IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.08, 14:18
Witam,
odkąd pamiętam zawsze miałam nadwagę, zawsze nie akceptowałam siebie
i zawsze chciałam to zmienić. Mój problem polega na tym, że wiem jak
(odpowiednia dieta i ćwiczenia) ale nie potrafię się zmobilizować.
Nie jest problemem aktywność fizyczna - chodzę do klubu fitness 3 -
4 razy w tygodniu i jest to dla mnie duża przyjemność. Problemem
jest utrzymanie odpowiedniej diety - nie potrafię się jakoś zebrać w
sobie i jeśc mniej, zrezygnować ze słodyczy. W rezultacie jestem
jeszcze bardziej na siebie zła, bo cały mój wyysiłek fizyczny nic
nie daje, bo jem za dużo...
Czy macie jakies swoje sposoby żeby się zmotywować?
Obserwuj wątek
    • beatrix_75 Re: Motywacja 28.07.08, 14:28
      U mnie działa coś ' konkretnego " typu impreza rodzinna
      i "potrzeba" zmieszczenia sie w sukienke :-D czy wyjazd na
      wczasy ...

      Tak "samo z siebie - dla idei " ... nie działa :-)
      Niestety ....
      • anula36 Re: Motywacja 28.07.08, 17:05
        problem jest mi bliski:)
        Bardzo mi pomaga powtarzanie sobie nie "musze schudnac" tylko
        " wybralam taki styl zycia i odzywania" unikam poczucia bycia pod presja.
        Argument zdrowotny tez dziala.
    • Gość: Dosia Re: Motywacja IP: 195.33.121.* 28.07.08, 17:04
      U mnie dziala szczegolowa rozpiska, na ktorej prowadze plan
      treningow i codziennie zapisuje jaki trening danego dnia
      wykonywalam, wage i inne parametry (tluszcz, woda, miesnie),
      osiagniecia danej sesji (ja trenuje wspinaczke skalkowa wiec troche
      inaczej to wyglada), dni odpoczynku. Taki codzienny wywiad z samym
      soba. Pozwala mi to sledzic wyniki, osiagi, planowac cele krotko i
      dlugoterminowe i wlasnie zmotywywowac sie.

      Nie robie notatek odnosnie jedzenia, bo generalnie nie mam z tym
      problemu, ale moze w Twoim przypadku w jakis sposob by to pomoglo?
      Np. zapisywac osiagniecie w postaci ograniczonej ilosci cukru na
      dzien? Ja bym na Twoim miejscu nie skupiala sie jednak na tym
      jedzeniu za bardzo, ale bardziej wlasnie na osiagnieciach w
      treningu. Zapisuj codzienna wage, kazda wizyte w fitnessie, kazdy
      wyjazd na rower (ile trwal, jak czesto). Zobaczysz, ze po paru
      dniach zacznie sie to ukladac w calkiem fajny dziennik i pozwoli
      utrzymac wysoki poziom aktywnosci fizycznej. A na jedzeniu sie az
      tak nie skupiaj.
      • Gość: rodamka Re: Motywacja IP: *.warszawa.supermedia.pl 01.08.08, 11:26
        Ja z kolei nie mam problemów z utrzymaniem diety.
        A do ćwiczeń się zmuszam - dość często nieskutecznie :)

    • Gość: Jasta Re: Motywacja IP: *.b-ras3.mvw.galway.eircom.net 06.08.08, 02:35
      Witam:)
      "odkąd pamiętam zawsze miałam nadwagę, zawsze nie akceptowałam siebie
      i zawsze chciałam to zmienić. Mój problem polega na tym, że wiem jak
      (odpowiednia dieta i ćwiczenia)"- cytuję Ciebie. Kiedyś mogłabym tak zacząć
      pisamie postu. Ale nie teraz. Jedna z koleżanek dobrze podpowiada, nie skupiać
      się na diecie tylko na ćwiczniach, "upiększać" je, wkładać w nie serce i
      wierzyć, że przede wszystkim pomogą usprawnić twoje ciało na długie lata.
      Przecież czeka cie kiedyś urodzenie dzidziusia. A napewno łatwiej się rodzi
      dziecko wyćwiczonej kobiecie niż grubej - nie obrażając nikogo. Ja np ćwicze na
      siłowni od 1,5 roku, bez diety schudłam 15 kg. Owszem, może i z czasem wpoiłam,
      że tego nie wolno albo tamtego, ale to z czasem. Bo nie da się fajnie sobie
      poćwiczyć kiedy ci leży coś na wątrobie. Zacznij od prostych ćwiczeń,ja je
      wyszukiwałam w necie. Znalazłam kiedyś taką wskazówkę. Chciałam bardzo schudnąć
      na brzuchu. A wskazówka mówiła, że aby schudnąć tam, trzeba najpierw dobrze
      wyćwiczyć inne części ciała... - a brzuch zniknął sam:) Kiedy będziesz gotowa
      (tak trochę bardziej rozćwiczona, waleczna, zawzięta, itp.)możesz spróbować
      poćwiczyć 6 weidera - działa!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka