Dodaj do ulubionych

BROKUŁY:)

23.10.04, 16:25
Przed chwilą w wyszukiwarkę tego forum wrzuciłam brokuły ( w temacie) i
wyskoczyło mi 0 znalezionych wątków. Uważam, ze to duży błąd:)) Bardzo
ciekawa jestem Waszych przepisów na to smaczne warzywo. Zacznę sama:)
Chwilę pogotować umyte i podzielone na koszyczki brokuły (dosłownie zalać
wrzątkiem). Do garnka dosypać soli oraz wycisnąć sok z połówki cytryny.
Wrzucic je nastepnie do rondelka na rozgrzane masło z dużą ilością czosnku. W
rondelku polać je sokiem wyciśniętym z drugiej połówki cytryny, dosolić i
popieprzyc do smaku, chwile poddusić:) Smak takich brokuł jest niesamowity,
delikatny. Potrawa wygląda też bardzo ciekawie kolorystycznie ponieważ
czosnek barwi się na turkusowo (prawie niebiesko). W zwiazku z tym w domu
takie brokuły nazywamy - brokuły techno:))) SMACZNEGO!
Obserwuj wątek
        • Gość: ktos Re: BROKUŁY:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.04, 12:56
          Do zapiekania sluzy piekarnik, do smazenia - patelnia. Myslalam, ze nawet dla
          wegetarianki bedzie oczywiste, ze brokuly na kruchym ciescie zapieka sie w
          piekarniku.

          A co do brokulow, to tez je lubie. Dzisiaj bede miala na obiad brokuly polane
          maselkiem i grillowany filet z kurczaka w pikantnej marynacie.
          • miss_dronio Re: BROKUŁY:) 26.10.04, 13:07
            Jeśli chciałabym być nieuprzejma napisałabym:
            1. Jeśli już koniecznie chcesz kogoś na forum udawać to postaraj sie o takie
            samo IP. Wygląda to wtedy trochę mniej żałośnie.
            2. Do zapiekania może służyć bardzo wiele urządzeń -chyba dla tak inteligentnej
            osoby zbędne bedzie ich wymienianie??
            3. Ten wysoki poziom agresji w tak neutralnym temacie to od hormonów zawartych
            w mięsie kurczków??
            Ale w związku z tym, ze jestem niezwykle uprzejma odpisuję:
            Dzięki za odpowiedz choć zawiera informacje, które nie są mi do niczego
            potrzebne:))))
              • miss_dronio Re: nadinterpretacja 26.10.04, 18:45
                Po co te osobiste wycieczki? "Mania prześladowcza", "brak inteligencji" etc.?
                Serio Pani myśli, ze przez to staje sie wiarygodniejsza i godniejsza uwagi jako
                adwersarz??
                > post byl napisany w moim wlasnym
                > imieniu
                Byłby gdyby go Pani podpisała imieniem i nazwiskiem. Zareczam jednakże, ze jest
                to ZBĘDNE, zresztą tak samo jak informacje o Pani jadłospisie.
                Spytałam forumowiczkę Maję o konkretną rzecz i oczekiwałam odpowiedzi.
                Oczywiście chętnie widziałabym równiez włączenie się do rozmowy miłych osób,
                które mają coś do powiedzenia na dyskutowany temat.
                Dopisywanie impertynenckich bredni nie jest tu do nieczego potrzebne.
                • Gość: ktos Re: nadinterpretacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.04, 20:04
                  > Serio Pani myśli, ze przez to staje sie wiarygodniejsza i godniejsza uwagi
                  jako
                  >


                  w internecie nie ma potrzeby zwracac sie do nikogo pan/pani (zajrzyj do
                  netykiety), smieszna jestes z tymi probami zaprezentowania sie jako osoba
                  kulturalna


                  > Byłby gdyby go Pani podpisała imieniem i nazwiskiem

                  robisz sie coraz bardziej zabawna; widzialas, zeby ktos tutaj podpisywal sie
                  imieniem i nazwiskiem?

                  > to ZBĘDNE, zresztą tak samo jak informacje o Pani jadłospisie

                  na otwartym forum dyskusyjnym kazdy moze zamieszczac takie posty, jakie ma
                  ochote, o ile nie lamia one regulaminu (post o jadlospisie jest calkowicie
                  zgodny z regulaminem i netykieta)

                  > Spytałam forumowiczkę Maję o konkretną rzecz i oczekiwałam odpowiedzi

                  Aha, pomyslalas, ze chce sie podszyc pod maje; w takim przypadku podpisalabym
                  sie jako "maja" a nie "ktos"; nie bede ci radzic, zebys popracowala nad swoja
                  inteligencja, bo na jej poziom nie masz wplywu, ale moze za malo ostatnio
                  jadlas proteiny sojowej i dlatego procesy myslowe nie przebiegaja u ciebie
                  prawidlowo

                  > Oczywiście chętnie widziałabym równiez włączenie się do rozmowy miłych osób,
                  > które mają coś do powiedzenia na dyskutowany temat.
                  > Dopisywanie impertynenckich bredni nie jest tu do nieczego potrzebne.

                  zaloz sobie prywatne forum; wtedy bedziesz mogla cenzurowac rozmowy/nie
                  wpuszczac wybranych osob; tutaj na publicznym forum twoje "chcenie" nie ma
                  zadnej mocy sprawczej

                  impertynenckich bredni nie bede komentowac..
    • tripper brokulom NIE 28.10.04, 12:53
      bo nie. kiedy ostatnim razem kupilem brokuly, wlozylem je do lodowki. dwa dni
      pozniej okazalo sie, ze brokuly byly zamieszkane i wylazlo z niego cos
      wygladajace jak kokony, przykleilo sie to do scianek lodowki i zdejmowalem to
      widelcem wrzeszczac z obrzydzenia

      a kiedy wrzucilem to do zlewu, okazalo sie, ze sie to rusza!!! aaa!!!

      wtedy zwariowalem i siegnalem po czajnik z wrzatkiem

      mam mala traume dotyczaca brokul, przerzucam sie na kalafiory...
      • italy_m Re: brokulom NIE 28.10.04, 17:39
        uuuu to okropne,ale jest na to rada.Kalafiory i brokuly zamieszkuja czasem
        hmmm (sam wiesz z autopsji co)zeby sie intruz przypadkiem na talerzu nie
        przytrafil,wkladamy kalafiora tudziez brokuly do wody z octem na okolo 15
        minut,to taka kapiel :).co sobie w naszych warzywkach zylo wyplynie na wierzch.
        Pozdrawiam
      • Gość: slawek Re: brokulom NIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 20:45
        tripper napisał:

        > bo nie. kiedy ostatnim razem kupilem brokuly, wlozylem je do lodowki. dwa dni
        > pozniej okazalo sie, ze brokuly byly zamieszkane i wylazlo z niego cos
        > wygladajace jak kokony, przykleilo sie to do scianek lodowki i zdejmowalem to
        > widelcem wrzeszczac z obrzydzenia
        >
        > a kiedy wrzucilem to do zlewu, okazalo sie, ze sie to rusza!!! aaa!!!
        >
        > wtedy zwariowalem i siegnalem po czajnik z wrzatkiem



        SADYSTA !!! ;( gdybyś chociaż to zjadł to śmierć robala nie poszłaby na
        poniewierke , a tak ZABIŁEŚ MORDERCO i wyrzuciłeś , wstydź się !!!!


        Slawek
      • kubako Re: brokulom NIE 01.11.04, 19:04
        tripper napisał:

        > bo nie. kiedy ostatnim razem kupilem brokuly, wlozylem je do lodowki. dwa dni
        > pozniej okazalo sie, ze brokuly byly zamieszkane i wylazlo z niego cos
        > wygladajace jak kokony, przykleilo sie to do scianek lodowki i zdejmowalem to
        > widelcem wrzeszczac z obrzydzenia
        >
        > a kiedy wrzucilem to do zlewu, okazalo sie, ze sie to rusza!!! aaa!!!
        >
        > wtedy zwariowalem i siegnalem po czajnik z wrzatkiem
        >
        > mam mala traume dotyczaca brokul, przerzucam sie na kalafiory...

        hehe mialem podobna przygode - ugotowalem sobie brokulki, i zaczalem je ochoczo
        konsumowac, jak nagle zobaczylem ugotowana gasiennice :-( jakos udalo mi sie
        powstrzymac odruch wymiotny ;-) wyrzucilem jedzonko i teraz jak sie biore za
        brokuly lub kalafiora to dokladnie ogladam przed wrzuceniem do garnka...
    • andzia13 Re: BROKUŁY:) 29.10.04, 20:14
      Miało być o brokułach, a tymczasem wytworzyła się głupia... o przepraszam,
      bardzo mądra i kulturalna dyskusja, pełna rzeczowych, konkretnych i niezwykle
      błyskotliwych argumentów i kontrargumentów. Polska to piękny kraj...
            • Gość: g Re: BROKUŁY:) IP: *.apm.etc.tu-bs.de 31.10.04, 21:57
              Ludzie drodzy, jak nie chcecie rozmawiać o wegetarianizmie, to po jaką cholerę
              wchodzicie na to forum? Żeby irytować innych i wmawiać im jakie to mięsko jest
              zdrowe, ważne i potrzebne? Załóżcie sobie forum optymalnego żywienia i tam sobie
              dyskutujcie. Prezentujecie zacofanie i ciemnogród nachalnie wmawiając że
              niejedzenie świńskich zwłok prowadzi do anemii, impotencji czy czego tam nie
              wymyślicie.
              • Gość: Rycho Re: BROKUŁY:) IP: *.aster.pl 31.10.04, 23:03
                >Prezentujecie zacofanie i ciemnogród nachalnie wmawiając że
                > niejedzenie świńskich zwłok prowadzi do anemii, impotencji czy czego tam nie
                > wymyślicie. <
                Po to tu wchodzimy by prostować brednie o wegetarianiźmie wypowiadane przez
                wegetarian.Nachalnie wmawiecie wszystkim ,że jesteście lepsi od reszty .
                Na czym opiera się twoje przekonanie,że my jesteśmy zacafanym ciemnogrodem?
                Załóż sobie prywatne forum i wtedy będzisz selekcjonował wypowiedzi według
                własnego widzimisię.Wegetarianizm nie jest prawdą doskonałą i można na jego
                temat wygłaszać krytyczne opinie.Chcesz go bronić to broń ale nie przez
                zamykanie ust innym.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka