27.12.10, 14:25
hej
border diagnoza pol roku temu
po wczesniejszej - depresja
i podejrzeniu - schizofrenia
po dwóch razach zażycia wielkich dawek leków psychotropowych

po wielu nieudanych próbach znalezienia kogoś kto mnie polubi bezwarunkowo, zrozumie i poprostu będzie ze mną
mężatka, posiadająca dziecko
ale wypierająca partnera ze świadomości


dlaczego uważam, że głupieje :
- kreci mi sie w glowie a obrazki same sie przesuwaja przed oczyma
- wszedzie wichrze zdrade, podstep i chec zrobienia ze mnie kogos do bicia i wyzywania sie
- ludzie jakos mnie omijaja,
- nie jestem i nie bylam dusza towarzystwa
- nudze sie w zyciu czuje pustke i monotonnie
- szybko sie irytuje
- robie wtedy wielkie oczy i krzycze
- nie daje rady
- czesto bedac gdzies chce uciec, zwiaz i widze to w wyobrazni
- jestem przygnebiona i permanentnie zalamana
- ludzie mnie nie szanuja i nie doceniaja
- szukam swojego miesjca w sieci
- jestem uzalezniona od netu i chyba od piwa



chyba chcialabym sie dac zamknac w jakims szpitalu, po to by ktos zwrocil na mnie tylko uwage
jak zrobic zeby sie dac zamknac??
Obserwuj wątek
    • aigala Re: głupieje 06.01.11, 13:20
      a jestes pod opieka psychiatry? Jesli czujesz potrzebe bycia w szpitalu, to on bez problemu powinien Ci wypisac skierowanie.
      W zaleznosci od szpitala, bo jeden drugiemu nierowny, moze uda Ci sie uzyskac spokoj, odpoczac od problemow zycia na tyle, aby dobrano Ci odpowiednie leczenie farmakologiczne i pokieruje moze na terapie, w zaleznosci jaka pomoc jestes gotowa przyjac.

      Doskonale znam ten stan, gdy szpital naprawde jest jedynym wyjsciem i nadzieja. Tak wiec jesli czuje, ze to byloby dla Ciebie dobre rozwiazanie, to dlaczego nie sprobowac.
      W ostatecznosci zglos sie na izbe przyjec i powiedz, ze masz mysli samobojcze. Jak Cie przyjma to mozesz pozniej powiedziec lekarzowi, ze naklamalas tylko po to, aby Cie przyjeto, to tez bedzie w jakims tam stopniu pokazywalo, ze bardzo tego szpitala potrzebowalas.
      Powodzenia
      • some30 Re: głupieje 07.01.11, 07:27
        aigala przy border też jakieś leki przepisują?
        moja pani psychiatra czuje że się ze mnie naśmiewa i bagatelizuje co do niej mowie więc przestałam tam chodzić
        a u pani psycholog sobie pogadam, ona coś mi do głowy wbija
        ja wychodzę i tyle
        szpital byłby może nie że potrzebny, ale chciałabym zostać zdiagnozowana bo nie wiem czy coś jest na rzeczy czy nie czy taka jestem
        ale tak jak jest to mi się nie podoba
        ja codziennie szukam w necie info jak w łatwy i przyjemny sposób zejść
        hamuje mnie tylko jedno - dziecko
        • aigala Re: głupieje 07.01.11, 10:39
          oczywiscie, ze przypisuja:)! Bez nich to ja chyba juz dawno bym sie wykonczyla... W zaleznosci od tego jak sie pacjent czuje, moga to byc leki pobudzajace, stabilizujace, przeciwlekowe, przeciwpsychotyczne. Masa tego, sama bralam w ciagu ostatnich 2 lat z 10 roznych rodzajow lekow az trafilam na te przy ktorych czulam sie najlepiej a byl to ciekawy zestaw 4 roznych lekow.
          Najwazniejsze to trafic na lekarza, ktory sie pacjentem przejmuje, chce mu ulzyc w cierpieniu, szuka nowych rozwiazan i nie poddaje sie w ich poszukiwaniu.

          Mysle, ze podstawa jest, abys byla pod opieka dobrego, zaufanego psychiatry. Powiedz mu szczerze o swoich podejrzeniach, ze chcialabys byc zdiagnozowana dokladnie i niech Ci wypisze skierowanie do szpitala, jesli sam diagnozy nie chce sie podejmowac.
          To, ze czujesz sie olewana przez lekarza jest podstawa do jego zmiany, oczywiscie pod warunkiem, ze nie jest to u Ciebie jakis objaw chorobowy lub np kryzys w terapii, gdy podwazasz kompetencje swoich lekarzy, a to rowniez sie zdarza. Moze zanim zmienisz lekarza powiedz szczerze temu swojemu poprzedniemu o swoich podejrzeniach i zamiarach i zobacz co powie. Moze jakos racjonalnie wytlumaczy Ci Twoj stan i zaproponuje jakies dzialania a jesli znowu oleje to zmien go na innego. Mysle, ze szkoda tak od razu porzucic lekarza, ktory w jakis tam sposob zna Twoj stan, zna historie horoby i obserwuje Cie juz jakis czas, bo moze bedzie wiedzal jak Ci na dzien dzisiejszy pomoc.
          Najwazniejsze to walczyc o siebie. MUSISZ byc pod obieka psychiatry jesli chcesz sobie pomoc, tylko ona mzoe Cie pokierowac na dlasza diagnoze i wspomoc farmakoterapia.
          Powodzenia!
          • some30 Re: głupieje 07.01.11, 13:15
            wiem to z teorii wszystko
            nie wiem w sumie czego ja chce i oczekuje
            moze jakiegos odizolowania na troche
            by pobyc sama z soba
            ale z drugiej strony ludzie tez mi sa potrzebni
            u lekarki bylam z 3 razy przez ostatni rok i to dopiero teraz w wieku 30 lat
            po probie
            nie wiem gdzie ide kim jestem i jak skoncze
            • dymek.1 Re: głupieje 10.01.11, 12:03
              Polecam psychoterapię, mi pomaga, chodzę od 6 lat, nie czuję się jeszcze całkiem dobrze, ale to jedyne, co przynosi mi ulgę, nie mam klasycznego borderline, ale jakąś mieszaninę różnych zaburzeń, nerwicę itd. Też miałem takie myśli, by trafić do szpitala, ale moim zdaniem, tam nie pomagają, ja mam wrażenie, że w moim przypadku leki w ogóle nie działają, ale może to tylko wrażenie, polecam psychoterapię behawioralno-poznawczą, może jest jakaś lepsza, ale jej nie znam na razie. Jeśli jesteś z Warszawy to polecam ośrodek Propsyche na Żoliborzu i p. Annę Dąbrowską. Trzymaj się!
              • some30 Re: głupieje 10.01.11, 14:27
                hje, nie niejestem z wawy
                od kilku dni mamznow takie dzwne odczucia
                jakis strach czy lek
                potem ok
                potem znowu nie
                chce isc znowu do swojej pani psycholog
                ale jak juz ide to wtedy nie wiem co jej mowic
                i mysle ze sie ze mnie smieje
                ze cos wyolbrzymiam czy cos w tym stylu
                i pije duzo piw
                • dymek.1 Re: głupieje 10.01.11, 16:43
                  Warto przed pójściem zrobić sobię listę spraw w punktach, o których chcesz powiedzieć i powiedzieć o nich bez względu na nastrój w dniu wizyty, nawet, jeśli nie masz ochoty o tym mówić, to w końcu są twoje problemy. Trudno jest zaufać, rozumiem to, ale trzeba.
                  • some30 Re: głupieje 10.01.11, 21:15
                    mialam taka liste ale psychiatrze nie powiem, blokuje mnie ta kobieta
                    psycholozka lepsza
                    ale co ja mam jej mowic te wszystkie mysli jej napisac?
                    zacyztala by sie
                    • dymek.1 Re: głupieje 10.01.11, 23:06
                      Wypisz to, co uważasz za ważne. Ona już sobie poradzi. Powodzenia.
                      • some30 Re: głupieje 19.01.11, 15:25
                        powiem, jak sie wreszcie dostane - a to bedzie w marcu
                        a spisywac nie bede bo i tak co chwile co innego w sumie czuje
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka