anna.000
10.01.11, 14:45
Moj tato o wlasnych silach (oslabiony, ale chodzacy, ma raka trzustki z przerzutami) w zeszlym tygodniu zostal przyjety na oddzial onkologii, na neurlolize splotu trzewnego.
Zabieg mial sie odbyc w czwartek (mial pozostac w szpitalu okolo 2 dni), ale ze jest lekki administracyjny balagan w szpitalu (ale na pielegniarki i lekarzy zlego slowa nie powiem, bo naprawde zdaja egzamin), to jego pobyt sie przedluzyl i neuroliza byla dzisiaj dwie godziny temu. Jest bardzo oslabiony, praktycznie nie wstaje z lozka od wczoraj, stan sie pogorszyl.. I teraz pytanie: jaka jest procedura w polskich szpitalach. Czy wypisza go w takim stanie?
Przepraszam, za leki chaos w wypowiedzi, ale jestem troche zdenerwowana..