10.01.11, 14:45
Moj tato o wlasnych silach (oslabiony, ale chodzacy, ma raka trzustki z przerzutami) w zeszlym tygodniu zostal przyjety na oddzial onkologii, na neurlolize splotu trzewnego.
Zabieg mial sie odbyc w czwartek (mial pozostac w szpitalu okolo 2 dni), ale ze jest lekki administracyjny balagan w szpitalu (ale na pielegniarki i lekarzy zlego slowa nie powiem, bo naprawde zdaja egzamin), to jego pobyt sie przedluzyl i neuroliza byla dzisiaj dwie godziny temu. Jest bardzo oslabiony, praktycznie nie wstaje z lozka od wczoraj, stan sie pogorszyl.. I teraz pytanie: jaka jest procedura w polskich szpitalach. Czy wypisza go w takim stanie?
Przepraszam, za leki chaos w wypowiedzi, ale jestem troche zdenerwowana..
Obserwuj wątek
    • mama.rozy Re: pytanie 10.01.11, 17:38
      to chyba tylko lekarz jest Ci w stanie powiedzec.trudno tak na odległośc stwierdzic,co jest przyczyną pogorszenia zdrowia.
      idź śmiało do lekarza z oddziału,jeśli,jak piszesz,personel jest dobry,powinni udzielic Ci wszystkich informacji
      pozdrawiam
      • anna.000 Re: pytanie 10.01.11, 18:18
        Dzieki Mamo Rozy. Rozmawialam juz z lekarzem. Zostaje. Ledwo kontaktuje.
        • mama.rozy Re: pytanie 10.01.11, 18:40
          ale lekarz powiedział,czy jest to spowodowane zabiegiem czy postępem choroby?
          • anna.000 Re: pytanie 10.01.11, 18:53
            Jak przyszlam do szpitala, to okazalo sie, ze tato uderzyl glowa w sciane, polprzytomnego zawiezlismy na rtg glowy (czy nie ma przerzutow). Moze to wplyw alkoholu etylowego podanego przy neurolizie, malo wazy (54 kg przy wzroscie 178, choroba..). Slabo kontaktowal, ale powiedzial mi, ze lekarz robiacy mu neurolize powiedzial, ze ta bedzie dzialala tylko 10 dni (?). Nie wiem o co chodzi, troche czytalam i wydawalo mi sie, ze dziala troche dluzej, jutro rano biegne do szpitala i porozmawiam dluzej z lekarzem, dzisiaj "peklam" i nie za bardzo bylam w stanie..
            • julia84ss Re: pytanie 11.01.11, 15:27
              Witaj!
              Moja mama miał już dwukrotnie robioną neurolizę. Działa ona około pół roku, ale nie wiadomo jak u kogo. Ciocia które pracuję w Stanach zjednoczonych jako pielęgniarka mówiła że u nich wykonuję się co miesiąc zabieg nurolizy u chorych w ostatnim stadium raka trzustki.
              Być może lekarz powiedział że za około 10 dni zadziała dopiero neuroliza. U mojej mamy tak było, że nie odrazu przestało boleć i żeby była jasność nie przestało bolec całkowicie - bierze plastry i duże dawki morfiny w tabletkach,ale teraz przynajmniej działają. Czasami niestety tak tylko można pomóc.
              Mama lerzała kilka dni w szpitalu po zabiegu.
              Mam nadzieję że pomogłam.
              Pozdrawiam
              • anna.000 Re: pytanie 11.01.11, 19:45
                > Być może lekarz powiedział że za około 10 dni zadziała dopiero neuroliza. U moj
                > ej mamy tak było, że nie odrazu przestało boleć i żeby była jasność nie przesta
                > ło bolec całkowicie - bierze plastry i duże dawki morfiny w tabletkach,ale tera
                > z przynajmniej działają.
                Cos tato pokrecil, on byl po zabiegu naprawde odurzony. Wczoraj wieczorem lekarz odkleil mu jeden plaster, nie skarzy sie, ze go cos boli, czyli na razie jest OK. Jutro pewnie sprobuja odkleic drugi plaster. Lekarka nam mowila, ze czasami neurloliza calkowicie znosi bol, a czasami tylko troche usmierza.
                > Mama lerzała kilka dni w szpitalu po zabiegu.
                Julia czy Twoja mama moze chodzic? Jak sie czula po neurolizie, mogla o wlasnych silach wstawac z lozka na drugi dzien?
                > Mam nadzieję że pomogłam.
                Jasne, ze pomoglas. Dzieki. Moze ja moge Ci w czyms pomoc?
                • julia84ss Re: pytanie 12.01.11, 08:43
                  Witam!
                  W tym momencie moja mam już nie chodzi, ale jest w naprawdę zaawansowanym stadium choroby, ma wodobrzusze.
                  Jeżeli chodzi o samopoczucie po neurolizie to nie było ono za dobre, mogła wstawać na drugi dzień, ale czuła się bardzo słabo. mamie zaczęły też puchnąć nogi od tego momentu. nie wiem czy można to z tym wiązać, ale akurat zbiegło się czasowo.
                  Bardzo się cieszę że Twojemu tacie zabieg pomógł. Jak widać na każdego działa inaczej. U mojej mamy działa tylko w ten sposób że powoduję iż leki które zażywa działają.
                  Ja powiem CI że chyba zrobiłam co mogłam wyciągałam mamę po wszystkich lekarz jakich mogłam, próbowaliśmy operacji - także chyba żadnej pomocy nie potrzebuję, ale chętnie pogadam i sama służe radą.
                  Pozdrawiam
                  • anna.000 Re: pytanie 12.01.11, 10:18
                    Julia, mojemu tacie tez puchly nogi (a pozniej rece). Lekarz stwierdzil, ze to odbialczenie. Dostal 3 kroplowki z bialkiem + bialko w proszku i wszystko ladnie zeszlo. Wczesniej probowano cos z tym zrobic srodkami odwadniajacymi, ale niewiele pomogly. Porozmawiaj z lekarzem.
                    Moj tato wie o chorobuje od poczatku listopada. Trafil dz szpitala z ostrym zapaleniem trzustki, zdiagnozowano bardzo zaawansowanego raka trzonu i ogona trzustki z przerzutami do watroby. Caly listpad byl bardzo spokojny, w grudniu zaczely sie bole, teraz jest bardzo zle.
                    • julia84ss Re: pytanie 12.01.11, 10:56
                      Już też sobie poradziliśmy z opuchlizną nóg. Moja mam choruję już prawie rok. Trafiła na badania w lutym z powodu bólu z tyłu pleców. Guz był już bardzo duży. Miała operację, ale zrobiono tylko obejście żołądkowo jelitowe. Guz nie dał się usunąć. Póżniej przez 3 miesiące chemia Gemzar, ale dała poprawy. Miała dostać inną chemię, ale była już za słaba. Więc od września żyję już bez chemii. tTyle że mama nie miała przerzutów...
                      • anna.000 Re: pytanie 16.01.11, 13:18
                        Julia co u Was?
                        Moj tato jest jeszcze w szpitalu, jutro ma miec tk glowy. Nic nie je. Przyjmuje od tygodnia codziennie 3 kroplowki, 1-2 nutridrinki i jednegi kubusia (ale dzisiaj przyszla taka "fajna" mloda lekarka, rysy twarzy tak lagodne, ze spokojnie moze dzieci straszyc... i zabronila mu pic nawet kubusia (jedyna rzecz, ktora pil chetnie)..)...
                        • julia84ss Re: pytanie 17.01.11, 09:15
                          WItaj!
                          Mama jest bardzo słaba. Płyn znowu się zbiera w brzuchu i chyba niedługo znowu czeka nas odbarczanie.
                          Mama bardzo dużo wymiotuję. Pije nutridrinki też około 1-2 dziennie i zajada się rybkami w galarecie, na obiad je to co my, tyle że nie doprawione i nie smażone.Nie wprowadzamy jej ograniczeń, bo i po co. Ma jakieś zachcianki smaki na coś to szalejemy i gotujemy. Warto spełniać chociaż małe marzenia:)
                          • anna.000 Re: pytanie 17.01.11, 14:33
                            Fajnie, ze ma apetyt i dobrze, ze je to na co ma ochote. Zazdroszcze ci troche tej "odrobiny" szalenstwa przy gotowaniu...
                            Ech...
                            Pzdr.
                            • julia84ss Re: pytanie 24.01.11, 14:00
                              Witam!
                              Przeczytałw Twoim drugim wątku, że Twój tata nie ma chociaż wymiotów. Moja ma ma niestety po 4-5 razy dziennie. Jest wykończona już tym.
                              Byliśmy na odbarczaniu brzucha, ale niestety mogą tylko spuszczać po trochu po 2 litry i nie więcej bo ciśnienie strasznie spada. Także obawiam się że niedługo wogóle nie będzie można mamie spuszczać wody. A wtedy to już chyba koniec...
                              • anna.000 Re: pytanie 24.01.11, 15:04
                                > Przeczytałw Twoim drugim wątku, że Twój tata nie ma chociaż wymiotów. Moja ma m
                                > a niestety po 4-5 razy dziennie. Jest wykończona już tym.
                                Julia, a pomaga ci hospicjum domowe, moze oni cos madrego podpowiedza?
                                • julia84ss Re: pytanie 30.01.11, 18:13
                                  Moja mamusia niestety odeszła w miniony czwartek.
                                  Życzę Wam abyście wytrwali jak najdłużej...
                                  • anna.000 Re: pytanie 30.01.11, 19:05
                                    Mama caly czas jest z Toba. Twoj nowy Aniol Stroz.
                                    Trzymaj sie.
                                    • slodkaminka Re: pytanie 22.02.11, 20:53
                                      Julia trzymaj się!(przytulam)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka