Dodaj do ulubionych

STRICTLY WEGETARIAN

IP: *.aonet.pl / *.crowley.pl 02.12.04, 14:04
Bardzo proszę o pomoc. Niedługo bee miała gości z zzagranicy , niektórzy jak
się dowiedziałam są strictly vegetarian . jako osóbka gościnna chaciałabym
ich czyś nakarmić . Bardzo prosze o jakieś przepisy na sniadanka , obiadki
oraz wyjaśnienie tego pojęcia . PLISS
Obserwuj wątek
    • motylanoga2 Re: STRICTLY WEGETARIAN 02.12.04, 15:17
      Gość portalu: AGA napisał(a):

      > Bardzo proszę o pomoc. Niedługo bee miała gości z zzagranicy , niektórzy jak
      > się dowiedziałam są strictly vegetarian .

      alez to jest ich problem, nie twoj.

      > jako osóbka gościnna chaciałabym
      > ich czyś nakarmić .

      ja nie widze problemu zadnego. dla wszystkich robisz dania takie, jakie
      potrafisz, a dla wegetarian... no coz. albo miche owocow i poszatkowane warzywa
      (jedrus1a powinienes byc wniebowziety, ze surowa diete polecam :-)), albo
      jakies malo jadalne sojowe gotowce ze sklepu.

      moim zdaniem goscinnosc goscinnoscia, ale nie nalezy popadac w skrajnosci.
      mozesz ich lojalnie uprzedzic, ze nie jestes wegetarianka, nie znasz sie na ich
      kuchni. mozesz spytac sie, jakie dania moga zjesc z tych co umiesz robic. i
      tyle. jak nie bedziesz potrafila zadowolic ich gustow smakowych to pamietaj
      jedno ONI BEDA GLODNI, nie TY. TO JEST ICH PROBLEM! mozesz jeszcze w ramach
      ratunku poszukac w okolicy jakiejs knajpy z wegetarianska zywnoscia...

      I na koniec pomysl: czy jakbys jechala do tych strictly vegetarian w gosci, to
      oni by na czubku glowy stawali, aby ci przygotowac np. zeberka lub kanapki z
      poledwica??? ZAPEWNIAM CIE, ze na 100% tego by nie zrobili.
      • bzdura24 Re: STRICTLY WEGETARIAN 02.12.04, 17:45
        motylanoga2 napisał:



        >
        > ja nie widze problemu zadnego. dla wszystkich robisz dania takie, jakie
        > potrafisz, a dla wegetarian... no coz. albo miche owocow i poszatkowane
        warzywa


        ??? dosc wybiorcze i ograniczone myslenie... czy smaczny posilek musi zawierac
        skladniki miesne?



        > I na koniec pomysl: czy jakbys jechala do tych strictly vegetarian w gosci,
        to
        > oni by na czubku glowy stawali, aby ci przygotowac np. zeberka lub kanapki z
        > poledwica??? ZAPEWNIAM CIE, ze na 100% tego by nie zrobili.


        dlaczego tak myslisz? moze jakies zle przezycia? ZAPEWNIAM CIE, ze jako
        wegetarianka uwielbiam przygotowywac posilki dla miesozernych przyjaciol,
        chodzi przeciez o ich zadowolenia,a nie o nienormalne ograniczenia!
        • Gość: misiu Re: STRICTLY WEGETARIAN IP: 84.10.103.* 02.12.04, 19:15
          bzdura24 napisała:

          > ??? dosc wybiorcze i ograniczone myslenie... czy smaczny posilek musi
          > zawierac skladniki miesne?

          De gustibus non est disputandum.
          Dla kogoś, kto jada mięso, moze ono być niezbędnym składnikiem większości
          potraw.

          > ZAPEWNIAM CIE, ze jako
          > wegetarianka uwielbiam przygotowywac posilki dla miesozernych przyjaciol,
          > chodzi przeciez o ich zadowolenia,a nie o nienormalne ograniczenia!

          Jesteś ścisłą wegetarianką i dla ich zadowolenia przyrządzasz im mięsne
          posiłki. Dobrze zrozumiałem?

          • bzdura24 Re: STRICTLY WEGETARIAN 03.12.04, 20:02
            > "Jesteś ścisłą wegetarianką i dla ich zadowolenia przyrządzasz im mięsne
            posiłki. Dobrze zrozumiałem?"


            dobrze zrozumiales, czemu sie dziwisz?
            i wierz mi, nie probuje tych potraw. ale jastem rewelacyjna kucharka i potrafie
            pysznie gotowac bez smakowania.
            • Gość: misiu Re: STRICTLY WEGETARIAN IP: 5.2.* / *.chello.pl 03.12.04, 20:36
              bzdura24 napisała:

              > dobrze zrozumiales, czemu sie dziwisz?

              Na razie tylko zapytałem. Bez zdziwienia. Dziwić mogę się dopiero teraz, po
              uzyskaniu odpowiedzi, choć niespecjalnie. Wszak wegetarianizm ma rozmaite
              oblicza - mniej lub bardziej ortodoksyjne; etyczne lub zdrowotne.

              > i wierz mi, nie probuje tych potraw. ale jastem rewelacyjna kucharka i
              > potrafie pysznie gotowac bez smakowania.

              I jaką skromną. :-)

        • motylanoga2 Re: STRICTLY WEGETARIAN 02.12.04, 19:37
          > ??? dosc wybiorcze i ograniczone myslenie... czy smaczny posilek musi
          zawierac
          > skladniki miesne?

          a gdzie ja tak napisalem???? dziewczyna sie zapytala, bo NIE WIE, jak
          przyrzadzac dania wegetarianskie. ot co.

          > dlaczego tak myslisz? moze jakies zle przezycia?

          ano mam. zaproszony bylem na impreze (taka ogrodowa biesiadka), gdzie bylo
          wegetariansko. jako, ze byl tez alkohol roznego typu, a ja z
          tych "zagryzajacych" ;-). Jako ze zagryzanie wodki warzywami grilowanymi
          (skadinad pysznymi) albo kotletem sojowym (soi nie znosze!) kupilismy z
          kumplem, ktory byl na tej imprezie drugim (i ostatnim) nie-wege w pobliskim
          sklepie kawalek miesa. no i wrzucilismy go na grill, na ktorym juz sie nic nie
          pieklo. dostalismy opieprz, ze cytuje "zniszczylismy im grilla trupem", "ze
          teraz bedzie smierdzialo spalona padlina" i takie tam teksty. dostalo sie tez
          nam od "biernych mordercow". po tych slowach "podziekowalismy" gospodarzom
          za "goscine", ja dorzucilem jeszcze, ze moga byc dumni za swojego "brata w
          diecie" hitlera, do ktorego nam, mordercom krowek tak daleko...

          w trakcie tej imprezy wege traktowali nas jak jakis podludzi, egzaltowane
          panienki opowiadaly, jak to nie moga byc w sklepach, gdzie
          sprzedaja "padline", "trupojady" itp. padaly rownie czesto. Do smiechu
          doprowadzila mnie panna, ktora ze znawstem opisywala swiniobicie i jak-to-sie-
          meczy-zwierzeta-na-wsi. Lalunia, ktora wies widziala z okien autka, jak na
          wczasy jechala, opisywala mi prace zwiazane z hodowla zwierzat, czlowiekowi,
          ktory na wsi sie wychowal. :-)))) proby przekonania, ze dobry gospodarz
          traktuje swoje zwierzeta dobrze i dba o nie, a jesli ma juz zabic, to czesto
          zatrudnia rzeznika, ktory zabije zwierze szybko, bez niepotrzebnych meczarni, a
          ludzie na wsi, ktorzy swoje zwierzeta mecza, to niezbyt czeste obiekty, ktore
          zazwyczaj traktowane sa z pogarda***, nie trafialy do przekonania paniusi. ONA
          wiedziala LEPIEJ, bo "ogladala film"...
          W pewnym momencie mialem wrazenie, ze uczestnicze w spotakniu jakiejs sekty,
          dla ktorych nie-wege to jakis morderczy, krwiozerczy motloch, ktory mysli tylko
          jak bestialsko poderznac gardlo kolejnemu cieleciu ze smutnymi oczetami...

          > ZAPEWNIAM CIE, ze jako
          > wegetarianka uwielbiam przygotowywac posilki dla miesozernych przyjaciol,
          > chodzi przeciez o ich zadowolenia,a nie o nienormalne ograniczenia!

          :-) no to super. naprawde. albo jestes chlubnym wyjatkiem, albo ja mam
          wyjatkowego pecha do wegetarian, takich, jakich reprezentuje tu brumbrak. ;-)))

          ***sam bylem swiadkiem, jak moj wujek obil ryja sasiadowi-pijaczkowi, ktory po
          raz kolejny sie schlal i zostawil niedojone krowy na polu. po obiciu ryja wujek
          wzial te krowy zaprowadzil do obory i wydoil je. (nie musze chyba mowic, ze po
          calym dniu pracy na polu (zniwa!) wydoic w nocy 10 krow nie nalezy do
          relaksujacych zajec. Ide o zaklad, ze zaden z tych nawiedzonych wege z imprezy
          nie weidzialoby wtedy co zrobic, jak pomoc tym zwierzakom.
      • grabinia26 Re: STRICTLY WEGETARIAN 03.12.04, 17:09
        > I na koniec pomysl: czy jakbys jechala do tych strictly vegetarian w gosci,
        to
        > oni by na czubku glowy stawali, aby ci przygotowac np. zeberka lub kanapki z
        > poledwica???
        HAHA a ponoć jak ktoś nie jest wege to znaczy, ze jest wszystkożerny a tu się
        okazuje, ze MUSI zreć żeberka i polędwicę, zeby przezyć i "na głowie trzeba
        stawać" (a nawet na czubku), żeby mu to zyciodajne żarełko dostraczyć. Sam się
        misiu mieszasz w swojej logice. Może zredukuj liczbe nicków to bedziesz miał
        mniejsze z nią problemy?
        • motylanoga2 Re: STRICTLY WEGETARIAN 03.12.04, 17:28
          > HAHA a ponoć jak ktoś nie jest wege to znaczy, ze jest wszystkożerny a tu się
          > okazuje, ze MUSI zreć żeberka i polędwicę, zeby przezyć i "na głowie trzeba
          > stawać" (a nawet na czubku), żeby mu to zyciodajne żarełko dostraczyć.

          jakbys troche myslala w trakcie czytania watku i zapamietywala kontekst
          wypowiedzi, to bys wiedziala, ze chodzi o to, ze dziewczyna nie ma pojecia, jak
          przygotowywac dania wegetarianskie. jakbys tez doczytala CALY moj post, to bys
          doczytala, ze doradzilem jej, aby przygotowala cos z soi, jakies warzywa, albo
          sama zadzwonila do nich i dowiedziala sie, co moga zjesc.
          i jakbys byla na tyle inteligentna, to bys zalapala, ze nie chodzi mi o
          wszystkozernosc, ale o to, ze po co panikowac i starac sie na sile
          dostosowywac, skoro z drugiej strony nie moze oczekiwac na podobne starania.

          > Sam się
          > misiu mieszasz w swojej logice.

          1. "Misiu" to ma prawo mowic do mnie tylko moja zona, laluniu,
          2. nic nie mieszam, tylko ty nie rozumiesz kontekstu.

          > Może zredukuj liczbe nicków to bedziesz miał
          > mniejsze z nią problemy?

          o co ci chodzi??? Bo Motylanoga2 (czyli ja) to nie jest ta sama osoba co Misiu.
          poza tym w Moskwie (skad ja pisze) jeszcze kablowki UPC nie ma (z ktorego IP
          pisze Misiu)
        • Gość: misiu Re: STRICTLY WEGETARIAN IP: 5.2.* / *.chello.pl 03.12.04, 17:42
          grabinia26 napisała:

          > HAHA a ponoć jak ktoś nie jest wege to znaczy, ze jest wszystkożerny a tu się
          > okazuje, ze MUSI zreć żeberka i polędwicę, zeby przezyć i "na głowie trzeba
          > stawać" (a nawet na czubku), żeby mu to zyciodajne żarełko dostraczyć. Sam się
          > misiu mieszasz w swojej logice. Może zredukuj liczbe nicków to bedziesz miał
          > mniejsze z nią problemy?

          To Ty masz jakieś wyraźne problemy z myśleniem w ogóle, o logice nawet nie
          wspominając. W głowie Ci się nie mieści, że ktoś jeszcze może mieć zdanie
          podobne do misiowego? Po cóż miałbym sobie mnożyć pseudonimy?
          Z faktu, że człowiek jest wszystkożerny, wcale nie wynika, że musi mieć ochotę
          na potrawy bezmięsne. Ja na przykład nie przypominam sobie, żebym jadł
          kiedykolwiek jakieś danie złożone wyłącznie z mięsa. Tak się zawsze składa, że
          towarzyszą mu rośliny - warzywa, kasze, grzyby itp.
          Goszcząc osobę jedzącą mięso należy być przygotowanym na to, że może ona nie
          jadać potraw bezmięsnych, dokładnie tak samo jak wegetarianin nie je potraw z
          mięsem.
    • jedrus1a Re: STRICTLY WEGETARIAN 02.12.04, 20:51
      Aga
      Zobacz tutaj (potrawy weganskie):
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=18025663&a=18135318
      Pozdro.
      Jędruś wegano-witarianin + B12
    • luciamdb Re: STRICTLY WEGETARIAN 04.12.04, 11:13
      widzisz aga jak tutaj jest i juz sie zawiazala dyskusja nie na temat
    • Gość: cookie Re: STRICTLY WEGETARIAN IP: *.aster.pl 05.12.04, 11:00
      Nie wdając się w spory ideolo, polecam:
      1. pierogi z soczewicą
      2. bakłażany - zapiekane bądź duszone
      3. do kanapk pasty z soją, fasolką, soczewicą, groszkiem itp. i różnymi innymi
      składnikami typu papryka, cebula, marchewka, seler, czosnek. Tylko trzeba
      pamiętać, żeby strączkowe namoczyć, najlepiej dzień wcześniej. A jeśli chcesz,
      mozesz je ugotować dzień przed najazdem głowdych wegetarian, wpakować do
      lodówki a wtedy przygotowywanie potraw z nich powinno być duuużo szybsze.
      4. jeśli jedzą jajka (zapytaj wcześniej) - naleśniki z serem, pastami j.wyż.,
      krokiety itp.
      5. papryka faszerowana soją i ryżem + inne warzywka. Soje po ugotowaniu
      malaksujesz, dodajesz duszonych warzyw, pieczarek, mieszasz z ugotowanym ryżem,
      przyprawiasz. Pakujesz to w papryki, papryki w gar z sosem z przecieru
      pomidorowego, dusisz lub zapiekasz.

      To tylko pomysły, jeśli chcesz, daj znać, to napiszę Ci dokładniejsze przepisy.
      Nie jestem wegetarianką, ale często robię dania bezmięsne bo lubię. Nie cierpię
      pasztetów sojowych i innych sojowych świństw jakie za grube pieniądze można
      kupić w supermarkecie, ale bardzo lubię robić potrawy sojowe sama. Sa
      aromatyczne, smaczne, świeże, zdrowe, no i wiem, co w nich jest.

      Aha, jeśli przyjeżdżają do mnie goście, to staram sie, żeby im było miło i aby
      nie byli głodni. Jeśli mają alergię na pomidory, nie proponuję im zupy
      pomidorowej, jeśli wiem, że nie jedzą mięsa, karmię ich daniami jarskimi.
      A z drugiej strony, jako osoba wszystkożerna, nie oczekuję, że znajomi
      wegetarianie będą karmic mnie żeberkami czy golonką. Ale jest na świecie tyle
      pyszności które można jeść, że ograniczanie się do kotleta z ziemniakiem i
      surówką jest dokładnie tym - ograniczaniem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka