inicjatywa

IP: RWAMS* / *.nut.roche.com 09.10.02, 16:26
pytanie stare jak świat...czy wy mezczyzni tego świata lubicie jak my
zaczynamy, albo podejmujemy decyzje o kontynuacji znajomości...
pytanie tez jest oczywiście do kobiet, które znaja odpowiedz:))
    • ja_nek Re: inicjatywa 09.10.02, 22:01
      Nikomu nie przynosi ujmy wyjście z inicjatywą.
      A jeśli ktoś uważa, że kobieta nie powinna, to spycha ją na pozycję
      księżniczki, która ma czekać na księcia, a tymczasem pojawiają się tylko
      namiastki książąt.

      Pozdrawiam
      Ja_nek
      • Gość: Spokoman Re: inicjatywa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.02, 13:07
        Ja lubię jak zaczyna mnie kokietować dziewczyna, choć niestety z reguły robią
        to niewłaściwe. I wtedy ulegam urokowi, ale później ciężko mi jest powiedzieć,
        że nie jest w moim typie...
        • messja Re: inicjatywa 10.10.02, 16:36
          Gość portalu: Spokoman napisał(a):

          > Ja lubię jak zaczyna mnie kokietować dziewczyna, choć niestety z reguły robią
          > to niewłaściwe. I wtedy ulegam urokowi, ale później ciężko mi jest
          powiedzieć,
          > że nie jest w moim typie...

          to jak jest twoim zdaniem wlasciwie?
          pytam z ciekawosci, nie dlatego bym byla zainteresowana, ja juz nie mam tego
          problemu:)
    • Gość: Anahita Re: inicjatywa IP: *.unused.zigzag.pl 10.10.02, 13:58
      jesli chodzi o mnie, to inicjatywa jako lekkie kokietowanie mezczyzny, ktorym
      jestem zainteresowana, wydaje sie ok, ale chyba nie posunelabym sie do
      calkowitego "przejecia paleczki" - a moze po prostu jestem troszku
      niedzisiejsza?
      nie chce byc ksiezniczka, ktora wypatruje swojego ksiecia, a kiedy on sie
      pojawi, spuszcza skromnie oczeta z nadzieja, ze on sie domysli tego, co siedzi
      w jej glowce, ale nie czulabym sie dobrze, gdyby tylko ode mnie zalezalo jaka
      postac przyjmie znajomosc...
      tylko trudno czasem znalezc zloty srodek
      mimo to wierze, ze to mozliwe - taka ze mnie romantyczna optymistka :)
      pozdrawiam
      Anahita
    • dzamon Reinicjatywa 10.10.02, 14:45
      aha, a czy Wy, kobiety lubicie, jak my mężczyźni podejmujemy decyzję o
      kontynuacji znajomosci i czy zawsze? :)
      • messja Re: Reinicjatywa 10.10.02, 16:38
        dzamon napisał:

        > aha, a czy Wy, kobiety lubicie, jak my mężczyźni podejmujemy decyzję o
        > kontynuacji znajomosci i czy zawsze? :)

        milo jest kiedy wychodzicie z taka incjatywa, moim prywatnym zdaniem:)
      • anahita_jedyna Re: Reinicjatywa 11.10.02, 16:11
        ja lubie, kiedy Wy - mezczyzni wychodzicie z inicjatywa kontynuacji, ale
        decyzja powinna byc obopolna :)
        w ogole, jako kobieta lubie czuc, ze ktos o mnie zabiega...

        Anahita
        • Gość: thira Re: Reinicjatywa IP: RWAMS* / *.nut.roche.com 11.10.02, 16:32
          pytanie jak to jest w znajomości netowej.
          zwykle bywa tak, ze mailujemy, potem jakieś telefony, kiedyś tam w końcu
          spotkanie.spędzamy kilka godzin razem i wtedy inaczej niż przy jakiejkolwiek
          innej formie poznania się trzeba powiedzieć sobie samemu czy to to czy nie...no
          bo w końcu pisze nam sie super, rozmawia przez telefon jeszcze lepiej, trzeba
          podjąc tylko na poczatek decyzje czy kawę i piwo razem pije sie dobrze...kto ma
          podjąć tę decyzje??
          • anahita_jedyna Re: Reinicjatywa 11.10.02, 16:42
            moim skromnym zdaniem to chyba ten, kto czuje taka wewnetrzna potrzebe...
            po jakims czasie chyba juz wiadomo, czy cos iskrzy i czy w ogole warto myslec o
            jakims dalszym ciagu, czy tez spotykac sie dalej niezobowiazujaco...
            chociaz ja pod tym wzgledem jestem dosc tradycjonalna, nie lubie naciskac i
            zawsze mam wrazenie, ze bede posadzona ...sama nie wiem o co, ale gdzies w
            glebi duszy jestem dosc dzika i chcialabym jednak, zeby to on spytal...

            Anahita
            • ha-jo Re: Reinicjatywa 11.10.02, 17:09

              anahita napisala:

              ...zawsze mam wrazenie, ze bede posadzona ...sama nie wiem o co, ale gdzies w
              glebi duszy jestem dosc dzika i chcialabym jednak, zeby to on spytal...


              -no ale tu lewa strona rownania nie rowna sie prawej, droga kolezanko.
              gdybys byla rzeczywiscie dosc "dzika", to wlasnie wtedy sama bys przejela
              inicjatywe, zrobila cos co wybiega poza dziesiejsza etykiete, a wiec regule, ze
              to facet musi zawsze pierwszy..

              ty jednak czekasz na jego krok, a tym samym tkwisz w czyms, czego ja nie
              krytykuje, ale co jest absolutnie juz utarte.na czym wiec polega
              twoja "dzikosc"?


              • Gość: Anahita Re: Reinicjatywa IP: *.acn.pl / 10.128.128.* 11.10.02, 20:41
                piszac "dzika" mialam na mysli troche niesmiala (w glebi duszy :)), wiec moim
                zdaniem L=P :)
                Anahita
          • dzamon Re: Reinicjatywa 11.10.02, 16:57
            mhm, pewnie, ja tez lubie jak sie o mnie zabiega, kazdy chyba lubi, nie? wiec
            chyba najfajniej jak jednak nie ma reguly, o!
    • Gość: expert Re: inicjatywa IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 11.10.02, 20:53
      Mówią, że lubią ale tak naprawdę nie lubia a jak uświadomią sobie co tracą to
      lubią, agdy okaże sie że to jednak nie to o co im chodziło to znów nie lubią.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja