Dodaj do ulubionych

Bankructwo chrzescijanskiej moralnosci Astry

IP: *.lib.unimelb.edu.au 21.01.05, 05:45
Astro! W XIX wieku w USA na poludniu handlowano masowo dziecmi (glownie
czarnymi), i to w pelnym majestacie prawa USA! Tamtejsze koscioly
chrzescijanskie popieraly niewolnictwo i handel dziecmi, podpierajac sie w
tym niecnym procederze autorytetem Jezusa, ktory pozwalal bic dzieci
niewolnikow tak, aby umarly one (oczywiscie w meczarniach) dopiero po kilku
dniach. Jezus zabranial tylko bic dzieci niweolnikow tak, aby umarly one tego
samego dnia. Oto podstawy twej moralnosci... :(
PS: Apartament po polsku nie moze byc biedny i miescic sie w slumsach.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=19296875&a=19552038
Astra napisała: Pamietam Holenderka ktora siedziala w naszym apartamencie w
Atlancie kiedy bylismy jeszcze bardzo mlodzi. Apartamenty byly biedne,
dookola biegalo duzo kolorowych dzieci i chyba bylismy jedyni niekolorowi,
poza menadzerka. Holenderka, zreszta starsza panna spojrzala przez okno i
wycedzila przez zeby "human trash" (ludzkie smieci). Bylismy zaszokowani i
bylo troche pytan. Okazalo sie ze jest ateistka i uwaza ze biedne dzieci
powinny byc poddawane eutanazji. Nie wiem czy ktokolwiek wychowany na
chrzescijanstwie moglby miec taki stosunek do dzieci.
Obserwuj wątek
    • Gość: Kagan Re: Bankructwo chrzescijanskiej moralnosci Astry IP: *.lib.unimelb.edu.au 21.01.05, 06:22
      Polecam Astrze www.therationalist.eu.org/kk.php/s,2349
      Autor tekstu: Lech Keller; Oryginał: www.therationalist.eu.org/kk.ph p/s,2349
      Krótki katalog okropieństw biblijnych
      Autor tekstu: Lech Keller; Oryginał: www.therationalist.eu.org/kk.ph p/s,2349
      1. Kara śmierci
      Jahwe grozi w Starym Testamencie karą śmierci za takie drobne wykroczenia jak:
      1.1. Bycie nieposłusznym dzieckiem:
      - Leviticus (Kapłańska) 20:9 "Ktokolwiek złorzeczy ojcu albo matce, będzie
      ukarany śmiercią: złorzeczył ojcu lub matce, ściągnął śmierć na siebie."
      - Deuteronomy ( Powtórzonego Prawa) 21:18-21 "Jeśli ktoś będzie miał syna
      nieposłusznego i krnąbrnego, nie słuchającego upomnień ojca ani matki, tak że
      nawet po upomnieniach jest im nieposłuszny, 19 ojciec i matka pochwycą go,
      zaprowadzą do bramy, do starszych miasta, 20 i powiedzą starszym miasta: «Oto
      nasz syn jest nieposłuszny i krnąbrny, nie słucha naszego upomnienia, oddaje
      się rozpuście i pijaństwu». 21 Wtedy mężowie tego miasta będą kamienowali go,
      aż umrze. Usuniesz zło spośród siebie, a cały Izrael, słysząc o tym, ulęknie
      się."
      Później zaś Jezus powiedział, że przyszedł dzielić rodziny, kazał nienawidzić
      matki i ojców - patrz część II.
      Autor tekstu: Lech Keller; Oryginał: www.therationalist.eu.org/kk.ph p/s,2349
      1.7. Bycie nieposłusznym niewolnikiem
      Według Biblii każdy niewolnik może być zakatowany na śmierć przez jego
      właściciela, oby tylko ów niewolnik nie zmarł za szybko:
      - Exodus 21:20-21 "Kto by pobił kijem swego niewolnika lub niewolnicę, tak iżby
      zmarli pod jego ręką, winien być surowo ukarany. 21 A jeśliby pozostali przy
      życiu jeden czy dwa dni, to nie będzie podlegał karze, gdyż są jego
      własnością."
      Bowiem według moralności biblijnej, a więc też i chrześcijańskiej (w tym
      również katolickiej), najświętsze ze wszystkich praw jest prawo własności,
      które jest ważniejsze nawet niż przykazania Dekalogu, w tym Exodus 20: 13 "Nie
      będziesz zabijał."
      Autor tekstu: Lech Keller; Oryginał: www.therationalist.eu.org/kk.ph p/s,2349
      II. NOWY TESTAMENT
      1. Rodzina
      Jezus powiedział wyraźnie, że przyszedł dzielić rodziny, kazał nienawidzić
      matki, i ojców:
      - Mateusz 10:35-37 "Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką,
      synową z teściową; 36 i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. 37 Kto
      kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna
      lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien.";
      - Łukasz 12:51-53 "Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam
      wam, lecz rozłam. 52 Odtąd bowiem pięcioro będzie rozdwojonych w jednym domu:
      troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu; 53 ojciec przeciw synowi,
      a syn przeciw ojcu; matka przeciw córce, a córka przeciw matce; teściowa
      przeciw synowej, a synowa przeciw teściowej».".
      A przecież przedtem, w Starym Testamencie, Ojciec Jezusa czyli Jahwe nakazał
      absolutny i bezwarunkowy szacunek dla rodziców (Exodus 20:12 "Czcij ojca twego
      i matkę twoją, abyś długo żył na ziemi, którą Pan, Bóg twój, da tobie.").
      Autor tekstu: Lech Keller; Oryginał: www.therationalist.eu.org/kk.ph p/s,2349
      5. Poparcie niewolnictwa
      W Łukasz 12:47-48 Jezus poparł wyraźnie niewolnictwo "Sługa, który zna wolę
      swego pana, a nic nie przygotował i nie uczynił zgodnie z jego wolą, otrzyma
      wielką chłostę. 48 Ten zaś, który nie zna jego woli i uczynił coś godnego kary,
      otrzyma małą chłostę. Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu
      wiele zlecono, tym więcej od niego żądać będą".
      Patrz także Stary Testament : niewolnik może być zakatowany na śmierć, oby nie
      za szybko - Exodus 21:20-21 "Kto by pobił kijem swego niewolnika lub
      niewolnicę, tak iżby zmarli pod jego ręką, winien być surowo ukarany. 21 A
      jeśliby pozostali przy życiu jeden czy dwa dni, to nie będzie podlegał karze,
      gdyż są jego własnością". Nic dodać, nic ująć..
      • arcykr Re: Bankructwo chrzescijanskiej moralnosci Astry 23.01.05, 10:54
        Mieszasz i wyrywasz z kontekstu, Kaganie.
        • Gość: fmw Re: Bankructwo chrzescijanskiej moralnosci Astry IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 24.01.05, 10:29
          NIE! Biblia to podobno Slowo Boze. Nie da sie wiec jej
          interpretowac niewlasciwie, bo Bog by na taka
          niewlasciwa interpretacje Jego Slow nie pozwolil...
          CALA Biblia jest wiec wskazowka dla Chrzescijan, a wiec
          i te fragmenty, ktore pozwalaja nie tylko trzymac
          niewolnikow, ale tez ich bic az do powolnej smierci, w
          strasznych meczarniach... :(
    • Gość: LINK Re: Bankructwo chrzescijanskiej moralnosci Astry IP: *.lib.unimelb.edu.au 21.01.05, 06:29
      www.therationalist.eu.org/kk.php/s,2076
      Autor tekstu: Mariusz Agnosiewicz; Oryginał:
      www.therationalist.eu.org/kk.ph p/s,2076
      Relatywizm etyczny Biblii
      Autor tekstu: Mariusz Agnosiewicz; Oryginał:
      www.therationalist.eu.org/kk.ph p/s,2076
      Podsumowując całe okrucieństwo ukazane w ST, ksiądz Jan Meslier napisał: "Czyż
      znajdziemy w Jehowie wzór dla naszego postępowania? Jest to Bóg naprawdę dziki,
      stworzony naprawdę dla ludu głupiego, okrutnego i nieobyczajnego. Bóg ten zieje
      zawsze gniewem, tchnie jedynie zemstą, nie zna litości, nakazuje rzeź, rabunek
      i niespołeczność. Jednym słowem, jest to Bóg, którego postępowanie nie może
      służyć za wzór dla uczciwego człowieka, a naśladować go może jedynie herszt
      bandytów."
      Autor tekstu: Mariusz Agnosiewicz; Oryginał:
      www.therationalist.eu.org/kk.ph p/s,2076
      Biblia przekonuje nas ponadto, że wszyscy ateiści to ludzie zepsuci i
      niemoralni, co wynikać ma z samego faktu bycia ateistą. Słowa psalmisty głoszą,
      iż bezbożnicy są "zepsuci, ohydne rzeczy popełniają, nikt nie czyni dobrze
      (...) nie ma takiego, co dobrze czyni, nie ma ani jednego". Pogląd ten
      pokutował przez wieki chrześcijańskich dziejów. Skruszenie tego przesądu
      dokonało się dopiero niedawno. Na kartach Słownika historycznego pochodzącego z
      końca XVII w. można było napotkać sugestię, iż "ateizm niekoniecznie prowadzi
      do moralnego zepsucia". Ale jeszcze w wieku XX papież Pius XI grzmiał w
      encyklice Mit brennender Sorge, że ateista jest niemoralnym głupcem: "Głupiec,
      który mówi w swym sercu, że nie ma Boga, będzie chodził drogami zepsucia
      moralnego", powołuje się jednocześnie na przytaczane słowa psalmisty.

      Autor tekstu: Mariusz Agnosiewicz; Oryginał:
      www.therationalist.eu.org/kk.ph p/s,2076
      Podsumowanie
      Biblia nie jest obiektywnie księgą o szczególnej wzniosłości i doniosłości
      etycznej i moralnej. Nie zawiera niczego w dziedzinie moralności czego nie
      powiedzieliby już wcześniej inni filozofowie i etycy. Ideał powszechnej miłości
      głosił już czterysta lat wcześniej chiński filozof Mo-Cy. To co miał powiedzieć
      Jezus o miłowaniu bliźniego swego jak siebie samego zostało wypowiedziane przez
      wielki autorytet moralny żydowskich szkół rabinicznych: rabbiego Hillela,
      żyjącego na przełomie er. Rzekł on: "Nie czyń bliźniemu twemu co i tobie nie
      miłe - oto całe prawo, wszystko co ponad, to tylko objaśnienia". Ponadto, w
      istocie rzeczy wszystko to co się przedstawia jako wartościowe jest mniej lub
      bardziej zrelatywizowane lub ukazane w dwuznacznym świetle w kontekście
      całości. Można wskazać na wiele innych pism filozoficznych, które zawierają
      równie wzniosłe zasady moralne, często wyrażone w lepszych słowach i które są
      znacznie bardziej jednolite i spójne w swym przesłaniu (by wspomnieć choćby
      Myśli Seneki, stoika).

      Poglądy o rzekomej szczególnej wzniosłości etycznej Biblii gruntują się przede
      wszystkim na ignorancji, wynikającej już to z nieznajomości całego jej tekstu,
      już to na nieznajomości większej części dorobku filozoficzno-literackiego
      ludzkości. Kiedy opowiada się jak chrześcijanie walczyli o zniesienie
      niewolnictwa, na ogół nie wspomina się o tym, że Biblia służyła zwolennikom
      jego utrzymania, gdyż w dziesiątkach miejsc powiada, że jest ono miłe Bogu i
      pożyteczne dla samych niewolników, tudzież jest ogólną karą ludzkości za jakiś
      tam występek mitycznego Żyda z zamierzchłych czasów...

      Podobnie współczesny humanitaryzm i prawa człowieka wzięły się z ruchów
      antychrześcijańskich z czasów Oświecenia i późniejszych przemian
      demokratycznych. To racjonaliści oświeceniowi zmienili prawo karne
      humanitaryzując kary i ich wykonywanie. Ateista C. Beccaria propagował
      zniesienie kary śmierci, większą względność w wykonywaniu kar, zniesieniu
      tortur i poniżającego traktowania skazanego, wreszcie zniesienia procesów o
      czary (ta pionierska książka o humanitaryzacji prawa karnego, do dziś stawiana
      za wzór, do końca XIX. wieku była na Indeksie Ksiąg Zakazanych). Robili to ci,
      którzy nie mieli zapisanych żadnych norm etycznych w jakimś świętym piśmie, czy
      encyklice. Natomiast chrześcijanie, którzy mieli ustanowiony radykalny nakaz
      Jezusa: "Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni", wcale tego nie słuchali. O
      wszystkim bowiem przesądza ius in corda scripta...

      Chrześcijaństwo niosło nietolerancję i ucisk myśli. Thomas Paine, angielski
      myśliciel czasów oświecenia, pisarz polityczny i uczestnik walk o niepodległość
      Stanów Zjednoczonych, napisał w książce pt. Wiek rozumu: "Gdy czytamy o
      obscenicznych historiach, niecnych uczynkach, okrutnych i poprzedzonych
      torturami egzekucjach, nieustannej chęci zemsty, którą wypełniona jest ponad
      połowa Biblii, dochodzimy do wniosku, że należałoby ją raczej nazwać słowem
      demona niż słowem bożym. Służyła... ona korupcji i brutalizacji rodzaju
      ludzkiego". Nawet ci co reformowali, jak Kalwin czy Luter, odrzucając pewne
      zabobony, byli takimi samymi fanatykami, czasami jeszcze bardziej
      nietolerancyjnymi. W swej książce O niewolnej woli z 1525 r. Luter, pisząc o
      wojnie i rozlewie krwi, przekonuje nas: "Gdybym nie widział tych wstrząsów,
      rzekłbym że słowo Boga nie zagościło w świecie. Teraz jednak, gdy je widzę
      raduje się serce moje..."; "Kto chce uśmierzyć te wstrząsy, chce tym samym
      odrzucić słowo Boga i je zdławić". Do Erazma z Rotterdamu, który wzywał do
      pokoju, pisze: "Przestań biadać, zaniechaj starań o uleczenie [chorób tego
      świata]! Wojna ta jest wojną Boga, naszego Pana. On ją wszczął, On ją
      podtrzymuje, a ona nie ustanie, dopóki wszyscy wrogowie jego Słowa nie legną
      niczym łajno u naszych stóp". Pomimo tego dla milionów ewangelików Luter jest
      wcieleniem doskonałości chrześcijańskiej, prawodawcą "odrodzonego
      chrześcijaństwa", tak jak dla milionów katolików są nimi papieże, którzy znają
      zamysły boskie, a dla milionów wyznawców kalwinizmu będzie Jan Kalwin, który
      był tak gorliwy w wierze, że osobiście nakazał spalenie na stosie lekarza
      hiszpańskiego Miguela Serveta, bo miał inny pogląd na Trójcę Św. i boskość
      Chrystusa. "Takie są owoce pokładania wiary w Panu"...

      Myli się każdy kto mniema, że Biblia może w jakikolwiek sposób wpływać na
      moralność społeczeństw. W Ameryce kwakierstwo zaczęło wprowadzać pierwsze
      systemy penitencjarne (druga poł. XVIII w.). Oczywiście jako chrześcijanie
      mieli "doskonałe" metody - zamykali skazanego w celi w absolutnej izolacji,
      dając każdemu Biblię, aby się "umoralniał": sam na sam ze świętym tekstem.
      Niestety Biblia nie działała: więźniowie wariowali. Nie wiem czy za przyczyną
      samotności, czy też sprzeczności i niekoherencji biblijnych...

      Ksiądz Meslier napisał u schyłku życia testament dla swych parafian, w którym
      czytamy m.in.: "Myślę, drodzy przyjaciele, że dostatecznie zabezpieczyłem was
      przed tymi szaleństwami. Rozum wasz sprawi więcej jeszcze niż moje wywody.
      (...) Kończąc błagam Boga, tak przez tę sektę znieważonego, aby raczył nas
      przywrócić do religii naturalnej, której chrystianizm jest otwartym wrogiem, do
      tej świętej religii, którą Bóg włożył w serca wszystkich ludzi i która uczy,
      abyśmy nie czynili bliźniemu, co nam nie jest miłe. A wtedy świat składać się
      będzie z dobrych obywateli, ze sprawiedliwych ojców, posłusznych dzieci i
      czułych przyjaciół. (...) Bezskuteczne byłoby leczenie śmiertelnych z wad,
      gdyby się nie zaczynało od leczenia ich z przesądów. (...) Zbyt długo
      wychowawcy ludów kierowali ich wzrok ku niebu: niech go nareszcie sprowadzą na
      ziemię. (...) Ażeby odkryć prawdziwe zasady moralności, ludzie nie potrzebują
      ani teologii, ani objawień, ani bogów, potrzebują jedynie zdrowego rozsądku"

    • Gość: Kagan Re: Bankructwo chrzescijanskiej moralnosci Astry IP: *.lib.unimelb.edu.au 21.01.05, 06:39
      www.therationalist.eu.org/kk.php/s,1031
      Oryginał: www.therationalist.eu.org/kk.ph p/s,1031
      Amoralność w zachowaniu Jezusa
      Oryginał: www.therationalist.eu.org/kk.ph p/s,1031
      "W zachowaniu Jezusa jest więcej do skrytykowania,
      niż chrześcijanie sądzą. Trudno jest wytłumaczyć zaślepienie,
      które nie pozwala im widzieć tej jego mniej atrakcyjnej strony.
      Jedynym wytłumaczeniem może być pranie mózgu w dzieciństwie.
      Skoro Jezus jest Bogiem wcielonym, to jest samym dobrem,
      wszystkowiedzącym i oczywiście poza wszelką krytyką.
      Wszelka brzydota jest nie do pogodzenia z aryjskim blondynem,
      miłym Jezusem z tysiąca hymnów. SzorstkośćDies Irae
      była o wiele bliższa ogólnemu tonowi jego nauczania.
      Przedstawiony w Ewangeliach jego język przeciw jego wrogom,
      uczonym w piśmie i faryzeuszom, pełen jest gniewu,
      a miłości w nim niewiele"
      Peter de Rosa [_1_]
      "Jezus bardzo łatwo grozi i łaje, ilekroć powiada: "Biada wam"
      i "ostrzegam was". Słowami tymi od razu przyznaje, że nie
      potrafi nikogo przekonać; a nieumiejętność przekonywania
      nie może być cechą Boga, ani nawet cechą mądrego człowieka"
      Celsus, II w. (Contra Celsum 2,76)
    • sv-hits Re: Bankructwo chrzescijanskiej moralnosci Astry 21.01.05, 06:52
      If you want to write trash - move to a different forum and don't multiply your
      nicks.
      • Gość: gosc Re: Bankructwo chrzescijanskiej moralnosci Astry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 12:58
        Jeśli ktoś ma wiele wspólnego z białoruskim kryminalistą nie przychodzi mu do
        głowy,że samo pomyślenie o tym,żeby zrobić coś źle i nieodpowiednio jest
        całkowicie niedopuszczalne i niedorzeczne i nie będzie tolerowane a ci nędznicy
        będą się smażyć w piekle.Ateizm wojujący to przestępstwo polegające na buncie
        przeciwko zasadom moralnym i podżeganie do niego-czyli wciąganie klientów do
        kotła w piekle.
        • Gość: Sztukmistrz Re: Bankructwo chrzescijanskiej moralnosci Astry IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 21.01.05, 13:29
          Piszesz zupelnie od rzeczy... :(
    • wolf42 [...] 21.01.05, 07:21
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Do admina Co tam bylo? IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 21.01.05, 13:31
        Moze przynajmniej wersja z wykropkowanymi niecenzuralnymi
        miejscami, please?
    • arcykr Do Kagana 21.01.05, 10:44
      Po co ty tak się wczytujesz w Biblię, skoro wg. ciebie Boga i tak nie ma?
      • Gość: Sztukmistrz Re: Do Kagana IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 21.01.05, 13:30
        Boga nie ma, ale religijna "moralnosc" oparta na owej
        Biblii istnieje, i toczy spoleczenstwo jak rak... :(
        • Gość: pak Re: Do Kagana IP: 82.177.83.* 22.01.05, 22:11
          Zastanawiam sie co powoduje, ze tak wielu ludzi poswieca swoj czas, pieniadze i
          energie, zeby zwalczac cos, czego istnienie neguja.
          Kaganie, czy nie widzisz jak bardzo sie w swoich wywodach zakreciles?

          Bog, w ktorego rzekomo nie wierzysz tak gleboko tkwi gdzies w twojej
          swiadomosci, ze zupelnie cie to pochlonelo. Na tyle, ze tego nie zauwazasz.
          Musi byc frustrujace tak sie miotac...
          • margot_may Re: Do Kagana 23.01.05, 01:06
            a mnie się wydaje, że kagana pochłonęło wyjaśnianie sprzeczności. a raczej
            wyjaśnianie ich astrze. czy mu się uda? dowiemy się w następnym odcinku!
            • Gość: Sztukmistrz Do Astry i ski IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 23.01.05, 03:24
              Na razie Astrze brak argumentow. Dotychczas doczekalem sie
              jedynie atakow ad personam zamiast kulturalnej obrony
              moralnosci chrzescijanskiej przy pomocy argumentow ad rem...
              Przypominam, ze napisalem m. in. ze moralnosc ateistyczna,
              np. oparta na systemie prof. Kotarbinskiego (spolegliwy
              opiekun) jest moralnie wyzsza od chrzescijanskiej, bo
              nie opiera sie na strachu czy nadziei na nagrode, ale na
              nieczynieniu drugiemu krzywdy i wspomaganiu blizniego w
              potrzebie, bez nadziei na nagrode czy strachu przed kara!
              Pozdr.
              • Gość: pak Re: Do Astry i ski IP: 82.177.83.* 23.01.05, 14:17
                Chrzescijanska moralnosc mowi: kochaj blizniego swego jak siebie samego.
                Czy moralnosc prof. Kotarbinskiego ewoluowala przed chrzescijanska?

                Nawiasem mowiec, jezeli zaczniesz Kaganie wchodzic w sfere moralnosci,
                polegniesz sromotnie. Mozna bowiem latwo wykazac, iz aby mozna mowic o
                moralnosci i poruszac sie w obrebie logiki musi sie przyjac, ze istnieje jakas
                wyzsza istota, ktora bedzie wzorcem/zrodlem moralnosci.
                Zapraszam do lektury C.S. Lewis... i troche obiektywizmu.
                • Gość: Sztukmistrz Re: Do Astry i ski IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 24.01.05, 10:18
                  Moralnosc chrzesciajnska pozwala tez trzymac swego blizniego jako
                  niewolnika (p. post nr 1 w tym watku), i nawet go bezkarnie zabic.
                  Prof. Kotarbinski nie mogl sie z tym pogodzic, wiec opracowal
                  moralnosc laicka!
                  Wzorem moralnosci dla ludzi sa zas inni ludzie, bowiem dla
                  etyki laickiej nie istnieje nic ponad czlowiekiem.
                  Teza, iz moralnosc musi pochodzic od jakiejs wyzszej istoty
                  da sie zas latwo obalic, bowiem prawo nie pochodzi od jakiejs
                  wyzszej od czlowieka istoty, ale od ludzi, czesto nawet
                  od jednego czlowieka (krola, prezydenta, dyktatora)...
                  • Gość: XXX Re: Do Astry i ski IP: 67.131.131.* 24.01.05, 17:35
                    Ateista zeby poprzec swoja racje, jest gotow oprzec sie o kazda bzdure ktora
                    byle podazala za jego mysla. Tak samo jak jest gotow "wydalic" z siebie kazda
                    bzdure, zeby pokazac, ze wciaz ma cos do powiedzenia...
                    • Gość: fmw Re: Do Astry i ski IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 26.01.05, 03:05
                      Znow tylko ad personam, czyli ze mam racje...
                  • Gość: pak Re: Do Astry i ski IP: 82.177.83.* 24.01.05, 18:52
                    Nie dyskutujemy o prawie a o moralnosci. Znow konstruujesz straw men i z nim
                    walczysz.

                    Moralnosc jako taka jest uniwersalna. Wszyscy bowiem zgadzaja sie na pewne
                    standarty, chociaz nie kazdy chce sie do tego przyznac.
                    Tak czesto naduzywany przez ciebie "ad personam" swiadczy o tym, ze sa pewne
                    zachowania, co do ktorych zgadzamy sie, iz sa "zle" badz "dobre". Bez wzgledu
                    na to jak bardzo bys staral sie temu zaprzeczyc, wskazujac np. na moralnosc
                    jakichs "dzikich" ludow, ktora rzekomo ma sie od naszej roznic, mamy z nia
                    doczynienia tak czesto, ze mozna stwierdzic, iz jest universalna.
                    Gdyby bowiem bylo inaczej, uzywanie argumentu, iz atak jest ad personam
                    mijaloby sie z celem. Ktos moglby powiedziec, ze on tu problemu nie widzi, bo
                    niby z jakiego powodu cos takiego jest niewlasciwe. Tymczasem jednak, rozmowca
                    na ogol stara sie wykazac, ze wcale nie chcial atakowac osoby, lub podaje
                    powod, dla ktorego taki atak w tym konkretnym przypadku wydaje mu sie
                    usprawiedliwiony.
                    Tym samym wiec, dowodzi, iz znane mu jest jakies universalne prawo; malo tego,
                    jest mu znane ale mu sie nie podporzadkowal.

                    W przyrodzie prawa sa bezwzglednie przestrzegane. Podrzucony kamien nie moze
                    zadecydowac, ze na chwile przestaje sluchac grawitacji.
                    Podobnie ma sie rzecz z czlowiekiem - czy chcemy czy nie grawitacji posluszni
                    jestesmy.
                    Zupelnie inaczej ma sie jednak rzecz z moralnoscia. Pomimo tego, ze wiemy, ze
                    cos jest zle, a cos innego dobre, czesto wybieramy postepowanie, ktore stoi w
                    jawnej opozycji do owego prawa.
                    Tym samy jest to jedyne prawo, ktoremu mozemy powiedziec nie.
                    Nie moze byz zatem moralnosc czescia natury, ani nie moglo zostac przez nia
                    zapoczatkowane. Wszystkie bowiem "prawa naturalne" sa bezwzglednie
                    przestrzegane.

                    Poza tym dochodze z przykroscia do wniosku, ze nie znasz obiektu swojej
                    zawzietej krytyki - Boga.
                    Podajac miliardy dowodow na jego nieistnieje, ograniczasz sie (co jest
                    zrozumiale) do krytyki osob, ktore twierdza, ze w niego wierza, do krytyki
                    instytucji ich historii i przedstawicieli.
                    Rzekome dowody wynikajace z krytyki Biblii, sa na zenujaco niskim poziomie i
                    nietrudno jest grzebnac w internecie i znalezc proste wytlumaczenie tego czy
                    innego.

                    Zeby bowiem moc cos krytykowac, trzeba to najpierw poznac.
                    Byc moze dlatego tyle zarzutow ze strony forumowiczow, ktore uwazasz za ataki
                    ad personam.
                    Po prostu 99.99% twoich postow swiadczy o twojej ignorancji.
                    • Gość: fmw Re: Do Astry i ski IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 26.01.05, 03:14
                      Prawo musi byc oparte na moralnosci obowiazujacej w danym
                      spoleczenstwie: inaczej zostanie tylko "martwa litera"...
                      Stad scisly zwiazek prawa z moralnoscia (etyka)...

                      Atak ad pesonam uchodzi zas za niegodny tylko w naszej,
                      europejkiej cywilizacji. Ludy pierwotne w ogole nie
                      odrozniaja osoby od pogladow przez nia wyglaszanych.
                      A poniewaz katolicyz opiera sie nie na tradycji europejskiej,
                      greckiej glownie filozofii, ale na legendach prymitywnych,
                      dawnych zydow, stad katolicy nie widza nic zlego w atakach
                      ad personam...

                      Prawa przyrody maja zas chrakter statystyczny: kamien rzucony
                      w gore NA OGOL leci z powrotem w dol, ale moze byc np.
                      odzrucony znow do gory tzw. fluktuacja kantowa a poziomie makro.
                      Jest to mozliwe, choc b. malo prawdoodobne...

                      Czemun uwazasz, ze me dowody wskazujace na pochwale niewolnictwa
                      i zabijania ludzi w Biblii sa na "niskim poziomie"? Moze to cala
                      Biblia jest na owym "zenujaco niskim poziomie" moralnym? I znow konczysz
                      swoj post atakiem ad personam. Nie jestes uczciwym adwersarzem!
              • Gość: XXX Re: Do Astry i ski IP: 67.131.131.* 24.01.05, 17:29
                Alez Kosciol niczym nie straszy, skad wytrzasnales takie bzdury. Od jakiegos 80
                letniego staroswieckiego proboszcza? My wierzacy zyjemy tym ze bedziemy zyc
                wiecznie. Ot co. Zachowujac prawa Boze niczego bac sie nie musze, a te prawa
                obowiazuja rowniez po czesci w kodeksie karnym wiec jaki jest problem? To
                raczej pelni nieczystego sumienia ateisci zyja w strachu, z mysla ze gdy umra
                to ich swobodne zycie sie skonczy, bo nie trafia do Krolestwa Pana... ale sa
                zbyt leniwi albo zbyt zadufani w sobie, zeby przyjac Jego milosc i zyc jak Bog
                przykazal...
          • Gość: Sztukmistrz Re: Do Kagana IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 23.01.05, 03:20
            Nic nie rozumiesz z mych postow. Byly one kierowane (tutaj)
            przeciwko falszywej moralnosci chrzescijanskiej, a nie idei Boga.
            Z idea Boga rozprawiam sie na innych watkach. Nie ma go (Boga) w
            mej glowie, ale, niestety, ta falszywa idea opanowala wiekszosc
            (do 80%) poleczenstwa, stad ja zwalczam, jako rak toczacy zdrowa
            tkanke owego spoleczenstwa, do ktorego tez sie zaliczam!
            Robie wiec to we wlasnym interesie!
            • Gość: XXX Re: Do Kagana IP: 67.131.131.* 24.01.05, 17:40
              "Ale jezeli spoleczenstwo swiata wziasc za jeden organizm i do tego pokryc ten
              organizm 80cioma procentami raka atakujacego ten ten organizm, to nawet nie ma
              najmniejszych szans na wyzdrowienie oranizmu... wiec twoja walka jest daremna"
              Pisze to celowo w cudzyslowiu, zeby przedstawic to jako mysl ktora ty podazasz,
              a z ktora absolutnie sie nie zgadzam...
              • Gość: fmw Re: Do Kagana IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 25.01.05, 09:53
                Rak religianctwa toczy moze do 80% spolecznstwa,
                ale w wiekszosci przypadkow jest to rak malo
                zlosliwy, bowiem wiekszosc wierzacych wierzy bardzo
                powierzchownie. Stad jest wciaz nadzieja na
                wyleczenie!
                • Gość: XXX Re: Do Kagana IP: 67.131.131.* 25.01.05, 14:54
                  Optymistycznie podchodzisz do sprawy Kagan :) Oczywiscie nie bede ci zyczyc
                  powodzenia w "misji", moge cie jednak zapewnic ze wierzacy znacznie
                  optymistyczniej podchodza do swiata, do zycia na nim, do spraw ktore maja
                  miejsce... Wiara daje sile i optymizm o ktorym wnioskuje ty mozesz tylko
                  pomarzyc. Bo pomimo, ze uwazasz ze ow "rak" ktory zaatakowal 80% spoleczenstwa
                  nie jest zlosliwy, to rokowania zeby z niego "wyleczyc" sa beznadziejne. Sam
                  zreszta widzisz ze poparacie masz tylko wsrod ateistow takich jak ty, ktorzy sa
                  slepi na prawde...
                  • Gość: darkonza Re: Do Kagana IP: *.szczecin.mm.pl 25.01.05, 17:31
                    sorry ze sie wtracam, ale o jaka prawde chodzi? zakladam ze ta z Bibli? ale
                    dlaczego nie Koranu czy innej Swietej Ksiegi? skad wiadomo ze to Biblia ma
                    monopol na prawde?
                    • Gość: fmw Re: Do Kagana IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 26.01.05, 03:17
                      Zgoda! Cytuje z chrzescijanskiej Biblii po primo
                      pisze glownie do Polakow, secundo slabo znam Quran...
                    • Gość: XXX Re: Do Kagana IP: 67.131.131.* 26.01.05, 15:07
                      Biblia jest Ksiega natchniona przez samego Boga. Powstala znacznie wczesniej
                      niz Koran i zawiera prawde ktora zostala przekazana przez Boga, wiec tutaj nie
                      powinno byc dwoch zmian. Nie rozumiem czemu roscisz pretensje i jak mozna
                      podwazac cos co jest Boskie...
                      • Gość: XXX Re: Do Kagana IP: 67.131.131.* 26.01.05, 15:12
                        powinienem napisac "wiec tutaj nie powinno byc dwoch zdan" przepraszam za
                        literowke :) a na koncu lepiej by pasowalo "cos co pochodzi od Boga" tak
                        mysle...
                      • Gość: darkonza Do XXX IP: *.szczecin.mm.pl 26.01.05, 19:25
                        to ze wczesniej o niczym nie swiadczy
                        i skad wiesz ze Biblia jest natchniona przez Boga a nie Koran?
                        i powiedz mi jesczze jedno
                        jak myslisz w co bys wierzyl gdybys sie urodzil w muzulmanskiej rodzinie? w
                        Biblie czy Koran?
                        • Gość: XXX Re: Do XXX IP: 67.131.131.* 27.01.05, 15:30
                          Myslalem ze jak interesujesz sie tematem to czytujesz co nie co o tym...
                          Ogolnie wiadomo, ze Tora (Pismo Swiete Zydow, dla chrzescijan Stary Testament)
                          byla natchniona przez Boga, Koran przez Aniola Panskiego Gabriela, ktorego
                          podobno Bog zeslal do Mahometa, Nowy Testament byl natchniony przez Ducha
                          Swietego.
                          Gdybym urodzil sie w muzulmanskiej rodzinie, zapewne wychowywany bylbym w
                          islamskim duchu... ja wiem czy moglbym miec wtedy inny wybor? Z tego co wiem,
                          to u muzulmanow wychowywanie w wierze wyglada surowiej jak w chrzescijanstwie.
                          Gdybym zmienil przekonania to pewnie musialbym gdzies uciec, zeby sie nie
                          narazic rodzinie :) Dalej, to z tego co wiem, to muzulmanie rowniez opieraja
                          sie na "Prawie Mojzeszowym", wiec jest cos co laczy obie wiary. Muzulmanie
                          tylko uwazaja ze Koran jest uzupelnieniem Pisma Swietego Zydow i chrzescijan.
                          Wiec pierwsze nie jest odrzucane przez drugich, a drugie nie jest odrzucane
                          przez pierwszych...
                          • Gość: darkonza Re: Do XXX IP: *.szczecin.mm.pl 27.01.05, 15:55

                            > byla natchniona przez Boga, Koran przez Aniola Panskiego Gabriela,

                            myslisz ze jakkolwiek muzulmanin to potwierdzi?

                            > Gdybym urodzil sie w muzulmanskiej rodzinie, zapewne wychowywany bylbym w
                            > islamskim duchu...

                            dokladnie...i dzis czytywal bys Koran i slawil Allacha...jakie wnioski?


                            >ja wiem czy moglbym miec wtedy inny wybor?
                            czyli wierzymy w to co nam rodzice i ludzie do okola powiedza a nie w to co
                            jest prawda...nie mamy wyboru...za mlodu nas indoktrynuja...gdybys sie urodzil
                            w latach 30-tych w III Rzeszy a Twoi rodzice bylyby zazartymi zwolennikami
                            Hitlera i oddali Cie do Hitlerjugend, walczylbys za Hitlera i z radoscia oddal
                            za niego zycie...bo chyba nie myslisz ze dzieci tam wstepujace to byly jakies
                            okazy zla?
                            jesli to przemyslisz dojdziesz do wniosku ze nie wiadomo co jest prawda....jest
                            wiele religii i filozofii a wierzymy w ta ktora nam narzuci otoczenie za
                            mlodu...dopiero jako w pelni rozwinieta psychicznie osoba mozemy zaczac
                            analizowac fakty i znalezc "prawdziwa prawde"

                            > Dalej, to z tego co wiem, to muzulmanie rowniez opieraja
                            > sie na "Prawie Mojzeszowym"

                            a wiesz jak wiele je dzieli???pewnie wiesz lepiej odemnie


                            > Muzulmanie tylko uwazaja ze Koran jest uzupelnieniem Pisma Swietego Zydow

                            a tego to Ci chyba zaden muzulmanin nie wybaczy...czyli uwazasz ze dla nich
                            wazniejsza jest Biblia a Koran to taki aneks? ja sie nie pytam ironicznie...mam
                            mniej wiedzy w tych tematach od Ciebie...ale wiecej mysle sam a Ty wiecej
                            czytasz...

                            pozdrawiam

                            • Gość: XXX Re: Do XXX IP: 67.131.131.* 28.01.05, 14:27
                              Co do powstawnia Koranu opieram sie na encyklopedii i artykulach ktore czytalem
                              na tema Islamu. Chyba nie zostalo to wyssane z palca?
                              Ale w mojej wierze do niczego nie bylem zmuszany, choc w tej wierze
                              wychowywany. Mialem wolny wybor. Byl nawet okres zwatpienia i dopiero jak sam
                              zaczalem szukac, znalazlem... Jestem na tyle dojrzaly, ze mam tego pelna
                              swiadomosc i przekonanie ze droga ktora wybralem nie zaprowadzi mnie na
                              manowce.
                              Czlowieku, wystarczy spojrzec na odlamy chrzescijanstwa i roznice miedzy nimi i
                              w samym chrzescijanstwie sa roznice, a co dopiero miedzy Judeo-chrzescijanstwem
                              a Islamem. Poza tym ja zawsze jestem bardziej skupiony na tym co laczy a nie na
                              tym co dzieli... Roznice sa dla mnie tylko dodatkowa wiedza...
                              Muzulmanow Swieta Ksiega jest Koran, uwazaja Go oni za uzupelnienie Biblii,
                              wiec gdzie w tych slowach widzisz, ze Biblia jest dla nich wazniejsza? Poza tym
                              w tym wszystkim nie wazna jest religia, tylko wiara, tylko wiara w Prawdziwego
                              Boga moze ci uratowac zycie... To nie jest wcale takie skomplikowane uwazam,
                              jezeli chociaz chcesz to zrozumiec...
                              • Gość: fmw Re: Do XXX IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 29.01.05, 04:57
                                Czytales pewnie wylacznie po polsku artykuly pisane przez
                                katolikow, a to b. marne zrodlo wiedzy o Islamie.
                                Powtarzam: dla Muzulmanow JEDYNA swieta ksiega jest Quran.
                                Nie jest on dla nich zadnym "uzupelnieniem" do Biblii,
                                ale w 100% niezaleznym zrodlem, objawionym im przez
                                samego Allacha (via Prorok Mahomet). To ci powie KAZDY
                                Muzulmanin! Za twierdzenie, ze Quaran to dodatek do
                                Biblii czy tez Tory, mozna zostac ukamieniowanym w Arabii
                                Saudyjskiej!
                              • Gość: darkonza Re: Do XXX IP: *.szczecin.mm.pl 29.01.05, 11:48
                                ale w ktorego prawdziwego Boga mam wierzyc?
                                w Allacha, czy w Boga chrzescijan? pamietaj ze jelsi sie pomylisz to czeka Cie
                                potepienie, bo treligie roznia sie na tyle ze potepujac zgodnie z zaleceniami
                                jednej z nich jestes w konflikcie z druga.
                                A jezeli obie sie myla? a jezeli prawdziwym jest Budda? albo Manitou? skad
                                kurka wodna mam wiedziec?
                                I jak to jest? jesli ktos sie urodzil jako indiann i wierzyl w Manitou i byl w
                                bledzie bo prawdziwy jest Bog chrzescijan to czy on zostanie potepiony na
                                zawsze? no chyba tak..chrztu nie mial...do kosciola nie chodzil...Ojcze nasz
                                nie odmawial...taki facet jest skonczony...czy to ma sens?
                                • Gość: fmw Re: Do XXX IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 29.01.05, 12:39
                                  Gość portalu: darkonza napisał(a):
                                  ale w ktorego prawdziwego Boga mam wierzyc?
                                  w Allacha, czy w Boga chrzescijan? pamietaj ze jelsi sie pomylisz to czeka Cie
                                  potepienie, bo treligie roznia sie na tyle ze potepujac zgodnie z zaleceniami
                                  jednej z nich jestes w konflikcie z druga.
                                  fmw - patrz: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=20007669

                                  A jezeli obie sie myla? a jezeli prawdziwym jest Budda? albo Manitou? skad
                                  kurka wodna mam wiedziec?
                                  I jak to jest? jesli ktos sie urodzil jako indiann i wierzyl w Manitou i byl w
                                  bledzie bo prawdziwy jest Bog chrzescijan to czy on zostanie potepiony na
                                  zawsze? no chyba tak..chrztu nie mial...do kosciola nie chodzil...Ojcze nasz
                                  nie odmawial...taki facet jest skonczony...czy to ma sens?
                                  fmw - oczywiscie, ze nie ma...
                                  Pozdr.
                              • Gość: Link Biblia vs Koran IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 29.01.05, 12:40
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=20007669
                      • Gość: fmw Re: Do Kagana IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 27.01.05, 04:43
                        Wedlug Muzulmanow dopiero Quran jest ksiega
                        naprawde natchniona przez Boga (Allacha),
                        i uniewaznia owe starsze ksiegi!
                        Bog (Allach) podyktowal Quran Mohametowi!
                        Powiedza ci to w kazdym muzulmanskim kraju!
                        • Gość: XXX Re: Do Kagana IP: 67.131.131.* 27.01.05, 15:36
                          Wedlug muzulmanow Koran jest Ksiega "uzupelniajaca" Biblie a nie "dopiero
                          naprawde natchniona". Wystarczy spojrzec do encyklopedii a nie stukac bzdury,
                          ktore "pod czacha" wiruja...
                          • Gość: fmw Quran a Tora IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 28.01.05, 02:03
                            Wedlug Muzulmamow Quran jest Ksiega Swieta, jedynym zrodlem
                            moralnosci, Jedyna Ksiega natchniona przez Allacha. Nie jest
                            wiec zadnym "uzupelnieniem" do Biblii. Cytujesz z jakiejs
                            katolickiej pseudoencyklopedii. Dla Muzulmanow Jezus
                            (wl. Jeszua) to tylko pomniejszy prorok, dla katolikow i ogolnie
                            chrzescijan to Bog! A wiec Quaran nie moze byc uzupelnieniem
                            Biblii, a juz na pewno NT. Jesli juz, to mozna sie doszukac
                            zwiazkow Quranu z zydowska Tora, ale nie z zadna "biblia"...
                            Quran jest bowiem, jak to pisalem, Ksiega samoistna, nie
                            odwolujaca sie do innych, bowiem wedlug Muzulmanow sam
                            Allach ja podyktowal Mohametowi!
                            • Gość: XXX Re: Quran a Tora IP: 67.131.131.* 28.01.05, 14:47
                              Kagan, od kiedy wydana przez PWN encyklopedia jest "katolicka encyklopedia". W
                              domu wciaz mam wydanie z czasow komuny w Polsce, 4 tomy plus piaty suplement,
                              oczywiscie wydawnictwa PWN... Teraz opieralem sie na PWN z ich strony
                              internetowej. Powiedz mi jeszcze jedna rzecz, z jakich zrodel ty czerpiesz
                              swoja wiedze, z przewodnikow ateistycznych? Bo jezeli tak, to juz teraz widac
                              bardzo wyraznie przyczyne czemu nasze wiedze tak sie roznia... I dla muzulmanow
                              Jezus byl wielkim prorokiem a nie jakims podrzednym, ale najwazniejszym dla
                              nich jest Mahomet. Roznica wciaz jest i fakty tez zostaly przedstawione (kropka)
                              • Gość: fmw Re: Quran a Tora IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 29.01.05, 05:03
                                WEP PWN pisali glownie polscy zydzi, mozna w niej np.
                                znalezc np. takie klamstwa, jak Jerozolima jako stolica
                                Izraela. Dla Muzulmanow JEDYNYM Prorokiem jest Mohamet.
                                Nie znaja oni kultu swietych czy pomniejszych prorokow,
                                moze poza Alim, kuzynem Proroka, ktorego tez nie
                                wszyscy Muzulmanie uznaja. Jak Arab przysiega na
                                "brode Proroka", to wiadomo o czyja brode mu chodzi.
                                Katolik zas musi za kazdym razem dokladnie wskazac na
                                konkretnego swietego.
                                Czytales pewnie wylacznie po polsku artykuly pisane przez
                                katolikow albo osoby wychowane w kulturze europejskiej,
                                a to jesr baardzo marne zrodlo wiedzy o Islamie.
                                Powtarzam: dla Muzulmanow JEDYNA swieta ksiega jest Quran.
                                Nie jest on dla nich zadnym "uzupelnieniem" do Biblii,
                                ale w 100% niezaleznym zrodlem, objawionym im przez
                                samego Allacha (via Prorok Mahomet). To ci powie KAZDY
                                Muzulmanin! Za twierdzenie, ze Holy Quran to dodatek do
                                Biblii czy tez Tory, mozna zostac ukamieniowanym w Arabii
                                Saudyjskiej! Wiec uwazaj!
                                • Gość: fmw Re: Quran a Tora IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 29.01.05, 12:41
                                  Wiecej na:
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=20007669
                  • Gość: fmw Re: Do Kagana IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 26.01.05, 03:15
                    Jak pisalem, to wiara odbiera ludziom krytycyzm, czyni ich
                    "patrzacymi, ale nie widzacymi"... :(
          • Gość: XXX Re: Do Kagana IP: 67.131.131.* 24.01.05, 16:56
            On poprostu nie chce zeby On istnial. Wydaje mi sie za ma bardzo obciazone
            sumienie a jest za leniwy zeby je oczyscic. Stad te jego wywody
            na "nieistnienie" Boga. On sie w ten sposob pociesza, uspakaja...
        • arcykr Re: Do Kagana 23.01.05, 10:43
          Co uważasz za przejawy stosowania tej moralności?
          • Gość: fmw Re: Do Kagana IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 24.01.05, 10:30
            Moralnosc chrzescijanska jest falszywa i okrutna, bo
            pozwala zabijac innych ludzi... :(
            • arcykr Re: Do Kagana 26.01.05, 18:11
              W jakich sytuacjach?
    • Gość: Do Astry Re: Bankructwo chrzescijanskiej moralnosci Astry IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 23.01.05, 04:05
      Czekam na twa riposte, Astro. Wiem, ze czytasz me posty...
      • Gość: Dulcynea William Blake i Cioran IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 12:00
        Ja popieram Kagana, tak sie sklada, ze niestety w moim srodowisku, wiecej znam
        prawych, porzadnych, uczciwych i dobrych ateistow, niz chrzescijan. Nie wiem
        czy jest to jakas wytyczna na wieksza skale, jesli chodzi o takie podzialy, co
        jest lepsze, wiara czy niewiara, ale posluze sie tym przykrym stwierdzeniem do
        obrony ateistow. niestety osoby ktore znam i proklamuja siebie jako zagorzalych
        chrzescijan, innych chcac wpedzic w kompleksy ganiac za zaniedbywanie
        niedzielnych wizyt w kosciele, sa w duzym stopniu przesiakniete hipokryzja, a
        niektorzy za swoje czyny (np. wykoryzstywani dzieci) nadaja sie do kryminalu.
        Latwo jest przejrzec czlowieka, jesli rzeczywiscie jest oddany swojej osobistej
        wierze, nie musi afiszowac sie z tym. to sprawy osobiste. byc moze w polsce
        ateizm wiaze sie z niepoprawnoscia polityczna w zwiazku z nasza przeszloscia,
        ale jesli aspekt ateizmu rozwazac na innej plaszczyznie mozna dojsc do innych
        wnioskow. to ateizm wydaje mi sie odwazniejszym rozwiazaniem na zycie. bo
        trzeba miec i odwage i pokore i pogodzic sie z faktem wlasnej
        niepowtarzalnosci, nie oczekujac doslownie niczego, zadnej nagrody, za
        cokolwiek. dojrzaly ateista wie ze to jego jedyna szansa spelnic sie w zyciu i
        jesli posiada wysoki iloraz, wie ze jedynie przez doglebne poznanie tu i teraz.
        fakt, ze dusza czlowieka ma byc wyjatkowa i jedyna, jakos mnie nie przekonuje,
        zwierzeta tez maja swoja duchowa czesc, rosliny tez, wszystko co zyje. co
        jeszcze, nie widze zadnych powodow, nawet jesli za aksjomat wezmiemy, ze bog
        istnieje, ze czlowiek jako jedyny ma cos z tego miec, jakas nagrode czy kare,
        nie mowiac o wiecznosci. fakt ze ktos rzadzi wszechswiatem (bo jesli juz, to
        nie wierze ze tylko czlowiekiem, to tylko czlowiek jest takim egocentrykiem ze
        uzurpuje sobie wylacznosc na podobienstwo) nie implikuje zycia wiecznego, w
        raju czy piekle i istnienia w jakiejs wyzszej formie. jesli bog istnieje mnie
        to zupelnie nie przeszkadza w wykonywaniu moich skromnych zadan, poniewaz jasno
        mi sie nikt nie objawial, ja robie swoje w tym zyciu co w mojej mocy, cieszac
        sie z kadego dnia. i nie oczekuje wdziecznosci. zawsze chcemy miec to czego nie
        mamy, dotyczy to tez zycia na ziemi, nie wydaje sie wam ze to i tak duzo,
        wielkie szczescie, urodzic sie czlowiekiem a nie np. karaluchem? a to tez
        stworzonko. jesli ktos ma rzeczywiscie w sobie milosc, bedzie tak samo
        traktowal wszystkich ludzi. rozpetala sie wojna kulturowa, dla jedenego tylko
        allah, dla drugiego tylko jahve a dla trzeciego krishna bedzie jedyna
        odpowiedzia, wykluczajaca racje drugiego. kazdy ma swoje prywatne niebo i
        pieklo, do ktorego wsadza grzesznych wg subiektywnych odczuc. jedynie moze
        buddyzm toleruje w miare inne religie. nie ma jednej moralnosci, co z religiami
        animistycznymi? oni nie maja racji bo tak mowia chrzescijanie? no to
        chrzescijanie posluchacie prawd islamu, tylko muzulmanie zasluguja na niebo i
        mowia to z jeszcze wiekszym przekonaniem, ba, nawet gotowi za te prawde umrzec.
        ja przyznaje, nie wiem kim jestem, i nie wiem czy wierze. czuje (cialem i
        duchem) sie czescia nie tylko ziemi ale i wszechswata, bardziej globalnie ,nie
        czuje zadnej obecnosci jednostkowej boga upersonifikowanego, moje odczucia
        zupelnie jednak nie maja wplywu na moje postepowanie, ktore uwazam za moj
        osobisty swiadomy wybor.
        co do boga testamentowego, to juz william blake ladnie tego boga na swoich
        rycinach zobrazowal, dzikie zwierze, identycznie ilustrowal nabokadnezara
        (nabuchodonozora), pol bestie pol czlowieka. byl genialny, niewatpliwie, w tych
        obrazach to widac wlasnie.jesli ktos lubi roztrzasac te kwestie goraco polecam
        cala tworczosc Ciorana, czlwoeika ktoremu mimo patetycznych prob, nie udalo sie
        uwierzyc.

        • Gość: audit Re: William Blake i Cioran IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 18:10
          Gość portalu: Dulcynea napisał(a):
          >to sprawy osobiste. byc moze w polsce
          > ateizm wiaze sie z niepoprawnoscia polityczna w zwiazku z nasza przeszloscia
          Polsce pisze się dużą literą.To nieprawda,ze poprawnością polityczną w Polsce
          jest obecnie katolicyzm.Podobnie nie jest ateizm poprawnością polityczną obcych
          szpiegów.Porównywanie duchowości człowieka do roślin to ośmieszanie się co nie
          wyklucza jedności świata.Maniera komunistyczna podwazania Boga dlatego że może
          zdmuchnąć całą Ziemię jest pozbawiona sensu.Są okresy i miejsca i ludzie którzy
          żyją sielankowo,ale to bardzo delikatna sprawa i nie należy z nia igrać-dobrze
          te sprawy rozumieja dzieci-mamy łaskę i możemy ją tylko utracić.Radził bym
          pisać z małej litery pseudonimy ateistów,bo odbierając sobie część
          człowieczeństwa odbierają sobie też godność ludzką.
          • Gość: Dulcynea Re: William Blake i Cioran IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 18:52
            to to ja wiem, ze: nie jest katolicyzm poprawnoscia polityczna w POLSCE. ale to
            temat wlasnie polityczny. o ateizm obcych szpiegow bym sie nie martwila. jesli
            ktos jest bezwzgledny, nie zalezy mu na doktrynie, ktora posluguje sie do
            osiagniecia zamierzonych celow, obojetnie czy bylaby to jakakolwiek
            monoteistyczna religia (niestety lacznie z kultem diabla) czy tez zupelny brak
            wiary. jedyne co chcialam powiedziec, to to ze prawdziwa wiara lub jej brak
            jest sprawa gleboko osobista i nie uwazam ze jest wytycznikiem dobra. mozna
            miec bardzo jasno uksztaltowany system wartosci, byc dobrym czlowiekiem bez
            wiary w Boga na co dowodem sa dla mnie bliscy mi ludzie. fakt ze ktos goraco
            wierzy nie czyni go dobrym czlowiekiem, chcialabym sie mylic ale niestety tak
            nie jest, ile wiezien zapelnionych jest gorliwymi wyznawcami swoich wiar? nie
            mozna wytyczyc granicy pomiedzy dpobrymi wierzacymi a zlymi podlymi ateistami
            pozbawionymi jak to ostro ujelas godnosci ludzkiej. takie jest moje zdanie, a
            jesli sie naprawde wierzy w BOga, nie nalez ponizac innych, slepych, glupich,
            niewierzacych, gorszych, kochaj blizniego swego jak siebie samego.
            • Gość: kllarka I co z tego ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 18:59
              a jeśli się nie wierzy w boga a mimo wszystko jest sie agresywnym i ma się
              ochote kraść np. to dlaczego nie wono tego robic? wydaje mi się że jesteśmmy na
              tyle dorośli żeby uznać, że nie ma dobra i zła a mozliwosci zachowań są
              nieograniczoe i nic tego nnie powstrzyma. Mnie wku..a że wszystko mogę zrobic
              chocby tyko raz (bo potem w moim stanie na krzesło elektryczne za niektóre
              sprawy mozna pójść) i że nic mnie za to po smierci nie czeka. Bo kto mi
              cokolwiek zrobi jak rozwalę komuś samochód a potem skocze sobie w przepaśc nikt
              nie ? czasami tylko jak sobie pomyśle że może jednak nie jest tak łatwo i chocby
              jest szansa na to że wróce do tego samego gówna w "kolejnym rzyciu" to aż się
              odechciewa mi wszystkiego. chyba zaczne wykorzystywać to że ludzie nauka odkrywa
              prawdę i jest taka skuteczna dla własnych celów. Możńa jakies fajne narkotyki by
              było wyprodukowac i pchac je dzieciakom w bogatych dzielnicach żeby maiały fają
              zabawe np. Albo tak jak Hitler porządzić sobie troche a jak przyjdzie co do
              czego przyjąc truciznę i zdechnąć? kto mi zabroni? Ateiści? Religjanci?
            • Gość: Dulcynea Zamawiam roslinke IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 19:02
              "Porównywanie duchowości człowieka do roślin to ośmieszanie się"

              to prosze "zrobic zywa rosline", skoro jest taka prymitywna, prosta, ze
              obruszasz sie ze mozna te dwa zywe elementy zestawic: rolsine i czlowieka.
              skoro czlowiek i jego "duchowosc", jego swiat abstrakcyjny osiagnal takie
              szczyty, prosze stowrzyc rosline. z niczego ozywiscie. czekam. wlasnie taki
              jest czlowiek. nie ma zadnego respektu do tego co go otacza, nawet jesli chodzi
              o zycie roslinki.
          • Gość: fmw Re: William Blake i Cioran IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 24.01.05, 10:23
            A ja uwazam, ze kosciol katolicki (piszemy z malej litery,
            ze wzgledow dalej podanych) ze wzgledu na swa KRYMINALNA
            przeszlosc ("nawracanie" sila, zniszczenie kultur "poganskich",
            w tym naszej, slowianskiej, dzialalnosc "sw." inkwizycji itd.)
            powinien zostac zdelegalizowany, kler wyslany do obozow
            reedukacyjnych, a laikat pozbawiony na 10 lat praw obywatelskich
            i na 20 lat praw politycznych.
    • dziwak4 Re: Bankructwo chrzescijanskiej moralnosci Astry 24.01.05, 06:24

      Ty gosciu mieszasz rozne rzeczy ze soba,
      To ze ktos robi zle i podpiera sie jakas religia jest zlem.
      a zatem nie widze tutaj zadnego problemu.
      Niejaka Astra ktora przytaczasz mowi podobnie,nie wazne kim jestes
      nie masz prawa lekcewarzyc czyjegos zycia.
      A wiec gdzie tu jest problem?
      hmmm,bo ja go nie widze.
    • Gość: LUCYFER Dziekuje Kagan. U mnie miejsca nie zabraknie IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 24.01.05, 06:39
      Uwielbiam i popieram wolna wole. dziek niej mozecie i popelniacie zlo. Nie moj
      pomysl ale moj zysk.
      • Gość: delta Re: Dziekuje Kagan. U mnie miejsca nie zabraknie IP: *.dyn.optonline.net 24.01.05, 07:19

        czyzbys czerpal korzysci z popelnionego zla?
        To kim ty jestes?

        • dziwak4 Re: Dziekuje Kagan. U mnie miejsca nie zabraknie 24.01.05, 07:28
          Gość portalu: delta napisał(a):

          >
          > czyzbys czerpal korzysci z popelnionego zla?
          > To kim ty jestes?
          >
          >

          Zostaw go w spokoju,to czlowek chory.
          Zobacz tylko co on wypisuje.
        • Gość: XXX Re: Dziekuje Kagan. U mnie miejsca nie zabraknie IP: 67.131.131.* 24.01.05, 17:58
          Bedac ateista to jakie ma znaczenie w jaki sposob bedzie sie sobie dogadzac za
          zycia? Drapiezniki nie patrza na to na co poluja jak sa glode, zjedza tez
          czlowieka, byle zoladek wypelnic. Jak wedlug ateistow jestesmy zwierzetami, to
          powinny nas obowiazywac takie sama prawa co zwierzeta... a mimo wszystko jest
          inaczej...
          • Gość: fmw Re: Dziekuje Kagan. U mnie miejsca nie zabraknie IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 25.01.05, 09:50
            Jestesmy inteligentnymi zwierzetami. Choc na ogol
            robimy niewlasciwy pozytek z tej inteligencji.
            A z tego, ze zwierze potrafi zjesc czlowieka
            wniosek taki, ze nie stworzyl nas zaden mityczny bog
            "na swoj obraz i podobienstwo", ale slepa ewolucja,
            dla ktorej jestesmy tylko innym gatunkiem zwierzat:
            niezbyt silnych fizycznie, ale gorujacymi nad reszta
            zwierzat inteligencja... Zaden nieistniejacy bog nas
            nie uchroni przed tygrysem czy lwem, tylko nasza
            cywilizacja, ktora stworzylismy dzieki naszej inteligencji...
            Pozdr.
            • Gość: XXX Re: Dziekuje Kagan. U mnie miejsca nie zabraknie IP: 67.131.131.* 25.01.05, 14:56
              Jak chcesz to zyj sobie w tej "slepocie", ale mnie w to nie mieszaj. Nie jestem
              na tym swiecie przez "slepy" przypadek, zreszta jak kazdy z nas, ale nie
              wszyscy to postrzegaja albo postrzegac nie chca...
              • Gość: fmw Re: Dziekuje Kagan. U mnie miejsca nie zabraknie IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 25.01.05, 15:02
                Slepy to ty jestes, bo nie widzisz jak na twej
                nieracjonalnej wierze, calkiem racjonalnie, kler
                zbija majatki...
                • Gość: XXX Re: Dziekuje Kagan. U mnie miejsca nie zabraknie IP: 67.131.131.* 26.01.05, 15:46
                  Kagan, juz ci mowilem kiedys ze wiele parafii tonie w dlugach, pomimo duzej
                  ilosci parafian, wiernych. Efektem tego jest przyjeta zasada "Bog zaplac", wiec
                  ludzie daja ile chca i daja wtedy minimum. Nie przecze ze sa i bogate diecezje
                  czy same parafie, ale nie wszedzie jest tak slodko. Ci co zeruja na naiwnosci
                  wiernych napewno potem beda z tego rozliczeni...
                  • Gość: fmw Re: Dziekuje Kagan. U mnie miejsca nie zabraknie IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 27.01.05, 04:46
                    Czemu Bog nie wspomoze tych parafii?
                    Czemu Bog nie uleczy Wojtyly, czemu
                    przynajmniej nie skonczy jego cierpien?
                    Czemu? Przeciez to mniej niz nic
                    dla WSZECHMOGACEGO i WSZECHOBECNEGO
                    oraz WSZECHDOBREGO Boga?!
                    • Gość: XXX Re: Dziekuje Kagan. U mnie miejsca nie zabraknie IP: 67.131.131.* 27.01.05, 15:56
                      A po co mialby to robic? Zycie na ziemi ma byc przygotowaniem do zycia w pelnej
                      szczesliwosci, wiec przygotowywac sie mamy wlasnymi wysilkami, z pewna doza
                      pomocy Bozej, ale to On decyduje jak, kiedy i czy w ogole nam pomoc. Jego
                      Opatrznosc nad wszystkim czuwa i Bog rozdziela to co komu sie nalezy. "Wiernego
                      slugi" nigdy samemu sobie nie zostawi. Poza tym nawiazujac do "wysilku" gdy
                      uczysz sie do waznego egzaminu, masz swiadomosc, ze im wiecej owego wysilku
                      wlozysz w nauke i im lepiej sie przygotujesz, tym wieksza bedzie twoja
                      satysfakcja po zaliczonym egzaminie. Czyz tak nie jest? Czy moze w twoim
                      przypadku to "chleb powszedni"?:) Dla mnie kazdy, nawet najmniejszy sukces jest
                      powodem wielkiej satysfakcji... Nalezy najpierw wiec dac cos od siebie, dopiero
                      potem czegos spodziewac sie w zamian...
                      • Gość: fmw Re: Dziekuje Kagan. U mnie miejsca nie zabraknie IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 28.01.05, 02:07
                        Wierzysz w falszywego bozka judeochrzescijan, a nie w Allacha,
                        wiec po smierci ciala twa dusza bedzie cierpiec za te bledy,
                        i to przez cala nieskonczonosc... To ci powie kazdy Muzulmanin!
                        • Gość: XXX Re: Dziekuje Kagan. U mnie miejsca nie zabraknie IP: 67.131.131.* 28.01.05, 14:35
                          Pewnie, powie mi to kazdy muzulmanin z paczki ibn Ladena albo al Zarkawiego,
                          ale akurat mnie i znaczna czesc swiata g... obchodzi co oni maja do
                          powiedzenia, mam nadzieje ze ciebie tez...
                          • Gość: fmw Re: Dziekuje Kagan. U mnie miejsca nie zabraknie IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 29.01.05, 05:07
                            NIE! To ci powie kazdy wyksztalcony Muzulmanin, np.
                            mufti czy ajatollach. Twa nienawisc i pogarda do ludzi innej
                            wiary jest zas wiele mowiaca. To sie po prostu nazywa
                            rasizmem i nietolerancja...
            • Gość: chrześcijanka Re: Dziekuje Kagan. U mnie miejsca nie zabraknie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 14:56
              A słyszałeś o Danielu w jaskini lwów?
              • Gość: fmw Re: Dziekuje Kagan. U mnie miejsca nie zabraknie IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 25.01.05, 15:01
                Slyszalem tez jak mlody "Soso" Dzugaszwili samotrzec
                pokonal stado wilkow dzieki lekturze dziel tow. Lenina.
                Krzyknal "proletariusze wszystkich krajow laczcie sie",
                i zaraz pomogli mu tow. z Rosji i Ukrainy!
                Pozdr.
                fmw
                • Gość: chrześcijanka Re: Dziekuje Kagan. U mnie miejsca nie zabraknie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 15:03
                  ale ty zadziorny jesteś.
                  Musisz mieć jakiś autorytet.
                  W coś musisz wierzyć.
                  • Gość: delta Re: Dziekuje Kagan. U mnie miejsca nie zabraknie IP: *.dyn.optonline.net 26.01.05, 02:38
                    Gość portalu: fmw napisał(a):

                    > Jestesmy inteligentnymi zwierzetami. Choc na ogol
                    > robimy niewlasciwy pozytek z tej inteligencji.
                    > A z tego, ze zwierze potrafi zjesc czlowieka
                    > wniosek taki, ze nie stworzyl nas zaden mityczny bog
                    > "na swoj obraz i podobienstwo", ale slepa ewolucja,
                    > dla ktorej jestesmy tylko innym gatunkiem zwierzat:
                    > niezbyt silnych fizycznie, ale gorujacymi nad reszta
                    > zwierzat inteligencja... Zaden nieistniejacy bog nas
                    > nie uchroni przed tygrysem czy lwem, tylko nasza
                    > cywilizacja, ktora stworzylismy dzieki naszej inteligencji...
                    > Pozdr.

                    Nieprawda,zadne zwierze nie zaatakuje czlowieka o ile tylko jest
                    on zwrocony do niego przodem czyli patrzy w jego wzrok.
                    Wiele juz bylo takich przypadkow.
                    Dzikie zwierzeta maja poprostu respekt przed czlowiekiem ,chocby byly
                    niewiadomo jak glodne.Wzrok czlowieka ich paralizuje strachem,boja sie go,
                    dlaczego?
                    Dlatego,ze zwierzeta maja dosc slabo rozwinieta swiadomosc,i brak im
                    podswiadomosci,w co wyposazony jest czlowiek,i kiedy spojrzy na atakujacego
                    lwa ten rezygnuje "porazony" jakby wzrokiem czlowieka,w ktorym widzi jakas
                    mu nieznana moc.To dziwne,ze tylko czlowiek ma ta wlasnosc i skad ona sie
                    wziela,skad taka przepasc pomiedzy nami ludzmi a zwierzetami najbardziej
                    dzikimi,ktore tancza dla nas w cyrku?
                    Gdyby mialy swiadomosc tak jak czlowiek nigdy by sie na nie zgodzily,unoszac
                    sie duma w imie swej wolnosci;robia to,bo brak im swiadomosci wlasnie,
                    a przedewszystkim podswiadomosci, zktorej sam czlowiek nie zdaje sobie sprawy
                    z tej mocy obcujac z nimi.


                    • Gość: fmw Re: Dziekuje Kagan. U mnie miejsca nie zabraknie IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 26.01.05, 03:04
                      Moze znasz sie na fizyce, ale biolog i psycholog z ciebie marny...
                      Zgoda, dzikie zwierze na ogol nie atakuje czlowieka, bo czlowiek
                      nieapetycznie im pachnie. Ale glodne stado wilkow zaatakuje
                      czlowieka, podobnie jak chory drapieznik, w tym nawet pies.
                      Wtedy zadne patrzenie w oczy nie wystarczy... Przed wilkiem
                      czy psem mozna uciec na dzrewo, ale nie przed lwem, tygrysem
                      czy rozjuszona (najczesciej w obronie mlodych) niedzwiedzica...
                      W cyrkach tez sie zdarza, ze np. lew zje tresera...
                      • Gość: delta Re: Dziekuje Kagan. U mnie miejsca nie zabraknie IP: *.dyn.optonline.net 26.01.05, 03:24

                        To nieporozumienie jakies.
                        Ja mowie o pojedynczym zaatakowaniu czlowieka poprzez dzikie zwierze.
                        Wtedy,jezeli czlowiek zachowa zimna krew to ocaleje i zwierze odejdzie.
                        Oczywiscie,ze w przypadku ataku sfory wilkow,czy kilku lwow,nalezy sie ustawic
                        tak (w jakis szczelinie) aby kazdy z nich widzial ten wzrok.
                        Z tylu zaatakuje czlowieka nawet zwykly kundel.
                        A jezeli chodzi o cyrk to jest to wlasnie blad tresera,odpowiedniej obserwacji
                        zwierzecia.
                        Zwierzeta dzikie nawet, boja sie wzroku czlowieka,i to jest pewne.
                        podczas gdy dla czlowieka ich wzrok nic niego znaczy.A zatem dlaczego?
                        Wiesz moze?



                        • Gość: XXX Re: Dziekuje Kagan. U mnie miejsca nie zabraknie IP: 67.131.131.* 26.01.05, 15:55
                          A mnie przestrzegano przed czym innym. Mowiono mi "nie patrz psu w oczy bo sie
                          rzuci na ciebie" i tak tez sie dzieje, raz moglem sie o tym przekonac, na
                          bokserze mojego kumpla, gdyby go nie przytrzymal to by pewnie mnie ta bestia
                          zjadla :)
                      • Gość: XXX Re: Dziekuje Kagan. U mnie miejsca nie zabraknie IP: 67.131.131.* 26.01.05, 15:53
                        "W cyrkach tez sie zdarza, ze np. lew zje tresera..."
                        Kagan, jak ty cos powiesz:)
                    • Gość: XXX Re: Dziekuje Kagan. U mnie miejsca nie zabraknie IP: 67.131.131.* 26.01.05, 15:52
                      Tylko jest jeden maly problem... mianowiscie jak czlowiek stanie oko w oko z
                      lwem to jestem ciekaw kto pierwszy sie przestraszy:) Nie jest latwo zachowac
                      zimna krew jak nie wiesz jak "futrzak" moze sie zachowac... inna sprawa,
                      sprobuj to naprzyklad z krokodylem albo rekinem:)
                  • Gość: fmw Re: Dziekuje Kagan. U mnie miejsca nie zabraknie IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 26.01.05, 02:59
                    Wyobraz sobie, ze w nic nie wierze, a jedynym autorytetem
                    dla mnie jest owo prawo moralne, co jest, cytuje z Kantem,
                    we mnie...
                    • Gość: delta Re: Dziekuje Kagan. U mnie miejsca nie zabraknie IP: *.dyn.optonline.net 26.01.05, 03:35
                      Gość portalu: fmw napisał(a):

                      > Wyobraz sobie, ze w nic nie wierze, a jedynym autorytetem
                      > dla mnie jest owo prawo moralne, co jest, cytuje z Kantem,
                      > we mnie...

                      W co Ty wierzysz jest Twoja jak mi sie wydaje sprawa.
                      Wydaje mi sie,ze wszystko to zmieni sie jak zaczniesz dojrzewac,
                      i Twoje rozeznanie swiata bedzie coraz bardziej glebokie.
                      Wtedy zaczniesz wierzyc w inne rzeczy.Czlowiek w z yciu zmienia sie,
                      chuba temu nie zaprzeczysz? Chyba inny byles maja 10,20 lat,a innym
                      jestes dzis,i tam samo bedziesz innym za te 20 lat.To oczywiste.
                      Przeszlosc powoli odchodzi,i zostaje zapomniana w pewnym juz wieku,
                      tworza sie inne swiatopoglady i wierzenia,byc moze majac 90 lat bedziesz
                      gorliwym uczestnikiem kazdej Mszy Sw. w pobliskim kosciele parafilanym,
                      przyjmujac regularnie Sakramenty Sw. Skad wiesz ,ze nie?Tu nikt nie ma zadnej
                      pwenosci;znam ludzi ktorzy wlasnie tak robili,chociaz wlasciwie w znacznie
                      wczesniejszym wieku.Nie badz zatem tak pewny swej przyszlosci,ktora jak
                      owe dzikie zwierze zbliza sie do Ciebie powoli,lecz nieublaganie.
                      Zycze Ci abys w tych chwilach zachowal siebie,i nie ponizal sie przed
                      koniecznoscia odejscia.

                      • Gość: fmw Re: Dziekuje Kagan. U mnie miejsca nie zabraknie IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 27.01.05, 04:03
                        Nie wiem, co bede robic w przyszlosci.
                        Moge sie zarazic religijnoscia, jak np. zacznie
                        slabnac moj intelekt. Ale raczej to malo
                        prawdopodobne: czybciej, jak np. Reagan, zapomne
                        na starosc kim jestem... Z toba moze byc tez podobnie!
                        • Gość: fmw To nizej to nie ja! IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 27.01.05, 04:48
                          Serwer sie zacial. Albo u Michnika, albo w Australii,
                          albo gdzies po drodze... ;)
                      • Gość: fmw Re: Dziekuje Kagan. U mnie miejsca nie zabraknie IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 27.01.05, 04:03
                        Nie wiem, co bede robic w przyszlosci.
                        Moge sie zarazic religijnoscia, jak np. zacznie
                        slabnac moj intelekt. Ale raczej to malo
                        prawdopodobne: czybciej, jak np. Reagan, zapomne
                        na starosc kim jestem... Z toba moze byc tez podobnie!
                      • Gość: fmw Re: Dziekuje Kagan. U mnie miejsca nie zabraknie IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 27.01.05, 04:04
                        Nie wiem, co bede robic w przyszlosci.
                        Moge sie zarazic religijnoscia, jak np. zacznie
                        slabnac moj intelekt. Ale raczej to malo
                        prawdopodobne: czybciej, jak np. Reagan, zapomne
                        na starosc kim jestem... Z toba moze byc tez podobnie!
                      • Gość: fmw Re: Dziekuje Kagan. U mnie miejsca nie zabraknie IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 27.01.05, 04:04
                        Nie wiem, co bede robic w przyszlosci.
                        Moge sie zarazic religijnoscia, jak np. zacznie
                        slabnac moj intelekt. Ale raczej to malo
                        prawdopodobne: czybciej, jak np. Reagan, zapomne
                        na starosc kim jestem... Z toba moze byc tez podobnie!
                      • Gość: fmw Re: Dziekuje Kagan. U mnie miejsca nie zabraknie IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 27.01.05, 04:05
                        Nie wiem, co bede robic w przyszlosci.
                        Moge sie zarazic religijnoscia, jak np. zacznie
                        slabnac moj intelekt. Ale raczej to malo
                        prawdopodobne: czybciej, jak np. Reagan, zapomne
                        na starosc kim jestem... Z toba moze byc tez podobnie!
                      • Gość: fmw Re: Dziekuje Kagan. U mnie miejsca nie zabraknie IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 27.01.05, 04:05
                        Nie wiem, co bede robic w przyszlosci.
                        Moge sie zarazic religijnoscia, jak np. zacznie
                        slabnac moj intelekt. Ale raczej to malo
                        prawdopodobne: czybciej, jak np. Reagan, zapomne
                        na starosc kim jestem... Z toba moze byc tez podobnie!
                      • Gość: fmw Re: Dziekuje Kagan. U mnie miejsca nie zabraknie IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 27.01.05, 04:08
                        Nie wiem, co bede robic w przyszlosci.
                        Moge sie zarazic religijnoscia, jak np. zacznie
                        slabnac moj intelekt. Ale raczej to malo
                        prawdopodobne: czybciej, jak np. Reagan, zapomne
                        na starosc kim jestem... Z toba moze byc tez podobnie!
                      • Gość: fmw Re: Dziekuje Kagan. U mnie miejsca nie zabraknie IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 27.01.05, 04:08
                        Nie wiem, co bede robic w przyszlosci.
                        Moge sie zarazic religijnoscia, jak np. zacznie
                        slabnac moj intelekt. Ale raczej to malo
                        prawdopodobne: czybciej, jak np. Reagan, zapomne
                        na starosc kim jestem... Z toba moze byc tez podobnie!
                      • Gość: fmw Re: Dziekuje Kagan. U mnie miejsca nie zabraknie IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 27.01.05, 04:09
                        Nie wiem, co bede robic w przyszlosci.
                        Moge sie zarazic religijnoscia, jak np. zacznie
                        slabnac moj intelekt. Ale raczej to malo
                        prawdopodobne: czybciej, jak np. Reagan, zapomne
                        na starosc kim jestem... Z toba moze byc tez podobnie!
                      • Gość: fmw Re: Dziekuje Kagan. U mnie miejsca nie zabraknie IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 27.01.05, 04:10
                        Nie wiem, co bede robic w przyszlosci.
                        Moge sie zarazic religijnoscia, jak np. zacznie
                        slabnac moj intelekt. Ale raczej to malo
                        prawdopodobne: czybciej, jak np. Reagan, zapomne
                        na starosc kim jestem... Z toba moze byc tez podobnie!
                      • Gość: fmw Re: Dziekuje Kagan. U mnie miejsca nie zabraknie IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 27.01.05, 04:10
                        Nie wiem, co bede robic w przyszlosci.
                        Moge sie zarazic religijnoscia, jak np. zacznie
                        slabnac moj intelekt. Ale raczej to malo
                        prawdopodobne: czybciej, jak np. Reagan, zapomne
                        na starosc kim jestem... Z toba moze byc tez podobnie!
                        • Gość: dULCYNEA Re: Dziekuje Kagan. U mnie miejsca nie zabraknie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 00:00
                          "Nieprawda,zadne zwierze nie zaatakuje czlowieka o ile tylko jest
                          on zwrocony do niego przodem czyli patrzy w jego wzrok.
                          Wiele juz bylo takich przypadkow.
                          Dzikie zwierzeta maja poprostu respekt przed czlowiekiem ,chocby byly
                          niewiadomo jak glodne.Wzrok czlowieka ich paralizuje strachem,boja sie go,
                          dlaczego?"
                          TO NIESTETY NIE DOTYCZY NP. LWOW Z POGRANICZA MOZAMBIKU I RPA... oczywiscie na
                          nieszczescie imigrantow starajacych sie przedostac przez park narodowy I KU
                          WIELKIEJ UCIESZ STRAZY GRNAICZNEJ, ZA KTORA ZWIERZATKJA WYKONUJA BRUDNA ROBOTE.

                          aHA, CO DO FMW... STUDIA SKONCZYLAM Z WYROZNIENIEM, NA DOBREJ UCZLENI BEZ
                          PLECOW. ODECHCIALO MIS IE WCZENSIJE ODPISAYWAC, JAK TE ATAKI (WIDAC ZE
                          WYKLADOWCA Z KRWI I KOSCI) AD PERSONAM MUSIALAM CZYTAC.
                          • Gość: DULCYNEA Re: Dziekuje Kagan. U mnie miejsca nie zabraknie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 00:09
                            A JESLI CHODZI O ZWIERZETA CYRKOWE, TO ONE WLASNIE NAJBARDZIEJ ZE WSZYSTKICH
                            ZWIERZAT PRZYPOMINAJA CZLOWIEKA, NAJPRAWDOPODOBNIEJ WYNIKA TO Z DEGENREACJI
                            JAKIEJ ULEGLY. W REBISIE WYDANO SOTATNO DOBRA KSIAZKE O SWIADOMOSCI, JA BYM
                            UWAZALA Z TAKIMI POCHOPNYMI STWIERDZENIAMI ZE ZWIERZETA NIE MAJA POSWIADOMOSCI,
                            A CO DOPIERO ZBIOROWEJ!
                            NIE WIDZIALAS JAK ZACHOWUJE SIE PIES KTOREGO PAN JEST W NIEBEZPIECZENSTWIE? LUB
                            ZWIERZETA KTORE SAME POZOSTAJA W ZAGROZENIU? CHOCIAZBY KATASTROFA
                            TSUNAMI,WSZYSCY SIE DZIWILI ZE W LASACH KTORE DOSLOWNIE ZMIOTLO Z POWIERZCHNI
                            NIE BYLO ZADNYCH ZWIERZAT, WSZYSTKIE UCIEKLY WCZENSEJ W GORY. I WIELU SWIADKOW
                            WIDZIAO RYCZACE I NIESPOKOJNE SLONIE NA KILKA GODZIN PRZED FALAMI.
                            • Gość: delta Re: Dziekuje Kagan. U mnie miejsca nie zabraknie IP: *.dyn.optonline.net 28.01.05, 00:51
                              Gość portalu: DULCYNEA napisał(a):

                              > A JESLI CHODZI O ZWIERZETA CYRKOWE, TO ONE WLASNIE NAJBARDZIEJ ZE WSZYSTKICH
                              > ZWIERZAT PRZYPOMINAJA CZLOWIEKA, NAJPRAWDOPODOBNIEJ WYNIKA TO Z DEGENREACJI
                              > JAKIEJ ULEGLY. W REBISIE WYDANO SOTATNO DOBRA KSIAZKE O SWIADOMOSCI, JA BYM
                              > UWAZALA Z TAKIMI POCHOPNYMI STWIERDZENIAMI ZE ZWIERZETA NIE MAJA
                              POSWIADOMOSCI,
                              >
                              > A CO DOPIERO ZBIOROWEJ!
                              > NIE WIDZIALAS JAK ZACHOWUJE SIE PIES KTOREGO PAN JEST W NIEBEZPIECZENSTWIE?
                              LUB
                              >
                              > ZWIERZETA KTORE SAME POZOSTAJA W ZAGROZENIU? CHOCIAZBY KATASTROFA
                              > TSUNAMI,WSZYSCY SIE DZIWILI ZE W LASACH KTORE DOSLOWNIE ZMIOTLO Z POWIERZCHNI
                              > NIE BYLO ZADNYCH ZWIERZAT, WSZYSTKIE UCIEKLY WCZENSEJ W GORY. I WIELU
                              SWIADKOW
                              > WIDZIAO RYCZACE I NIESPOKOJNE SLONIE NA KILKA GODZIN PRZED FALAMI.

                              Czym innym jest swiadomosc,czym innym podswiadomosc,a czym innym instynkt ktory
                              rozpoznaje nadchodzace niebezpieczenstwo,trzesienie ziemi itd.
                              Zwierzeta na posiadaja podswiadomosci,a ich swiadomosc jest bardzo waska.
                              Sprowadza sie ona do chwili obecnej i kojarzenia z ostania chwila spotkania.
                              Po dlugim braku obcowania,pozostaje pewna ze sie tak mozna wyrazic "pamiec"
                              ale ,nie swiadomosc,bo ta dotyczy zdawania sprawy z tego ze sie jest,zwierze
                              tego nie wie,tzn.zwierze nie zdaje sobie sprawy z tego,ze jest,istnieje.
                              Zwierzeta cyrkowe,poprzez zamkniecie i ciagle uwiezienie,jak rowniez obcowanie
                              tylko z jedna osoba sa poprzez to chore i ich agresywonosc jest poprzez to
                              oslabiona jak rowniez przywiazujac sie do jednego czlowieka jak do jedynej
                              deski ratunku przetrwania "mysla",ze tak powonno byc.
                              Chociaz zawsze dziki insktynkt dziala w nich i nigdy nie wiadomo kiedy da
                              o sobie znac,sczegolenie kiedy treser popelnia bledy obesrwacji zwierzecia
                              podczas wykonywania pokazu.
                              pozr.

                            • Gość: fmw Re: Dziekuje Kagan. U mnie miejsca nie zabraknie IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 28.01.05, 01:54
                              Na jakim to "dobrym" uniwerku ucza pisania wylacznie DUZYMI LITERAMI?
                          • Gość: delta Re: Dziekuje Kagan. U mnie miejsca nie zabraknie IP: *.dyn.optonline.net 28.01.05, 00:34
                            Gość portalu: dULCYNEA napisał(a):

                            > "Nieprawda,zadne zwierze nie zaatakuje czlowieka o ile tylko jest
                            > on zwrocony do niego przodem czyli patrzy w jego wzrok.
                            > Wiele juz bylo takich przypadkow.
                            > Dzikie zwierzeta maja poprostu respekt przed czlowiekiem ,chocby byly
                            > niewiadomo jak glodne.Wzrok czlowieka ich paralizuje strachem,boja sie go,
                            > dlaczego?"
                            > TO NIESTETY NIE DOTYCZY NP. LWOW Z POGRANICZA MOZAMBIKU I RPA... oczywiscie
                            na
                            > nieszczescie imigrantow starajacych sie przedostac przez park narodowy I KU
                            > WIELKIEJ UCIESZ STRAZY GRNAICZNEJ, ZA KTORA ZWIERZATKJA WYKONUJA BRUDNA
                            ROBOTE.
                            >
                            > aHA, CO DO FMW... STUDIA SKONCZYLAM Z WYROZNIENIEM, NA DOBREJ UCZLENI BEZ
                            > PLECOW. ODECHCIALO MIS IE WCZENSIJE ODPISAYWAC, JAK TE ATAKI (WIDAC ZE
                            > WYKLADOWCA Z KRWI I KOSCI) AD PERSONAM MUSIALAM CZYTAC.


                            Nie znam lwow z pogranicza Mozambiku i RPA,byc moze sa one specjalnie szkolone
                            aby zapobiec przedostawaniu sie owych immigrantow? To ,rzeczywiscie jest
                            mozliwe.
                            Zwierze wtedy ma do wybory swego Pana lub uciekajaca osobe,ktora na pewno
                            nie patrzy mu w oczy.Ale kto uczynil z tego lwa taka istote? Czlowiek!
                            Dla swych nedznych potrzeb,ja zwykle,i dlatego owa brudna robote wykonuja
                            zwierzeta za czlowieka,ktory w ty przypadku zasluguje na wiecej niz
                            bezposredni strzal w glowe.
                            :(


                            • Gość: fmw Zeszliscie z tematu! IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 28.01.05, 01:56
                              Ten watek jest o moralnosci, a specjalnie o jej zrodlach,
                              a nie o swiadomosci u zwierzat!
                              Pzdr.
                              • Gość: delta Re: Zeszliscie z tematu! IP: *.dyn.optonline.net 28.01.05, 03:45

                                Byc moz etak,ze zeszlismy z tematu.
                                Ale ja nie moga brac udzial w tej dyskusji,bo o moralnosci
                                nie wiem nic,nawet nie wiem czym jest moralnosc,a co dopiero
                                katolicka.tO juz zupelnie przerasta moje moliwosci dyskusji.
                                Slyszalem tylko ze katolicyzm a moralnosc to jedno,a zatem nie mozna
                                mowic o moralnosci katolickiej,bo to jest maslo maslane.
                                przepraszam,jezeli cos nie tak,
                                pozdr,
                                • Gość: fmw Re: Zeszliscie z tematu! IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 28.01.05, 09:53
                                  Masz racje: nie masz pojecia o moralnosci i katolicyzmem.
                                  Nie wiesz, ze katolicyzm to tez, m. in. system moralny, stad
                                  moralnosc katolicka, podobnie jak moralnosc laicka,
                                  chrzescijanska czy oparta na innym systemie wartosci.
                                  Pozdr.
                          • Gość: fmw Re: Dziekuje Kagan. U mnie miejsca nie zabraknie IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 28.01.05, 01:51
                            Teraz nikt juz nie ucieka z Mozambiku do RPA!
                            W obu panstwach radza teraz czarni, wiec bieda
                            taka sama po obu stronach granicy. Nawet biskup TUTU
                            potwierdza upadek gospodarki RPA pod rzadami ANC.
                            Pozdrawia b. wykladowca Witwatersrand University w Jo-burgu.
                            I jak zdefiniujesz "dobra uczelnie"? jako dziewczyna
                            plecy nie sa dla ciebie konieczne, czasem wystarcza ladne nogi
                            i to co miedzy nimi...
                            • Gość: Dulcynea Re: Dziekuje Kagan. U mnie miejsca nie zabraknie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 10:53
                              co do pytan delty, lwy te nie musza byc szkolone, a da sie zauwazyc u nich
                              wyjatkowa agresywnosc w stosunku do ludzi, atakuja ich bardzo czesto jedynie po
                              to by nie wypasc z wprawy. nagrano interesujace zachowania lwow jedzacych swoja
                              swieza zdobycz, na widok ludzi odeszly od miesa, i zaczely isc w strone ludzi,
                              kiedy nawet nie skonczyly jesc przystawki, a widac bylo ze glodne. (ludzie
                              stali w znacznej odleglosci i "nie przeszkadzali")
                              nie watpiwe ze sytaucja w RPA sie zmienila, ale nie sadze ze tak szybko
                              emigranci z Mozambiku zrezygnuja z ryzyka (bycia poartym przez lwy :(.
                              Dezinformacja jest tam na pewno pokazna, a spojrz chociazby na europe, wszyscy
                              mowia o kryzysie w niemczech, hiszpanii, francji, ale ludzie ze wschodu dalej
                              tabunami naplywaja, w iluzji ze znajda jakies zatrudnienie (Kiedy rosnie
                              bezrobocie miejscowych).
                              co do moralnosci, widze fmw, ze ty wolisz nie dostrzegac naszych podobnych
                              aksjomatow jesli chodzi o teorie. przeciez ty z twoim imperatywem kantowskim
                              bardzo blisko sie plasujesz mojego fenomenologicznego punktu widzenia, ja moze
                              blizej Husserla. i pamietaj ze z definicji (zajrzyj jesli nie znasz jej
                              dokladnej) agnostycyzm bliski jest wlasnie fenomenologii.
                              • Gość: fmw Re: Dziekuje Kagan. U mnie miejsca nie zabraknie IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 29.01.05, 12:49
                                Nudne by bylo, gdybysmy sie we wszystkim zgadzali.
                                A stare wraca: Labor party (partia pracy) w Australii
                                (opozycja JKM) miala wybrac szefa (odpowiednika I sekretarza
                                nieboszczki PZPR), ale nie bylo potrzeby, bo jak w porzadnej
                                kompartii, zglosil sie tylko jeden kandydat, niejaki Kim B.,
                                a reszta wycofala swe kandydatury w imie jednosci partyjnej...
                                Moze jeszcze ktos ucieka z Mozambiku do RPA, ale na pewno
                                nie tyle, kiedy tylko w Mozambiku rzadzili czarni...
                                Na serio: z Kanta biore PRAWO MORALNE WE MNIE (niebo
                                gwiadziste istnieje nade mna, niezaleznie ode mnie)...
                                Tyle, ze agnostycyzm to dla mnie raczej stadium
                                przejsciowe na drodze miedzy religianctwem a ateizmem...
                                Pozdr.
                            • Gość: Dulcynea Re: Dziekuje Kagan. U mnie miejsca nie zabraknie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 11:07
                              Gość portalu: fmw napisał(a):
                              > I jak zdefiniujesz "dobra uczelnie"? jako dziewczyna
                              > plecy nie sa dla ciebie konieczne, czasem wystarcza ladne nogi
                              > i to co miedzy nimi...
                              woje poczucie humoru jest wzruszajaco prostolinijne."
                              Zapewniam cie ze na kazdej dobrej uczelni takie rzeczy sie zdarzaja, i z
                              pewnoscia o tym wiesz. Ja spotykalam sie z kims jedynie dla uczcuia, a nie dla
                              interesownosci, ale nie zwazam na to "co ludzie pomysla", kiedy jestem szczera
                              wobec siebie samej, drugiej osoby i innych. Owszem, mieszanka chromosomow moich
                              rodzicow byla naprawde wybuchowa i jestem bardo zadowolona z mojego DNA,
                              zarowno plecy jak i nogi nie spedzaja mi snu z powiek, moze innym.
                              • Gość: fmw Re: Dziekuje Kagan. U mnie miejsca nie zabraknie IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 29.01.05, 12:51
                                Napisalem tak, bo wiem jak niektore studentki zdaja.
                                Ja na takie numery nie szedlem, bo zdarza sie tez, ze
                                taka panienka jak ma juz dyplom w reku, to potrafi
                                oskarzyc uwiedzonego przez siebie wykladowce o gwalt
                                i inne brzydkie uczynki...
    • Gość: 100 postow! A Astra wciaz milczy... IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 29.01.05, 05:09
      Pewnie czeka kiedy admin skasuje ten watek... :(
      • Gość: ... A Astra wciaz milczy...i ma rację... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 11:02
        Trudno dyskutować z takimi formami inteligencji,których "świetliste mowy"
        oprate sa głównie na paranoidalno-psychopatycznych urojeniach lub innych, nie
        nazwanych jeszcze zaburzeniach osobowości, niektórych osób szczególnie
        udzielających się na wielu tematach tego forum...
        Pozdrawia ...
        • Gość: fmw Re: A Astra wciaz milczy...i ma rację... IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 29.01.05, 12:53
          Znow ad personam? Nie ladnie. Ja zas Astrze odpowiadam,
          wiec spodziewam sie wzajemnosci...
    • Gość: filip Re: Bankructwo chrzescijanskiej moralnosci Astry IP: *.wsinf.edu.pl / *.wsinf.edu.pl 29.01.05, 11:22
      hdjlahsdfjahsjhdfjd;jas;d
      sdasdasd
      asd
      • Gość: fmw Re: Bankructwo chrzescijanskiej moralnosci Astry IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 29.01.05, 12:55
        A umiesz tez pisac, czy na razie tylko klikac mysza,
        i walic bez ladu i skladu w klawiature, jak przedszkolak?
        • Gość: ... Re: Bankructwo chrzescijanskiej moralnosci Astry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 13:51
          Gość portalu: fmw napisał(a):

          > A umiesz tez pisac, czy na razie tylko klikac mysza,
          > i walic bez ladu i skladu w klawiature, jak przedszkolak?

          A "hackerstwem" też się trudnisz?
          A może jakiś bóg dał ci możliwość "jasnowidzenia"?
          Czy to na mnie ten atak ad personam, jakże typowy...No własnie typowy, ale dla
          kogo-dla ateisty?
          Śmieszny jesteś :)
          • Gość: fmw Re: Bankructwo chrzescijanskiej moralnosci Astry IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 29.01.05, 14:23
            Sam sie podlozyles, piszac zupelnie bez sensu... :(
            • Gość: Dulcynea Re: Bankructwo chrzescijanskiej moralnosci Astry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 16:25
              "Napisalem tak, bo wiem jak niektore studentki zdaja.
              Ja na takie numery nie szedlem, bo zdarza sie tez, ze
              taka panienka jak ma juz dyplom w reku, to potrafi
              oskarzyc uwiedzonego przez siebie wykladowce o gwalt
              i inne brzydkie uczynki..."
              to wiesz i zapewne ze zdarza sie odwrotnie, ze zimny dran prowadzacy tylko
              smeinaria (bez stopnia naukowego (tylko z tytulem mgr)i praw do wykladow
              wykorzystuje zakochanie i panna (ja) niemalze pisze mu za niego (on) doktorat,
              bo jej nieoficjalne prace, ktore mu ochoczo pokazuje, wykorzystuje do
              publikacji swojej wlasnej :( (oczywiscie na poczatku bez jej wiedzy)
              panna ze zgryzoty usycha w swoim milczeniu, kiedy przejrzawszy na oczy
              zostawia drania i przez trzy kolejne lata nie moze sie wyzwolic od snow pelnych
              pragnien prawdziwej milosci :( :(


              • Gość: fmw Re: Bankructwo chrzescijanskiej moralnosci Astry IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 30.01.05, 10:58
                Ja mam doktorat, wiec to chyba nie o mnie... :(
            • Gość: Dulcynea Re: Bankructwo chrzescijanskiej moralnosci Astry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 16:38
              a co do moralnosci, nie ma w interakcjach np. miedzykulturowych obiektywnej
              zgody w kwestii jednej jedynej obiektywnej moralnosci. moze obcenie, kultura i
              mentalnosc bialego czlowieka stala sie bardziej ekspansywna od innych, lecz nie
              wyklucza to roznic wiekszych i mniejszcyh wynikajacych z zupelnie innych
              hierarchii wartosci, danej kultury, narodu. w poligamicznym matriarchacie beda
              przyklaskiwali kobiecie dobierania nowych partnerow, a np. u jednych Indian za
              zdrade fizyczna kobieta czesto przyplaca obcieciem nosa (shanbiona, wtedy
              wiadomo ze zdradzila), dla bialego problem moralnosci, nie tyle lezy w
              wolnosci, co w samowolce, kiedy nie ma sie tego niejasnego kregoslupa morlanego,
              (nikt go nie widzial) nie wie czego tak narawde chce, bo postmodernistyczny
              misz masz nie zobowiazuje do morlanosci. nie wierze w jedna obiektywna prawde,
              nawet jesli jestesmy wszyscy tacy sami, mamy potrzeby takie same, moj swiat
              jest innym od twojego. i dotyczy to tez morlanosci. jeden zdradza i uwaza ze to
              dobrze, inny kradnie, inny jest wolontariuszem bo ma poczucie winy itp. itd.
              kazdy moze byc katem i ofiara jednoczesnie. jedyne co wiem, to ze dla mnie
              osobiscie lepiej jest czynic dobro, nie szkodzic innym, tak mi jest lepiej i
              mam lekkie sumienie.
              • Gość: fmw Re: Bankructwo chrzescijanskiej moralnosci Astry IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 30.01.05, 11:00
                OK. Pisz jasniej. Jak piszesz o seksie, to piszesz dobrze,
                ale jak schodzisz na moralnosc, to sie gubisz...
            • Gość: ... Sam sie podlozyles, piszac zupelnie bez sensu...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 20:18
              Gość portalu: fmw napisał(a):
              .....
              .........
              .............
              Czyżby ? A może nie jest dane ci zauważyć ten sens, tak jak wiele innych
              rzeczy, w których wydaje się iż kontrolujesz sytuację, a jest zupelnie
              inaczej.Patrz i sluchaj, potem myśl, a na samym końcu dopiero coś mów ...
              bo inaczej to kury złupią liskom skórkę.
              Pozdrawia ...
              • Gość: fmw Re: Sam sie podlozyles, piszac zupelnie bez sensu IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 30.01.05, 11:01
                Na tym forum piszemy po polsku...
                Nie medrkuj, bo sie kompromitujesz... :(
    • Gość: delta Re: Bankructwo chrzescijanskiej moralnosci Astry IP: *.dyn.optonline.net 30.01.05, 09:34

      Ty sie Kagan od niejakiej Astry nie doczekasz odpowiedzi,
      bo ona doskonale wie,ze jej system wartosci nie jest przemyslany,
      ale przyjety at hoc; stad za jej pierwszym postem poszedlby Twoj nastepny,
      i tak dalej bez konca.
      Ja Ci to moge pomoc wyjasnic,ale nie zamierzam ciagnac tego w nieskonczonosc
      (w ktora Ty nota bene nie wierzysz).
      A wiec, moralnosc katolicka nie ma nic wspolnego oczywiscie z jakims
      "bankructwem " jak to okreslasz, bo przedewszystkim to nie odpowiednie slowo
      ale gdyby juz sie go przyczepic oznaczaloby to,ze moralnosc chrzescijanska
      jest moralnoscia ktora nie sprawdzila sie w jakis sposob i dlatego musi odejsc.
      Tak ja rozumiem slowo bankructwo.
      Tymczasem jak mi sie wydaje wystepuje tutaj pewne pomieszanie pojec,
      a mianowicie,ze o moralnosci danej religii mozemy rozmawiac tylko z punktu
      widzenia ateistycznego,bo z punktu widzenia danej religii nie mozna mowic
      o jakis moralnosci,gdyz ta sama w sobie jest pojeciem ateistycznym.
      Dlatego rozni ludzie moga miec rozna "moralnosc" czyli system wartosci,
      ktory nie podlega zadnej klasyfikacji,gdyz moralnosc sama w sobie nie jest
      wartoscia ale pewna zmienna ktorej wartosc moze byc dopiero nadana w ramach
      danego systemu wartosci.
      Dlatego tez ,nie mozna mowic o moralnosci danej religii,bo to jest pewnym
      zaprzeczeniem definicji "moralnosci".
      Kazda religia ma jakas swoja "moralnosc",wynikajaca z zasad jakie wyznaje.
      A zatem mowienie o moralnosci w przypadku religii nie ma sensu.
      Ma ona jedynie sens na gruncie ateistycznym,gdzie wypadaloby zdefiniowac,
      co jest zle a co dobre,i wtedy moralnosc ma jakies znaczenie,bo albo jest
      zla (sprzeczna z tymi zasadami),albo dobra (zgodna z nimi);przy czym nie
      za bardzo orientuje sie jak by mozna to zrobic nie opierajac sie o zaden
      autorytet?
      Zwykle z punktu widzenia ateistycznego moralnosc pokrywa sie z zasadami
      kodeksu karnego.Czyli czlowiek,ktory go przestrzega to jego "moralnosc"
      jest pozytywna,a ten co nie negatywna.
      Natomiast tak jak juz wczesniej wspomnialem,moralnosc nie ma nic wspolnego
      z zadnym systemem religijnym,a to dlatego,ze ten tworzy wlasne wartosci
      i mozesz powiedziec tutaj "wlasna moralnosc";tak to prawda.
      Czlowiek inteligentny (chocby byl ateista) nie musi czytac kodeksu karnego,
      aby wiedziec co mu wolno a co nie.
      Czyli moze byc moralny nie zdajac sobie z tego sprawy.
      Sa jednak ludzie ktorych tej moralnosci trzba uczyc w zakladach zamknietych.
      Tak samo jak sa ludzie ktorzy nie rozumieja innej moralnosci,ktora nie jak
      juz powiedzialem zadna moralnoscia ale tylko pewnym zakazem i przyzwoleniem
      na to co ludzkie.
      pozdr.
      :)
      • Gość: fmw Re: Bankructwo chrzescijanskiej moralnosci Astry IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 30.01.05, 11:07
        OK. My dobrze wiemy czemu Astra nie odpisuje, ale chyba
        nie wszyscy to wiedza nawet na tym forum.
        Nie jestem ekspertem od moralnosci i etyki, ale rozumiem,
        ze kazda religia wytwarza swoj system etyczno-moralny
        (nie bede sie tu bawic w rozroznienia miedzy etyka a moralnoscia,
        podobnie jak sie nie bawie w rozroznienia miedzy kultura a
        cywilizacja). Moralnosc Astry udaje, ze sie wywodzi od
        Dekalogu, ale sek w tym, ze Dekalog obowiazuje tylko
        zydow, bo zostal on tylko im dany, jako "narodowi
        wybranemu"... Wiec caly system etyki (moralnosci) chrzescijanskiej
        jest zawieszony w prozni (absolutnej?)...
        Pozdr.
        Pozdr.
        • Gość: delta Re: Bankructwo chrzescijanskiej moralnosci Astry IP: *.dyn.optonline.net 30.01.05, 11:19

          Nawet gdyby tak bylo jak mowisz ma ona do tego pelne prawo.
          A jakie jest jej rozumienie swiata to jedynie Bog raczy wiedziec.
          Wydaje mi sie,ze jednak jescze za malo dojrzale aby odpowiedziec
          na pewne pytania,to tak mysle obserwujac jej posty.
          Jest to mloda kobieta zachwycona kosmologia (dla studentow I roku zreszta,
          co chyba troche za malo aby znac ta dziedzine) a w dodatku dosc przyjemna
          aby jej uwierzyc,ale to za malo aby byc traktowanym powaznie.
          Samo rozpoczecie przez nia tego jej watku swiatczy o jej zupelnej
          niedojrzalosci,ale za to duzo checi i wiary,a to najwazniejsze.
          :))

          • Gość: fmw Re: Bankructwo chrzescijanskiej moralnosci Astry IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 30.01.05, 12:37
            Mysle, ze wiara to raczej obciazenie dla naukowca.
            I mysle tez, ze jesli ktos jest zwolennikiem
            konkretnej etyki (moralnosci) to powinien cos wiedziec
            na temat jej podstaw, przynajmniej jesli pisuje, jak Astra,
            na forum NAUKA...
            Pozdr.
            • Gość: Dulcynka Re: Bankructwo chrzescijanskiej moralnosci Astry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 18:55
              "OK. Pisz jasniej. Jak piszesz o seksie, to piszesz dobrze,
              ale jak schodzisz na moralnosc, to sie gubisz..."

              prosze sobie nie folgowac..., gubie sie, bo jak juz zaznaczylam nie ma jednej
              moralnosci ekwiwalentnej dla wszystkich

              jesli chodzi o doktorat, mam kilka pytan nie na temat: jelsi robiles go w rpa,
              jak wyglada procedura rekrutacji i samego pisania np. tam (tu) wlasnie, w
              johannesburgu czy pretorii?



              • Gość: fmw Re: Bankructwo chrzescijanskiej moralnosci Astry IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 31.01.05, 06:43
                Doktorat robilem w Melbourne, Australia. Z RPA wyjechalem szczesliwie jeszcze
                w roku 1984, jak sie tam dalo jeszcze zyc...
                Pozdr.
                • Gość: Kagan Re: Bankructwo chrzescijanskiej moralnosci Astry IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 07.02.05, 09:03
                  Widac po poziomie jej postow... :(
                  • Gość: delta Re: Bankructwo chrzescijanskiej moralnosci Astry IP: *.dyn.optonline.net 08.02.05, 09:36

                    przeciez ty jestes nia
                    wprzyszlym roku wybieram sie do australii
                    bedziesz tam jescze.
                    chcialbym cie spotkac.
                    • prawdziwystarysmirus Re: Bankructwo chrzescijanskiej moralnosci Astry 08.02.05, 09:38
                      Za rok moze mnie juz nie byc w Australii.
                      Ale kto wie?
                      pozdr.
                      alter ego kagana
                      • Gość: Kagan Re: Bankructwo chrzescijanskiej moralnosci Astry IP: *.swiftdsl.com.au 10.02.05, 03:06
                        Jest potwierdzone jej milczeniem...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka