lolab2
26.07.08, 21:42
mam dwuletniego synka. Wspaniale się rozwija, pięknie mówi zdaniami, chodzi
już bez pampersa i wszystko byłoby ok gdyby nie to, że bardzo boi się obcych
osób. Dodam, że tylko dorosłych, bo z dziećmi dogaduje się świetnie i potrafi
się z nimi bawić. Kiedy jednak widzi dalszą ciocię i ta zaczyna do niego coś
mówić, uderza w płacz. A przecież ja tłumaczę mu, że ciocia jest fajna itp.
Doszło do tego, że ja sama staram się oswajać go z różnymi osobami i
codziennie myśle, gdzie by tu iść, zeby mały znów spotkał jakąś obcą osobę i
pwoli przestał tak się zxachowywać.