Dodaj do ulubionych

MIŁOŚC I FIBROMIALGIA...

11.10.09, 11:44
Bliżej niezidentyfikowane uczucie zwane zauroczeniem,miłością,bardzo pomaga.Czujemy się silni,zdrowi,adrenalina działa przeciwbólowo.Pochłonięci drugą osobą nie zwracamy uwagi na ból,nie mamy depresji,żyjemy na pełnych obrotach,mając siłę na wszystko.Jesienią podziwiamy spadające liście,które umarły,a my cieszymy się,że żyjemy.Życzę wszystkim dużo siły,bo kto jak nie my,mamy jej najwięcej.
Obserwuj wątek
    • zanka.2 Re: MIŁOŚC I FIBROMIALGIA... 09.02.10, 19:39
      Myśle ,że to prawda co piszesz, jestem w chwili obecnej osoba
      samotną ,ale w momentach kiedy byłam zakochana choroba na prawdę
      trochę odpuszczała i nie czułam bólu. Przypominam sobie nawet
      dłuższy okres kiedy funkcjonowałam bardzo dobrze . Myśle ,że miłośc
      i zakochanie b. wpływa pozytywnie niestety tego nie można kupić w
      aptece trzeba czekać ,aż się przydazy !!!!! (-:
      • jolanta534 Re: MIŁOŚC I FIBROMIALGIA... 09.02.10, 20:47

        Ani nie można zapewnić w związku,bo czasami miłość jest toksyczna i wtedy
        również boli...
        • jagoda85 Re: MIŁOŚC I FIBROMIALGIA... 09.02.10, 21:42

          Widzę dziewczyny, że ja urodzona 13-go, i w piątek, mam szczęście.
          Mam kochającego męża, który rozumie moją chorobę, i dużo o niej wie.
          Wspiera mnie jak tylko potrafi. Pewnie dzięki temu, i nieustającej
          rehabilitacji, jako tako funkcjonuję. Wszystkim wam życzę takiego
          faceta. Pozdrawiam
          • mena41 Re: MIŁOŚC I FIBROMIALGIA... 10.02.10, 14:53
            Ja również mam szczęscie i kochanego męża, zauważyłam ,że kiedy on wraca nawet
            jeśli czuje sie okropnie chociaż na chwile wstaje ,idę chociaz na krótki spacer
            i wtedy okazuje sie że jest mi lepiej,ale na drugi dzień nie moge sie zwlec z
            łózka:))Więc napewno coś w tym jest!!!!
            • jolanta534 Re: MIŁOŚC I FIBROMIALGIA... 10.02.10, 15:35

              :(
              • ewax100 Re: MIŁOŚC I FIBROMIALGIA... 11.02.10, 15:18
                Na pewno miłośc działa pozytywnie ale nie tylko bo wogóle
                szczęście w całym słowa tego znaczeniu,zadowolenie z życia,swoich
                osiagnięć.
                Na pewno ujemnie działa stres,załamania nerwowe,smutek no ale
                trudno być szczęsliwym gdy boli,trudno też odczuwać zadowolenie z
                osiagnieć mieć motywacje do zycia gdy ból zniewala do wszystkiego.
                • marcello188 Re: MIŁOŚC I FIBROMIALGIA... 01.03.10, 20:28
                  Miłości towarzyszy adrenalina,a ona działa przeciwbólowo,w objęciach
                  ukochanej osoby,rozluźniamy się,tak samo działa pływalnia,ciepła woda
                  koi ból a trening pływacki wzmaga adrenalinę...polecam,ruch nam pomaga.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka