duke_nunken
10.01.04, 15:48
Ożywione pokarmy są kluczem do naszego zdrowia i długowieczności. Pozwalają
naszemu ustrojowi funkcjonować jak należy. Nasz ustrój ewoluował ponad 4
miliony lat. Przez ww. 3950000 lat jedliśmy tylko surowe, ożywione pokarmy.
Zaledwie ostatnio zaczeliśmy jadać przegrzną żywność. Kiedy spojrzymy na inne
zwierzęta w naturze, nie spostrzegamy jakichkolwiek znaczących objawów
chorobowych, które zaczęły dotykać ludzi. Bez nowotworów, chorób serca, udaru
mózgu, cukrzycy.
Podstawa ludzkiego pożywienia jest oczywista: to SUROWA ŻYWNOŚĆ ROŚLINNA,
która jest nam przedstawiana obficie w naturze. Cała ta mowa o tej diecie czy
tamtej diecie, albo o „naturalnym” tym czy „naturalnym” tamtym, która jest
całkiem bez sensu. Jest tylko jedna normalne dieta: dieta oparta na surowej
żywności.
Nasza budowa fizjologiczna wyraźnie wskazuje, że jesteśmy owocożercami,
potomkami owocożernych naczelnych. Dowody naukowe pokazują dobitnie, ze nasza
naturalna dieta opiera się o świeże owoce i zielone warzywa liściaste.Taka
dieta jest optymalna dla człowieka, ponieważ dostarcza organizmowi wszystkich
składników odżywczych, których potrzebujemy, aby osiągnąć maksimum zdrowia,
utrzymać najdoskonalszą formę i długość życia oraz jest to najbardziej
naturalny dla nas sposób odżywiania się.
Przed dyskusją: dlaczego Ożywione Pokarmy są tak niezbędne dla naszego
zdrowia, prześledźmy co kucharzenie robi z pokarmem. Pierwszą rzeczą traconą
podczas kucharzenia to zawarta w nim woda. Nasz ustrój zawiera pomiędzy 60% a
70% zawartości wody. Warzywa i owoce są załadowane wodą, wodą strukturalną,
ułatwiającą nasze procesy biologiczne. Kucharzenie denaturuje białka w
pożywieniu, czyniąc je trudniejsze do strawienia i utylizacji.
Kucharzenie niszczy 50% (aminokwasów) w białkach naszego pożywienia. Pomiędzy
50% a 80% witamin i minerałów jest również zniszczonych (niewchłanialnych).
Pestycydy mogą rozkładać się na jeszcze bardziej toksyczne związki, wchodzące
do ustroju. Tlen jest marnotrawiony, powstają wolne rodniki itd..
Bardzo ważne: enzymy ulegają zniszczeniu już powyżej 48oC. Enzymy to
katalizatory każdej reakcji chemicznej w ustroju. Bez nich, nie było by
podziałów komórkowych, funkcjonowania systemu immunologicznego, energii ani
aktywności mózgu. Bez nich nie działają ani witaminy ani hormony. Wyróżniono
dwie grupy enzymów w naszym ustroju: enzymy metaboliczne i enzymy trawienne.
Ponad 100000 różnych enzymów jest produkowanych, każdy o unikalnym działaniu.
Interesujące, że każdy rodzaj pokarmu zawiera dokładnie perfekcyjną mieszninę
enzymów do strawienia tego pokarmu. Nazwano je enzymami pokarmowymi (Howell,
1946). Nie mająca końca perfekcja Natury, w której wszystkie pokarmy mięso,
owoce, czy warzywa rozkładają się i powracają do gleby, tam skąd przybyły.
Lecz przegrzanie pożywienia powyżej 48oC niszczy zawarte enzymy,
pozostawiając nasz ustrój aby sam wytwarzał niezbędne do strawienia ww.
pożywienia enzymy
Są dwa problemy z ww. zniszczeniem enzymów. Pierwszy: nasz ustrój nie może
wytworzyć idealnej mieszanki enzymów trawiennych metabolizującej w pełni
pokarm tak jak w przypadku enzymów pokarmowych, wytworzonych przez Naturę
(większa różnorodność i kompatybilność). Rezultatami częściowego trawienia
tłuszczów, białek oraz skrobi będzie zaczopowanie przewodu pokarmowego oraz
arterii. Obecna doktryna mogła by przepowiedzieć wysoką zachorowalność na ww.
schorzenia ale nawet surowe sadło ulega samostrawieniu pod warunkiem, że nie
jest przegrzane, a enzymy nie są w inny sposób zniszczone. Kiedy jednak
podgrzejesz najdelikatniejszy oliwkowy olej powyżej 48oC nie będziesz w
stanie w pełni go strawić. Będzie tworzył zatory.
Najważniejsze: udekumentowano, że nasz ustrój produkuje skończony zasób
enzymów. Jedząc przegrany posiłek za każdym razem wywołujemy produkcję
enzymów, która pomniejsza nasze skończone rezerwy. Natomiast posiłek surowy
nie wywołuje drenażu.
Ww. proces pomaga zrozumieć dlaczego 85 letni starzec ma zaledwie 1/30
aktywności enzymowej w porównaniu do osiemnastolatka. Starzenie jest w
rzeczywistości niczym innym niż utratą enzymów. Komórki nie ulegają
podziałom, system immunologiczny zaczyna zawodzić nie tak jak to bywało za
młodych lat. Jedząc przez całe życie pokarmy przegrzane nasze rezerwy
enzymowe wyczerpują się. W 1930 roku, dr. Paul Kouchakoff odkrył
zjawisko ‘ataku’ leukocytów (w okolicach jelit) po zjedzeniu przegrzanego
pokarmu, białe ciałka krwi to kamień węgielny systemu immunologicznego.
Leukocyty przynoszą enzymy do rozłożenia przegrzanego pokarmu oraz pozbycia
się go (tego odpadu). W rzeczywistości to nasz ustrój traktuje przegrzany
pokarm jak obcego najeźdźcę. Natomiast leukocyty nie gromadzą się po
zjedzeniu surowego pokarmu. Wytwarzać enzymy trawienne to duże obciążenie dla
ustroju, a na dodatek dodatkowe leukocyty (i to w dzień w dzień). 10 enzymów
metabolicznych potrzeba aby zakończyć syntezę jednego enzymu trawiennego.
Trzustka ludzi, zwierząt na ‘preparowanej paszy’ jest dwa razy większa (%
ciężaru ciała) w porównaniu z dzikimi. To bezpośredni rezultat ‘nadgodzin’
traconych na enzymy trawienne. Nic dziwnego, że jesteśmy zmęczeni po
konsumpcji przegrzanego posiłku. Spalamy ok. połowy zawartości kalorii ww.
przegrzanego jedynie aby go przetrawić!
W naturze, wszystkie ssaki dożywają 8-10 krotną długość czasu dojrzewania.
Ludzie i ich domowe maskotki, inwentarz wszystko na preparowanej paszy dożywa
zaledwie 4-krotnego czasu dojrzewania. Słynne Koty Pottingera, badania ww.
zademonstrowały, że przegrzany pokarm powoduje skrócenie długości życia,
wrodzone zwyrodnienia, a w konsekwencji utratę zdolności rozmnażania. W
laboratoriach, myszy karmione ożywionym pokarmem żyją dwa razy dłużej od
myszy na przegrzaną paszą.
Jedząc ożywione pożywienie tak jak to bywało, nasza bio-przestrzeń operuje w
optymalnym zdrowiu. Wszystkie komórki ustroju, organy oraz układy są wstanie
utrzymać perfekcyjną równowagę. Zdrowa bio-przestrzeń wymaga odpowiedniej
pojemności enzymowej, równowagi kwasowo-zasadowej oraz zdrowego przewódu
pokarmowego. Osiągnąć to można poprzez dietę surowej żywności. Ze zdrową bio-
przestrzenią ustrój daje sobie w pełni radę ze wszystkimi przeciwnościami.
Właśnie dlatego tak rzadko widzimy choroby u ssaków w naturze. To właśnie
co ‘ładujemy’ do naszego ustroju, przeszkadza w tym do czego zdolny jest
ustrój. Przegrzana żywność niszczy naszą bio-przestrzeń. Ożywiony pokarm
wspomaga ją.