Gość: fedra
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
10.12.05, 21:20
Jak ze socjologicznego punktu widzenia wytłumaczyć, że o Nagrodzie Nobla
ciągle się jeszcze mówi, i to tyle lat (obecnie ponowne rozdanie nagród), a
o "słynnej" Nagrodzie Leninowskiej, czy Stalinowskiej, jakby jakoś
przycichło.
Próba szkuania w necie najnowszych nadanych odznaczeń, tym "prestiżowym"
wyróżnieniem, dla zasłużonych, naukowców, ludzi kultury, działaczy
pokojowych, jest mało, mówiąc eufemistycznie, skuteczna.
Pozdrawiam.