oliwia244
23.01.12, 22:02
Wcale nie jest mi na rękę witać się na tym forum ale nie mam wyjścia więc WITAM.
Tata. Lat 62.
Poszedł do lekarza po skierowana na badania przed planowaną operacją nogi. Nie czuł się tego dnia dobrze (płytki oddech). Ktg, rtg płuc. Natychmiast wskazanie do rezonansu magnetycznego. W ramach ubezpieczenia za 6mcy, za 400zł na jutro.
Namówiłam rodziców na skierowanie sie izbe przyjęć. Akcja rozegrała się w nocy, po przejściach skutecznie przyjęty na pulmunologię. Wiele badań, wśród nich rezonans magnetyczny.
W piątek omówiona diagnoza.
Rak płuca (12x8x6) z przerzutem na wątrobę (tata ma tez WZWC) i węzły chłonne.
Nie operacyjny. Jutro ma bronchoskopię.
Tata nie wie.
My w szoku.
Od piątku czytam czytam czytam i mam nadzieję, że rokowania sa jednak większe...
Tata nie pali od 16lat.
Dopiero zaczęli żyć dla siebie.
Czuję się teraz bardzo dobrze. Mam nadzieje, ze weźmie na klatę tę wiadomość dzielnie i będzie chciał walczyć.
Czekamy na badanie, wyniki, szukamy lekarzy, diety i właściwiej drogi.
Każde wskazówki i dobre myśli mile widziane.