Dodaj do ulubionych

chudnięcie. do joggera

IP: *.toya.net.pl 23.09.05, 14:34
pytanie z prośbą o rade do joggera.

jak schudnąć? ćwiczę, ograniczam jedzenie, i nic. mam wrażenie, że przez
różne wcześniejsze dziwne diety tylko spowolniłam sobie metabolizm. jestem
wegetarianką, nie jem też białego pieczywa. ile i co jeść, ćwicząć ok 5 razy
w tygodniu (spinning, abs, tbc itd), żeby schudnąć? south beach na mnie nie
działa zupełnie. kopenhaskiej sie boje.

mam 165 wzrostu i waże 65 kg. kiedyś było mniej, wiec wiem że to możliwe dla
mnie i nie jest to kwestia budowy. chciałabym schudnąć 10 kilo. nie w dwa
tygodnie, ale choćby i do wielkanocy :) byle skutecznie.
stosować jakieś wspomaganie? może thermal pro mógłby pomóc? karnityna? pije
czerwoną herbate i dużo wody mineralnej, staram sie nie jeśc po 19.

z góry dzięki.

karolina
Obserwuj wątek
    • Gość: karolina Re: chudnięcie. do joggera IP: *.toya.net.pl 25.09.05, 20:55
      up
    • Gość: scept89 kardio + dieta IP: *.ljcrf.edu 27.09.05, 07:24
      W gruncie rzeczy odchudzanie sie jest banalnie proste: spalasz wiecej niz
      spozywasz. Nikt chyba puculowaty z Oswiecimia nie wylazl mimo metabolizmu
      zapewnie obnizonego maksymalnie. Jesli nie chudniesz (chodzi niekoniecznie o
      sama mase co o zmniejszanie sie obwodow) to albo za malo kalori spalasz albo
      dalej za duzo jesz. Kilka uwag:

      - zamiast abs pakuj sie w czyste sporty wytrzymalosciowe, najlepiej
      zatrudniajace jak najwiecej miesni (orbiterek, wiosla, narty biegowe, plywanie).

      - majac do wybory merdanie nogami z tetnem 120 przez 1h albo splywanie potem
      przy 160/ 30 min ktore to spala ta sama liczbe kalorii wybieraj intensywniejszy
      trening

      - ustal sobie progi kaloryczne np. "w tym tygodniu spale 3000 kcal na silowni" i
      staraj sie je przekraczac z tygodnia na tydzien

      - rob interwaly (szybko-wolno-szybko -> znasz to chyba ze spinningu)

      - 1x/tydzien lub 2tyg jakies dluzsze wyprawy albo z plecakiem po gorach albo na
      rowerze po plaskim, co najmniej kilka godzin.

      - pamietaj o dniach na odpoczynek, rozciaganiu i 1 tyg przerwie w treningach co
      jakies 6 tyg (nie musi byc kompletna ale tak aby pozwolila odpoczac miesniom,
      stawom i wiezadlom naduzywanym przez 6tyg).

      Nie oznacza to bynajmniej ze zrzucisz 10kg w pol roku ale z cala pewnoscia
      wytrenujesz sie wytrzymalosciowo. Na poczatku prawie nikt nie zrzuca wagi jak
      dziki bo m.in. fizycznie nie jest w stanie wytrzymac treningu. Co do diety
      wegetarianskiej to mozna albo byc wegetarianinem co to zywi sie tofu, soczewica
      i kielkami albo takim co wcina biale pieczywo i frytki -> chyba wiesz co jest
      lepsze? Mleko/jogurty (ubogotluszczowe nie dosladzane) ponoc wspomagaja
      odchudzanie, podobnie jak kawa wypita przed treningiem wytrzymalosciowym/kardio.

      Wszelkie inne spalacze zaliczaja sie do trzech grup:
      - niebezpieczne (efedryna)
      - bezwartosciowe
      - dla olimpijczykow -> jesli preparat XYZ daje 10% efektu (= 1kg na rok) w
      badaniach pomiedzy zazywajacymi a nie zazywajacymi na tej samej diecie i rezimie
      cwiczen to jest to pikus ktory jeden dlugi weekend w gorach (o zwyklych
      smiertelnikach mowa) zalatwi.






    • jogger Re: chudnięcie. do joggera 02.10.05, 19:53
      Gość portalu: karolina napisał(a):

      > pytanie z prośbą o rade do joggera.
      >
      > jak schudnąć? ćwiczę, ograniczam jedzenie, i nic. mam wrażenie, że przez
      > różne wcześniejsze dziwne diety tylko spowolniłam sobie metabolizm. jestem
      > wegetarianką
      Z jaroszami jest często ten sam problem - lekka anemia w granicach normy. Mięso
      jest akurat źródłem żelaza tzw. hemowego, przyswajalnego przez nasz organizm.
      Żelazo pochodzenia roślinnego, tzw. niehemowe, jest przyswajalne w śladowych
      ilościach. Do tego ograniczenie kalorii i... mamy dolną granicę ilości krwinek
      czerwonych w dodatku z obniżoną zawartością hemoglobiny. Daje to w rezultacie
      zmniejszenie wchłaniania tlenu. A tlen właśnie - i to w dużej ilości - jest nam
      potrzebny do spalania tłuszczu. Jeśli więc ćwicząc masz niską podaż tlenu,
      przechodzisz szybko na beztlenowe zużycie glukozy, którą po spadku poziomu
      glikogenu organizm 'ciągnie' z mięśni. Spadek masy mięśniowej=spadek
      metabolizmu spoczynkowego, gdyż na podtrzymanie masy mięśniowej zużywane są
      kalorie, podczas gdy prawie nic nie trzeba spalać dla podtrzymania istnienia
      tłuszczu :-) . Dlatego mogłabyś spokojnie przejść na treningi na siłowni,
      ukierunkowane na rozbudowę (czy raczej odbudowę) masy mięśniowej, żeby
      rozkręcić metabolizm. Kulturyści i kulturystki po rozbudowie masy mogą
      bezproblemowo spalić np. 8kg w ciągu miesiąca, gdyż w minutę spalą więcej
      kalorii niż ty przez 5 minut, i do tego będą palić głównie tłuszcz a nie
      glukozę/mięśnie jak ty. Żeby poprawić bilans tlenowy, przyda ci się żelazo, w
      postaci przyswajalnego chelatu, ale to raczej na receptę. Jest jeden preparat
      dość 'żelazisty' bezreceptowy, VitaFem. No i trzeba zwiększyć podaż białka, np.
      stosując odżywkę - izolat białka sojowego (robi ją np. Olimp). Gdy już pod
      zadełkiem porządnie zarysują się mięśnie, będzie można przejść na trening na
      rzeźbę plus wydłużone aeroby.



      , nie jem też białego pieczywa. ile i co jeść, ćwicząć ok 5 razy
      > w tygodniu (spinning, abs, tbc itd), żeby schudnąć? south beach na mnie nie
      > działa zupełnie. kopenhaskiej sie boje.
      >
      > mam 165 wzrostu i waże 65 kg. kiedyś było mniej, wiec wiem że to możliwe dla
      > mnie i nie jest to kwestia budowy. chciałabym schudnąć 10 kilo. nie w dwa
      > tygodnie, ale choćby i do wielkanocy :) byle skutecznie.
      > stosować jakieś wspomaganie? może thermal pro mógłby pomóc? karnityna? pije
      > czerwoną herbate i dużo wody mineralnej, staram sie nie jeśc po 19.
      >
      > z góry dzięki.
      >
      > karolina
      • Gość: karolina Re: chudnięcie. do joggera IP: *.toya.net.pl 04.10.05, 14:02
        dzięki :)
    • Gość: karolina Re: chudnięcie. do joggera IP: *.toya.net.pl 05.10.05, 08:23
      załatwilam sobie skierowanie na badania, wiec sie dowiem co jest nietak.
      poczytałam w necie o neidoborach żelaza i objawach, i to niestety sie wszsytko
      zgadza :(

      myslisz że jak uzupełnie to czego mi brakuje to waga ma szanse sie jakoś
      ruszyć? wiem że nie od razu, czyli pewnie musze sie uzbroić w cierpliwośc?
      • jogger Re: chudnięcie. do joggera 05.10.05, 17:21
        Nie będzie to z dnia na dzień, a do tego warunek - organizm musi przyswoić to
        żelazo, więc badania trzeba będzie powtarzać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka