b.czysty_motocykl
24.06.14, 11:13
Przeczytałem na blogu p. Iwickiego zarzuty, jakie stawia p. Andrzejowi Góreckiemu. Może się na sprawie obrażania radnych nie znam, ale w tekście p. Góreckiego nie widzę niczego, co by obrażało radnych powiatowych. Pan Górecki pisze "Dla mnie osobiście, jako mieszkańca Rybia, niezrozumiałe i smutne jest to, że na debacie nie pojawił się ani jeden radny powiatowy z naszej gminy, Mieszkańcy Gminy Raszyn zasługują na to, by nasi przedstawiciele w powiecie (pani dr. Słowikowska-Żaboklicka, pani dr Włodarczyk, pan Iwicki, pan Walczak) wykorzystywali tego typu debaty, gdzie zjawiają się przedstawiciele różnych instytucji państwowych, do podnoszenia naszych spraw lokalnych, tak ważnych z punktu widzenia bezpieczeństwa".
Nie rozumiem, który fragment narusza dobra osobiste Państwa radnych powiatowych? Jak rozumiem Panu Góreckiemu jest przykro, że na tak ważnej, z jego punktu widzenia debacie, która dotyczyła spraw bezpieczeństwa w całym powiecie, nie było naszych przedstawicieli. On, sołtys, był, bo te sprawy uważa za ważne, ich nie było. I to nie ulega wątpliwości. Chyba, że byli, a p. Górecki pisze nieprawdę. Jeśli ich nie było, to z jakiego powodu radni powiatowi mieliby być przepraszani? I z jakiego powodu miałaby ich przepraszać p. Kaiper?
To jakiś absurd!