06.12.16, 15:15
Już drugi raz....oby tym razem skutecznie.
Podczytuję was od kilku dni ...
I w sumie widzę że wszystkie czujemy podobnie..nam zawsze jest trudniej smile
Póki co co chwilę łzy się cisną, wspomnienia żywo stoją przed oczami, serce sciśnięte łomocze , od wczoraj nic w ustach bo odruch wymiotny się robi..
Nauczona poprzednią próbą napisałam mu tylko o tygodniowej przerwie na poukładanie myśli ...w razie gdybym jednak nie dała rady .
Trzymajcie kciuki ...
Obserwuj wątek
    • agus-ia76 Re: Zerwalam 06.12.16, 18:14
      Można tak zrywać... Latami...
      • sterta39 Re: Zerwalam 06.12.16, 19:18
        Trzymam kciuki.
    • malwa0831 Re: Zerwalam 06.12.16, 19:23
      będzie dobrze bądz twarda wink ...i daj znać jak Ci idziesmile
    • aguskaa38 Re: Zerwalam 06.12.16, 20:35
      W razie kryzysu lepiej wyżal się tutaj.
      • asertted Re: Zerwalam 06.12.16, 20:48
        Kryzys trwa cały czas...jestem wykończona ciągłym myśleniem i analizowaniem, raz na godzinę muszę wyryczec...ale to i tak nic...kocham i tęsknięsad((
        • sterta39 Re: Zerwalam 06.12.16, 21:35
          Opowiedz coś. Możliwość opowiedzenia w jakim się jest uwikłanym związku czasem przynosi ulgę.Mnie czasem dusi, że nie mogę się z tym z nikim podzielić. I komuś o tym pomarudzic.
          • shar.lotka Re: Zerwalam 06.12.16, 22:40
            Zgadzam się, najlepiej się wygadać, to pomaga.
            Trzymam kciuki.
            • asertted Re: Zerwalam 08.12.16, 07:59
              Ja te wszystkie zalety spisuje na kartki...jestem wykończona tęsknotą, myśleniem analizowaniem. W dzień ledwo na nogach stoję a w nocy nie mogę spać...tylko myśli nakrecanie się wspominałem i tak w kółko. Kiedy to minie?? W dodatku nic nie mogę jeść i mega boli mnie żołądek .
              Wstyd mówić...
              Najbardziej doskwierał mi jego chroniczny brak czasu. Tylko jakiś esemes z rana i co któryś dzień tel. ...bierność...z wielkiej namiętności i gorącego uczucia wejście w bierność. A jak odbijam piłeczkę i powiedziałam że mi wystarczają rozmowy by phone to twierdzi że mu nie. A przez 3 tygodnie się nie widzieliśmy...??? Nie rozumiem tego. Czułam się mało ważna, mile urozmaicenie dnia esemesikiem. Owszem zaproponował spotkanie ale na zasadzie że może z pracy wyjść wcześniej z godzinę i podjechać...w piątek wieczorem ...a proponował w piątek przedpołudniem. Zabolalo...nie chcę spotkań z przypadku albo z nudy...na pewno nie z nudy napisał...
              • asertted Re: Zerwalam 08.12.16, 08:01
                Żale...nie zalety..cholerne telefony smile

              • malwa0831 Re: Zerwalam 08.12.16, 08:17
                wiem co czujeszsad ciężko jest ,ale dołowanie nic tu nie da ,tak sobie myśle że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło smile długo byliście razem ?i jak wasz związek wyglądał?
                • asertted Re: Zerwalam 08.12.16, 08:44
                  Pół roku..od początku mega intensywnie...wszystko się kręciło wokół spotkań telefonów całe życie odstawilismy na bok...w końcu jednak wiadomo..nagle okazało się że małżeństwa wiszą na włosku, dzieci zaniedbane itp. Więc reorganizacja...mniej esemesow, mniej spotkań i większa uwaga zwrócona na dom.
                  Tyle że...straciłam poczucie bycia ważną dla niego...ciągle tylko o żonie gadał, przeżywa ich kłótnie a ja w tym wszystkim zaczęłam pełnić funkcję nie wiem..spowiednika?
                  • aguskaa38 Re: Zerwalam 08.12.16, 09:36
                    Każdy związek przechodzi różne etapy. Na początku zawsze jest szaleństwo, częste spotkania itd. Dlatego ja od początku romansu starałam się być zdystansowana. Nie spotykać się za wszelką cenę, pomimo wszystko. I tez często spotkania nasze sa właśnie chwilowe- na godzinkę, półtorej, w między czasie. Ale to miłe i tak właśnie miało być. Ja nic nie obiecywałam i tez niczego w zamian nie oczekuję. Rodziny nie zostawię, on też.
                    Musisz zmienić tok myślenia, przestawić się. Dla mnie miłym uczuciem jest jak np rano dostanę wiadomość z buziakiem, cieszę się jak dziecko, wiem, że o mnie myśli. czasem dużo nie trzeba mówić, ja wiele z jego oczu widzę i odczytuję, a namiętność, która jest między nami jest nie do opisania.
                    Wszystko ma swoje granice i my kobiety po drodze zostawiamy rozsądek. A nie tak miało być. No chyba, ze masz właśnie takie oczekiwania: że się połączycie mimo wszystko, zostawicie swoje rodziny i będziecie razem. Bo jeśli nie, to zacznij go traktować właśnie jako umilanie życia, czasu itd.
                    • aguskaa38 Re: Zerwalam 08.12.16, 09:56
                      Wiesz, co mi pomogło przestawić myślenie? Ostatnio spóźnił mi się okres i to prawie 2 tyg, oczywiście nic mu o tym nie powiedziałam. Ale zaczęłam myśleć, co będzie, jeśli faktycznie byłabym w ciąży. 100% pewności, ze jego dziecko. Co on zrobi? jak się zachowa? Przestraszyłam się okropnie. Bo doszło do mnie, ze nie chciałabym zmieniać swojego życia, dezorganizować itd. Nie zostawiłby mnie, nie wyparł, to wiem, ale czy zostawiły zonę? Znając życie to by zostawił jakby go pogoniła. Faceci z reguły tchórze. Ja byłabym przegraną, bo odeszłabym od mężna, zabrała dzieci , miała kolejne z tatusiem, który byłby z doskoku, w zasadzie dwóch tatusiów z doskoku, czyli tak naprawdę zostałabym sama. W happy end-y filmowe nie wierzę, za duża na to jestem.
                    • asertted Re: Zerwalam 08.12.16, 10:49
                      Dzięki za cenne słowasmile takich właśnie potrzebuję...ale. ale pisałaś o namiętności...my jak już się spotkamy na chwilę to spędzamy ten czas w ..samochodzie. są pocałunki czule słówka itp ale. Rozumiesz. Czy cos więcej wymaga większej organizacji? Czy zaangażowania środków? Czy nie warto bo po co sobie d** zawracać? Czy po prostu boję się żony a tak to przecież nic nie robię?
                      • malwa0831 Re: Zerwalam 08.12.16, 11:00
                        aguskaa38 za to mój ukochany koniecznie chciał dzidziusia ,jak go zapytałam jak to sobie wyobraża to stwierdził że on nadal będzie w anglii no bo przecież tym bardziej musi zarobić na dziecko a ja sobie będę sama wychowywała dziecko hehehheh śmiać mi się teraz z tego chce no bo po co to było ?? chciał mnie uziemić big_grin i być pewnym że nie odejdę Boże dobrze że nie strzeliło mi coś do głowy i się nie zgodziłam ...
                        • malwa0831 Re: Zerwalam 08.12.16, 11:05
                          dziewczyny mam inną sytuacje niż wy ,bo jestem sama ,ale mogę dużo powiedzięc na ten temat bo jestem po rozwodzie ,mój mąż miał romans jak byłam w ciąży i tak to się rozsypało nie chciałaM JUŻ Z NIM BYĆ ,jestem po rozwodzie 2 lata i mam dwóch synów sama ich wychowuje , on wie że wszystko przegrał ale nie ma już powrotu , ale wiecie co? nie mam do niego żalu bo wina leży po obu stronach . Takim sposobem wpadłam z deszczu pod rynne hehehe
                      • aguskaa38 Re: Zerwalam 08.12.16, 11:26
                        W krótkim czasie spotykania udało nam sie dosłownie 3 razy spotkać sie na dłużej, spędzić ze sobą pól dnia, moze ciut dłużej, było super. Ale to trudne, Praca, dom, obowiązki itd. Czasu bardzo mało. ja np bardzo lubie te spontaniczne godzinki, sa super. Drugiego człowieka tez trzeba zrozumieć, nie można za wiele wymagać, ja to rozumiem, bo wolnym czasem praktycznie nie dysponuję. Ale on cały czas kombinuje, szuka okazji.... i to jest miłe. No i trzeba cały czas pamiętać o zachowaniu czujności, bo ją sie gubi przy zaangażowaniu.
                        • asertted Re: Zerwalam 08.12.16, 11:36
                          Ale on cały czas kombinuje, szuka okazji....
                          - ja tego nie czuję.
                          Aguska dzięki za te słowa...są dla mnie wazne bardzo ważne bo wiem że ja za mocno..wszystko za mocno.
                          Tylko jak się już było dla drugiej osoby najważniejszą to kiepsko się spada.
                          I potrafi też tęsknić i być cudowny ale jak mu żona zrobi jazdę w domu o coś to o mnie już zapomina tylko przeżywa to co w domu.

                          • malwa0831 Re: Zerwalam 08.12.16, 11:44
                            asertted wiem jak się czujesz sad ale emocje tutaj nic nie dadzą
                        • malwa0831 Re: Zerwalam 08.12.16, 11:41
                          widzisz a my spotykaliśmy się raz w miesiącu ,przylatywał do polski na kilka dni ,i po cholere mi taki wirtualny związek,co ja z tego miałam ? nic
                          • asertted Re: Zerwalam 08.12.16, 12:01
                            Coś tam z tego miałyśmy...nerwy zszargane ale ja przynajmniej cały czas chudnę
                            • malwa0831 Re: Zerwalam 08.12.16, 12:09
                              heheheh ja na odwrót big_grin pocieszam się słodyczami big_grin super po prostu i codziennie od jutra zaczynam diete big_grin
                              • aguskaa38 Re: Zerwalam 08.12.16, 12:26
                                nooo trzeba być twardą. Malwa to u Ciebie ciut inny związek, jak na odległość. Ja swojego na wyciągniecie reki mam. Dlatego te krótkie spotkania są.
                                A powiedzcie mi, czy wasi panowie to starsi czy młodsi od Was są?
                                • malwa0831 Re: Zerwalam 08.12.16, 12:32
                                  ja 31 on 35
                                  • asertted Re: Zerwalam 08.12.16, 12:48
                                    Ja 40 on 36... ale jego żona ma 42 więc i tak młodsza jestem 😉
                                    • aguskaa38 Re: Zerwalam 08.12.16, 12:53
                                      U mnie jeszcze inaczej: ja 38 on 54
                                      Więc każdy z panów w innym okresie dojrzałości jest. I każdego należy w inny sposób podejść wink
                                      • asertted Re: Zerwalam 08.12.16, 12:59
                                        Dobra kochana...dawaj rady..co mi proponujesz zrobić
                                        • malwa0831 Re: Zerwalam 08.12.16, 13:14
                                          ja też nie wiem co mam zrobić i czy dobrze robie smile mi tez poradzcie coś ,bo zaczynam się łamać
                                          • aguskaa38 Re: Zerwalam 08.12.16, 13:27
                                            Wszystkie jesteśmy w kropce. Ale trzeba sie tak zmobilizować i zachowywać, żeby nie dać się podejść Panom. Przede wszystkim musimy wiedzieć, czy chcemy to ciągnąc dalej, czy kategorycznie zerwać, bo ja chyba chcę, mi ta zabawa odpowiada ale robię wszystko tak, żeby mój jadł mi z reki, czyli żeby wszystko było na moje zawołanie. Nie jest to łatwe, bo starszy i większość sztuczek doskonale zna. Podoba mi się w nim jego bezpośredniość, bez owijania w bawełnę itd.
                                            Wy macie młodszych panów, większe szanse na stworzenie trwałego związku. Tylko jedno mnie zastanawia, bo im człowiek młodszy tym bardziej spontaniczny i gotowy na zmiany.
                                            Malwa, a on za granica to z zona czy sam?
                                            • malwa0831 Re: Zerwalam 08.12.16, 13:36
                                              tak , razem są za granicą ,w sumie to jego wiekszość rodziny tam jest
                                              • aguskaa38 Re: Zerwalam 08.12.16, 13:51
                                                no to jestes w czarnej d...pie. Ale z drugiej strony gdyby wszystko rzucił i przyjechał do Ciebie wink byłoby łatwiej.
                                                • malwa0831 Re: Zerwalam 08.12.16, 16:15
                                                  heheheh to wiem big_grin i na dodatek praca a może nie praca ale zarobki ,i co mam rywalizować z jego żoną ?on jej wszystko powiedział jak dzwoniła do mnie to on dał mi wolną rękę co mam jej powiedzieć ,widziała zdiecie z wesela na którym byliśmy teraz w pażdzierniku ehhh'
                                              • asertted Re: Zerwalam 08.12.16, 13:57
                                                Bo cała sprawa się rozchodzi o to czy
                                                1. kocha
                                                2. wydaje mu się że kocha
                                                3. tylko mówi że kocha

                                                I co z tego całego kochania mamy...

                                                Moja kolejna kartka: (tylko na potrzeby własne)

                                                Okazuj mi to ze jestem dla Ciebie ważna.  Powiedz chce się spotkać ale nie mogę. Tesknie. Myślę. Kocham. Jak rozmawiamy przez tel. to mówmy o nas ..nie o twojej żonie..nie o tym jak ja kochasz...jak ci na niej zależy...jak nie masz dla niej czasu.  Pomyśl co ja wtedy czuję...bo ja wówczas zastanawiam się dlaczego, po co,co chcesz osiągnąć ...
                                                • asertted Re: Zerwalam 08.12.16, 14:01
                                                  Malwa...szczerze ty jesteś wolna...na twoim miejscu weszłabym na jakiś potral np. edarling czy coś i podpisała z kimśsmile
                                                  To samo doradziłam szwagierce i ...jest taka zakochana i szczęśliwa... że zabronił jej do mnie o tym pisać ( w obecnym stanie po każdym esemesie lałam łzy)
                                                  • aguskaa38 Re: Zerwalam 08.12.16, 14:50
                                                    Popieram w 100%.
                                                    Wiecie.... możemy książkę wydać o naszych perypetiach wink a tak serio, to ja wiem, że tylko Wy mnie zrozumiecie. Nikt inny. Sama jeszcze jakiś czas temu mocno bym potępiła.
                                                • aguskaa38 Re: Zerwalam 08.12.16, 14:48
                                                  Kochana bo my potrzebujemy i oczekujemy od kochanków tego, czego juz od mężów nie dostajemy. To podniecało na samym początku, wszystkie czułe słówka itd. Ale pamiętaj, im bardziej facet bajeruje, tym mniej szczery jest. takie życie, że nawet i u kochanków te uniesienia się kończą. ON jest takim samym samcem jak pozostali, zapamiętaj to! Dostał co chciał, czuje sie pewnie i nie musi się az tak starać jak na początku. Dla mnie to naturalna kolej rzeczy.
                                                  Oczywiście kultura to podstawa, mój jest dżentelmenem hihi, przynajmniej dla mnie. A co do opowiadania o zonie, ja nie chciałabym słuchać, przecież doskonale wiemy na czym się związek opiera wink Bo przez te słuchanie można poznać jego prawdziwe oblicze, czyli oblicze typowego Pana, a mi jest dobrze, jak jest wink
                                                  • asertted Re: Zerwalam 08.12.16, 15:03
                                                    Wszystko prawda smile)
                                                    Więc może teraz tej pewności siebie trochę stracismile
                                                    Może zatęskni, może pożałuje, a może pomyśli...na h*j mi to smile))
                                                  • aguskaa38 Re: Zerwalam 08.12.16, 15:15
                                                    No właśnie... ale bez fochów. ja bardzo miło i kulturalnie piszę np. Misiu przepraszam Cie ale nie dam rady się wyrwać. Ale wiesz, ze myślami jestem z Tobą...
                                                    I takie tam, trzeba być jak oni. Zwodzić ale delikatnie, Kochanka to "odskocznia", brzmi brutalnie ale tak jest.. nie można zachowywać się jak zona, wieczne pretensje, żale, oczekiwania. Trochę pozwodzić i taki miś będzie w garści. Niech tęskni i się stara. pewnego rodzaju sprawdzian uczuć.
                                                    Jakby im naprawdę nie zależało i traktowali to jak sport a kobietę przedmiotowo zwyczajnie odpowiedzieliby OK i odeszli w siną dal a potem znaleźliby nowąsmile
                                                  • asertted Re: Zerwalam 08.12.16, 15:26
                                                    Ha ha ha...a ja mu w ten piątek napisalam:
                                                    Chyba nie sądzisz, że kobieta taka jak ja nie ma już planów na piątkowy wieczór smile)
                                                    A on na to...a to przepraszam, o tym nie pomyślałem
                                                    My wszystko z humorem braliśmy ale potem podpytywal o te plany.
                                                  • malwa0831 Re: Zerwalam 08.12.16, 15:58
                                                    heheh dziewczyny big_grin ja chyba sobie znajdę kochanka big_grin z drugiej strony po co mi facet ? zresztą chyba już nie znajdę normalnego takiego na całe życie , a tak to chociaż będzie miło big_grinbig_grin
                                                  • malwa0831 Re: Zerwalam 08.12.16, 16:00
                                                    a tak nie mam nikogo ,ehhh na kochankę się nie zgodziłąm ,faceta też nie mam crying
                                                  • asertted Re: Zerwalam 08.12.16, 16:03
                                                    No pisałam Ci wyżej co masz zrobić smile))
                                                  • malwa0831 Re: Zerwalam 08.12.16, 16:18
                                                    kurde boję się że się zakocham ,dziewczyny i jak wygląda taki związek?
                                                  • aguskaa38 Re: Zerwalam 08.12.16, 16:57
                                                    Przede wszystkim dbaj o spokój psychiczny. Myśl tylko i tylko o sobie.
                                                    Aserted moj to zazdrosny o mnie. Traktuje mnie jak skarb hihi
                                                  • asertted Re: Zerwalam 08.12.16, 18:37
                                                    Dziewczyny...wiem że mielę w kółko ten temat...ale z wiadomych przyczyn tylko was mam
                                                    Jeżeli powiedziałam że odezwę się w przyszłym tygodniu to myślicie że
                                                    - jak się nie odezwę to on się odezwie?
                                                    - jeżeli tak to kiedy
                                                    - czy uzna co uzna i się nie odezwie

                                                    Zachowuję się jak nastolatka sad(
                                                  • shar.lotka Re: Zerwalam 08.12.16, 19:11
                                                    O rany jak ja was dobrze rozumiem. Jestem w identycznej sytuacji.
                                                    Tylko ze u mnie trwa to już trzy lata. Nie umiemy od siebie odejść. Dziś znów spotkaliśmy się poza biurem, było cudownie trzy godziny razem. Widzę w jego oczach miłość, ale też jakby ból, że nie możemy być razem.
                                                    Kochana nie odzywaj sie narazie, poczekaj jeszcze troche. Niech się postara.
                                                  • malwa0831 Re: Zerwalam 08.12.16, 19:48
                                                    Jejku dziewczyny , czytam te wszystkie posty i widzę że jesteśmy w bardzo podobnej sytuacji ,z tą różnicą że ja jestem po rozwodzie , ale może też dlatego strasznie to przeżywam bo jestem sama , potrzebuje czułości i faceta na codzień ,kurde brakuje tego , jest wieczór dzieci idą spać a ja jestem sama , z jednej strony wam zazdroszczę że macie mężów
                                                  • asertted Re: Zerwalam 08.12.16, 19:50
                                                    Hmm..to znaczy że mimo iż powiedziałam że się odezwę to się w tym przyszłym tygodniu nie odzywać?
                                                    Co masz na myśli pisząc postara smile
                                                  • malwa0831 Re: Zerwalam 08.12.16, 19:49
                                                    poczekaj , niech zobaczy że może Cię stracić ,zobaczysz jak bardzo mu zależy na Tobie ....wink głowa do góry wink
                                                  • shar.lotka Re: Zerwalam 08.12.16, 19:55
                                                    Dokladnie tak, u mnie dopiero jak zobaczył że może mnie stracic to zrozumiał jak bardzo mu zależy.
    • cukiereczek1987 Re: Zerwalam 10.05.17, 19:20
      Czytając wszystkie twoje posty mam wrażenie że pisałam to ja i o moim Panu...
      Wciąż zastanawiam się czy mu zależy na mnie...
      • facettt no napewno mu jakos zalezy... 11.05.17, 10:57
        cukiereczek1987 napisał(a):
        > Wciąż zastanawiam się czy mu zależy na mnie...


        niepotrzebnie sie zastanawiasz. no napewno mu jakos zalezy...
        - komu by nie zalezalo na dodatkowych pieszczotach i seksie ?
        - i do tego bez zobowiazan ?

        mnie tam na kazdej kochance, mniej lub bardziej, zalezalo...
        inaczej nie tracilbym na nie czusu i nie pocil sobie czola mysleniem
        - jak to wszystko ukryc, by sie nie wydalo...
        • 3-mamuska Re: no napewno mu jakos zalezy... 11.05.17, 21:14
          facettt napisał:

          > cukiereczek1987 napisał(a):
          > > Wciąż zastanawiam się czy mu zależy na mnie...
          >
          >
          > niepotrzebnie sie zastanawiasz. no napewno mu jakos zalezy...
          > - komu by nie zalezalo na dodatkowych pieszczotach i seksie ?
          > - i do tego bez zobowiazan ?
          >
          > mnie tam na kazdej kochance, mniej lub bardziej, zalezalo...
          > inaczej nie tracilbym na nie czusu i nie pocil sobie czola mysleniem
          > - jak to wszystko ukryc, by sie nie wydalo...


          Tylko ze u cukiereczka to wyglada tak ze pan sie odzywa kiedy mu sie nudzi, nie musi niczego ukrywać czy kombinować.
          A chyba tez mylisz pojecia zależeć na kimś a na dodatkowym seksie to dwie rożne sprawy.
          • facettt Re: no napewno mu jakos zalezy... 12.05.17, 13:02
            3-mamuska napisała:
            A chyba tez mylisz pojecia: zależeć na kimś a na dodatkowym seksie to dwie rożne sprawy.


            Alesz nawet jak sie myle, to sa to moje Piekne pomylki - a nie Twoje...

            A Ad thema: - kobieta nawet jako kochanka pozostaje jednoscia psycho-fizyczna
            i nie sposob kontaktowac sie z jej cialem, ni kontaktujac sie z jej Dusza - bo to jej Dusza daje przyzwolenie na kontakt z cialem...
    • pielegniarze2017 Re: Zerwalam 11.05.17, 22:28
      Łomocze....i to mocno...boli bardzo boli...mam takich rozstań za sobą już sporo i obawiam się że gdybym to ja się nie odzywała byłoby już po wszystkim ale nie dałam rady...teraz kolejna pauza u nas' napisał że już zrywa ostatni raz!!!,powodem ponoć było moje wyjście na imprezę bez niego,nie tak sobie wyobrażał związek. Miał przekazać moje rzeczy w umówione miejsce ale tego nie zrobił...jeszcze się łudzę że to nie koniec...To jakieś szaleństwo...i Tak nie żałuję trwało to rok...piękny czas nawet jak mnie mąż zostawi...będę żyć wspomnieniami bo są piękne...
      • 3-mamuska Re: Zerwalam 12.05.17, 00:33
        Czyli jest zazdrosny o "swoja " kobietę i jak tu nie wpaść w pułapkę uczuć fantazji No jak facett? Skoro facet żonaty wraca do domu do zony a jest zazdrosny o kochanke?
        Zazdrość jest tak gdzie miłość czy może sie mylę?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka