Dodaj do ulubionych

Fotyga: Nie pozwolę na Kartę Praw Podstawowych

25.10.07, 01:00
to do któregoś z wątków gdzie przewinął się ostatnio temat karty praw
podstawowych z wiarą, że tusk ją podpisze

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4610936.html
Obserwuj wątek
    • kolejar Re: Fotyga: Nie pozwolę na Kartę Praw Podstawowyc 25.10.07, 04:02
      Wg Fotygi Elsa Junger wypier... mnie z chaty. To będzie prawdą, jeśli Elsa była
      Żydówką represjonowaną przez Gestapo. Albo przynajmniej obywatelką bezprawnie
      zaanektowanej przez III Rzeszę Republiki Austriackiej.
      Jeśli chodzi o grożące pozwy "Niemców" o pozostawione mienie, to są to "Niemcy"
      spod Opola (jak Eva z HH) i Olsztyna, którym mienie bezprawnie zagrabiła PRL w
      latach 70' i 80'. Pani Fotyga myli grabieże PRL-u Gierka i Jaruzela z
      postanowieniami 4 mocarstw. Tylko 4 mocarstwa mogą prawnie zmienić status
      nieruchomości opuszczonych w 1945. Niestety, jednego z "4" podobno już nie ma -
      to ZSSR. W razie zmiany odzyskuję chatę + ziemię (1 ha nieruchomości w miejscu
      atrakcyjnym) w mistie Bereżany... O czym tu Fotyga i inni bredzą?
      • kolejar Dyplomatolstwo Małpki Fiki-Miki-Ani F. 26.10.07, 18:33
        kolejar napisał:

        > Wg Fotygi Elsa Junger wypier... mnie z chaty. To będzie prawdą, jeśli Elsa
        była Żydówką represjonowaną przez Gestapo. Albo przynajmniej obywatelką
        bezprawnie zaanektowanej przez III Rzeszę Republiki Austriackiej.
        > Jeśli chodzi o grożące pozwy "Niemców" o pozostawione mienie, to są to
        "Niemcy" spod Opola (jak Eva z HH) i Olsztyna, którym mienie bezprawnie
        zagrabiła PRL w latach 70' i 80'. Pani Fotyga myli grabieże PRL-u Gierka i
        Jaruzela z postanowieniami 4 mocarstw. Tylko 4 mocarstwa mogą prawnie zmienić
        status nieruchomości opuszczonych w 1945. Niestety, jednego z "4" podobno już
        nie ma - to ZSSR. W razie zmiany odzyskuję chatę + ziemię (1 ha nieruchomości w
        miejscu atrakcyjnym) w mistie Bereżany... O czym tu Fotyga i inni bredzą?

        Bezczelnie zacytowałem sam siebie, żeby się nie powtarzać. Zaszły jednak kolejne
        okoliczności:
        1. Małpka Fiki-Miki-Ania Fotyga zapowiedziała, że "jeszcze zatańczy". Ciekawe na
        czyim parkiecie?
        2. Jej dyplomatolstwo udowodnione zostało choćby w poprzednim moim, a tu
        cytowanym poście. Jednak sprawa natychmiast poszła dalej: Rada Europy WYRAŹNIE
        zakomunikowała, iż Karta Praw Podstawowych w ŻADNYM wypadku nie może działać
        wstecz. Więc nawet obawy w stosunku do organizacji żydowskich, czy też Żydów
        indywidualnych, bądź Austriaków, Czechów, czy innych tam Ukraińców (Bieszczady!)
        w świetle Karty są bezpodstawne.
        3. Myślę, że obawy Bliźniaków związane z Kartą w istocie dotyczą zupełnie czegoś
        innego. Tymczasem usiłują straszyć obywateli metodami tow. Władysława "Wiesława"
        Gomułki, posługując się w tym celu "niemieckimi rewanżystami" i oczywiście
        czerwoną reakcją III RP. Tak, Tusk i reszta to zaplute karły reakcji i agenci
        hitlerowskich rewanżystów... Przepraszam, ale rzygać się chce. Tu nie ma o czym
        i z kim dyskutować...
        • kolejar Re: Dyplomatolstwo Małpki Fiki-Miki-Ani F. 26.10.07, 20:32
          kolejar napisał:
          Rada Europy WYRAŹNIE zakomunikowała, iż Karta Praw Podstawowych w ŻADNYM wypadku
          nie może działać wstecz.

          Teraz to samo stwierdziła Komisja Europejska. Małpka Fiki-Miki tonie...
          • censorship Re: Dyplomatolstwo Małpki Fiki-Miki-Ani F. 26.10.07, 20:34
            kolejar napisał:

            > kolejar napisał:
            > Rada Europy WYRAŹNIE zakomunikowała, iż Karta Praw Podstawowych w ŻADNYM wypadk
            > u
            > nie może działać wstecz.
            >
            > Teraz to samo stwierdziła Komisja Europejska. Małpka Fiki-Miki tonie...

            Przecież ona mówiła o tańcu, a nie o pływaniu...
            • o.retyrety Re: Dyplomatactwo Dziadka Coco-Loco 26.10.07, 21:11
              Karta będzie dyskutowana w sejmie RP. Taka jest wola Donalda Ducka.

              W zdecydowanej większości Karta nie tworzy nowych praw lub
              zasad, tylko "odzwierciedla" prawa już
              istniejące w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka,
              ONZ-owskich paktach praw człowieka i Europejskiej Karcie
              Socjalnej (którymi Polska i tak jest związana) lub
              wynikające z "konstytucyjnej tradycji" państw członkowskich.

              Jeden z określonych tam elementów praw
              człowieka, zapisany jest podobnie jak w konstytucji niemieckiej,
              czyli jako "prawo do godności".
              Przewodniczący Parlamentu Europejskie Hans-Gert Poettering
              podczas Dnia Ojczyzn stwierdził, że niemieccy przesiedleńcy
              mają "prawo do godności", że wpisują się w nowy system praw podstawowych.

              cisza na morzu, wicher dmie, za chwilę bałwan odezwie się...
              • chlorofil1 Re: Dyplomatactwo Dziadka Coco-Loco 26.10.07, 23:13
                o.retyrety napisała:

                > Karta będzie dyskutowana w sejmie RP. Taka jest wola Donalda Ducka.
                >
                >

                Co jeszcze będzie w Sejmie dyskutowane? Tę, akurat, dyskusję sobie odpuszczę.
                Najprawdopodobniej pełna będzie wzniosłych i nic nieznaczących słów.

                > cisza na morzu, wicher dmie, za chwilę bałwan odezwie się...

                Czy zajmujesz się hobbystycznie przepowiadaniem pogody na Wybrzeżu?
                • o.retyrety Re: Dyplomatactwo Dziadka Coco-Loco 27.10.07, 00:05
                  chlorofil1 napisał:
                  > Czy zajmujesz się hobbystycznie przepowiadaniem pogody na Wybrzeżu?
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=70850037&a=71124232
              • kolejar Re: Dyplomatactwo Dziadka Coco-Loco 27.10.07, 01:12
                o.retyrety napisała:
                > W zdecydowanej większości Karta nie tworzy nowych praw lub
                > zasad

                W zdecydowanej większości...

                o.retyrety napisała:
                niemieccy przesiedleńcy
                > mają "prawo do godności", że wpisują się w nowy system praw podstawowych.

                So am I. To znaczy, że ja też. Jako ukraińsko-polski przesiedleniec. Tak, mam
                prawo do godności. Co to ma do "zagrożeń" wg Małpki Fiki-Miki?

                o.retyrety napisała:
                > cisza na morzu, wicher dmie, za chwilę bałwan odezwie się...

                To niby ja mam być ten bałwan, Kochana Bałwanko PiSuarowo?
            • kolejar Re: Dyplomatolstwo Małpki Fiki-Miki-Ani F. 27.10.07, 01:06
              censorship napisała:
              > Przecież ona mówiła o tańcu, a nie o pływaniu...

              Na falach też tańczyć można, a o politycznych losach świata rozstrzyga flota.
              • najglupszy-nick Re: Dyplomatolstwo Małpki Fiki-Miki-Ani F. 27.10.07, 02:13
                kolejar napisał:


                > Na falach też tańczyć można, a o politycznych losach świata rozstrzyga flota.

                Zawsze myślałem, ze mamona...
                • kolejar Re: Dyplomatolstwo Małpki Fiki-Miki-Ani F. 27.10.07, 03:44
                  najglupszy-nick napisał:
                  > Zawsze myślałem, ze mamona...

                  Nie do końca dobrze myślałeś. Jednak NAJPIERW zawsze była flota, potem mamona.
                  Ten miał kasę, kto pierwszy wystawił najlepszą flotę. Zresztą, co tu wypisywać
                  truizmy... Patrz i myśl. Teraz rządzi U.S.Navy i tyle. Wcześniej Royal Navy.
                  Sowieci też to wiedzieli, ale się nie udało. I Kaiser wiedział... Wielu
                  wiedziało. Yamamoto, Nagumo, Räder, Dönitz...
                  Swoją drogą wciąż jestem pełen podziwu dla wyczynu Royal Navy wiosną 1982.
                  Teoretycznie nie mieli żadnych szans, a najwyżej minimalne. Jednak wygrali...
                  • o.retyrety Re: Dyplomatactwo Dziadzia Coco-Loco 27.10.07, 10:40
                    o rety, całą noc ładowałam amunicję, a tu... flota Kolejara osiadła na mieliznie.

                    USTAWA ZASADNICZA
                    REPUBLIKI FEDERALNEJ NIEMIEC
                    WSTĘP
                    Świadomy swej odpowiedzialności przed Bogiem i ludźmi,
                    ożywiony wolą służenia pokojowi świata jako równouprawniony
                    człon zjednoczonej Europy, Naród Niemiecki nadał sobie mocą

                    swej władzy ustrojodawczej niniejszą Ustawę Zasadniczą
                    Niemcy w krajach (...) dopełnili dzieła jedności i
                    wolności Niemiec w drodze swobodnego samostanowienia. Tym

                    samym niniejsza Ustawa Zasadnicza obowiązuje w odniesieniu

                    do całego Narodu Niemieckiego.
                    POMOCNICZE ZESTAWIENIE TREŚCI ARTYKUŁÓW
                    USTAWY ZASADNICZEJ*
                    I. PRAWA ZASADNICZE
                    Art. 1 Ochrona godności człowieka
                    (1) Godność człowieka jest nienaruszalna. Jej poszanowanie

                    i ochrona jest obowiązkiem całej władzy państwowej.
                    (2) Naród Niemiecki uznaje przeto nienaruszalne i
                    niezbywalne prawa człowieka za podstawę każdej ludzkiej
                    społeczności, pokoju i sprawiedliwości na świecie.
                    (3) Następujące prawa zasadnicze wiążą ustawodawstwo,
                    władzę wykonawczą i wymiar sprawiedliwości jako prawo
                    bezpośrednio obowiązujące.
                    etc, reszta jest tu:
                    konstytucja.e-studio.biz.pl/Konstytucja,Niemiec.html
                    Nasza konstytucja też mówi o godności człowieka. Art. 30
                    stwierdza, że przyrodzona i niezbywalna godność człowieka
                    stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela, jest
                    ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest
                    obowiązkiem władz publicznych. Godność w konstytucji
                    pojmowana jest w kontekście człowieczeństwa, dobra
                    abstrakcyjnego, prawa podstawowego, czy – nawiązując do
                    Kanta – dostojeństwa. Czyli pewna wartość, z której
                    wypływają pozostałe wartości i wolności człowieka.

                    Najważniejszymi wartościami w Konstytucji RP z 1997 r. jest
                    “wspólne dobro wszystkich obywateli” (w konstytucji z 1791
                    r. było to “dobro powszechne”wink oraz wolność człowieka i
                    jego godność (w konstytucji z 1791 r. była to “wolność
                    narodu i niepodległość kraju”wink. Autorzy nowej ustawy
                    zasadniczej, odrzucając kategorię ludu pracującego miast i
                    wsi (Konstytucja 1952), podmiotem władzy zwierzchniej
                    czynią Naród Polski (w świetle konstytucji naród stanowi
                    więc kategorię polityczną, wspólnotę równoprawnych
                    obywateli, nie zaś kategorię etniczną).

                    uff...

                    • kolejar Re: Dyplomatactwo Dziadzia Coco-Loco 29.10.07, 03:00
                      To chyba nie jest źle, jeśli prawa zapisane w konstytucjach poszczególnych
                      państw-członków UE zostają potwierdzone w akcie wyższym - traktacie
                      międzypaństwowym?
                      A czy wiesz, kto stworzył konstytucję RFN???
                      Nie, nie Naród Niemiecki... Kongres U.S.A.!!!
                      • o.retyrety Re: Dyplomatactwo Dziadzia Coco-Loco 29.10.07, 18:58
                        kolejar napisał:

                        > To chyba nie jest źle, jeśli prawa zapisane w konstytucjach poszczególnych
                        > państw-członków UE zostają potwierdzone w akcie wyższym - traktacie
                        > międzypaństwowym?

                        ba! toż to ideał! jeśli...

                        > A czy wiesz, kto stworzył konstytucję RFN???
                        > Nie, nie Naród Niemiecki... Kongres U.S.A.!!!

                        oooo rety, a ja głupia myślałam, że japońską...
                        czy art.116 też? to skandal! tego się po nich nie spodziewałam! A obiecywali U.S.E.
                        ps. postanowienia Poczdamskie też sformułowali podejrzanie.
                        • najglupszy-nick Re: Dyplomatactwo Dziadzia Coco-Loco 29.10.07, 19:37
                          o.retyrety napisała:

                          >
                          > ba! toż to ideał! jeśli...
                          >

                          sięgnął już bruku?

                          > > A czy wiesz, kto stworzył konstytucję RFN???
                          > > Nie, nie Naród Niemiecki... Kongres U.S.A.!!!
                          >
                          > oooo rety, a ja głupia myślałam, że japońską...

                          japońską musieli uzgodnić z hirihito, a ten animista był twardym samurajem.

                          > czy art.116 też? to skandal! tego się po nich nie spodziewałam! A obiecywali U.
                          > S.E.

                          O czym ten skandaliczny 116 mówi?

                          > ps. postanowienia Poczdamskie też sformułowali podejrzanie.

                          Przyjdom niemce i zabiorom to pewne bo niemce som chytre cierpliwe i pamientliwe.
                          • o.retyrety Re: Dyplomatactwo Dziadzia Coco-Loco 29.10.07, 21:14
                            najglupszy-nick napisał:
                            a ja odpowiadam, tylko dla naj:

                            > > ba! toż to ideał! jeśli...
                            >sięgnął już bruku?
                            nie, jesli prawa zostana potwierdzone.

                            > > oooo rety, a ja głupia myślałam, że japońską...
                            >
                            > japońską musieli uzgodnić z hirihito, a ten animista był twardym samurajem.
                            konstytucję japonii napisali amerykanie i to z błędami!)

                            > O czym ten skandaliczny 116 mówi?
                            art.116 Niemcem w rozumieniu niniejszej Ustawy Zasadniczej z zastrzeżeniem
                            odmiennej regulacji ustawowej jest każdy, kto posiada niemiecką przynależność
                            państwową lub jako uciekinier albo wypędzony narodowości niemieckiej lub też
                            jego współmałżonek albo potomek znalazł przyjęcie na obszarze Rzeszy Niemieckiej
                            według stanu z 31 grudnia 1937 r.

                            > ps. postanowienia Poczdamskie też sformułowali podejrzanie.
                            traktat poczdamski obowiązuje do czasu uregulowania jedności Niemiec.
                            traktat unijny (karta praw podstawowych) otrzyma wyższy priorytet.

                            Czy Ty Naj naprawdę jesteś naj?


                            • najglupszy-nick Re: Dyplomatactwo Dziadzia Coco-Loco 29.10.07, 23:33
                              o.retyrety napisała:

                              > Czy Ty Naj naprawdę jesteś naj?

                              Cholera wie. Ale problem jest zbyt miałki by go rozważać.
                            • kolejar Re: Dyplomatactwo Dziadzia Coco-Loco 31.10.07, 04:56
                              o.retyrety napisała:
                              > art.116 Niemcem w rozumieniu niniejszej Ustawy Zasadniczej z zastrzeżeniem
                              odmiennej regulacji ustawowej jest każdy, kto posiada niemiecką przynależność
                              państwową lub jako uciekinier albo wypędzony narodowości niemieckiej lub też
                              jego współmałżonek albo potomek znalazł przyjęcie na obszarze Rzeszy Niemieckiej
                              według stanu z 31 grudnia 1937 r.

                              To bardzo sensowny artykuł. Wielu ludziom życie uratował - zwłaszcza narodowości
                              śląskiej. Bez tego artykułu pewnie NIGDY nie poznałbym wspaniałego miasta HH. A
                              wszystko, poza artykułem 166, dzięki ś.p. Adelgundzie R. - mamie mojej
                              przyjaciółki Evy... Spod Opola i z Breslau, jakby co. Przyznam się, że to ja wg
                              cytowanego art. 166 namówiłem ją na spakowanie gratów i szybkie spier... do HH w
                              1987. Przecież pod władzą junty jaruzelskiej wielu ludziom żyć już się w ogóle
                              nie dało, a pozostałym skrajnie ciężko. Jak komuś nie było ciężko, a wręcz
                              dobrze, to sam był, albo rodziców miał junciarzy pzprowsko-ubeckich i tyle. Nie
                              mogło być inaczej.
                              Konstytucję RFN napisała Komisja Kongresu USA i dopiero niedawno Niemcy poważyli
                              się na wprowadzenie pierwszej a bardzo kontrowersyjnej zmiany. Zezwolono na
                              operacje zbrojne Bundeswehry, Luftwaffe i Kriegsmarine poza granicami RF w
                              ramach UE bądź NATO.
                              Japonia to McArthur wink... Hirohito przestał być Mikado.
                              W sumie masono-żydo-amerykańskie koncepcje konstytucyjne w pokonanych krajach
                              Osi powiodły się. Niemcy z Zachodu są bardziej amerykańscy od Amerykanów (jednak
                              chyba bardziej światowo wyluzowani), a Japońcy to już w ogóle jakiś Disneyland z
                              tektury. Teraz nawet samobójstwa są tam pewnie też plastikowo (DuPont) -
                              tekturowe (Hollywood). Podobno buty Nike kosztują majątek. Oryginalne
                              ADIeDASsler albo Puma (drugiego z braci Daßler) pewnie jeszcze drożej, ale
                              solidne "Hergestehlt in Deutschland" kosztować musi.
                            • kolejar Re: Dyplomatactwo Dziadzia Coco-Loco 31.10.07, 05:19
                              o.retyrety napisała:
                              > > ps. postanowienia Poczdamskie też sformułowali podejrzanie.
                              > traktat poczdamski obowiązuje do czasu uregulowania jedności Niemiec.
                              > traktat unijny (karta praw podstawowych) otrzyma wyższy priorytet.

                              Pytanie - w jakim względzie? O granice oczywiście chodzi. Gdyby było inaczej,
                              mielibyśmy wciąż DDR. Natomiast granica polsko-niemiecka została ustalona
                              porozumieniami dwustronnymi ze dwa razy. To wszystko nie odnosi się do praw
                              majątkowych Wypędzonych, a jeśli, to także dotyczy mienia na terenie Rosji
                              (Obwód tzw. kaliningradzki), Łotwy, Estonii, Litwy, Białorusi i Ukrainy. Ja
                              osobiście w takim razie wnoszę pretensje do Ukrainy, kupa moich znajomych do
                              Białorusi i Litwy. Mniejsza o Rosję, Białoruś i Ukrainę, bo one pier... lub mogą
                              pier... UE, ale reszta??? Wilno znów polskie??? Jak to sobie PiSiarze
                              wyobrażają? Kaczą szabelką zachód obronimy, a wschód odbijemy?
                              To nie jest kacze dyplomatolstwo, to jest po prostu Szpital p.w. Przemienienia
                              Pańskiego.
                              P.S.: Jeszcze raz zwracam uwagę, że traktat(y) unijny nie obowiązuje wstecz...
                              Zwracam uwagę wszystkim po wszystkich stronach granic.
                              A dochodzenie majątku przez ludzi nie wysiedlonych, ale tych, co "dobrowolnie"
                              uciekli przed reżymem PRL, jest zasadne. Też chciałem uciec...
                              • o.retyrety Re: Dyplomatactwo Dziadzia Coco-Loco 31.10.07, 13:16
                                kolejar napisał:
                                > To nie jest kacze dyplomatolstwo, to jest po prostu Szpital p.w.
                                >Przemienienia Pańskiego.

                                W tym sensie Donald jest Niemcem (widać po kłach, ciekawie pisza o tym w
                                wikipedii) i Walesa jest Niemcem (ca widać po wąsach), zaś sporne ziemie są
                                niemieckie. Kto zatem tu mataczy?
                                Niemcy mają Ustawę tymczasową, po to by nie wyciągali łap po cudze (taki
                                warunek postawili alianci). A napisali ją sobie sami w 2 miesiące. Podobnie
                                zrobili z reformą waluty, tylko w jeden dzień.
                                Gumożuje chcieli ich zaorać. Szkopy sie nie dały, bo organizacyjnie byli
                                epokę przed resztą świata. Już dawno każdy land miał swoją konstytucję i
                                wszystkie razem też, opartą na usa.
                                Idea zjednoczenia tuła się po Europie juz parę tysięcy lat.
                                Po II wojnie Europa miała być zintegrowana i demokratyczna, ale Stalin zmienił
                                plan ku Eurazji, no i tak zostaliśmy półazjatami...
                                Obecnie tylko EU może o odkręcić. Prusactwo rhue! won!


                                • kolejar Re: Dyplomatactwo Dziadzia Coco-Loco 31.10.07, 19:06
                                  o.retyrety napisała:
                                  > Obecnie tylko EU może o odkręcić. Prusactwo rhue! won!

                                  No to się w pełni zgadzamy. Prusactwo już nawet okropne nie jest - od dawna
                                  śmieszne. A więc...
                                  Vive la France!!!
                                  Vive la Republique!!!
    • ryko Re: Fotyga: Nie pozwolę na Kartę Praw Podstawowyc 25.10.07, 10:47
      Polo,

      Nie wnikając w meritum "praw podstawowych" Fotyga obśmiała nieświadomego Tuska z
      jego chęciami chłopca w krótkich spodenkach.

      Chodzi o to, że traktaty negocjuje sie i ustala na oficjalnych, międzyrządowych
      rundach negocjacyjnych, zakończonych oficjalnym podpisaniem dokumentów
      (stanowisk), co już nastąpiło.
      Jakakolwiek chęć zmiany (w jedną lub drugą stronę) oznacza konieczność
      rozpoczęcia ponownych negocjacji - czyli cofnięcia procesu, czyli ponownej jatki
      o warcholstwo Polski (jak było przy Joaninie), czyli kompletne fiasko
      zaplanowanego już spotkania na wysokim szczeblu w Lizbonie.

      Nie wiem czy to tak trudno zrozumieć...
    • poloeschatolo jadzia staniszkis o kampanii pisu 25.10.07, 11:24
      www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ViewMore=1&ModuleId=92&ShowArticleId=65280

      to może ci ryko trochę wyklaruje oglądu
      • ryko Re: jadzia staniszkis o kampanii pisu 25.10.07, 11:32
        Polo,

        A co ma Jadzia do Fotygi i "praw podstawowych"... wyklaruj mi plssss.
      • map4 Re: jadzia staniszkis o kampanii pisu 25.10.07, 12:55
        poloeschatolo napisała:

        > to może ci ryko trochę wyklaruje oglądu

        Przeczytałem sznurek i mam jedną wątpliwość:

        "Czy można się spodziewać zablokowania przez głowę państwa budżetu i rozpisania
        kolejnych przedterminowych wyborów? Mam nadzieję, że nie." napisała Jadwiga
        Staniszkis.

        Wydaje mi się, choć pewności nie mam, że prawo wetowania przez prezydenta ustaw
        nie dotyczy ustawy budżetowej. Ponadto wydaje mi się, że rozwiązanie parlamentu
        przez prezydenta nastąpić może dopiero po nieuchwaleniu przez ten parlament
        ustawy budżetowej. Jeśli tak jest, to o długości kadencji nie decyduje Lech
        Aleksander, tylko Donald z Waldkiem.
        • pitole.trolle Re: jadzia staniszkis o kampanii pisu 25.10.07, 13:31
          To oczewista oczewistość - że zacytuję klasyka.
          • ryko Buuuuhahaha... Mów mi Tomek :DDD 25.10.07, 15:10
            A Donald jak biegał w krótkich spodenkach tak dalej biega...

            I wam to wcale nie przeszkadza... buhahaha
            • pitole.trolle Przeszkody 25.10.07, 16:34
              ryko napisał:

              > A Donald jak biegał w krótkich spodenkach tak dalej biega...
              >
              > I wam to wcale nie przeszkadza... buhahaha

              Nie, nie przeszkadza mi. Tak samo jak nie przeszkadza mi odstawianie przez
              ciebie forumowego głupka.
              • o.retyrety Re: Przeszkody 25.10.07, 17:45
                pitole.trolle napisał:

                >> Nie, nie przeszkadza mi. Tak samo jak nie przeszkadza mi odstawianie przez
                ciebie forumowego głupka.

                Przeszkadzasz. Przenieś się na forum przy jakiejś gadzinówce,
                np. komentuj artykuły w GW.
                Przepraszam, że się wcięłam, ale ten typ to jakaś lewacka wtyka.
                • pitole.trolle Re: Przeszkody 25.10.07, 18:27
                  o.retyrety napisała:

                  > pitole.trolle napisał:
                  >
                  > >> Nie, nie przeszkadza mi. Tak samo jak nie przeszkadza mi odstawianie
                  > przez
                  > ciebie forumowego głupka.
                  >
                  > Przeszkadzasz. Przenieś się na forum przy jakiejś gadzinówce,
                  > np. komentuj artykuły w GW.
                  > Przepraszam, że się wcięłam, ale ten typ to jakaś lewacka wtyka.

                  Misiu nie będziesz jeszcze długo decydował o tym kim jestem i gdzie będę pisał.
                  Jesteś na to za cienki. Masz bana.
                  • ryko Re: Przeszkody 25.10.07, 23:51
                    Ja pitole... buhahaha...

                    A mi nie przeszkadza Twoje walenie młotkiem... buhahaha.
    • map4 Re: Fotyga: Nie pozwolę na Kartę Praw Podstawowyc 29.10.07, 17:24
      poloeschatolo napisała:

      > to do któregoęś z wątków gdzie przewinął się ostatnio temat karty praw
      > podstawowych z wiarą, że tusk ją podpisze

      "Ja na to nie pozwolę" - zaznaczyła. To dość ważne stwierdzenie przyszłego szefa
      kancelarii prezydenta.

      Czyli rysuje się nam tutaj problem: ratyfikację traktatów międzynarodowych
      przegłosowywuje sejm z senatem, a Lech tylko podpisuje. Czyli pozostaje Veto, bo
      na śmieszność po wyroku Trybunału Konstytucyjnego po ewentualnej skardze
      kaczorka z paragrafu "niezgodność z konstytucją" chyba się prezydent nie
      zdecyduje. A Veto prezydenta przy pomocy LiDu obalić się da.

      Jest jeszcze jedna możliwość: ta pani nie wie co mówi, bo kaczor w trosce o swą
      drugą kadencję nie ośmieli się zawetować uchwały ratyfikującej podpis Donalda
      pod Kartą Praw Podstawowych.
      • sztuk6mistrz Re: Fotyga: Nie pozwolę na Kartę Praw Podstawowyc 30.10.07, 14:39
        Powstaje pytanie czy prezydent musi podpisać przyjęty przez sejm i senat
        dokument? A jak się zatnie to jak go zmusić do podpisania? Co będzie jeśli nie
        zrobi tego po dobroci? A jak się schowa w pałacu [tak jak teraz]i nie będzie
        można z nim w żaden sposób nawiązać kontaktu [wzrokowego, telefonicznego,
        radiowego, telepatycznego]? A jak będzie udawał, że nikogo w pałacu nie ma?
        Myślę, że większość tu podejmowanych rozważań jest obarczone błędem z założenia,
        że mamy do czynienia z osobą zdrową psychicznie.
        Maciarewicza będzie pewnikiem trzeba wyprowadzić w kaftanie, podobno to
        rozważana kwestia, ponieważ można go odwołać, prawie że tylko, ze względu na
        stan zdrowia, po badaniu zarządzonym na wniosek premiera [ma do tego prawo]
        • chlorofil1 Re: Fotyga: Nie pozwolę na Kartę Praw Podstawowyc 30.10.07, 14:50
          Wzbudziłeś, Sztuk6mistrzu, moje współczucie do Prezydenta. Trzeba go zostawić w
          spokoju i nie zmuszać do podpisywania czegoś czego podpisać nie chce. Po co nam
          te prawa? Z prawami wiążą się zawsze jakieś obowiązki, a Europa nie ujawnia
          Karty Obowiązków Podstawowych, więc na pewno są bardzo nieprzyjemne.
          • sztuk6mistrz Re: Fotyga: Nie pozwolę na Kartę Praw Podstawowyc 30.10.07, 16:17
            chlorofil1 napisał:

            > Wzbudziłeś, Sztuk6mistrzu, moje współczucie do Prezydenta. Trzeba go zostawić w
            > spokoju i nie zmuszać do podpisywania czegoś czego podpisać nie chce.

            No cóż jaki kraj taki disneylandsad, a nasz się teraz mieści w pałacu
            prezydenckim. Może nawet dojść do większych analogi z pierwowzorem. Tam
            właściciel dał się hibernować; a co począć z zahibernowanym prezydentem?

            Po co nam
            > te prawa? Z prawami wiążą się zawsze jakieś obowiązki, a Europa nie ujawnia
            > Karty Obowiązków Podstawowych, więc na pewno są bardzo nieprzyjemne.

            A czemu nie ma Karty Rozkoszy Obywatelskich?
        • o.retyrety Re: Fotyga: Nie pozwolę na Kartę Praw Podstawowyc 30.10.07, 17:45
          sztuk6mistrz napisał:

          > odwołać, prawie że tylko, ze względu na
          > stan zdrowia, po badaniu zarządzonym na wniosek premiera [ma do tego prawo]
          Zbadać wszystkich, bez wyjątku, na zawartość środków psychoaktywnych
          obligatoryjnie i chipy pod skórę - non stop monitoring. Powinniśmy to mieć w
          Karcie, karty na stół Panowie!
          • najglupszy-nick Re: Fotyga: Nie pozwolę na Kartę Praw Podstawowyc 30.10.07, 18:49
            o.retyrety napisała:

            > Zbadać wszystkich, bez wyjątku, na zawartość środków psychoaktywnych
            > obligatoryjnie i chipy pod skórę - non stop monitoring. Powinniśmy to mieć w
            > Karcie, karty na stół Panowie!

            NFZ tego nie zfinansuje, ZUS tym bardziej, prywatnych sponsorów też nie należy
            się spodziewać. Bardzo kłopotliwy pomysł dla budżetu.
            • sztuk6mistrz Re: Fotyga: Nie pozwolę na Kartę Praw Podstawowyc 30.10.07, 20:34
              Eeee jesteś zbyt sceptyczny. Bruksela pomoże, dostaniemy środki pomocowe z UE na
              badania socjolopsychiatryczne pod kątem naszego z azjacenia.
        • map4 Re: Fotyga: Nie pozwolę na Kartę Praw Podstawowyc 30.10.07, 20:01
          sztuk6mistrz napisał:

          > Powstaje pytanie czy prezydent musi podpisać przyjęty przez sejm i senat
          > dokument? A jak się zatnie to jak go zmusić do podpisania? Co będzie jeśli nie
          > zrobi tego po dobroci?

          To się go odwoła ze stanowiska po procesie przed trybunałem stanu z zarzutem
          złamania przysięgi prezydenckiej i po - oczywiście - wyroku uznającym go za winnego.

          > Myślę, że większość tu podejmowanych rozważań jest obarczone błędem z założenia,
          > że mamy do czynienia z osobą zdrową psychicznie.

          Prezydent niezbyt może sobie pozwolić na wojnę z parlamentem. Za krótki do tego
          jest, mówiąc wprost. Prezydent jest zależny od parlamentu w kwestii budżetu
          własnej kancelarii. Jeśli więc lechujarek zacznie podskakiwać, to w ramach
          "taniego państwa" koalicja obetnie mu fundusze tak, że będzie musiał zagonić
          swoją czarownicę do odśnieżania chodników, żeby mu się brat znowu przed mszą nie
          wykopyrtnął.

          Wrocław bez cenzury
          • kolejar Re: Fotyga: Nie pozwolę na Kartę Praw Podstawowyc 31.10.07, 05:29
            map4 napisał:
            będzie musiał zagonić swoją czarownicę do odśnieżania chodników, żeby mu się
            brat znowu przed mszą nie wykopyrtnął.

            No, nie... To bzdura! Jak Ty widzisz, żeby Mańka dała się ZAGONIĆ? To może ona
            prędzej tego kartofla z pałacyku pogoni? A ten czas wygląda na coraz bliższy.
            Martusia ku kartoflanej katastrofie niekatolicko drugi raz zamąż wyszła i to za
            SLD-owca!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka