Dodaj do ulubionych

Picie octu

26.12.13, 21:38
Moze wam sie wyda moje pytanie glupie ale znalam trzy osoby, ktore byly chore na raka i juz w ostatnim stadium choroby zaczynaly pic ocet. Tesc mojego meza wypijal ocet z pod ogorkow konserwowych (duzo i czesto jesli go sie nie przypilnowalo), brat meza nagle zaczal dodawac octu nawet do soku z pomaranczy i wujek meza tez dodawal octu do czego sie dalo. Powiedzcie mi czy slyszalyscie o podobnych przypadkach? Czy moze to byc jakos zwiazane z faza raka?Czy to moze byc jakies zapotrzebowanie organizmu?
Obserwuj wątek
    • mama.rozy Re: Picie octu 26.12.13, 21:43
      byc może poprawiał smak,bo jest wyraźny
      chorzy terminalni mają często dziwne podobania smakowe,czasem przez zaburzenia odżywiania,czasem przez przerzuty,najczęsciej do mózgu
      miałyśmy kiedyś pacjentkę,która zafiksowała się na jajkach,koniecznie je musiała jeśc.najgorsze było to,że miała silną demencję i jak sobie te jajka gotowała,to o nich zapominała i paliła garnki
      czy to może byc jakieś zapotrzebowanie?chyba nie,ocet do najzdrowszych nie zalezy;)
      • renata8881 Re: Picie octu 26.12.13, 22:20
        No wlasnie, nie powinno sie uzywac,a moj maz uparl sie na grzybki marynowane i sledzie w occie. Te ostatnie to wytropi prawie zaraz po kupieniu i robi mi awanture,ze ukrywam przed nim. Pewnie,ze nie bede sie chwalic, ze kupilam jak nie powinnien ich jesc. W koncu sam chcial wiedziec czemu tak sie dzieje pomny na rodzine.
        • mama.rozy Re: Picie octu 27.12.13, 10:33
          Renatko-dawaj mu cokolwiek zechce.to już ten czas
          • renata8881 Re: Picie octu 27.12.13, 15:18
            Ja wiem ale nie chce zeby czul sie gorzej tu i teraz, Wiec staram sie dozowac te niestrawne rzeczy.
            • mama.rozy Re: Picie octu 27.12.13, 16:53
              chyba musisz dobrze patrzec
              jak dzisiaj?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka