Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Dziwności :)

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.06, 09:45
    W jakich najbardziej dziwnych, nietypowych sytuacjach/porach dnia zdarzało wam
    się jeździć?
    Ja, jako że jestem typowym śpiochem, przeważnie jeżdżę w godzinach
    popołudniowych. Ale ostatnio zdarzyło mi się nie spać w nocy, więc
    postanowiłam skoro świt wyruszyć na rower. Klimacik odjechany: w mieście
    cicho, prawie żadnego samochodu, ciemno. Ale jak wjechałam do lasu, pomalutku
    słonko wstawało zza drzew. I ten widok parującego, porannego jeziorka...
    Wam zdarzało się jechać w nietypowych warunkach? Pytanie raczej nie skierowane
    do tych, co siedzą 24h/dobę na siodełku :)
    Obserwuj wątek
      • a.b1 Re: Dziwności :) 30.05.06, 11:25
        może nie dziwna pora dnia ale....
        ostatnio jechałam zwykłą asfaltową alejką i nagle zobaczyłam jakiś przesmyk w
        krzakach, normalnie nie zwracam uwagi na cos takiego, tym razem cos mnie
        podkusiło i pojechałam prosto w ten przesmyk, po kilkunastu metrach wylądowałam
        na łące która dochodziła do urwiska, widok niesamowity, zupełna pustka, wiał
        silny wiatr niebo cuda wyprawiało niesamowite wrażenie. Polecam wszystkim takie
        odkrycia
      • beastie.boy Re: Dziwności :) 30.05.06, 12:30
        to ja dopiero dziwność spotkałem ,
        wpier... się w mieście prawie pod koła samochodu (śpieszyłem się bardzo)
        a pan kierowca uprzejmie , z uśmiechem mnie przepuścił
      • johnny-kalesony Re: Dziwności :) 30.05.06, 15:44
        Chyba trzy, cztery lata tamu wybrałem się na długą, typowo MTB-ową trasę w
        pobliżu mojego miasta. Kiedy wyjeżdżałem, niespodziewanie zaczął kropić drobny
        deszcz. Nie przejąłem się zbytnio, jednak po kilkunastu kilometrach, kiedy byłem
        dokładnie w środku trasy, przerodził się w prawdziwe oberwanie chmury z - jak
        się okazało - "burzą stulecia" nad moim miastem ...
        Nie będę opisywać wydarzeń, ani przytaczać moich ówczesnych komentarzy ...
        Kiedy dojechałem do domu oczywiście przestało padać.

        POzdrawiam
        Keep Rockin'
      • lewocz Re: Dziwności :) 31.05.06, 06:51
        Wiele było takich sytuacji chociaż niekoniecznie takich niespodziewanych.
        Ostatnio z racji tego iż kupiłem GPS to sobie tak eksperymentuję. Otóż często
        bywam na Pogórzu Ciężkowickim i mam tamtejszy teren dobrze obeznany. Tym razem
        zaplanowałem sobie traskę na komputerze. Odpaliłem mapę, włączyłem routing i na
        ślepo zaplanowalem taką pętelke po znanych mi okolicach. Traskę wczytałem do
        GPS i jazda. I jakież było moje zdziwienie gdy okazało się, że okolica którą
        tak dobrze znam kryła przedemną tyle niewiadomego. Nagle okazało się, że
        istnieją drogi o których pojęcia nie mam, podjazdy których w zyciu nie
        jechałem. Fajnie tak odkrywać nowe miejsca leżące tuż obok.
      • skuter70 Re: Dziwności :) 31.05.06, 08:08

        jade sobie waska droga asfaltowa
        z przeciwka nadciaga samochod
        juz zamierzam wjechac w krzaki zeby mnie nie zabil
        a tymczasem to on zjezdza na pobocze i mnie przepuscza
        a 100 m dalej drugi robi to samo

        to dopiero dziwnosc

        ale to w Niemczech bylo:)

        ale w Polsce jade waska droga przez dluga wioche 20km/h , przez srodek ciagly
        pas. Za mna samochod - jedzie spokojnie, nie trabi, nie pcha sie, nie
        denerwuje, nie wyprzedza, gdy sie odwracam przyjaznie macha mi reka...

        ale to byl dojazd do przejscia granicznego a samochod z niemiec byl:)

        • olo3000 Re: Dziwności :) 31.05.06, 08:25
          sam sachwyt i słodycz. Jacy ci niemcy dobrzy, jacy pogodni i pozytywnie
          nastawieni do rowerzystów. Szkoda ze do mojego dziadka nie byli pozytywnie
          nastawieni...
          Jak spotkasz mnie na drodze to tez nie zatrabie, nie nakrzyczye a i reka
          pomacham na dowidzenia. Tez to opiszesz na forum?
          • tony100 Re: Dziwności :) 31.05.06, 10:09
            Jechałem kilka lat temu trase Wrocław-Warszawa(na rowerze oczywiscie)i to była
            podróż pełna przygód!
            W pewnej wsi jedzie sobie kolo (taki dziadzio własciwie)na rowerku
            poziomym-szans do niego nie miałem,tak dobrze cioł!Zdziwiło mnie to bardzo.

            Duzo jezdze w nocy(przyjemniej niz w dzien) i kiedys jadąc przez lasy sarna na
            srodku drogi-stoi i sie patrzy(żałuje ze nie miałem wtedy aparatu)

            Pzdr kręciołów!
          • Gość: diafora Re: Dziwności :) IP: *.aplikom.com.pl 31.05.06, 10:39
            A i owszem, pewnie napisze, jak nie on- to kto inny. Bo WSPÓŁCZEŚNI Niemcy,
            Belgowie, Czesi, Francuzi czy Duńczycy faktycznie traktują rowerzystów
            życzliwie, czego nie sposób powiedzieć w przeważającej większości o polskich
            kierowcach. Takie są fakty, powszechnie znane. Pytanie, czy coś można z tym coś
            zrobić na przyszłość.
            Bo kiedy człowiek jadący za mną samochodem podmiejską drogą gwałtownie
            zahamował - ja odruchowo rzuciłam się z rowerem do rowu. Mężczyzna wyskoczył
            zobaczyć czy żyję i strasznie przepraszał, że mnie tak przestraszył. Pytał,
            dlaczego jestem taka nerwowa, skoro on chciał tylko przepuścić tego z
            naprzeciwka, zanim zacznie mnie wyprzedzać.
            I co miałam mu powiedzieć?!
            Że jadę tą drogą od godziny i już 3 razy próbowali mnie zabić ci, co
            wyprzedzali na trzeciego?
            Że życie i 60 000 km rowerem zawdzięczam tylko swojemu refleksowi i
            nieprawdopodobnemu szczęściu?
            Miałam mu opowiedzieć o dowcipnisiach, którzy zwalniają za mną, by wychylając
            się z okna klepnąć mnie w tyłek? Albo o tych, co założyli się, że trafią
            butelką po piwie w kask rowerzysty? A może o tych, co wyrzucają żarzące się
            pety prosto w twarz mijanej rowerzystki, albo dla zabawy gwałtownie skręcają w
            moim kierunku, by z rechotem obserwować, jak spadam z roweru i rozkrwawiam
            kolana i łokcie?
            Dlaczego ja w ogóle tak nerwowo reaguję na kierowców, których durne dowcipy
            bądż niefrasobliwość mogą kosztować mnie życie?
            Temu życzliwemu kierowcy, nie powiedziłam tego, nie lubię skarżyć.
            Ale za to zapamiętam na długo troskliwość człowieka, który poczuł się za mnie
            odpowiedzialny i wysiadł z samochodu, by mi pomóc wstać i upewnić się, że
            wszystko w porządku. Mimo, że w niczym nie zawinił...
            Do dziś z sympatią oglądam się za granatowymi Volksvagenami Polo...
            • Gość: ruby Re: Dziwności :) IP: *.hcm.com.pl / *.hcm.com.pl 31.05.06, 12:03
              Witam
              Pytanie do :"diafora " ,czy jest możliwość porozmawiania z tobą drogą mailową?
              adres :ruby13@gazeta.pl
          • beastie.boy Re: Dziwności :) 31.05.06, 10:58
            > Tez to opiszesz na forum?

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=372&w=42697553&a=42708934
          • skuter70 Re: Dziwności :) 31.05.06, 12:05
            olo3000 napisał:

            > sam sachwyt i słodycz. Jacy ci niemcy dobrzy, jacy pogodni i pozytywnie
            > nastawieni do rowerzystów.

            niestety ale kultura jazdy niemcow a polakow to niebo a ziemia
            taka jest przykra rzeczywistoc
            nie mialbym nic przeciwko temu aby bylo odwrotnie

            > Jak spotkasz mnie na drodze to tez nie zatrabie, nie nakrzyczye a i reka
            > pomacham na dowidzenia. Tez to opiszesz na forum?

            oczywiscie
      • Gość: thony Re: Dziwności :) IP: 217.96.22.* 31.05.06, 12:52
        Istria - wyjazd z kempingu na plazy o 2 nad ranem, potem dluga wspinaczka na
        znajdujaca sie w poblizu ponad 1000m gore (najwyzsza w okolicy) po to, by
        poogladac wschod slonca - widok niesamowity.
        • Gość: lukasz Re: Dziwności :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.06, 13:51
          widze ze pytanie nie do mnie ale odpowiem :P
          normalnie treningi zaczynam o godzinie 15-17 koncze najpozniej po 21
          Smigalem juz 24H na rowerku (start 24-finish przed 24), jechalem tez na trening
          startujac o 3 nad ranemi skonczylem trening o 3 nad ranem nastepnego dnia (380km
          z przerwa na spotkanie), w weekendy czasem wypady o 8 rano...
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka