Już drugi raz....oby tym razem skutecznie.
Podczytuję was od kilku dni ...
I w sumie widzę że wszystkie czujemy podobnie..nam zawsze jest trudniej

Póki co co chwilę łzy się cisną, wspomnienia żywo stoją przed oczami, serce sciśnięte łomocze , od wczoraj nic w ustach bo odruch wymiotny się robi..
Nauczona poprzednią próbą napisałam mu tylko o tygodniowej przerwie na poukładanie myśli ...w razie gdybym jednak nie dała rady .
Trzymajcie kciuki ...