Dodaj do ulubionych

Boję się....

27.05.11, 12:58
Witam, mo tata leży wszpitalu. Dziś rano przyszły wyniki i niestesty wyrok - niedrobnokomórkowy rak płuc IV stadium.
Od razu dostał chemię.
Teraz się boję. Bo w sumie tata jest w dobrej formie i boję się, że ta chemia go osłabi, że go dobije. Może niepotrzebnie się zdecydowaliśmy?

Nie wiem co mam zrobić. Nie wiem, jak mu pomóc.
On o wszystkim wie, nic przed nim nie ukrywamy. Mamie nie mówię jakie są rokowania, pocieszam ją żeby się jakoś trzymała.

Teraz czytam wpisy o tym cholernym raku i płaczę coraz bardziej ;(

nie wyobrażam sobie życia bez taty.
A najbardziej nie chcę żeby cierpiał.
Może ta chemia była niepotrzebna?
Obserwuj wątek
    • mama.rozy Re: Boję się.... 27.05.11, 14:57
      a może jednak dobra decyzja?
      wiesz,tak naprawdę to tego nie przewidzisz.gdyby tata nie dostał chemii,po jego odejściu wyrzucałabyś sobie,że,że mogłaś coś zrobic
      dobrze,że tata dobrze się czuje,jest większa szansa,że chemia zadziała.nie podaje się chemii osobom ze złym stanem zdrowia...
      trzymaj się dzielnie
      • 3koniczynka Re: Boję się.... 27.05.11, 20:41
        Nie wiem jak jest z chemią, ale wydaje mi się, że dobrze że próbujecie. Mój tata nie ma nerki, ma raka z przerzutami odległymi do kości czaszki, na razie jest ok, ale w jego przypadku nikt żadnego leczenia nie włączył. Raka nerki nie da się wyleczyć-zaleczyć chemią czy radioterapią- oprócz badań kontrolnych nie robi absolutnie nic.
        Domyślam się co czujesz, bo sama miałąm ciężkie chwile i też nie wyobrażam sobie żeby taty zabrakło. Banalnie mogę powiedzieć- trzymaj się i bądż dobrej myśli. Ale to pozytywne myślenie w trudnych sytuacjach na prawdę pomaga, chociaż wiem, że jesteś teraz zła wściekła zrozpaczona bezsilna- wszystko na raz.
        Nie znam Cię, ale znam Twój ból. Życzę Wam zdrowia i bliskości rodzinnej. Myślę o Was życzliwie.
        • monika_701 Re: Boję się.... 30.05.11, 12:31
          raka nerki da się wyleczyć ... żyję juz 11 lat po usunięciu nerki razem z 10cio cm guzem nowotworowym...czuję sie dobrze :) wierzę, że tak będzie dalej :) i zycze wytrwałości ..siły i zdrowia :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka