z nim piszę, ona żebym się spytała kto mu się podoba. Ja to zrobiłam, bo w sumie nie miałam nic lepszego do roboty, a on jest moim przyjacielem jakby nie patrzeć. I okazało się, że mu się podoba ta koleżanka co mi kazała się go zapytać;/ Potem on próbował ze mnie wydusić kto mi się podoba, kazałam mu zgadywać i gdy zapytał się o siebie to nie zaprzeczyłam tylko odpisałam mu że być może i wgl skąd taki pomysł. Jego odpowiedzią na to było, że nie jestem w jego stylu;/ Po tej esce miałam doła przez 2 dni, a potem nie wiem dlaczego tak zaczęłam się cieszyć, a się z nim nie kontaktowałam. Jak wróciliśmy do szkoły to było normalnie, gadaliśmy, śmialiśmy się. Potem on zaproponował mi kino z nim, jego bratem i taki jeszcze jednym. Oczywiście ja się nie zgodziłam bo wolę z nimi nie chodzić do kina, skoro tam jest ciemno

Potem on napisał do tej koleżanki, a ona się wkurzyła i mu coś pojechała… od tamtej pory się na nią nie gapi, ani nic w tym stylu. Wczoraj była biologia i pisaliśmy sprawdzian i siedziałam w innym miejscu niż zawsze i on oddał pierwszy prace, natomiast ja się męczyłam z tym gównem;/ usiadł bokiem i cały czas się na mnie gapił-czułam to, na koniec się na niego spojrzałam to szybko odwrócił wzrok. Jak wróciłam do ławki, to kumpela mi powiedziała, że cały czas się na mnie gapił. Dobra olałam to. Potem była muzyka i on siedzi przede mną i siedział tyłem do tablicy a przodem do mnie i trzymał nogi pod moim stołem i przez przypadek go kopnęła i powiedział sorrki, a on „Kręcisz mnie” , i wiem, że to nie było na żarty, bo się tak ładnie uśmiechnął. Potem gadaliśmy cos o balu trzecioklasistów i on się pytał takiego jednego kolegi czy pójdzie z nim na bal (wiem, powalony jest

) a ten kolega, że on wgl nie idzie a potem ten kumpel co mi się podoba, czy pójdę z nim a ja że no spoko…
Kurde, wiem, sorrki ale się rozpisałam Jeśli ktoś to przeczyta i mi coś poradzi to będę Wam baaaaardzo wdzięczna=* A moje pytanie jest następujące „O co mu chodzi?!”