andrew.wader
20.11.16, 15:36
W aktualnym (19.11.2016) Magazynie Świątecznym Gazety Wyborczej, jest kilka artykułów
[ m.inn. Roberta Siewiorka : wyborcza.pl/magazyn/7,124059,20999648,jak-tweetem-podpalic-swiat.html ] , których przestudiowanie prowadzi do wniosku .. "Niby już to wszystko słyszałem i wiem, ale jednak.. trzeba uznać, że pojawiło się nowe zjawisko, .. ważny nowy fenomen z pogranicza:
{ psychologii, socjologii (organizacji społeczeństw), nowych technologii mass - mediów, politologii }.
Ponieważ dotyczy on żywotnio nas wszystkich trzeba sobie go dobrze uświadamiać.
Aby ustrzec się, przed ponownym zarzutem że poruszam temat nienaukowy - przypomnę moje stanowisko. Jeśli mówimy o nowym, dolegliwym interdyscyplinarnym fenomenie.. to zadaniem nauki (dziedzin wyżej wymienionych) jest doprecyzować teorię opisującą fenomen i to taką, z której powinny wynikać sposoby zaradzenia skutkom takiego nowego zjawiska jeśli ma ono następstwa niekorzystne.
Jak więc nazwać tą nową dziedzinę , m. inn. także rozważań naukowych . Chodziłoby mniej więcej o" { Umiejętność rozpoznawania i neutralizacji głoszonej nieprawdy i akcji manipulacyjnych nowych mass-mediów } Samo zaś zjawisko proponuję nazwać hasłowo (choćby po to aby móc zatytułować niniejszy post) jako "Istota cyber - przewrotów".
Aby uzasadnić podwaliny owej nowej dziedziny rozważań m.inn. także naukowych, przytoczę wpierw kilka fragmentów w/w ciekawego artykułu Robera Siewiorka:
[".. 30 tyś. lat gadania. .. Odtąd przez następne 32 tys. lat komunikacja między ludźmi polegała na mówieniu. Dla zbieracko-łowieckich wspólnot, liczących nie więcej niż 150 osób (czyli tyle, z iloma dziś można utrzymywać efektywny kontakt na Facebooku), taki system przekazywania informacji, wsparty przez pamięć, był wystarczający. Pozwalał zapędzić mamuta w przepaść albo przekazać potomstwu wiedzę o tym, które rośliny są jadalne, a które trujące...
Uwolnienie pamięci ... Wypracowanie tego wszystkiego nie byłoby jednak możliwe bez powstania nowego medium – pisma, które jest najlepszym sposobem przechowywania informacji poza ludzkim mózgiem...
Kolejny skok – to kolejne medium. 2700 lat temu, dzięki stworzeniu pierwszego w dziejach alfabetu, Grecy zaczęli zapisywać swoje prawa, co doprowadziło do powstania demokracji i ukształtowało pojęcie obywatelstwa. Alfabet pozwolił też na utrwalanie poezji, stworzenie pierwszej w dziejach Europy filozofii i historiografii. ..
Ucieczka do bąbla ... Dziś ten system obracają w perzynę tzw. hipermedia, do których Ronald J. Deibert, politolog z University of British Columbia i autor wspomnianego terminu, zalicza Internet z jego portalami społecznościowymi i wszelkie oparte na cyfrowej transmisji kanały komunikacji faworyzujące instytucje i społeczności nieograniczone już przez miejsca czy terytoria....
.. Zamiast się zacierać, światopoglądowe różnice jeszcze bardziej się wyostrzają. Wycofujemy się do bąbli informacyjnych, które dają schronienie nam samym i ludziom nam podobnym. Świat innych staje się jeszcze bardziej niezrozumiały, wrogi. Plemiona zwierają szeregi...
Zasadą ewolucji mediów zawsze było coraz skuteczniejsze odciążanie ludzkiej pamięci i ułatwianie porozumiewania się. Hipermedia nas tej pamięci pozbawiły – wyeksportowaliśmy ją bowiem ostatecznie na zewnątrz naszych umysłów, do serwerów internetu. A ponieważ nie mamy pamięci, jesteśmy bezsilni wobec kłamstw...
Tyle że z totalnym umasowieniem kłamstwa i powszechnym przyzwoleniem dla jego tam obecności mamy do czynienia po raz pierwszy.
Wszyscyśmy ekspertami .. Ofiary szoku przyszłości .. Kłamstwa i niepamięć .. Epidemia emocji ..
Cyfrowe media są fabryką ekscytacji, zachwytów, uwielbienia – ale też pretensji, fochów, uraz. I oburzenia. O tak, właśnie oburzenie – intensywne i nieustanne – gulgocze w portalach społecznościowych najgłośniej. W pączkujące wszędzie deklaracje protestu angażują się nawet ludzie do okazywania takich emocji nieskłonni....
To na glebie hipermediów wyrósł współczesny antyintelektualizm, który obdarował władzą ... i ...i ... Sukces takich ludzi jest możliwy dlatego, że miejsce dyskursu szanującego fakty i argumenty zajęły monologi napędzane logiką wściekłości i złudzeń.
Bezwiednie uruchomiliśmy nieznany dotąd mechanizm wymiany funkcji języków, którymi się posługiwaliśmy. W publicznym dyskursie język racjonalnej argumentacji został unieważniony przez język emocji. Dlatego media społecznościowe zabijają to, co stworzył druk – opinię publiczną.
Cybersadyzm codzienny
Dlaczego cywilizowany świat premiuje agresję, grubiaństwo i obskurantyzm ludzi takich jak ... ?
Mary Aiken, cyberpsycholożka i autorka książki „The Cyber Effect”, znalazła najbardziej intrygujące wyjaśnienie: to rykoszet trollingu, będącego cyfrową manifestacją „codziennego sadyzmu”, która staje się powszechną strategią polityczną w internecie. Cybersadyzm, podobnie jak wiele innych cyberpatologii uznany już w sieci za zachowanie normalne, przenika do rzeczywistości. Zachowanie prezydenta elekta Stanów Zjednoczonych z czasu kampanii jest klasycznym przykładem takiej sieciowej migracji.
– Prezydent elekt jest trollem, który z internetu przeskoczył do realnego świata – mówi Mary Aiken.
Świat mowy stworzył homo sapiens. Świat pisma zdobyli prawodawcy, filozofowie i poeci. Świat druku dał nam opinię publiczną.
Świat hipermediów należy do trolli."]
W największym skrócie o co chodzi, albo innymi słowy "jak się zabrać za dokonanie cyber - zamachu". Chyba opisuje to w szczegółach drugi artykuł zamieszczony w aktualnym Magazynie Świątecznym pt.: "Wytrollowani. Narracja starych mediów padła. Nadeszła opowieść Donalda ... "
[ wyborcza.pl/magazyn/7,124059,20999178,wytrollowani-narracja-starych-mediow-padla-nadeszla.html ]