Dodaj do ulubionych

marzena 3007?

22.05.06, 08:50
Marzenko co u Ciebie?
Odezwij się.
Obserwuj wątek
    • tolka3 Re: marzena 3007? 22.05.06, 09:20
      Miałam napisąc dokłądnie takiego samego posta. Zastanawiałam się w weekend, co
      u Marzeny. Marzenko napisz, co u Ciebie!
      • marzena3007 Re: marzena 3007? 22.05.06, 18:23
        Hej hej!
        Prawdę mówiąc miałam ostatnio kryzys i strasznego doła przez to wszystko. Ale
        ku ogromnemu zdziwieniu lekarzy moje wyniki zaczęły się poprawiać. Zamiast nie
        jeść, nie pić i ogólnie cierpieć to zjadam wszystko co nie jest w stanie przede
        mną uciec. Chyba się obawiają że o zgrozo będą musieli coś zrobić. W każdym
        razie 28 czerwca mam się zgłosić do CO w W-wie, chcą się jeszcze raz przyjrzeć.
        Nawiasem mówiąc fajny termin - za miesiąc. Służba zdrowiu, nie ma co. To bierze
        się chyba z tego, że jeśli kogoś "spisali na straty", to nie bardzo dowierzają
        w możliwość poprawy. Więc ogólnie jest fajnie, chociaż oddałabym wiele za
        sposób na te wstrętne upławy. Nic nie działa. Jestem taka szczęśliwa - może
        przedwcześnie - ale miało być coraz gorzej, a tu wręcz przeciwnie. Żeby nie
        zapeszyć, tfu tfu. Dziękuję że o mnie pamiętacie. Pozdrawiam i ściskam Was
        mocno!!!
        • ulaw2 Re: marzena 3007? 22.05.06, 19:41
          Marzenko nawet nie wiesz jak się cieszę że u ciebie okay.
          Tak trzymaj i do przodu.
          Co do tych upławów to i mojej mamie uprzykrzają strasznie życie. Mówi że gdyby
          nie one to świat byłby o wiele milszy.Przepraszam jeśli zapytam zbyt dosadnie
          ale czy ty masz te upławy też takie obfite bo mamę to czasem aż zalewa,
          szczególnie w nocy jak leży.Zastanawia mnie czy to w macicy może ten płyn się
          gromadzi i później tak "chlusta" - dosłownie.
          • marzena3007 Re: marzena 3007? 22.05.06, 19:50
            Dzięki Ulu, my też trzymamy za Twoją mamę i Ciebie kciuki!
            Te upławy to plaga, bywają baardzo obfite, to niesamowicie dokuczliwe, a
            żaden lekarz nie zna sposobu na to, żeby je chociaż zminimalizować. Paskudne to
            jest.
            • shadowland1 Re: marzena 3007? 22.05.06, 21:53
              oj, ja tez sie ucieszylam ze Marzena w koncu dala znac co u niej:)))
            • tolka3 Re: marzena 3007? 23.05.06, 09:07
              Marzena świetnie! W takim razie masz miesiąc, żeby jeszcze bardziej ich
              zaskoczyć. Trzymamy kciuki!
        • shadowland1 Re: marzena 3007? 23.05.06, 09:44
          Marzena, jesli czekanie miesiac na konsultacje jest wg Ciebie za dlugie, moze
          bede mogla cos poradzic zeby przyspieszyc; podaj mi maila, a ja dzis sie dowiem
          co moge zrobic, pozdr
          • marzena3007 Re: marzena 3007? 23.05.06, 11:11
            Hej!
            Bardzo Ci dziękuję za tę propozycję. To może faktycznie troche głupio
            zabrzmiało, ale to przesuwanie terminów typu "za miesiąc" zwyczajnie deprymuje.
            Jeśli można coś zrobić, czemu czekać. Choć znam realia u nas, np. znajoma z CO
            w W-wie (ten sam rak) dostała termin na USG na koniec października tego roku.
            Też jasne że nie będzie czekać. Ja "prośbą i groźbą" wydębiłam zmianę na 07
            czerwca, zawsze coś. Tak b. liczę na to, że tym razem będą mieli jakiś
            konkretny plan działania. Jakikolwiek plan.

            Pozdrawiam cieplutko
            • tolka3 Re: marzena 3007? 23.05.06, 11:21
              Marzeno a czy byłaś u Bidzińskiego?
            • shadowland1 Re: marzena 3007? 23.05.06, 11:22
              7 czerwiec brzmi juz lepiej:)w kazdym razie jakbys miala jakies pytania w
              zwiazku z CO w wawie, dobrych lekarzy czy cokolwiek innego- mozesz pytac, moja
              mama tam pracuje i ewentualnie moglaby jakos pomoc w ramach swoich mozliwosci,
              napewno wie ktorzy lekarze sa dobrzy, kto dobrze opisuje zdjecia usg etc.
              trzymam kciuki, mam nadzieje ze lekarze cos madrego wymysla a Twoj stan bedzie
              sie poprawial, pozdr
              • ewaw1022 Re: marzena 3007? 23.05.06, 11:55
                Marzenko bardzo się cieszę, nareszcie jakaś dobra wiadomość !! :)
                Trzymaj się dzielnie i powodzenia życzę,
                pozdrawiam,
                Ewa
              • marzena3007 Re: marzena 3007? 23.05.06, 11:58
                Nie, juz nie byłam. Po prostu zatrzymali mnie w CO i wydawalo mi się, że jestem
                w "dobrych rękach".
                A, jeśli mogę, to chciałam zapytać o jedną Paną Doktor. Pojawiła się podczas
                moich badań i nie wiem co o niej myśleć. Nazywa się Piwowarska. Mówiła rzeczowo
                i konkretnie (tak myślę) ale też mocno mnie przestraszyła. Może ma już taki
                sposób traktowania pacjenta?
                • marzena3007 Re: marzena 3007? 23.05.06, 12:00
                  I bardzo dziękuję za słowa otuchy. Czuję się jak po dobrym dopingu.
                  Ściskam Was wszytskich mocno!!!
                  • tolka3 Re: marzena 3007? 23.05.06, 12:03
                    Pytałam o Bidzińskiego, bo to jest oczywiście tak, że jak się idzie na prywatną
                    wizytę, to wizyta w CO jest chociażby następnego dnia.
                • shadowland1 Re: marzena 3007? 23.05.06, 12:06
                  oki, zapytam o ta pania dr i dam Ci znac wieczorem jakie sa o niej opinie:)
                  • b_a_l_b_i_n_k_a Re: marzena 3007? 23.05.06, 12:26
                    Shadowland, mam ogromną prośbę. Czy mogłabyś też spytać o dr Jagnę Staniaszek i
                    dr Grzegorza Panka. To lekarze ginekolodzy, którzy leczyli moją Mamę.
                    • shadowland1 Re: marzena 3007? 23.05.06, 12:29
                      dobrze, zapytam o nich tez:)
                    • marzena3007 Re: marzena 3007? 23.05.06, 12:40
                      Wiesz Balbinko dr Panek przyjął mnie w PFESO. Wiem, że ma opinie wyśmienitego
                      lekarza, ale jako człowiek ogromnie mnie rozczarował. Ale najważniejsze są jego
                      osiągnięcia medyczne, potrafi pomóc, gdzie inni zawiedli.
                      • b_a_l_b_i_n_k_a Re: marzena 3007? 23.05.06, 13:25
                        Tak, on operował mamę i rzeczywiście bardzo przytomnie się zachował. Ale zawsze
                        chętnie wysłucham jeszcze opinii innych osób.
                        Czemu Cię rozczarował? Cholernie chłodny gość, prawda? Empatia nie jest chyba
                        jego najmocniejszą stroną.
                        • marzena3007 Re: marzena 3007? 23.05.06, 13:37
                          Tak, to taka chodząca lodówka. Mi w mało przyjemny sposób oznajmił swoją opinię
                          na temat mojego stanu i przyszłości, której ponoć nie mam dzięki swoim
                          zaniedbaniom i ogólnie to moja wina, itd. Tak jakbym jechała do niego prawie
                          500 kilosów po to, żeby mnie oceniał, a nie leczył, nie mając pojęcia o mojej
                          historii choroby. Więc jego człowieczeństwo nie było wtedy na najwyższym
                          poziomie, a słowo empatia nie występowało w jego słowniku. Stąd jak lekarz -
                          człowiek jest według mnie do bani, ale jako lekarz-onkolog potrafi wiele.
                          • b_a_l_b_i_n_k_a Re: marzena 3007? 23.05.06, 13:39
                            Ech, szkoda gadać...
                • shadowland1 Re: marzena 3007? 23.05.06, 20:03
                  dziewczyny, troche sie dowiedzialam; Marzenko- dr Piwowarska jako czlowiek-
                  bardzo negatywna opinia mojej mamy, brak empatii w stosunku do pacjentow, czesto
                  jej wypowiedzi na temat i do pacjentow sa ponizej kultury, totalny brak empatii
                  a nawet zwyklego ludzkiego szacunku, jako lekarz- trudno powiedziec ale napewno
                  nie jest to zadna slawa; moja mam poleca dr Panka i dr Bidzinskiego; jesli
                  bedziecie mialy jeszcze jakies pytania- nie ma sprawy, bede sie dowiadywac
                  • marzena3007 Re: marzena 3007? 23.05.06, 20:31
                    Dzięki Ci bardzo za pomoc. Tak też odebrałam tę Panią, ale miałam nadzieję, że
                    miała kiepski dzień...:) Przyda się "gruba skóra".
                    Pozdrawiam Cie mocno (podziękowania dla Twojej mamy oczywiście).
                  • b_a_l_b_i_n_k_a Re: marzena 3007? 24.05.06, 10:51
                    Wielkie dzięki:-)
    • tolka3 Re: marzena 3007? 31.05.06, 10:16
      Marzenko wysłałam Ci maila...
      • ulaw2 Re: marzena 3007? 16.06.06, 19:35
        Marzenko daj znać co u ciebie.Martwimy się.
        • tolka3 Re: marzena 3007? 20.06.06, 08:55
          Morzenko, napisz, co u Ciebie.
          • marzena3007 Re: marzena 3007? 20.06.06, 11:09
            Hej!
            Wreszcie w domu!!! Jak mi Was brakowało!
            Wykłóciłam się z lekarzem o zrobienie badań (sic!) - nie tylko morfologii jak
            zwykle - i w środę podejmą decyzję co zrobić. Nie bardzo wiedzą, bo jakoś
            stadium zaawansowane, a pacjentka żyję. Przeprosić ich mam, czy co...?:) Może
            coś wymyślą. Bo ja już uskuteczniam spacery, i trochę popracowuje, więc chyba
            idzie ku dobremu, nie??? Przynajmniej ja w to wierzę i oby tak było jak
            najdłużej.
            P.S. - Tolka, nie pisz nigdy więcej, że jesteś do d..., bo wkurzasz chorego
            człowieka, czyli mnie. Jesteś super i nawet nie myśl, że jest inaczej.
            Ściskam mocno Ciebie i Twoją mamę, nie daj się!!!

            Pozdrawiam Was gorąco
            • tolka3 Re: marzena 3007? 20.06.06, 11:29
              O matko, dostało mi się! Marzena a wiesz jak Ty nas wkurzyłaś, jak znaku życia
              nie dawałaś??? ;) Idzie ku dobremu, to wiem. Odetchnęłam normalnie! :)
            • b_a_l_b_i_n_k_a Re: marzena 3007? 20.06.06, 12:06
              Ojej martwiłam się o Ciebie!
              Już nigdy więcej nas tak bez wieści nie zostawiaj :-)
            • ulaw2 Re: marzena 3007? 20.06.06, 12:48
              ło matko!wreszcie jesteś i zaraz lżej na sercu.
              Tylko nie zostawiaj nas już nigdy w takiej niepewności plis.
              • koofel Re: marzena 3007? 20.06.06, 18:05
                Też bardzo się cieszę,że jesteś.Pozdrawiam.
                • shadowland1 Re: marzena 3007? 20.06.06, 19:07
                  no wreszcie:))) pozdrowionka dla Ciebie Marzena:)
    • juta50 Re: marzena 3007? 09.07.06, 21:10
      Marzenko, co u Ciebie?????????????
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka