Dodaj do ulubionych

To rozłożona w czasie prostytucja

11.01.13, 18:17
Zadawanie się młodych kobiet z zamożnymi mężczyznami to rozłożona w czasie ale jednak prostytucjacrying
www.fakt.pl/Prof-Zbigniew-Lew-Starowicz-Dzis-nawet-prostytutka-moze-byc-celebrytka-,artykuly,195202,1.html
Obserwuj wątek
    • laila_7 Re: To rozłożona w czasie prostytucja 11.01.13, 18:37
      Temat, który poruszyłeś jest ciekawy i coraz bardziej na czasie.

      Choć nikogo nie mam w zwyczaju potępiać, to jednak negatywnie oceniam kobietę, która wiąże się z facetem tylko dla kasy. Mniejsza już o to czy on jest starszy i o ile.
      Uważam, że próba budowania tak intymnej relacji bez uczuć jest po prostu niefajna.

      Z drugiej strony, tak jak powiedział Starowicz, zdarzają się małżeństwa, w których kobieta jest znacznie młodsza i po obu stronach związek jest efektem miłości.
      Niestety ze względu na liczne kobiety, które decydują się na małżeństwo dla kasy, również te dobre relacje, pełne miłości są oceniane przez otoczenie negatywnie, bo ludzi wychodzą z założenia, że to kolejna, która poleciała na kasę.
    • rtq1 Re: To rozłożona w czasie prostytucja 11.01.13, 18:48
      Kobieta wchodząca w relację dla kasy chce kasy no i żeby obu stronom było miło smile a kobieta wchodząca w relację z miłości chce wszystkiego smile i nieważne, czy to żona, kochanka, żadna między nimi różnica.
      • malena34 Re: To rozłożona w czasie prostytucja 11.01.13, 22:46
        Dr Lew sam jest przykladem kiedy podwojne zycie mozna prowadzic latami....ale to inna historiawink
        • facettt Istotnie :) 12.01.13, 07:16
          A zatem zna problem od podszewki smile
        • baba67 Re: To rozłożona w czasie prostytucja 20.01.13, 13:11
          Jednak trafil na szczegolny rodzaj kochanki-gdyby sprawa posiadania drugiej rodziny ( z dzieckiem w wieku przedszkolnym) nie wydala sie w okolicznosciach piramidalnie przypadkowych to sprawa trwalaby az do rozwoju internetu...Ta kobieta naprawde nie chciala rozbijac rodziny.
    • facettt To ekskluzywna forma prostytucji 12.01.13, 07:15
      Dostepna tylko dla nielicznych - tych najladniejszych i najbystrzejszych.
      w koncu utrzymac przy sobie bogatego mezczyzne, ktory kobiet moze miec wiele
      - to spora sztuka.

      Pogratulowac (relatywnego sukcesu - na jakis czas)
      • laila_7 Re: To ekskluzywna forma prostytucji 12.01.13, 10:30
        facettt napisał:

        > Dostepna tylko dla nielicznych - tych najladniejszych i najbystrzejszych.
        > w koncu utrzymac przy sobie bogatego mezczyzne, ktory kobiet moze miec wiele
        > - to spora sztuka.
        >

        Nie zgodziłabym się z tym stwierdzeniem.
        Jednak większość ładnych i bystrych woli na mężów przystojniejszych i zbliżonych do siebie wiekiem, niż starszych i bogatych.
        Więc to raczej dla tych nielicznych zamożnych panów zaszczytem jest posiadania znacznie młodszej i ładnej partnerki, zaszczytem dostępnym dla nielicznych. I raczej muszą się zadowalać tymi młodymi i może ładniutkimi, zaś z bystrością tych pań to różnie bywa.
        • facettt Nie na temat - bo jak dziecku - po niemiecku :) 12.01.13, 15:06
          laila_7 napisała:
          > Nie zgodziłabym się z tym stwierdzeniem.
          > Jednak większość ładnych i bystrych woli na mężów przystojniejszych i zbliżonych do siebie wiekiem, niż starszych i bogatych.

          Piszesz nie na temat - gdyz zle mnie zrozumialas.
          Nie mowie o WSZYSTKICH ladnych kobietach. bo to jasne, ze tak jest (jak piszesz).
          W ogole to wiekszosc kobiet (i ludzi) zachowuje sie przeciez raczej "Przyzwoicie".
          - zatem to pewna oczywistosc.

          Autor watku pisze tu o prostytucji "sponsoringowej" ( z jednym panem).
          Zgodzilem sie z nim .
          Tyle, ze jest to ekskluzywna forma prostutucji dostepna tylko dla nielicznych sposrod tych:
          - KTORE DECYDUJA SIE ZYC Z PROSTYTUCJI.

          Nie chodzi wiec o WSZYSTKIE ladne kobiety - ale tylko o te ladne - ktore chca z tego czerpac korzysci finansowo/egzystencjonalne !!!

          > Więc to raczej dla tych nielicznych zamożnych panów zaszczytem jest posiadania

          - nie. dla zamoznych panow nie jest to zadnym zaszczytem lecz NORMALKA. Kupuja sobie ladne panie (a gdy kto chce - to i blyskotliwe - ale to juz kwestia gustu) , kupuja sobie je
          jak towar w sklepie.
          Slowo "zaszczyt" oznacza cos , co pragnelibysmy - ale mamy male szanse to dostac.
          Tymczasem, gdy ma sie duzo pieniazkow - to prawie kazdy (przecietny) potrafi sobie to zalatwic. zatem jest to w tym sensie NORMALKA.
          • laila_7 Re: Nie na temat - bo jak dziecku - po niemiecku 14.01.13, 14:18
            facettt napisał:

            > W ogole to wiekszosc kobiet (i ludzi) zachowuje sie przeciez raczej "Przyzwoici
            > e".
            > - zatem to pewna oczywistosc.

            Z tym bym się jednak nie zgodziła wink
            Myślę, że większość po prostu zachowuje ładne pozory.


            > - nie. dla zamoznych panow nie jest to zadnym zaszczytem lecz NORMALKA. Kupuja
            > sobie ladne panie (a gdy kto chce - to i blyskotliwe - ale to juz kwestia gustu
            > ) , kupuja sobie je
            > jak towar w sklepie.

            Jednak się nie zgodzę twierdząc, że zamożnych panów chcących kupić sobie ładniutką i bystrą jest więcej, niż ładniutkich i bystrych, które chcą się sprzedać.

            > Slowo "zaszczyt" oznacza cos , co pragnelibysmy - ale mamy male szanse to dosta
            > c.
            > Tymczasem, gdy ma sie duzo pieniazkow - to prawie kazdy (przecietny) potrafi so
            > bie to zalatwic. zatem jest to w tym sensie NORMALKA.

            I w nawiązaniu do powyższej mojej wypowiedzi uważam, że nie jest to normalka, a zaszczyt, gdyż nie każdy, kto ma kasę może zdobyć ładną i bystrą. Nie twierdzę, że jest to rzadkość, ale że więcej jest tych panów co by chcieli, niż tych, co mogą, gdyż aby mieć kobietę z górnej półki trzeba reprezentować sobą coś więcej.
            Oczywiście jest cała masa tych kasiastych facetów, którzy jak to napisałeś 'kupują' sobie głupie kurczaczki i twierdzą, że mają kobietę nie tylko ładną, ale i mądrą, jednak co to tego drugiego pozostają odosobnieni w swej opinii.
            • facettt roznimy sie wiec w ocenie rynku :) 14.01.13, 14:50
              laila_7 napisała:
              > Jednak się nie zgodzę twierdząc, że zamożnych panów chcących kupić sobie ładniu
              > tką i bystrą jest więcej, niż ładniutkich i bystrych, które chcą się sprzedać.

              Pozwole sie niezgodzic z ta ocena smile

              Mialem przyjaciela. dosc kasiastego i z gestem - ktory lubil spelniac kazde zyczenie kobiety.
              - walily do niego drzwiami i oknami.

              Poniewaz nie moglem mu w tym dorownac - stosowalem inna taktyke:
              zawsze podkreslalem, ze moim marzeniem jest maly domek z ogrodkiem i trojka dzieci.

              Przy wodce z usiechem licytowalismy sie, na ktora wedke sie lepiej lowi smile))
              • laila_7 Re: roznimy sie wiec w ocenie rynku :) 14.01.13, 15:12
                Być może obracamy się na innych rynkach wink

                facettt napisał:

                > Mialem przyjaciela. dosc kasiastego i z gestem - ktory lubil spelniac kazde zyc
                > zenie kobiety.
                > - walily do niego drzwiami i oknami.

                Nie wątpię, jednak będę twierdzić, że miał też inne zalety działające na kobiety.

                • facettt Re: roznimy sie wiec w ocenie rynku :) 14.01.13, 15:31
                  laila_7 napisała:
                  Nie wątpię, jednak będę twierdzić, że miał też inne zalety działające na kobiety.


                  Otoz to. Opowiadal kazdej to, co chciala uslyszec smile
                  Ale to wymaga sporej gimnastyki intelektualnej.

                  A ze ja za lenivy na to jezdem - to musialem grac role grzecznego chlopczyka i w kolko
                  truc te mantre o milosci do rodziny, dzieci i domku z ogrodkiem.
                  www.garnek.pl/magie/11257882/maly-domek-z-ogrodkiem
              • stasi1 Ocz 14.01.13, 21:21
                ywiście podkreślałeś że to z nią?
                • facettt Acz :) 15.01.13, 09:26
                  Najczesciej nie (jesli nie bylo dalszych pytan/uwag), acz wynikalo to z kontekstu smile
                  • stasi1 To jednak dawałeś 15.01.13, 11:10
                    znać kochance że jednak może na coś liczyć. A wcześniej pisałeś że od razu mówiłeś że nie maja na co liczyć. Więc co jest prawdą?
                    • facettt NIE. - to nieporozumienie :) 15.01.13, 13:09
                      Piszemy tu na roznych wontkach o roznych okresach zyciowych.

                      Z gory przepraszam, ale wszystkiego od razu nie da sie szczegolowo opisac.

                      1. Do tej pory opisywalem sytuacje z kochankami - gdy juz bylem zonaty.
                      Zadnej niczego nie obiecywalem i dlatego wlasnie wszystko konczylo sie prawie bezbolesnie.

                      Ale pojawil sie tu czyjs wpis, gdzie chodzilo o sposoby przyciagniecia do siebie kobiety.

                      W ogole. Jedni szpanuja pieniedzmi, ubiorem, czy chocby oczytaniem...

                      Inni ubieraja sie w stroj grzecznego chlopczyka, co to nie pali, nie pije i marzy o domku
                      z ogrodkiem i trojce dzieci.

                      Metoda znakomita - tylko stosowalem ja do 30-tki , gdy bylem jeszcze WOLNY !

                      juz jasne ?

                      • ssssuper_kochanka Re: NIE. - to nieporozumienie :) 15.01.13, 17:29
                        facettt napisał:

                        > Inni ubieraja sie w stroj grzecznego chlopczyka, co to nie pali, nie pije i mar
                        > zy o domku
                        > z ogrodkiem i trojce dzieci.
                        >
                        > Metoda znakomita - tylko stosowalem ja do 30-tki , gdy bylem jeszcze WOLNY !

                        Tak późno się ożeniłeś?
                        Za twoich czasów to chyba bykowe przyszło ci płacić.
                        • facettt Re: NIE. - to nieporozumienie :) 15.01.13, 18:46
                          ssssuper_kochanka napisał(a):
                          Tak późno się ożeniłeś?

                          I szczesc Boze smile

                          > Za twoich czasów to chyba bykowe przyszło ci płacić.

                          - nie bylo czegos takiego w PRL ( i nie ma teraz)
                          za to bylo w II. Reczpospolitej (1918-39)

                          PS. Jest tez caly czas W Zach. Europie.
                          pewnie i w Polsze to kiedys (znowu) wejdzie
                      • stasi1 Re: NIE. - to nieporozumienie :) 16.01.13, 18:35
                        To juz wiemy wszystko o Tobie! To tylko żonę oszukiwałeś(bo zważywszy że dawno kochanki nie miałeś)
                        • facettt hloopcze... 17.01.13, 08:10
                          stasi1 napisał:
                          > To juz wiemy wszystko o Tobie!

                          - nawet jeszcze polowy nie smile

                          To tylko żonę oszukiwałeś

                          - nie tylko. takze mamusie , tatusia, siostre i przede wszystkim Urzad Skarbowy.
                          kochanka kosztuje.
                          chocby drobne prezenty, obiadki w knajpie, czy okazjonalnie wspolny wyjazd.
    • janzuszek Re: A facet? 12.01.13, 18:49
      Potępiamy kobietę wiąrzącą się dla pieniędzy, za seks dostaje wygodne życie i pieniądze.
      Stary facet dostaje młode ciało, dowartościowanie i co tam jeszcze. Jak nazwać to co on robi? Kim jest? Kupcem? No bo po prostu kupuje jej ciało, czas...
      • facettt Koneserem :) 12.01.13, 19:03
        Gdyz jeszcze to kupione cialo (a czasami i dusze) kontestuje smile
      • stasi1 Jeśli oszukuje żonę to jest klamcą 12.01.13, 21:19
        Jeśli jest wolny a nikogo nie oszukuje? W zasadzie to jest uczciwy. Chyba że ta którą kupuje nie ma wyjścia i musi iść na ,,współpracę"
        • facettt ale tu nie o tym mowa :) 12.01.13, 23:40
          stasi1 napisał:
          > Jeśli jest wolny a nikogo nie oszukuje? W zasadzie to jest uczciwy.

          Chyba że ta którą kupuje nie ma wyjścia i musi iść na ,,współpracę"

          rozwinac prosze:
          - gdyz jezeli Pan ja czyms szantazuje i dlatego (ona) musi wspolpracowac - to oczywiscie jest to szantaz.

          - jezeli jednak Pani "musi" bo np. nie ma ani grosza , ale z przyczyn od owego Pana niezaleznych - to pan w dalszym ciagu jest uczciwy, bo to nie jego wina.

          • stasi1 Re: ale tu nie o tym mowa :) 13.01.13, 10:23
            Może nie jest winą gościa że kobieta nie ma pieniędzy, ale skoro ją sobie kupuje bo nie ma z czego żyć(a wiedząc że tego by nie zrobiła gdyby miała pieniądze) to jednak nie jest w porządku z moralnością.
            • facettt Pieknie sie roznimy :) 13.01.13, 17:14
              stasi1 napisał:
              > Może nie jest winą gościa że kobieta nie ma pieniędzy, ale skoro ją sobie kupuje
              bo nie ma z czego żyć (a wiedząc że tego by nie zrobiła gdyby miała pieniądze)
              > to jednak nie jest w porządku z moralnością.

              i pora jasno sobie to powiedziec smile

              kapitalizm i wladza pieniondza sa niemoralne.
              - zgoda.
              tylko nikt do tej pory nic lepszego nie wymyslil.
              byli tacy - co probowali
              leczenie choroby okazalo sie kleska.
              • stasi1 Oczywiście się różnimy 13.01.13, 20:39
                Nie wyobrażam sobie abym mógł zdradzać żonę(teraz aktualniej jej nie mam)
                • maly.jasio Oczywiście pieknie się różnimy 14.01.13, 06:46
                  stasi1 napisał:
                  Nie wyobrażam sobie abym mógł zdradzać żonę (teraz aktualniej jej nie mam)

                  I szczesc Panie.
                  Trzymam kciuki - bo stabilnosc jest cnota (pisze to bez ironii - tak mysle naprawde)

                  Ja jednak zdradzanie zony wyobrazalem sobie i przed slubem, a potem tylko to skromnie realizowalem.

                  Malzenstwo sluzy bowiem reprodukcji, a nie przyjemnosciom zyciowym
                  - ktore to tez trza w zyciu miec.
                  • stasi1 CÓŻ takie życie 14.01.13, 09:11
                    Inna sprawa że raczej nie chciałbym być z kobietą która była kochanką żonatego faceta(i o tym by wiedziała)
              • laila_7 Re: Pieknie sie roznimy :) 14.01.13, 14:23
                facettt napisał:
                > i pora jasno sobie to powiedziec smile
                >
                > kapitalizm i wladza pieniondza sa niemoralne.

                Najpierw by trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie czym jest moralność. Bo czyż poniekąd nie zbiorem niejasnych zasad, które mają chronić słabszych członków społeczeństwa przed silniejszymi?
          • laila_7 Re: ale tu nie o tym mowa :) 14.01.13, 14:20
            facettt napisał:

            > stasi1 napisał:
            > > Jeśli jest wolny a nikogo nie oszukuje? W zasadzie to jest uczciwy.
            >
            > Chyba że ta którą kupuje nie ma wyjścia i musi iść na ,,współpracę"
            >
            > rozwinac prosze:
            > - gdyz jezeli Pan ja czyms szantazuje i dlatego (ona) musi wspolpracowac - to o
            > czywiscie jest to szantaz.
            >
            > - jezeli jednak Pani "musi" bo np. nie ma ani grosza , ale z przyczyn od owego
            > Pana niezaleznych - to pan w dalszym ciagu jest uczciwy, bo to nie jego wina.
            >

            Masz rację, że jest uczciwy, ale idzie na łatwiznę, podobnie zresztą jak jego partnerka.
            • facettt nareszcie jakies ludzkie slowo... 14.01.13, 14:57
              laila_7 napisała:
              > Masz rację, że jest uczciwy, ale idzie na łatwiznę, podobnie zresztą jak jego partnerka.

              Zgoda, no i co ?

              Na "trudnizne" to szedlem w mlodosci w harcerstwie.
              Do czasu, gdy zauwazylem, ze poza bolem kosci i szarych komorek - nic z tego wiecej nie mam.
              • laila_7 Re: nareszcie jakies ludzkie slowo... 14.01.13, 15:14
                facettt napisał:

                > laila_7 napisała:
                > > Masz rację, że jest uczciwy, ale idzie na łatwiznę, podobnie zresztą jak
                > jego partnerka.
                >
                > Zgoda, no i co ?
                >
                > Na "trudnizne" to szedlem w mlodosci w harcerstwie.
                > Do czasu, gdy zauwazylem, ze poza bolem kosci i szarych komorek - nic z tego wi
                > ecej nie mam.

                Czy wątpisz, że liczna jest grupa tych, którzy lubią ból?
                • facettt Re: nareszcie jakies ludzkie slowo... 14.01.13, 15:44
                  laila_7 napisała:
                  Czy wątpisz, że liczna jest grupa tych, którzy lubią ból?

                  Nie nie watpie. Mlodosc - jak i durnosc ma swoje prawa.
                  Gorzej, gdy masochista pozostaje sie na stare lata.
                • rybka64 Re: nareszcie jakies ludzkie slowo... 01.02.13, 15:20
                  a tu ciągłę kłótnie..
    • janzuszek Re: No panie, przyznać się! 13.01.13, 19:16
      Która ma zamożnego kochanka?
      • ssssuper_kochanka Re: No panie, przyznać się! 14.01.13, 08:37
        janzuszek napisał:

        > Która ma zamożnego kochanka?

        Żadna. Przecież tu same porzucone i rozgoryczone.
        Jedynie brukiewa coś tam niedawno jeszcze kręciła, lecz nie wiadomo jak obecnie jest, no i jej kochanek to bida z nędzą, bo całe życie odkłada po pare groszy na mieszkanie.
        • facettt No panie, przyznać się i calowac ! 14.01.13, 14:53
          ssssuper_kochanka napisał(a):
          > Żadna. Przecież tu same porzucone i rozgoryczone.

          A jak z tym u Ciebie super_slonko ?
          Bo aktualnie mam wolne moce przerobowe, a zona wyjezdza na 3 tygodnie do sanatorium.
          • ssssuper_kochanka Re: No panie, przyznać się i calowac ! 14.01.13, 17:52
            facettt napisał:

            > A jak z tym u Ciebie super_slonko ?

            No ja to jeszcze zielona jestem w tych sprawach, bo nie kochankowałam się z żadnym.

            > Bo aktualnie mam wolne moce przerobowe, a zona wyjezdza na 3 tygodnie do sanato
            > rium.

            Wiesz co? Najpierw trzeba by było spytać joannę, czy w tym czasie zajęła by się moim starym, domem i tym całym stadem czworonożnym, które biega po mojej chałupie.
            • facettt Re: No panie, przyznać się i calowac ! 20.01.13, 13:47
              ssssuper_kochanka napisał(a):
              Wiesz co? Najpierw trzeba by było spytać joannę, czy w tym czasie zajęła by się
              > moim starym, domem i tym całym stadem czworonożnym, które biega po mojej chałupie.

              Znakomicie. Skoro juz wiesz , co trzeba najpierw zrobic, to rob. Pytaj.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka