Dodaj do ulubionych

Przełom w produkcji darmowej energii

30.10.11, 15:54
Przełom w produkcji darmowej energii:

monitorpolski.wordpress.com/2011/10/30/wydarzenia-i-komentarze-30-pazdziernika-2011r/
Warto zbadać dokładnie tą sprawę i mieć oko na rozwój wydarzeń.

Czy globaliści na to pozwolą?
Obserwuj wątek
    • pomruk Re: Przełom w produkcji darmowej energii 30.10.11, 17:29
      Spokojnie, gdyby to była poważna rzecz,w mediach by huczało:) Pisaliśmy wiele razy tu na forum o całej sprawie - prawie zawsze w tonie ogromnie sceptycznym. A to dlatego, że urządzenie nigdy nie było zbadane przez niezależne osoby tak, jak by należało. Nie stało się tak, oczywiście, i tym razem. Wiemy tylko, że jest jakiś tajemniczy, nieujawniony nabywca. Kiedy wynalazcę spytano, czy nabywca jest zadowolony z pokazu, odpowiedział "Yes, I think they are satisfied.". Troszke to mało jak na dowód istnienia przełomowej technologii.

      Oczywiście, jest możliwe, że mamy jednak do czynienia z ogromną rewolucją. W takim razie "globaliści" (dlaczego globaliści właściwie i czemu byliby przeciwni?) też nie traktują wynalazku - przynajmniej jak dotąd - poważnie.
      • ehitman Re: Przełom w produkcji darmowej energii 30.10.11, 18:33
        Darmowa energia już dawno była by w naszych rękach gdyby owi "globaliści" nie przestali finansować i bojkotować Nikola Tesli, który chciał żebyśmy wszyscy ludzie mogli za darmo korzystać z darmowej energii. Jego odkrycia i wynalazki były tak wielkie, ze bez wątpienia darmowa energia była by już dostępna dla każdego. Niestety po tym jak wielka rodzina finansistów Rothschild dowiedziała się o tym, że chce on udopstępniać energię za darmo odcięli finansowanie, zaczęło się bojkotowanie jego wynalazków bo z tego nie można było mieć pieniędzy.

        Taka sytuacja dotyczy wielu rzeczy a każdy kto chce się wyłamać musi się liczyć z tym, że to co nie jest w interesie najbardziej wpływowych globalistów (nie da się na tym zarabiać) jest bojkotowane i dlatego jeżeli w tym wypadku mamy do czynienia z czymś rewolucyjnym sytuacja będzie podobna. Stawka jest zbyt wielka.
        • pomruk Re: Przełom w produkcji darmowej energii 30.10.11, 18:49
          Troszkę naiwne to poglądy. Co do Tesli patentował on co tylko się da, można więc poznać wszystkie jego "sekrety". Nie rozumiem jak można "nie zarabiać" na darmowej energii - stracą tylko akcjonariusze firm wydobywających ropę i gaz, ewent. budujących elektrownie atomowe. Reszta zyska, a tych drugich jest jakby więcej. Historia zna co prawda próby powstrzymania rezultatów jakiegoś odkrycia czy wynalazku, ale były one wyjątkowo nieskuteczne. Dla przykładu - Wlk. Brytania usiłowała powstrzymać swego czasu rozwój automobilizmu - lecz na krótko, bo upieranie sie przy koniach miałooczywiste skutki w rywalizacji miedzynarodowej. W przypadku "darmowej energii" kraj (ew. grupa), który by ją pierwszy opanował zyskałby gigantyczną przewagę technologiczna (i zapewne militarną) nad innymi - naiwnością byłoby sadzic, ze by jej nie wykorzystał.
          • petrucchio Re: Przełom w produkcji darmowej energii 30.10.11, 19:13
            pomruk napisał:

            > W przypadku "darmowej energii" kraj (ew. grupa), który by ją pierwszy opanował
            > zyskałby gigantyczną przewagę technologiczna (i zapewne militarną) nad innymi -
            > naiwnością byłoby sadzic, ze by jej nie wykorzystał.

            Nie doceniasz potęgi klanu Rotszyldów i międzynarodówki globalistów, którzy kontrolują światowe rynki i nie pozwolą nikomu wykorzystać genialnych wynalazków. Chodzi o to, że wśród tajnych wynalazków Tesli jest projekt maszyny czasu (zasilanej oczywiście darmową energią), za pomocą której można by się było przenieść do XVIII-wiecznego Frankfurtu i zgładzić Majera Rotszylda zanim podłożył podwaliny pod rodzinną fortunę. Do tego Rotszyldowie nigdy nie dopuszczą.
          • ehitman Re: Przełom w produkcji darmowej energii 30.10.11, 19:14
            Jeżeli odpalisz coś raz i jest, to nie musisz co miesiąc płacić za prąd ustalonej stawki żeby ten prąd otrzymać. Nikola Tesla chciał wykorzystać energie płynąca z otoczenia. Energia wydobywa się z naszej ziemii, jest jej pełno dookoła nas. On wiedział jak jej użyć i jak ja wykorzystać.

            Choćby tzw. ley lines, gdzie na skrzyżowaniach tych linii stawiane są od wieków piramidy (majowie, egipcjanie), kościoły i różne miejsca tego typu

            "Są miejsca na Ziemi, które promieniują dziwną energią. Tam chory organizm szybciej wraca do zdrowia, tam umysł człowieka łatwiej się może połączyć z Najwyższym. To znane od tysiącleci miejsca mocy, czyli punkty energetyczne Ziemi. Wiadomo, że owe punkty połączone są ze sobą liniami geomantycznymi. Badania naukowe obalają pogląd, że Ziemia jest jedynie martwym kawałkiem skały wirującym w kosmicznej przestrzeni."

            Apropo media są też finansowane z tego samego źródła więc jeżeli coś nie jest w interesie to nie "huczy" i o to cały sekret naszego "zacofania" technologicznego. Wiele rzeczy jest przed nami ukryte a wszelkie zabawki typu latające spodki to hitlerowcy za czasów wojny opracowywali. To wszystko jest skrzętnie ukrywane i tłumione.

            Ta sytuacja wygląda mniej więcej tak:

            "Jedną formą dyktatury jest bycie w celi więziennej, kiedy możesz zobaczyć kraty i ich dotknąć.

            Drugim rodzajem jest siedzenie w celi więziennej, kiedy nie potrafisz zobaczyć krat bo myślisz, że jesteś wolny”
            Coś co jest ale tego nie dostrzegasz bo całe otoczenie mówi że jest inaczej: media, znajomi itd. - jedna wersja wydarzeń.

            Jednym słowem ci, którzy wieki temu zaczęli się bogacić i stopniowo wykupywać naszą ziemię dla siebie kawałek po kawałku w zaciszu bez mediów, oklasków mają w posiadaniu: pieniądze (największe banki), koncerny naftowe, koncerny farmaceutyczne, żywieniowe, sponsorują i finansują media (przepływ informacji), międzynarodowe korporacje różnej maści, sponsorują polityków, mają także swoje fundacje do różnych badań naukowych. I idąc po nitce do kłębka dochodzisz do punktu gdzie bardzo mała grupa osób jest w posiadaniu większości naszych dóbr wszelkiego typu.

            Czy więc nie jest dla nich celem utrzymać ten monopol z korzyścią tylko dla siebie.
          • kochamrydzyka Re: Przełom w produkcji darmowej energii 30.10.11, 19:17
            pomruk napisał:

            > Troszkę naiwne to poglądy. Co do Tesli patentował on co tylko się da, można wi
            > ęc poznać wszystkie jego "sekrety".

            Nie za bardzo wszystkie..
            Po smierci Tesli, wszyskie dokumenty z jego mieszkania przejely sluzby bezpieczenstwa i jesli opublikowano cokolwiek pozniej, nie mialo to zadnego naukowego znaczenia.

            Grubo ponad 5 tys. patentow w USA zostalo objetych tajemnica ze wzgledu na interes bezpieczenstwa narodowego. Bez wzgledu na to, czy wynalazca mial za to zaplacone czy nie.
            • pomruk Re: Przełom w produkcji darmowej energii 30.10.11, 19:41
              Nie wiem, jakie dokumenty zabrały tajne służby, o ile mi wiadomo, wiarygodnośc Tesli była w tym czasie ogromnie nadwątlona. Między innymi dlatego, ze patenty dotyczące "wolnej energii" patentował przez... ponad 40 lat*. Były i są one powszechnie dostępne, okazały się bezwartościowe. Reszta wydaje się wytworem mitologii, otaczajacej tę postać.
              Ponadto ponawiam pytanie - czemu USA przez 110 lat nie zdecydowały się wykorzystać przewagi, jaką dawałyby nowe źródła energii? Jakoś w przypadku energii atomowej, jeśli mówić o opóźnieniach to może wynosiły rok co najwyżej...

              * w szczególności patent nr 685 957 z roku 1901 "Apparatus fot the utilization of radiant energy"

              • ehitman Re: Przełom w produkcji darmowej energii 30.10.11, 19:56
                Niekoniecznie ich nie wykorzystali. Jest wiele kontrowersji wokół programu HAARP. Nie do końca wiadomo co to właściwie jest i do czego służy tak naprawdę. Może tu jest jakiś związek. Gdzieś czytałem, że Tesla zniszczył swoje najważniejsze odkrycia, ponieważ obawiał się wykorzystania ich w celach takich jak właśnie wojny i niesienie zniszczenia. Jest także podejrzenie, że to właśnie Tesla mógł mieć związek z katastrofą tunguską.

                pl.wikipedia.org/wiki/HAARP
                pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_tunguska
                • pomruk Re: Przełom w produkcji darmowej energii 30.10.11, 20:13
                  "Tesla a tajemnica tunguska" to całkowita SF. Zasada działania HAARP jest jawna i pracują przy niej cywilni naukowcy, publikując swe prace - co łatwo przeczytaćw haśle w Wikipedii.
                  • ehitman Re: Przełom w produkcji darmowej energii 30.10.11, 20:36
                    Wikipedia jest edytowana przez nas jej użytkowników, każdy może sobie tam wpisać co mu się podoba, wystarczy tylko, że moderator to zatwierdzi, więc jest tylko takim uzupełnieniem, nie powinna na pewno być wyrocznią.
                    Kontrowersji wokół projektu HAARP na pewno nie brakuje. Ja wiem tyle, że nie można ufać czemuś tylko dlatego, że ktoś tak mówi i piszę. Tu chodzi o bardzo poważną grę: władza, pieniądze, kontrola, zasoby itd. Tajne badania i ukryte stowarzyszenia istnieją, więc to co jawne nie musi być tym co prawdziwe tylko zwykłym przykryciem prawdy.

                    Z Teslą i Tunguskiem może to być tylko plotka, teoria ale nie do końca wiadomo co się tam wydarzyło a Tesla w tamtym czasie robił różne dziwne eksperymenty na dużą skalę. Najprawdopodobniej pozostanie zagadką.

                    Odnośnie zadanego wcześniej pytania to nie wykluczone jest stosowanie jego technologii w ukryciu, czy tajnych eksperymentach, jednak najbardziej do mnie przemawia właśnie to, że najważniejsze rzeczy dotyczące odkryć zniszczył w obawie przed użyciem w złych celach, dlatego nie można tego zobaczyć w użyciu.
                    • pomruk Re: Przełom w produkcji darmowej energii 30.10.11, 20:42
                      Po pierwsze, to Ty podałeś odnośnik do Wikipedii właśnie. Po drugie, nie tylko z Wikipedii wiadomo, że HAARP to znany ośrodek badawczy takze w "cywilnym" wcieleniu. Jest on po prostu słynny wśród badaczy jonosfery. Wojsko zrobiło tam to, co wcześniej zrobiło w Arecibo - ośrodek badawczy, który był wykorzystany do celów wojskowych i cywilnych (obecnie już tylko cywilnych).
                      • ehitman Re: Przełom w produkcji darmowej energii 30.10.11, 20:51
                        Tak ja go podałem. Jest tam napisane także odnośnie kontrowersji związanych z HAARP, więc jest adekwatny w obie strony. Chodziło mi jedynie o to, żeby nie traktować tego jako "w Wikipedii napisano" jako jakiegoś bardzo wiarygodnego źródła.

                        Bardzo możliwe, że to tylko rozdmuchana sprawa, ale jest wiele informacji, mówiących o tym, że nie jest wcale tym za co się go podaje. Zresztą skoro mogli wywołać zorzę polarną za jego pomocą to czemu nie mogli by jakiegoś trzęsienia itd. i po co im podgrzewać jonosferę..
                        • asteroida2 Re: Przełom w produkcji darmowej energii 01.11.11, 17:07
                          > Zresztą skoro mogli wywołać zorzę polarną za jego pomocą to czemu nie mogli by jakiegoś
                          > trzęsienia itd. i po co im podgrzewać jonosferę.

                          Ty to piszesz poważnie? Zdajesz sobie sprawę z tego jaka energia jest uwalniana podczas zorzy, a jaka podczas trzęsienia ziemi?
                          To trochę tak, jakby porównywać zapalenie ogniska z odpaleniem ładunku nuklearnego.
              • blero Re: Przełom w produkcji darmowej energii 30.10.11, 20:50
                pomruk napisał:

                > Nie wiem, jakie dokumenty zabrały tajne służby, o ile mi wiadomo, wiarygodnośc
                > Tesli była w tym czasie ogromnie nadwątlona. Między innymi dlatego, ze patenty
                > dotyczące "wolnej energii" patentował przez... ponad 40 lat*. Były i są one pow
                > szechnie dostępne, okazały się bezwartościowe. Reszta wydaje się wytworem mitol
                > ogii, otaczajacej tę postać.
                > Ponadto ponawiam pytanie - czemu USA przez 110 lat nie zdecydowały się wykorzys
                > tać przewagi, jaką dawałyby nowe źródła energii? Jakoś w przypadku energii atom
                > owej, jeśli mówić o opóźnieniach to może wynosiły rok co najwyżej...

                Teoretycznie jest to mozliwe poniewaz USA nie sa taka demokracja w ktorej kazdy nastepny rzad i parlament ma dostep do wszelkich tajemnic. Tam jest wiele rzadow w rzadzie, rodziny np. Kennedy, korporacje, ktore trzymaja kase i decyduja o najwazniejszych sprawach.




              • nannek Re: Przełom w produkcji darmowej energii 03.11.11, 20:26
                pomruk napisał:
                > Nie wiem, jakie dokumenty zabrały tajne służby, o ile mi wiadomo, wiarygodnośc
                > Tesli była w tym czasie ogromnie nadwątlona.

                Tak tak dziś nadwątlają wszystko trole forumowe pomruki czy inne petrucchina
                Nie jęcz bo ty nawet brudem a paznokciem genialnego Słowianina Tesli, nie masz szansy zostać.

                Poczekamy zobaczymy, a wy pieski nie szczekać a czekać.

    • kochamrydzyka Przełom w produkcji czystszej i z nowego zrodla 30.10.11, 19:08
      energii.

      > ehitman napisał:
      > Przełom w produkcji darmowej energii:

      Nie darmowej energi, lecz raczej nowego zrodla czystszej energi.

      O weglu, ropie naftowej tez mozna powiedziec ze sa darmowymi zrodlami energi skoro sa juz zmagazynowane w zlozach. Nic tylko wydobywac.........
      Tylko ze te koszta wydobycia i zanieczyszczenia srodowiska.

      Oczywiscie ze nalezaloby te sprawe zbadac. Fakt ze niema naukowego potwierdzenia wcale nie swiadczy ze technologia niema racji bytu.
      Gdy pierwsze samoloty wznosily sie w powietrze, przez pewien okres, swiat naukowy nie byl przygotowany by to zaakceptowac.
      Warto by sprawa zajeli sie biznesmeni ktorych stac na to by ja zbadac i ewentualnie zainwestowac w zakup w celu ogrzewania wiekszych obiektow czy tez w produkcje tych urzadzen.
      To ze pewnych faktow tej technologi Rossi nie ujawnia publicznie ze wzgledow na konkurencje, tym bardziej ze patent jak do tej pory zostal mu przyznany tylko we Wloszech, swiadczy ze ma na uwadze nieprzyjemne doswiadczenia z przeszlosci.

      Doswiadzczenia ktore jedni okreslaja ze byl ofiara biurokracji panstwowej oraz mafi z ktora nie chcial podzielic sie swym biznesem.
      Inni ten fakt wykorzystuja by oskarzac go o oszustwo.

      Jesli to byloby prawda, wiec oszustami byloby te kilkadziesiat osob bioracych udzial w poprzednich pokazach, jak tez szeregu naukowcow ktorzy potwierdzaja fakt wytwarzania duzej ilosci energi w reakcji wodoru z niklem w obecnosci katalizatora.

      • pomruk Re: Przełom w produkcji czystszej i z nowego zro 30.10.11, 19:58
        Nawet gdyby życzliwie traktować sprawę Rossi/Focardi, pomysły typu "genialny wynalazca odkrywa w tajemnicy nowe prawa przyrody" niestety mają znikome prawdopodobieństwo zaistnienia w dzisiejszych czasach. To przykre, ale w czasach, gdy publikacje mają po 150 autorów, a aparatura, na której były prowadzone badania/obserwacje kosztowała i setki milionow dolarów (lub więcej) pole dzialania dla samotnych geniuszy skurczyło się niepomiernie. Proszę spojrzeć, jak długo trwało poznawanie tajemnicy jadra atomowego i jak wiele osób brało w tym udział, zanim powstały: reaktor, bomba i elektrownia...
        • ehitman Re: Przełom w produkcji czystszej i z nowego zro 30.10.11, 20:44
          Można usłyszeć pogłoski, że wybuchy atomowe mieliśmy już wcześniej na naszej planecie. Niestety nie pamiętam dokładnie gdzie była o tym mowa. Był to jakiś film dokumentalny na youtube i na pewno są ludzie na ziemi, którzy sądzą, że tak właśnie było.

          Chodzi między innymi o szklane tafle znalezione na pustyniach. Tutaj coś znalazłem:

          "Kiedy pierwsza próbna bomba atomowa wybuchła w Nowym Meksyku, piasek pustyni zmienił się tam w stopione zielone szkliwo. Podobne, szklane tafle znaleziono na obszarach starożytnych pustyń położonych w różnych regionach świata.

          Na rozległych wybrzeżach Szkocji znajduje się kilkadziesiąt tajemniczych zeszklonych fortów. Skały i kamienie, z których je zbudowano, na skutek działania olbrzymiej temperatury zostały stopione w jednolitą szklaną masę. Podobne budowle odkryto we Francji, Turcji, Indiach, Pakistanie i w Ameryce. Równie zagadkowe są szklane kulki, zwane tektytami, porozrzucane w wielu miejscach na Ziemi. Czy znaleziska te wskazują, że w starożytności prowadzono wojny z użyciem broni atomowej?"

          www.plezantropia.fora.pl/b-akademia-wiedzy-wszelakiej-b,99/starozytne-wojny-atomowe,5624.html
          • pomruk Re: Przełom w produkcji czystszej i z nowego zro 30.10.11, 20:58
            Obawiam się, że czerpiesz z dość niepewnych źródeł :) Tektyty nie tworzą "punktowych" skupień, są porozrzucane na wielkich obszarach, w przeciwieństwie do trynititu, który powstaje podczas eksplozji atomowych. No i maja różny wiek. Więc tych "starożytnych wojen atomowych" musiałoby być co najmniej kilka, a potem ktoś pozostałości musiał rozsiać po planecie...
            Pochodzenie tektytów i szkła libijskiego związane jest z impaktami - uderzeniami dużych ciał kosmicznych. O ile tektyty to materiał wyrzucony w przestrzeń i wtórnie stopiony podczas ponownego przejscia przez atmosferę, o tyle szkło libijskie powstało raczej podczas eksplozji ciała niebieskiego i silnego promieniowania termicznego.
            Posiadam w molekcji tektyt - jest to mołdawit. Pochodzi on z uderzenia, które wybiło krater Ries w Niemczech jakieś 15 milionów lat temu.
            • ehitman Re: Przełom w produkcji czystszej i z nowego zro 30.10.11, 21:16
              Nie wykluczam, źródła tych informacji to internet, więc nie można mówić o żadnych pewniakach. Jednak między innymi zmierzałem do tego, że nie koniecznie to co uważamy, że odkryliśmy musiało być odkryte właśnie przez nas. I gdzieś się te głosy i punkty zaczepienia pojawiają. Wtedy warto się na własną rękę upewniać na tyle na ile jest to możliwe. Miałem jedną stronę medalu to teraz mam przynajmniej dwie i lepszy pogląd na sprawę :)
              • drzejms-buond Re: Przełom w produkcji czystszej i z nowego zro 02.11.11, 16:23
                no dobrze, ale gdzie ja ukopię tyle niklu?

                a o napędzie silnikowym z wody morskiej słyszeli?


                • kochamrydzyka Re: Przełom w produkcji czystszej i z nowego zro 02.11.11, 21:40
                  drzejms-buond napisał:

                  > no dobrze, ale gdzie ja ukopię tyle niklu?
                  >
                  > a o napędzie silnikowym z wody morskiej słyszeli?

                  Poddobno najwieksze w Europie zloza niklu (83%) sa w Grecji...
                  • pomruk Re: Przełom w produkcji czystszej i z nowego zro 02.11.11, 22:38
                    kochamrydzyka napisał:


                    > Poddobno najwieksze w Europie zloza niklu (83%) sa w Grecji...

                    Kuba też ma duże. Ale Norylsk, ten Norylsk, biedakom wzbogacić się nie da...
                    Swoją drogą, kiedy wybuchła cała historia z "zimną fuzją" Fleischmanna i Ponsa, ceny palladu podskoczyły, choć sensu większego to nie miało, niezależnie od realności obserwacji . Ale niklowi na pewno to nie grozi - nikt praktycznie nie bierze E-cat'a na serio.
    • 3alfa.alfa Re: Przełom w produkcji darmowej energii 03.11.11, 22:00
      ehitman napisał:

      > Przełom w produkcji darmowej energii:

      Widać że facetowi zostało trochę gratów po remoncie instalacji CO to se po godzinach skręcił "reaktor" do zimnej fuzji
      • kochamrydzyka Re: Przełom w produkcji darmowej energii 17.11.11, 19:22
        > 3alfa.alfa napisała:
        > Widać że facetowi zostało trochę gratów po remoncie instalacji CO to se po godz
        > inach skręcił "reaktor" do zimnej fuzji

        Tak faktycznie to poswiecil na to wiele lat pracy, badan tysiace testow.
        Przedtem jednak, wpierw skonsultowal sie z wieloma naukowcami majacych wiedze i doswiadczenie w kierunkach badan nad zimna fuzja.
        Jak sam twierdzi. Zasadniczym pytaniem nie bylo, czy zimna fuzja jest mozliwa, lecz jakie sa dowody na to ze jest niemozliwa.
    • jack79 Re: Przełom w produkcji darmowej energii 17.11.11, 12:57
      www.zimna-fuzja.pl/2011/11/andrea-rossi-podpisuje-kontrakt-z-national-instruments/
      kurka coś to zaczyna być za grubymi nićmi szyte...
      • petrucchio Bańka mydlana 17.11.11, 13:26
        jack79 napisał:

        > kurka coś to zaczyna być za grubymi nićmi szyte...

        A rzeczywistość skrzeczy. NI gotowa jest wspomóc Rossiego sprzętowo (zgodnie ze swoją misją i strategią PR), ale oczywiście nic od niego nie ma zamiaru kupować:
        www.forbes.com/sites/markgibbs/2011/11/11/national-instruments-and-cold-fusion/
        • petrucchio PS 17.11.11, 14:01
          Wygląda też na to, że Uniwersytet Boloński pomału trzeźwieje:

          blog.newenergytimes.com/2011/11/11/university-of-bologna-denies-faculty-involvement-with-rossi/
          • kochamrydzyka Mega E-Cats juz w produkcji 17.11.11, 18:59
            etrucchio napisał:

            > Wygląda też na to, że Uniwersytet Boloński pomału trzeźwieje:

            Uniwersytet Bolonski nie bral udzialu w tescie 1MW E-Cat, 28 pazdziernika. Test byl przeprowadzany przez zespol ludzi przyslanych przez klijenta kupujacego reaktor.

            Szef grupy testujacej to Domenico Fioravanti wieloletni pracownik NATO pulkownik-inzynier, specjalista w tego typu badaniach.
            To przez niego test byl opuzniony dwie godziny, gdyz zazyczyl sobie ze reaktor bedzie testowany przy pomocy instrumentow ktore on sam przywiozl ze soba w tym celu.

            Test wypadl pomyslnie. Reaktor zostal zakupiony.
            Jednak firma pozostaje anonimowa. Nie zyczy sobie zadnego chalasu prasowego wokol siebie. Sa przypuszczenia ze firma ma powiazania z przemyslem wojskowym.

            Rossi ma juz kilkanascie zamowien. zas nastepny reaktor majacy juz nabywce jest w trakcie budowy. Wedlug Rossiego bedzie gotowy za trzy miesiace.
            Sprzedaz reaktorow nie jest dokonywana na slepo. Do transakcji dochodzi po pozytywnym tescie dokonanym przez nabywce, tak jak to jest z kazda, bydowana na zamowienie maszyna.

            Obecne reaktory napewno potrzebuja dopracowania, oraz opracowania technologi ich masowej produkcji co pozwoliloby obnizyc cene reaktora z $2000,00 za 1kW do $500,00 za1kW a nawet i mniej.
            Przy czym Rossi chce utrzymac kontrole nad tym......:))

            Ale nawet i przy obecnej cenie $2000 000,00 za 1MW reaktor, zwazywszy ilosc energi cieplnej wyprodukowanej z malej ilosci paliwa (okolo 10kg niklu i 18kg wodoru przez 6-sc miesiecy) warte kilkaset dolarow czy tez euros. W porownaniu do ilosci wegla potrzebnego do spalenia,kosztow transportu, skladowania oraz usuniecia odpadow spalania.

            Rossi ma obecnie mase swoich zwolennikow i bez wzgledu na to co pesymisci i przeciwnicy wygaduja on robi swoje.
            Z podanych informacji wynika, ze tylko kilku wybranych naukowcow z Uniwersytetu Bolonia bedzie mialo prawo prowadzic badania nad procesami zachodzacymi w reaktorze E-Cat.

            Najwiekszym zainteresowaniem jest produkcja energi elektrycznej z tych reaktorow, oraz mozliwosc nabycia kilku kilowatowych E-Cat reaktorow na potrzeby gospodarstwa domowego.
            To jednak musi poczekac jeszcze rok lub dwa jak twierdzi Rossi.
            • petrucchio Re: Mega E-Cats juz w produkcji 17.11.11, 23:59
              kochamrydzyka napisał:

              > Szef grupy testujacej to Domenico Fioravanti wieloletni pracownik NATO pulkowni
              > k-inzynier, specjalista w tego typu badaniach.

              LOL, "wieloletni pracownik NATO", czyli po prostu były wojskowy? Specjalista od jakiego *typu* badań? Zimnej fuzji itp.?

              > Test wypadl pomyslnie. Reaktor zostal zakupiony.
              > Jednak firma pozostaje anonimowa. Nie zyczy sobie zadnego chalasu prasowego wok
              > ol siebie. Sa przypuszczenia ze firma ma powiazania z przemyslem wojskowym.

              "Są przypuszczenia", że armia amerykańska [przechowuje w Roswell wrak UFO i zwłoki ufonauty. Plotki, plotki, plotki, powielane przez niepoważnych plotkarzy. Gdzie konkrety? *Kto* wyłożył kupę kasy na "tani reaktor" Rossiego?
        • kochamrydzyka Re: Bańka mydlana 17.11.11, 19:11
          petrucchio napisał:

          > A rzeczywistość skrzeczy. NI gotowa jest wspomóc Rossiego sprzętowo (zgodnie ze
          > swoją misją i strategią PR), ale oczywiście nic od niego nie ma zamiaru kupować

          NI nie musi kupowac.
          To wlasnie Rossi moze byc w przyszlosci poteznym klijentem, gdy dojdzie do masowej produkcji reaktorow Tak MEGA E-Cats jak i w wersji kilku-kilkunastu kilowatow E-Cats na potrzeby gospodarstw domowych.
          Ale to wcale nie wyklucza, ze NI nie moze zakupic tego typu urzadzen na wlasne potrzeby
          w swoich zakladach produkcyjnych, jesli to finansowo bedzie korzystne.
        • kala.fior Re: Bańka mydlana 17.11.11, 23:01
          nie sprzedał ale kupił
          nie reaktor a sprzęt laboratoryjny
          .....
          coś mi to przypomina...
      • vranvelkrut Re: Przełom w produkcji darmowej energii 17.11.11, 14:47
        jack79 napisał:

        > rel="nofollow">www.zimna-fuzja.pl/2011/11/andrea-rossi-podpisuje-kontrakt-z-national-instruments/
        > kurka coś to zaczyna być za grubymi nićmi szyte...

        "Ciepłownia 1MW o wielkości małego kontenera transportowego, produkująca moc porównywalną do mocy małej lokomotywy, składa się z około 100 modułów, każdy zawierający po trzy reaktory działające równolegle i transmutujące wodór i nikiel (w specjalnej formie pudru) do miedzi w obecności specjalnego katalizatora i generatora fal radiowych, które uruchamiają reakcję przy około 450 stopni Celsjusza. Wstępne ogrzewanie jest realizowane poprzez elektryczną rezystancję. Kiedy tylko rozpocznie się reakcja jądrowa, źródło energii elektrycznej może zostać odłączone a reakcja nadal będzie zachodziła (tzw. tryb samo-podtrzymania) i może być kontrolowana poprzez zmianę ciśnienia wodoru dostarczanego do komory.

        W wyniku pracy reaktora nie są produkowane żadne odpady jądrowe, a także żadne pierwiastki promieniotwórcze nie są wymagane do zajścia reakcji. Podczas pracy wytwarzane jest promieniowanie gamma, które generuje duże ilości ciepła zatrzymywanego w zderzeniu z osłoną z ołowiu."


        Bardzo fajny opis czyli po prostu według niego w odpowiednich warunkach cieplnych, jakieś fale radiowe, & (28protonów)Ni+(1)H=>(29)Cu + nie wiadomo dokładnie ile energii.

        Chyba łatwo sprawdzić czy jakiś proszek 100% niklu po wykonaniu jakieś pracy "reaktora" zaczyna zawierać jakieś % miedzi, by udowodnić oszustwo.

        No i taka dość ciekawa właściwość niklu wynikająca z czego?, jest jakaś teoria to wyjaśniająca:

        "Sieć krystaliczna niklu posiada właściwość absorpcji atomów wodoru. W silnie rozdrobnionym metalu może się zmieścić około 17 razy więcej wodoru niż wynosi jego objętość."
        • kala.fior mówiłem, zimne nóżki a nie fuzja 17.11.11, 23:04
          "Chyba łatwo sprawdzić czy jakiś proszek 100% niklu po wykonaniu jakieś pracy "reaktora" zaczyna zawierać jakieś % miedzi, by udowodnić oszustwo. "

          już to zrobiono, skład izotopowy zużytego paliwa nie zgada się z hipoteza zimnej fuzji;
          • petrucchio Re: mówiłem, zimne nóżki a nie fuzja 17.11.11, 23:45
            kala.fior napisał:

            > już to zrobiono, skład izotopowy zużytego paliwa nie zgada się z hipoteza zimnej fuzji;

            Prawdę mówiąc, "katalityczny" rozkład H2 na wodór atomowy nie ulegający natychmiastowej rekombinacji jest trochę sprzeczny z termodynamiką, ale to już detal w porównaniu z pozostałymi cudami współczesnej alchemii.
            • kornel-1 Re: mówiłem, zimne nóżki a nie fuzja 18.11.11, 07:33
              petrucchio napisał:

              > Prawdę mówiąc, "katalityczny" rozkład H2 na wodór atomowy nie ulegający natychm
              > iastowej rekombinacji jest trochę sprzeczny z termodynamiką, ale to już detal w
              > porównaniu z pozostałymi cudami współczesnej alchemii.


              Sprecyzuj, co masz na myśli mówiąc o sprzeczności dysocjacji wodoru na powierzchni katalizatorów metalicznych.


              Hydrogen dissociation and diffusion on Ni- and Ti-doped Mg„0001 surfaces


              Więcej

              ;-)
              Kornel
              • kornel-1 Corr. 18.11.11, 07:36
                * mówiąc o sprzeczności dysocjacji wodoru z termodynamiką

                k.
              • petrucchio Re: mówiłem, zimne nóżki a nie fuzja 18.11.11, 10:23
                kornel-1 napisał:

                > Sprecyzuj, co masz na myśli mówiąc o sprzeczności dysocjacji wodoru na powierzc
                > hni katalizatorów metalicznych.

                Wyczytujesz z mojej wypowiedzi rzeczy, których nie powiedziałem. Według opisu działania E-Cata, znajdującego się
                tutaj
                i jeszcze kilka dni temu "oficjalnie" aprobowanego przez Rossiego, można przeczytać, że:

                "Once the hydrogen gas has been inserted, external electrical resistors apply heat to the reactor core. At this point, the catalyst starts breaking down the molecular hydrogen gas (the normal form of hydrogen gas in which two hydrogen atoms are bonded together to form a single molecule), into atomic hydrogen gas. In the atomic state, the hydrogen atoms are not bonded to another hydrogen atom, and are isolated from each other.

                These atomic hydrogen atoms then start interacting with tubercles on the surface of the nickel powder, where the reaction sites are located" (podkreślenia moje).

                Rozumiem stąd, że (nieznany i tajemniczy) katalizator rozkłada H-H na swobodny wodór atomowy *z dala* od powierzchni sproszkowanego niklu, a energia potrzebna do tej (silnie endotermicznej) reakcji bierze się po prostu z podgrzewania wody grzałką elektryczną. Następnie wodór atomowy dociera do powierzchni niklu w ilościach umożliwiających zachodzenie reakcji LENR, w jakiś cudowny sposób unikając po drodze rekombinacji. Proszę mnie przekonać, że jest to możliwe.
                • kornel-1 Re: mówiłem, zimne nóżki a nie fuzja 18.11.11, 10:56
                  petrucchio napisał:

                  > kornel-1 napisał:
                  > > Sprecyzuj, co masz na myśli mówiąc o sprzeczności dysocjacji wodoru na po
                  > > wierzc ni katalizatorów metalicznych.
                  >
                  > Wyczytujesz z mojej wypowiedzi rzeczy, których nie powiedziałem. Według opisu d
                  > ziałania E-Cata, znajdującego się


                  Z pewnością o języku wiem mniej niż o chemii ;-)
                  Ale zagadnienia dotyczące katalizy heterogenicznej są mi dość bliskie. Kataliza z udziałem katalizatora stałego zachodzi na powierzchni a nie * z dala* od niej. Cząsteczki reagentów adsorbują się na powierzchni (np. chemisorpcja) i czekają aż "nadleci" cząsteczka drugiego reagentu. Albo cząsteczki obu reagentów osiadają na powierzchni katalizatora i hop-hop "wędrują" po nim aż się spotkają i przereagują. Niektóre gazy ulegają dysocjacji *na powierzchni" przechodząc w stan atomowy. Zjawisko znane od dziesięcioleci w chemii. Takie pojedyncze atomy mogą wędrować po powierzchni lub wnikać w głąb fazy stałej.

                  Bez względu na precyzję opisu na jakiejś stronie, czy w Twojej wypowiedzi, kataliza heterogeniczna odbywa się mniej więcej tak, jak napisałem. Zresztą, na stronie www jest napisane, że to katalizator powoduje rozrywanie wiązań w H2 (Proces zachodzi na jego powierzchni, nie w próżni). Nie wiem, na ile skomplikowany jest układ katalityczny w tym wypadku. Być może na powierzchni niklu osadzony jest katalizator (np. w postaci "wysepek" nanometrowej wielkości) i reakcje zachodzą na graniczy tych obu faz.

                  Oczywiście, można sobie wyobrazić inny proces rozrywania wiązań w H2 z dala od katalizatora (tj. bez jego udziału). Choćby dysocjację termiczną. Nie dostrzegam nigdzie sprzeczności z termodynamiką (czy też precyzyjniej się wysławiając - z zasadami i prawami termodynamiki). Najczęściej wrażenie o sprzeczności z jakimiś prawami chemicznymi lub fizycznymi bierze się stąd, że niedostatecznie jasno definiuje się układ lub warunki obserwacji lub pomiaru.

                  Ale być może źle rozumiem twoje zdanie o sprzeczności. Dlatego poprosiłem o sprecyzowanie, o jaką sprzeczność ci chodzi.

                  Kornel
                  • petrucchio Re: mówiłem, zimne nóżki a nie fuzja 18.11.11, 11:23
                    kornel-1 napisał:

                    > Oczywiście, można sobie wyobrazić inny proces rozrywania wiązań w H2 z dala od
                    > katalizatora (tj. bez jego udziału). Choćby dysocjację termiczną. Nie dostrzeg
                    > am nigdzie sprzeczności z termodynamiką (czy też precyzyjniej się wysławiając -
                    > z zasadami i prawami termodynamiki). Najczęściej wrażenie o sprzeczności z jak
                    > imiś prawami chemicznymi lub fizycznymi bierze się stąd, że niedostatecznie jas
                    > no definiuje się układ lub warunki obserwacji lub pomiaru.

                    O ile rozumiem opisy urządzenia, nikiel i "katalizator" dodawane są oddzielnie:

                    "Once the nickel powder is placed in the reactor core, an even smaller quantity of catalyst material is inserted into the same metal tube. Without the catalyst, the E-Cat could not produce practical levels of output. The catalyst is composed of one or more chemical elements that are not radioactive, rare, or expensive. In fact, the cost of the catalyst is considered to be insignificant."

                    Gdyby dysocjacja faktycznie zachodziła na powierzchni niklu i wodór atomowy był natychmiast absorbowany przez metal (abstrahując od pytania, czy domniemana reakcja LENR jest możliwa), łatwiej byłoby mi uwierzyć, że "coś jest na rzeczy". Ale z opisu można wnosić, że katalizator "wzbogaca" ciepłą wodę w wodór atomowy, który następnie jest wychwytywany przez nikiel (zamiast rekombinować prawie natychmiast). Może grubo się mylę, ale wydaje mi się, że sama rekombinacja atomowego H (jak np. w spawarkach atomowodorowych) powinna dawać tyle energii, że LENR byłby w zasadzie zbędny. Rossi miałby perpetuum mobile napędzane samym katalizatorem, bez transmutacji niklu w miedź.
                    • kornel-1 Re: mówiłem, zimne nóżki a nie fuzja 18.11.11, 13:04
                      petrucchio napisał:

                      > O ile rozumiem opisy urządzenia, nikiel i "katalizator" dodawane są oddzielnie:
                      >
                      > "Once the nickel powder is placed in the reactor core, an even smaller quantity
                      > of catalyst material is inserted into the same metal tube. Without the catalys
                      > t, the E-Cat could not produce practical levels of output. The catalyst is comp
                      > osed of one or more chemical elements that are not radioactive, rare, or expens
                      > ive. In fact, the cost of the catalyst is considered to be insignificant."


                      :-)
                      Kluczowe słowo w tym opisie to "inserted". Bez wątpienia sposób aplikowania katalizatora (obok jego składu) należy do ścisłych tajemnic wynalazcy. Skrajne sposoby to:
                      1) dosypanie kilku łyżeczek katalizatora i wstrząśnięcie pojemnikiem (reaktorem)
                      2) przepuszczenie przez reaktor gazowego związku (lub mieszaniny związków), który adsorbuje się na powierzchni niklu a następnie rozkłada się termicznie z wydzieleniem kilkudziesięcioatomowych wysepek metalu [również na powierzchni ;-) ]

                      Pierwszy sposób daje prawie zerowy kontakt między ziarnami katalizatora i niklu. Drugi, more sophisticated ;-) daje dobrze działający układ.

                      Tak to sobie wyobrażam.

                      > Gdyby dysocjacja faktycznie zachodziła na powierzchni niklu i wodór atomowy był
                      > natychmiast absorbowany przez metal (abstrahując od pytania, czy domniemana re
                      > akcja LENR jest możliwa), łatwiej byłoby mi uwierzyć, że "coś jest na rzeczy".


                      Ja nie twierdzę, że dysocjacja wodoru zachodzi tu na powierzchni niklu; raczej na granicy faz nikiel-katalizator(=te domniemane wysepki lub nanoziarna katalizatora w kontakcie z niklem).

                      > Ale z opisu można wnosić, że katalizator "wzbogaca" ciepłą wodę w wodór atomowy
                      > , który następnie jest wychwytywany przez nikiel (zamiast rekombinować prawie n
                      > atychmiast). Może grubo się mylę, ale wydaje mi się, że sama rekombinacja atomo
                      > wego H (jak np. w spawarkach atomowodorowych) powinna dawać tyle energii, że LE
                      > NR byłby w zasadzie zbędny. Rossi miałby perpetuum mobile napędzane samym katal
                      > izatorem, bez transmutacji niklu w miedź.


                      W to już nie wnikam; odnosiłem się tylko do termodynamicznych sprzeczności ;-)

                      k.
          • vranvelkrut Re: mówiłem, zimne nóżki a nie fuzja 18.11.11, 09:50
            kala.fior napisał:

            > "Chyba łatwo sprawdzić czy jakiś proszek 100% niklu po wykonaniu jakieś prac
            > y "reaktora" zaczyna zawierać jakieś % miedzi, by udowodnić oszustwo. "

            >
            > już to zrobiono, skład izotopowy zużytego paliwa nie zgada się z hipoteza zimne
            > j fuzji;
            >
            Przepraszam ale odpowiedź jest niejednoznaczna co to jest "zużyte paliwo" bo samo takie stwierdzenie sugerowałoby, że doszło do "spalenia" niklu i wodoru do miedzi, izotopy czego?

            W tym wypadku nie istotne są izotopy, tylko pierwiastki, ani nawet nie jest istotna hipoteza zimnej fuzji, ludzie prehistoryczni nie wiedzieli co to jest tlen i węglowodory ale setki tysięcy lat temu spalali je w stosach ognisk, czyli wiedzieli jak to się robi, a nie wiedzieli dla czego (według naszej wiedzy), tu mamy jakiś stos "ogniska" w którym "spala się" jakoby nikiel i wodór do miedzi, a że teoretycznie nie wiadomo dla czego to jest już inna historia.

            ps. Zakładając oczywiście, że nikiel zamienia się w miedź i ewentualnie nie jest to tylko jakaś sztuczka prestidigitatorska.
            • kala.fior Re: mówiłem, zimne nóżki a nie fuzja 18.11.11, 10:41
              Chodziło mi o ten ustęp z blogu prof. Alkeletta :

              "When Rossi was in Uppsala some weeks ago he brought with him two samples. One was the nickel powder as it looks like before it is placed in the black box and the second was a sample which reportedly had been used as fuel in the energy catalyst for two and a half months. Energy effect during this time was stated and the total amount of energy can be calculated. Researchers at Angstrom have examined what the spent fuel contained in addition to nickel and it was concluded that there was 10% copper and the isotope ratios of copper was about the same as in natural copper, 70/30. Known chemical reactions cannot explain the amount of energy measured. A nuclear reaction can explain the amount of energy, but the knowledge we have today says that this reaction cannot take place. It’s time to revisit my nuclear physics skills."
              • petrucchio Re: mówiłem, zimne nóżki a nie fuzja 19.11.11, 19:50
                kala.fior napisał:

                > Researchers at Angstrom have examined what the spent fuel contained in addition to nickel
                > and it was concluded that there was 10% copper and the isotope ratios of copper was
                > about the same as in natural copper, 70/30.

                Czy jest to:
                (a) czysty przypadek,
                (b) wynik wymieszania niklu z miedzią o naturalnym składzie izotopowym?
                ;)

                Wśród innych wynalazków Rossiego jest podobno sposób wzbogacania używanych przez niego pierwiastków o rzadkie izotopy. W tym przypadku podobno nikiel jest wzbogacany o Ni-62 (3,63% w stanie naturalnym) i Ni-64 (0,926%)
              • vranvelkrut Re: mówiłem, zimne nóżki a nie fuzja 21.11.11, 18:45
                kala.fior napisał:

                > Chodziło mi o ten ustęp z blogu prof. Alkeletta :
                >
                Wielkie zaufanie mają do Rossi'ego;] trudno to nazwać jakimś niezależnym badaniem (gdyby to ktoś zaplombował i wyjął potem zużyty materiał i wtedy badał to prędzej) trochę poczytałem o tym wielkim wynalazku, wszystko co prawda to jakieś materiały bardzo nieprecyzyjne, np. piszą coś o wzbogacaniu niklu w w izotopy 62Ni i 64Ni które mają głownie brać udział w reakcji.

                To niby one mają przechodzić w Miedź 63Cu i 65Cu, tylko, że istnieje izotop niklu 63Ni który właśnie przechodzi w 63Cu, co by jakoś dowodziło, że istnieje taka możliwość, czyli tam jeśli w ogóle coś zachodzi to może przebiegać całkiem inną drogą pośrednio poprzez jakieś krótkożyciowe izotopy, proporcja 70/30 może świadczyć o oszustwie, jak i zbieżność może być przypadkowa, głównego izotopu niklu 58Ni też jest blisko 70%, albo w takich po prostu proporcjach zachodzi w naturze jak i sztuczne w symulacji natury przez reaktor.

                Jak to oszustwo to pewnie niedługo przekonają się o tym kontrahenci kupujący reaktor(y) i my wszyscy, ale może w jakichś sztucznych warunkach izotopy niklu nie są stabilne, i z różnym prawdopodobieństwem przechodzą w miedź, jest też kwestia tego wodoru itd, nie wszystkie możliwości nauka sprawdziła.

                Też w bilansie energetycznym to przypomina to bardziej energię rozszczepienia niż fuzji, a nawet chyba mamy reakcję energetycznie parę razy słabszą, patrząc tylko na wagę 1kg(uranu) do 28kg niklu i wodoru, a z syntezy powinno się uzyskiwać z 10 razy większą niż rozszczepienia.

                "Z 1 kg uranu w reakcji rozszczepienia można uzyskać tyle energii, co ze spalenia 300 ton węgla."
                &
                "Według ostatnich zapowiedzi tuż przed premierą, na 180 dni pracy reaktora ma wystarczyć 10 kg wzbogaconego niklu i 18 kg wodoru. Do wygenerowania takiej samej ilości energii w ciągu 180 dni musielibyśmy spalić przynajmniej 500 ton węgla!"
            • kochamrydzyka E-Cat 18.11.11, 17:29
              Na blogu Rossiego pewna osoba (Kasia- wskazywaloby na pochodzenie polskie) zadala kilka pytan.
              Ciekawa jest odpowiedz na pytanie Nr4
              Mowiles poprzednio ze nikt nie proponowam pieniedzy na wykupienie E-Cat zeby on calkowicie zniknal. Czy nadal jest to aktualne?
              Odpowiedz jest - NIE
              Wyglada na to ze jednak sa sily przeciwne pomyslnemu wyjsciu na rynek energetyczny tego wynalazku.

              Kasia
              "www.journal-of-nuclear-physics.com/?p=510&cpage=33" \l "comment-122227"
              Dear Mr Rossi,
              Thank you for helping me:)so there are my questions.
              1. Do You remember the day when it turned out that e-cat is working and You succeeded? I’m very curious what did You think? Your first thought. First feelings.
              2. Is anything changed in Your life since then? Have You ever regret it?
              3. Do you still belive the e-cat could change the world the way we can’t really imagine?
              4. You said, that no one have proposed the money for buying the e-cat and making it disappeared? Is this still true?
              Thank you again.
              Maybe this questions will seem naive or not important at all, but this was my idea to get to know you better a little:)
              Actualy this questions could be one: Mr Rossi how to live after e-cat?:)
              warm regards
              kz

              Andrea Rossi
              "www.journal-of-nuclear-physics.com/?p=510&cpage=33" \l "comment-122266"
              Dear Kasia:
              1- Very difficult to answer
              2- No; no
              3- I believe it can be useful for Mankind
              4- No.
              Warm Regards,
              A.R
              • kochamrydzyka Re: E-Cat - dla krajow nadbaltyckich 18.11.11, 21:49
                Na swoim blogu inz. Rossi potwierdza ze www.ecat.com jest ich oficjalna strona internetowa
                oddzialu na Europe Polnocna tj. kraje Baltyckie a wiec w tym i Polske.
                Tam bedzie mozna kierowac zamowienia na przyszle dostawy Mega E-Cats.:))


                Dear Andrea Rossi,
                The site "www.ecat.com" is now saying it is “In Association with Andrea Rossi”. They have an order form for E-Cats, also. Do you have an official relationship with this site?
                Thank you!
                Best wishes,
                Frank Acland

                Andrea Rossi
                "www.journal-of-nuclear-physics.com/?p=510&cpage=33" \l "comment-121582"
                Dear Frank Acland:
                Yes, it is the website of our North Europe commercial Branch.
                Warm Regards,
                A.R
                • petrucchio Wniosek patentowy: ciekawe! 19.11.11, 01:36
                  Obejrzałem sobie z ciekawości wniosek patentowy złożony przez Rossiego w USA:
                  tinyurl.com/7zfrhue

                  Pytanie: dlaczego tajemniczy "katalizator", bez którego ponoć ECat nie może działać, *w ogóle nie jest wspomniany* w tym dokumencie? Kto nie wierzy, niech sprawdzi.
                  • kochamrydzyka Re: Wniosek patentowy: ciekawe! 19.11.11, 16:38
                    Powodem napewno jest zabezpieczenie sie Rossiego przed przejeciem przez innych jego wynalazku.
                    Katalizator moze byc latwo dostepnym materialem. Sam Rossi twierdzi ze jest tani.
                    Tym sekretnym katalizatorem, moga byc tez, te czestotliwosci RF czy inne wlaczane na czas pracy reaktora.
                    Katalizator moze byc objety calkiem innym wnioskiem patentowym.

                    Rossi na swoim blogu potwierdza tez ze nastepne 13-cie Mega E-Cat reaktorow, jak ten testowany 28 Pazdziernika, sa zamowione przez tego samego odbiorce.
                    • petrucchio Re: Wniosek patentowy: ciekawe! 19.11.11, 16:58
                      kochamrydzyka napisał:

                      > Powodem napewno jest zabezpieczenie sie Rossiego przed przejeciem przez innych
                      > jego wynalazku.

                      W sposób prawnie niedopuszczalny (zob. poniżej).

                      > Katalizator moze byc latwo dostepnym materialem. Sam Rossi twierdzi ze jest tan
                      > i.
                      > Tym sekretnym katalizatorem, moga byc tez, te czestotliwosci RF czy inne wlacza
                      > ne na czas pracy reaktora.
                      > Katalizator moze byc objety calkiem innym wnioskiem patentowym.

                      Ale w takim razie nie może liczyć na opatentowanie urządzenia w USA, bo ukrywanie we wniosku tak istotnych danych jest sprzeczne z amerykańskim prawem patentowym, które wymaga, żeby opis zawierał tzw. "enabling description". Oczywiście ktoś, kto zmontuje urządzenie wg opisu zawartego we wniosku, może uzyskać reaktor chemiczny pozwalający przeprowadzić po podgrzaniu jakieś egzotermiczne reakcje (choćby syntezę wodorku niklu), ale przecież nie to (i nie ten rząd wydajności energetycznej) obiecuje Rossi.

                      > Rossi na swoim blogu potwierdza tez ze nastepne 13-cie Mega E-Cat reaktorow, ja
                      > k ten testowany 28 Pazdziernika, sa zamowione przez tego samego odbiorce.

                      Czyli przez kogo? Bo poza zapewnieniami samego Rossiego i plotkami inspirowanymi zapewne też przez niego, istnienie jakiegokolwiek nabywcy nie zostało potwierdzone.
                      • kochamrydzyka Re: Wniosek patentowy: ciekawe! 19.11.11, 19:20

                        > Ale w takim razie nie może liczyć na opatentowanie urządzenia w USA,

                        Nie znam sie na sprawach patentowych w USA. Mysle ze adwokaci Rossiego wiedza co robia.

                        Poza tym we Wloszech Rossi patent otrzymal.

                        > Czyli przez kogo? Bo poza zapewnieniami samego Rossiego i plotkami inspirowanym
                        > i zapewne też przez niego, istnienie jakiegokolwiek nabywcy nie zostało potwierdzone.

                        Oczywiscie jest to racjonalny zarzut z punktu widzenia pytajacego. Jednak trzeba sie zgodzic z tym ze firma zwiazana ze sprawami militarnymi, nie zgodzi sie na publikowanie danych o sobie.
                        Moga zas przekazac do opublikowania, dane z badan reaktora w ciagu 6-ciu miesiecy pracy, to jest do czasu wymiany paliwa.

                        Z drugiej strony Rossiemu nie zalezy na reklamowaniu sie w w glownych nurtach naukowych i prasowych, lecz stopniowo rozwijac swoj biznes w cooperacji z innymi.

                        Pamietac nalezy co stalo sie ze Job Steve'm, wspolzalozycielem firmy Apple Computer Co. Czlowiek, ktorego sam wprowadzil do zarzadu firmy, usunal Steve'a by przejac kontrole nad firma.
                        Po kilku latach gdy Apple Co. znalazla sie w klopotach finansowych, Job Steve zostal wezwany na ratunek.

                        Podczas gdy jedni krytykuja, drudzy z gory staraja sie przygotowac na przyszle wspoldzialanie w biznesie.
                        Za strona internetowa Ecat.com stoi nowo zalozona firma w Angli pod nazwa "Hydrofusion" zalozona przez czterech szwedow, w tym dwu fizykow.

                        To jest ten, okreslony przez Rossiego "Polnocno Europejski oddzial" majacy reklamowac i posredniczyc w przyjmowaniu zamowien na reaktory z przyszlej produkcji.

                        W przeciwienstwie do krytykow, bardziej wiarygodna jest dla mnie opinia obserwatorow obecnych w czasie testow.
                        Kiedys w Polsce mialem 1kw grzalke do wody, co pozwalalo mi zagotowac pollitrowy kubek wody na herbate w czasie jednej minuty.
                        Obecnie posiadana, 300-tu Watowa (wiekszej nie moglem znalezc w USA) potrzebuje kilka minut na zagrzanie tej samej ilosci wody. I w tym wypadku dla porownania nie sa mi potrzebne dane wyliczane naukowo.
                        • stefan4 gotowanie wody 19.11.11, 20:35
                          kochamrydzyka:
                          > Kiedys w Polsce mialem 1kw grzalke do wody, co pozwalalo mi zagotowac
                          > pollitrowy kubek wody na herbate w czasie jednej minuty.

                          Począwszy od jakiej temperatury?

                          Myślę, że Twoje oszacowanie czasu gotowania nie było dokładne, opierałeś się na ,,czasie odczuwanym'' a nie mierzonym; a i półlitrowość tego kubka pewnie nie była doskonała.

                          W idealnych warunkach, grzejąc bez strat przez minutę mocą 1 kWh, przekażesz wodzie
                            1/60 kWh = 0.0167 kWh = 14 360 cal
                          
                          (por. przelicznik jednostek energii).

                          Jeśli tej wody jest 500ml, to, każdy mililitr otrzyma
                            14 360 cal / 500 = 29.96 cal
                          
                          Czyli woda zostanie podgrzana o jakieś 30 stopni. Jeśli podgrzewasz od temperatury pokojowej, to potrzeba Ci 80 stopni różnicy temperatur, więc 2m4s grzania. A Twoja obecna grzałka 300-watowa przez minutę zwiększy temperaturę o 9 stopni, więc na zagotowanie pół litra potrzebuje ok. 9 minut.

                          To wszystko przy założeniu, że nie ma żadnych strat. A teraz sprawdź to w praktyce: starannie odmierz pół litra wody, kubek owiń w poduszkę razem z przykrywką (żeby nic nie parowało na zewnątrz, bo to daje duże straty ciepła)
                        • petrucchio Re: Wniosek patentowy: ciekawe! 19.11.11, 20:45
                          kochamrydzyka napisał:

                          > Nie znam sie na sprawach patentowych w USA. Mysle ze adwokaci Rossiego wiedza c
                          > o robia.

                          Nie wiem, jak adwokaci, ale Rossi na pewno wie, co robi. Wszelkimi siłami stara się stworzyć pozory wiarygodności. Patentu w USA nie ma (i nie dostanie z w.w. powodów), ale wniosek złożył i chętnie się tym chwali.

                          > Poza tym we Wloszech Rossi patent otrzymal.

                          Każdy kraj ma swoją specyfikę i w każdym łatwo coś tam otrzymać. W jednym
                          • kochamrydzyka Re: Wniosek patentowy: ciekawe! 20.11.11, 19:27
                            >etrucchio napisał:

                            > Co do świadków obecnych podczas testów, ich opinie nie są wiele warte, dopóki w
                            > szystkie pomiary wykonywane są przez Rossiego albo pod jego kontrolą. Każdy ilu
                            > zjonista wart swojej gaży potrafi nabrać widownię, choćby składała się z samych
                            > profesorów. Wiarygodności Rossiego nie umacnia także zasłanianie się na każdym
                            > kroku tajemnicą ("Nie, szanowni państwo, nie wolno dokonywać pomiarów promieni
                            > owania gamma, bo jego charakterystyka mogłaby zdradzić skład katalizatora"). Ws
                            > zystko to jest całkowicie niepoważne i nieprofesjonalne.
                            >
                            A ja Rossiemu nie dziwie sie z jego podejrzliwoscia. Proces otrzymania patentu trwa w USA okolo 4-ch lat a czasem i dluzej.
                            Poza tym, cos takiego jak "zimna fuzja" dla urzedu patentowego nie istnieje. Dlatego Rossi uzywa okreslenia E-Cat "Energy Catalizator"

                            Problem moze byc w samej prostocie budowy samego reaktora. Ktory jest latwo skopiowac

                            50 cm szesciennych, to mikroskopijna objetosc w stosunku do ilosci ciepla w nim wytwarzanego. Wodor i nikiel jako paliwo to produkty latwo dostepne. Tak samo moze byc z katalizatorem.

                            Pamietam jak jeden z moich pracodawcow kazal usuwac tabliczki fabryczne z komponentow instalowanych na naszych maszynach, by klijent w razie potrzeby od nas nabywal potrzebne do wymiany podzespoly a nie od oryginalnego producenta.

                            Podobnie Rossi dazy do tego by wszyscy inni byli uzaleznieni od niego. A wiec niech produkuja wieksze czy miejsze moduly w zaleznosci od potrzeb rynkowych i zastosowania, zas same rdzenie reaktora bedzie dostarczac jego firma.

                            Prawdopodobnie, aby uniemozliwic potencjalnemu nabywcy otwarcie i sprawdzenie co w srodku reaktora jest, jego ludzie juz pracuja nad zabezpieczeniem sie od takich przypadkow, przez zainstalowanie samo destrukcji w razie proby otwarcia rdzenia reaktora.
                            I nikt mu tego nie moze zabronic.

                            Ja sobie nie wyobrazam jak facet chcialby oszukac potencjalnych klijentow, skoro wlasnie sam nabywca sprawdza wyrob przed zakupem. Poza tym daje gwarancje na pewien okres.
                            Poza tym jednak jest duzo chetnych na wspolprace z Rossim.

                            Nastepnie. Nowo zaprojektowana maszyna, moze miec wiele niedociagniec oraz juz w trakcie uzytku przez nabywce wykonuje sie zmiany w zakresie jakiego wymaga klijent.

                            Jesli jeszcze przed opatentowaniem oryginalnego projektu, konkurencja dokona pewnych zmian konstrukcyjnych i wraz z tymi zmianami robi zastrzezenia patentowe na jako nowy produkt, to pierwotny wynalazca jest w klopocie.

                            Wiem ze jak montujac nasze maszyny u klijenta podgladalismy rozwiazania innych producentow. To nasz pracodawca nigdy nie kopiowal, tylko kombinowal, co by mozna bylo zmienic, by bez klopotow zastosowac w naszych maszynach.:))
                            • petrucchio Re: Wniosek patentowy: ciekawe! 20.11.11, 20:08
                              Cóż, życie i czas roztrzygną, kto lepiej ocenia Rossiego. Rozumiem, że obstawiasz rewolucję w energetyce, więc ja dla odmiany obstawię wariant bardziej prawdopodobny: jeszcze kilka miesięcy gry na zwłokę, inscenizowanych pokazów, polowania na potencjalnych nabywców
                      • kochamrydzyka Jak to z tymi patentami jest: ciekawe! 19.11.11, 19:56
                        > petrucchio napisał:

                        > Ale w takim razie nie może liczyć na opatentowanie urządzenia w USA, bo ukrywan
                        > ie we wniosku tak istotnych danych jest sprzeczne z amerykańskim prawem patento
                        > wym, które wymaga, żeby opis zawierał tzw. "enabling description".

                        Na stronie internetowej - Before it News jest artykol o przyznaniu patentu US Patent 7 900 874 dla potrojnej generacji ocies, syn i wnuk wynalazcow Hatvey, John i John-Artur na antygrawitacyjne urzadzenie pozwalajace napedzac latajace dyski, samochody i zabawki.
                        I jak tu komu cos wierzyc?. :))

                        Patent Claims Anti-Gravity Device Could Power Flying Saucers, Cars And Toys

                        An anti-gravity device based on inertial propulsion earned U.S. Patent

                        "patft.uspto.gov/netacgi/nph-Parser?Sect1=PTO2&Sect2=HITOFF&p=1&u=%2Fnetahtml%2FPTO%2Fsearch-bool.html&r=11&f=G&l=50&co1=AND&d=PTXT&s1=ANTI-GRAVITY&OS=ANTI-GRAVITY&RS=ANTI-GRAVITY" for inventors Harvey Emanuel Fiala (Downey, CA), John Emil Fiala (Spring, TX) and John-Arthur Fiala (Spring, TX). The device they say could power flying saucers that would have abilities now attributed to UFOs, as well as cars, amusement park rides, toys and satellites. It could even be used to move comets and asteroids.
                        • petrucchio Re: Jak to z tymi patentami jest: ciekawe! 19.11.11, 20:59
                          kochamrydzyka napisał:

                          > Na stronie internetowej - Before it News jest artykol o przyznaniu patentu US P
                          > atent 7 900 874 dla potrojnej generacji ocies, syn i wnuk wynalazcow Hatvey, Jo
                          > hn i John-Artur na antygrawitacyjne urzadzenie pozwalajace napedzac latajace dy
                          > ski, samochody i zabawki.
                          > I jak tu komu cos wierzyc?. :))

                          tinyurl.com/cxqcw68

                          Wbrew pozorom, urządzenie jest interesujące i wygląda bardziej wiarygodnie niż ECat. Nie mam pojęcia, czy rzeczywiście działa tak, jak twierdzą wynalazcy, i czy sugerowany zakres jego zastosowań ma cokolwiek wspólnego z rzeczywistością, ale
                    • speedy13 Re: Wniosek patentowy: ciekawe! 19.11.11, 23:57
                      Hej
                      Ja się nie znam dogłębnie na prawie patentowym, ale...
                      kochamrydzyka napisał:

                      > Powodem napewno jest zabezpieczenie sie Rossiego przed przejeciem przez innych
                      > jego wynalazku.
                      > Katalizator moze byc latwo dostepnym materialem. Sam Rossi twierdzi ze jest tan
                      > i.
                      > Tym sekretnym katalizatorem, moga byc tez, te czestotliwosci RF czy inne wlacza
                      > ne na czas pracy reaktora.
                      ... czy coś takiego nie budzi twoich wątpliwości?

                      Przecież sama istota ochrony patentowej polega na tym, że dajesz w patencie dokładny opis swojego wynalazku (schemat budowy urządzenia czy procesu technologicznego) i w ten sposób zastrzegasz sobie do niego prawa. Dzięki temu, jeśli ktoś samowolnie spróbuje zastosować twój wynalazek w celach komercyjnych, to możesz zaskarżyć go do sądu, bez trudu wykazać naruszenie patentu i uzyskać odszkodowanie.

                      A jeśli w patencie nie umieścisz kluczowych szczegółów swojego wynalazku, to co taka ochrona jest warta? Jak w razie czego udowodnisz przed sądem, że twoje prawa zostały naruszone?
    • mariusz2010 Re: Przełom w produkcji darmowej energii 20.11.11, 17:49
      Energia zawsze była "darmowa". Koszty to jej uzyskanie i wykorzystanie. Także koszty skutków ubocznych tych procesów, na razie mało widoczne.
      Bardzo duże potanienie kosztów uzyskania i wykorzystania, po początkowym entuzjazmie może spowodować prawdziwą katastrofę, przy której dzisiejszy "efekt cieplarniany" to malutki pikuś.
      • kornel-1 Re: Przełom w produkcji darmowej energii 20.11.11, 18:31
        mariusz2010 napisał:

        > Energia zawsze była "darmowa". Koszty to jej uzyskanie i wykorzystanie. Także k
        > oszty skutków ubocznych tych procesów, na razie mało widoczne.


        To fakt. Również pozostałe zasoby Ziemi są darmowe (akt własności znajduje się w Rdz 1, 28).

        > Bardzo duże potanienie kosztów uzyskania i wykorzystania, po początkowym entuzj
        > azmie może spowodować prawdziwą katastrofę, przy której dzisiejszy "efekt ciepl
        > arniany" to malutki pikuś.


        To słuszna uwaga. Wyobraźmy sobie bowiem, coby było, gdyby energia elektryczna była całkowicie darmowa. Co powstrzymywałoby nas przed nieograniczonym jej zużywaniem? Czy nie chcielibyśmy kupić wszelkich możliwych urządzeń elektrycznych - potrzebnych i niepotrzebnych? Czy zawahalibyśmy się przed włączeniem oświetlenia, gdzie tylko to możliwe?

        Czy wiecie, dlaczego w położonej u stóp Kazbeka Stapancmindzie (1750 m n.p.m.) w domach jest zimno w lecie a gorąco w zimie? Bo w zimie mieszkańcy za gaz nie płacą...

        Kornel
        • drzejms-buond Re: Przełom w produkcji darmowej energii 16.01.12, 13:34
          twierdzenie że nie należy dawać ciemnemu ludowi darmowej energii przypomina mi trochę
          psa ogrodnika...juz widzę jak ten ciemny lud rozświetla sobie nocą ogródki, w dżakuzi woda gorąca dostępna 24/h a na święta całe budynki płoną w migotliwych światełkach...
          przecież do każdego DOMNIEMANEGO urządzenia potrzebne są nie tylko pieniadze żeby je kupić
          ale i cześci zamienne ( żarówki, akumulatory) ale i żywotność takich urzadzeń jest ograniczona...
          jestem więc ZA
          • kochamrydzyka Re: Przełom w planowane produkcji E-Cats 16.01.12, 19:53
            W rocznice pierwszego pokazu E-Cat, 14-go stycznia ubieglego roku, Rossi wzial udzial w przedluzonym wywiadzie radiowym. na ktorym podal aktualne informacje dotyczace jego wynalazku do produkcji taniej i czystej energi.
            Jest to calkowity zwrot w stosunku, co wczesniej mowil.
            Widocznie znalazl wlasciwego partnera, gdyz zapowiedzial uruchomienie masowej, zautomatyzowanej (Celem obnizenia kosztow i ceny) produkcji 10kW E-Cat na uzytek domowy. Ma to nastapic pod koniec tego roku z docelowa produkcja 1 miliona urzadzen.
            Do tego czasu spodziewa sie uzyskac wymagana certfikacje. W tym celu wyslal prototypy do UL - Underwriters Labolatories.
            Podal takze pewne dane.
            Sam rdzen 10 kW reaktora, wielkosci paczki papierosow, latwy do wymiany przez mechanika lub samego wlasciciela, po 180 dniach pracy. Latwo dostepny w dystrybucji.

            Nastepnie, przeslany do producenta tj. Leonardo Corporation celem recylkulacji. Nie jest powiedziane czy do wymiany paliwa, czy tez zlomowania. Wyglada na to ze beda to "catridge" jednorazowego uzytku i po prostu przerobione celem odzyskania nie zuzytego niklu. Zas jesli niepowolana osoba chciala by zajrzec do srodka, nastapi samodestrukcja.

            Nie bedzie butli z wodorem. Ilosci uzytego wodoru sa tak male ze w jakis sposob, bedzie on juz w samym rdzeniu.

            Konstrukcja bedzie umozliwiala podlaczenie do istniejacych systemow ogrzewczych w domach oraz do umozliwienia w przyszlosci wykorzystania do produkcji pradu elektrycznego, gdy odpowiedni system bedzie opracowany.
            Wspolpraca z National Instruments ma zapewnic najodpowiedniejszy system kontrolny reaktora oraz wymagane instrumenty kontrolne.

            Catalizator jest konieczny, bez niego reaktor nie bedzie pracowal.
            Zastosawane czestotliwosci radiowe maja za cel wsparcie w pokonaniu tzw. "Coulomb forces". Kto sie zna na tych sprawach wie o co chodzi.

            Rossi zdaje sobie sprawe ze konkurencja nie spi i wczesniej czy pozniej tajemnica katalizatora i innych szczegolow wyjdzie na jaw. Oraz wie, ze inni pracuja nad podobnymi systemami.

            Dlatego chce pokonac potencjalna konkurencje z wejsciem na rynek jak najszybciej, z najtanszym mozliwie, oraz produkowanym masowo produktem.

            Wiele spraw nadal uznaje jako tajemnice zawodowa, objecuje ze z uruchomieniem prdukcji wiecej informacji bedzie podane do publicznej wiadomosci.

            Pozostaje nam poczekac do jesieni by przekonac sie, gdzie jest prawda. Trudno mi jest wyobrazic sobie by Rossi chcial w jakis sposub oszukac instytusje takie jak "N I" czy tez U L
            Jednak jak dotad, Rossi realizuje to co zapowiada.
            Jednak zapowiadana cena $50/kW wydaje mi sie niebywale niska, by byla oplacalna dla produkcji.
            Chyba ze jak to jest z komputerami. Printer mozna kupic w granicacch $100 a sam "ink catridge" kosztuje $30-50
            Jednak, sam Rossi okresla wymiane paliwa na okolo $10, na 6-sc miesiecy pracy reaktora.
            W miedzyczasie chetni na zakup moga zapisywac sie na liste potencjalnych nabywcow by zapewnic sobie pierwszenstwo w nabyciu.

            Wiecej informacji i artykulow na ten temat mozna znalezc na www.pesn.com lub peswiki.com strony zajmujace sie sprawami technologi alternatywnych.
            • w111mil Re: Przełom w planowane produkcji E-Cats 16.01.12, 20:57
              > Zastosawane czestotliwosci radiowe maja za cel wsparcie w pokonaniu tzw. "Coulo
              > mb forces". Kto sie zna na tych sprawach wie o co chodzi.

              Znam sie na protonach. Nie dadzą się!

              A na poważnie:
              - pomysl podobny do "odkrycia" pp. Fleischmana i Ponsa czyli nic na siłę (temperturę)! Tam była gabka palladowa, tu struktura krystaliczna niklu
              - p. Rossi wyciagnął wnioski z wpadki poprzedników i sprawę skomplikował o tajemniczy sposób na przezwyciężenie naturalnego wstrętu jaki proton odczuwa do jąder (to nie jest uwaga homofobiczna!)


            • asteroida2 Re: Przełom w planowane produkcji E-Cats 16.01.12, 21:00
              Ja rozumiem, że mitomania jest często spotykana, ale czemu że tyle ludzi interesuje się człowiekiem, który zwyczajnie zmyśla już od dwóch lat, nigdy niczego nie pokazując?

              Ja też potrafię połączyć kilka rur i pokazać wydobywającą się z nich parę. Jeśli ktoś uważa, że to wystarczy żeby mi uwierzyć na słowo, że rozwiązałem największy problem dzisiejszej cywilizacji, to znaczy że jest niesamowicie naiwnym człowiekiem.
              • kochamrydzyka Nie tylko ludzie - NASA tez 16.01.12, 22:54
                A two-minute, non-technical video clip on Low Energy Nuclear Reactions (LENR), previously called "cold fusion", has been uploaded to the NASA technology gateway website. It features senior research scientist at NASA Langley, Joseph Zawodny describing the new world that is possible from the Ni and H fusion science presently emerging.

                Naukowiec z NASA Joseph Zawodny w swojej wypowiedzi okresla, ze wynurza sie mozliwosc fuzji wodoru z niklem. Odnosi sie on nie tylko do inz.Rossi ale tez innych badan nad uzyskaniem energi w reaktorach LENR- Low Energy Nuclear Reaction. Nie jest zadna tajemnica ze NASA od lat prowadzi badania i w tym kierunku.
                • asteroida2 Re: Nie tylko ludzie - NASA tez 16.01.12, 23:02
                  Zawodny sam zdementował informacje, jakoby w jego imieniu NASA potwierdzała odkrycia inżyniera Rossi:

                  joe.zawodny.com/index.php/2012/01/14/technology-gateway-video/
            • kala.fior Fascynujace... 16.01.12, 22:16
              kochamrydzyka napisał:
              >
              > Pozostaje nam poczekac do jesieni by przekonac sie, gdzie jest prawda.

              Dlaczego mamy czekać? Rossi zapowiedział 1Mw elektrownie w zeszłą jesień, miał klientów, produkcje uruchomioną i brak czasu na zbędne testy, bo ECat w skali przemysłowej miał ośmieszyć krytyków.

              > Trudno mi jest wyobrazic sobie by Rossi chcial w jakis sposub oszukac instytusje takie jak
              > "N I" czy tez UL

              Pewien specjalista w materii tak to wyraził :

              “The great mass of people will more easily fall victim to a big lie than to a small one.”

              > Jednak jak dotad, Rossi realizuje to co zapowiada.

              My zapominamy, ale nie Internet....

              > Jednak zapowiadana cena $50/kW wydaje mi sie niebywale niska, by byla oplacalna
              > dla produkcji.

              No właśnie, jak już to już.
              Rossi zmienił taktykę, nie udało mu się naciągać jednego dużego klienta na maga kasę no to może nabije w butelkę wiele łatwowiernych prywatnych osób.

              > Chyba ze jak to jest z komputerami. Printer mozna kupic w granicacch $100 a sam
              > "ink catridge" kosztuje $30-50
              > Jednak, sam Rossi okresla wymiane paliwa na okolo $10, na 6-sc miesiecy pracy r
              > eaktora.
              > W miedzyczasie chetni na zakup moga zapisywac sie na liste potencjalnych nabywc
              > ow by zapewnic sobie pierwszenstwo w nabyciu.
              >
              no, no, a czy jakiś forumowy entuzjasta już się zapisał ? No bo "money talks, bullshit walks" !
              • kochamrydzyka Re: Fascynujace... 16.01.12, 22:59
                > no, no, a czy jakiś forumowy entuzjasta już się zapisał ? No bo "money talks,
                > bullshit walks" !
                >

                Czy ktos z tego forum, nie wiem.
                Lecz na jego blogu na www.journal-of-nuclear-physics.com chetnych jest wielu.
                Jak rowniez, wielu oferujacych wspolprace i wspierajacych radami.:))
                • kala.fior Re: Fascynujace... 16.01.12, 23:19
                  Rady walks kasa talks !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka