Dodaj do ulubionych

są takie dni

29.05.06, 01:24
Jak dzisiaj a właściwie wczoraj bo to już noc późna...

Kiedy bezsilnie patrzę na chorobę Taty (rak prostaty) i strasznie się boję
jak rozlege przerzuty wykażą wyniki scyntygrafii...

Kiedy cierpiaca na depresję Mama (kilkumiesięczne leczenie - na razie bez
rezultatu) mówi o kwiatach, które przyniosłam jej na Dzień Matki: po co mi
one, nie mam ich gdzie trzymać, nie mam siły ich podlewać - a za chwilę - po
co ja żyję, kiedy wreszcie Bóg pozwoli mi umrzeć...

Kiedy mam kolejną 'aferę' z moim zaburzonym Synkiem...

Kiedy tak trudno pamiętać, że rak Taty jest 'tylko' umiarkowanie a nie wysoce
złośliwy, że z depresji można wyjśc, że zaburzenia mojego malucha to
tylko 'muśnięcie' pewnej bardzo powaznej choroby a nie jej pełna wersja...

Kiedy tak trudno przekonać siebie samą, że jutro będzie lepiej...

Ale przecież musi być... Prawda?
Obserwuj wątek
    • gontcha Re: są takie dni 29.05.06, 01:33

      ja też mam 'dzisaj' taki dzień
      trzymaj się dzielnie

      będzie lepiej...

      to musi być prawda :)
    • ulaw2 Re: są takie dni 29.05.06, 07:20
      Często miewam takie dni.....
    • b_a_l_b_i_n_k_a Re: są takie dni 29.05.06, 09:27
      Dziś ja mam taki dzień. Siedzę w pracy i patrzę bezmyślnie w okno i czekam na
      telefon mamy z CO, do którego pojechała na kontrolę. Myslę, co powie jak
      zadzwoni. Czy to, co mówiła do tej pory?
      Bardzo, bardzo się denerwuję...
      • tolka3 Re: są takie dni 29.05.06, 09:42
        Balbinko, a jak sie czuje Twoja mama? Jak wyglądają te kontrole w CO?
        • b_a_l_b_i_n_k_a Re: są takie dni 29.05.06, 09:48
          Mamę pobolewają okolice poniżej krzyża, tam gdzie miała naświetlane. Te bóle
          pojawiają się co jaki czas, nie są ciągłe.
          Poza tym Mama ma silne upławy i stan zapalny, ale to też żadna nowość.
          W CO robią jej badanie ginekologiczne, może pobiorą cytologię i krew na markery
          i cześć, po sprawie.Do tej pory Mama dzwoniła i mówiła: "No wszędzie miękko" co
          znaczyło, że nie ma wyczuwalnych żadnych nacieków.
          Tam w CO w ogóle się nie przejmują stanami zapalnymi czy nawracającą grzybicą.
          Te sprawy Mama leczy u innej lekarki, prywatnie.

          • ewaw1022 Re: są takie dni 30.05.06, 09:19
            Witam,
            Balbinko jak badania kontrolne mamy?? Wierzę, że wszystko w porządku!
            Pozdrówka
            Ewa
            • b_a_l_b_i_n_k_a Re: są takie dni 30.05.06, 09:30
              Na oko wszystko OK i miękko :-). Zobaczymy jeszcze jak markery, wyniki
              cytologii i RTG płuc.
              Mama zaskoczona, bo wyjątkowo długo i dokładnie ją badano, co jest w CO
              rzadkością.
              Dziękuję Ci bardzo za zainteresowanie :-))
              • tolka3 Re: są takie dni 30.05.06, 09:43
                Balbinko zróbcie przynajmniej usg jamy brzusznej. W CO badania kontrolne to
                kpina. Cytologia też niewiele da, bo przecież pomyłki w cytologii są częste,
                poza tym, z różnych miejsc się nie pobiera. Moja mama miała II grupę a był
                nawrót. Nie chodzi mi o to, żeby straszyć, ale o to, żeby wymusić konieczne
                badania, samo badanie ginekologiczne... no cóż na nim nie polegajcie
                absolutnie.
              • tolka3 Re: są takie dni 30.05.06, 09:48
                I jeszcze jedno: kiedy mama miała ostatnio tk?
                • b_a_l_b_i_n_k_a Re: są takie dni 30.05.06, 10:12
                  Mama nigdy nie miała robionej TK. Tak jakoś wyszło.
                  USG jamy brzusznej miała robione w ubiegłym roku. W styczniu pobierano jej
                  cytologię i robiono kolposkopię.
                  Mama jest jeszcze pod opieką bardzo dobrej pani ginekolog-endokrynolog do
                  której wybiera się na początku czerwca. Ta doktor monitoruje mamę także pod
                  względem badań kontrolnych i zobaczymy, czy coś jej zleci. Za każdym razem jak
                  mama u niej jest, ma robioną kolposkopię.
                  • b_a_l_b_i_n_k_a Re: są takie dni 30.05.06, 10:13
                    Tolka! Czy Twoja mama miała nawrót w miejscu w którym pobierano cytologię czy
                    gdzie indziej?
                    • tolka3 Re: są takie dni 30.05.06, 10:17
                      Trudno mi powiedzieć, bo cytologię robiliśmy prywatnie. Wprawdzie lakarz
                      zauważył, że coś jest nie tak, więc myślę, że starał się pobrać z miejsca,
                      które mu się nie podobało, jednak tak naprawdę nie wiem.
                      • b_a_l_b_i_n_k_a Re: są takie dni 30.05.06, 10:17
                        Twoja Mama ma zostawioną szyjkę, tak? Nawrót był w pochwie?
                        • tolka3 Re: są takie dni 30.05.06, 10:36
                          Ma szyjkę. W ogóle to znalazłam niedawno wynik z CO. Z lutego 2004, czyli w
                          trakcie leczenia. Napisane jest tam Ca colli uteri IIIB. A w listopadzie 03: Ca
                          colli uteri IIB (z tym mama zgłosiła się do CO).
                          • b_a_l_b_i_n_k_a Re: są takie dni 30.05.06, 10:39

                            A nawrót był w którym miejscu?
                            • tolka3 Re: są takie dni 30.05.06, 10:47
                              W szyjce.
                              • b_a_l_b_i_n_k_a Re: są takie dni 30.05.06, 11:06
                                Kurcze, nie wiem jak zatem możliwe jest że cytologia nie pokazała zmienionych
                                komórek :-((
                  • tolka3 Re: są takie dni 30.05.06, 10:14
                    No to skoro ma dobrą opiekę, to w porządku. Ale ja, dla świętego spokoju
                    poprosiłabym o tk w CO. No przecież należy się pacjentom onkologicznym. Nawet
                    niech cociaż skierowanie dadzą i można państwowo poczekać w kolejce.
                    • b_a_l_b_i_n_k_a Re: są takie dni 30.05.06, 10:16
                      W CO to w ogóle nie ma mowy, zeby dali skierowanie. Na USG nie chcieli dać to
                      na TK tym bardziej nie dadzą.
                      • tolka3 Re: są takie dni 30.05.06, 10:27
                        Balbinko żartujesz prawda??? Wprawdzie moja mama robiła te badania prywatnie, a
                        skierowanie na tk musieli jej dać bo przyniosła wynik badania hist-pat, ale
                        naprawdę, normalnie nie wierzę (choć powinnam, bo w sumie czemu miałoby mnie
                        coś dziwić, jeśli chodzi o CO). Kurcze nie może być tak, że odmawia się
                        pacjentowi po leczeniu badań kontrolnych.
                        • b_a_l_b_i_n_k_a Re: są takie dni 30.05.06, 10:33
                          To nie tak. Mama jest już w remisji ponad trzy lata. Tuż po zakończeniu
                          leczenia miała w CO robione USG i inne badania ale z wizyty na wizytę coraz
                          bardziej niechętnie zlecają cokolwiek i wprost mówią, że n.p. RTG ma zrobić "na
                          mieście".
                          Pewnie gdyby mama zrobiała awanturę toby dostała skierowane, ale ponieważ
                          wszystko jest OK, to ona woli tych badań po prostu nie robić.
                          Wyślę ją sama na USG albo poproszę, zeby spytała swoją doktor, czy ma zrobić.
                          • tolka3 Re: są takie dni 30.05.06, 10:38
                            Ja nie wiem, czy jest jakaś różnica dla nich, czy to 3 lata czy 3 miesiące.
                            Mojej mamie też kazali robić badania u siebie. A było to przecież kilka m-cy po
                            leczeniu. Nigdy nie dali jej żadnego skierowania na żadne badania.
                            • b_a_l_b_i_n_k_a Re: są takie dni 30.05.06, 10:41
                              Nie wiem, czemu się tak dzieje... Przecież te badania sie należą!!! A z drugiej
                              strony na przykład nie chcą robić mojej mamie RTG płuc a robią markery, które
                              nie są podstawowym badaniem i tak naprawdę ich wartość diagnostyczna jest
                              przedmiotem dyskusji.
                              • tolka3 Re: są takie dni 30.05.06, 11:03
                                A tak w ogóle Balbinko to jestem pewna, że Twoja mama ma to choróbsko za
                                sobą :)
                                • b_a_l_b_i_n_k_a Re: są takie dni 30.05.06, 11:05
                                  Ja niestety nie mam tej pewności :-(
                                  Tolka, a jak Twoja Mama?
                                  • tolka3 Re: są takie dni 30.05.06, 11:28
                                    Jest słaba, ale oczywiście twierdzi, że nie jest źle. Silna z niej kobieta. Ale
                                    wygląda kiepsko. Jutro ma morfologię i spotkanie z lekarzem.
                                    • b_a_l_b_i_n_k_a Re: są takie dni 30.05.06, 12:18
                                      Bycie silnym to cecha wszystkich Mam :-)
                                      Daj znać jutro, co powiedział lekarz.
              • ewaw1022 Re: są takie dni 30.05.06, 11:16
                bardzo się cieszę, inne badania też napewno będą dobre :))
                Ewa
    • tolka3 Re: są takie dni 29.05.06, 09:47
      Takich dni jest coraz więcej... Ostatnio ciągle się zastanawiam, czy będzie
      lepiej. I jakoś nie wierzę :(
      • liina Re: są takie dni 29.05.06, 09:49
        TRzymajcie sie jakos, mnie tez nie jest latwo, jeszcze z dodatkowych powodow, o
        ktorych na forum pisac nie moge.
        Pozdrawiam.
        • tolka3 Re: są takie dni 29.05.06, 10:13
          No właśnie Liina, bo tych powodów zazwyczaj jest więcej. Ja to czasem
          chciałabym uciec gdzieś daleko, to egoistyczne strasznie podejście.
          • liina Re: są takie dni 29.05.06, 11:14
            Hej,

            wacle nie jest to podejscie egoistyczne, czasem jest za duzo i sie czlowiek
            meczy za mocno, nie zasluguje na to, ale kogo Pan Bog kocha, temu daje takie
            wlasnie prezenty:-)Nie wiem czy sie smiac czy plakac.
            Musze konczyc, bo mam sporo spraw do zalatwienia w miescie.
            Dam znac wieczorkiem, nastroj nie najlepszy mam dzis, ale bywalo gorzej.
            POzdrawiam Ciebie Tolka i Innych.
            • kol32 Re: są takie dni 29.05.06, 22:46
              Oj, chyba wywołałam falę pesymizmu...
              A przecież forum ma w tytule 'damy radę.'
              Dziękuję wszystkim za wsparcie i serdecznie pozdrawiam.
              • tolka3 Re: są takie dni 30.05.06, 17:08
                Kol32 bo tu trudno o optymizm... Boże czemu to takie cholernie trudne jest. Ja
                jestem bezsilna. Moja mama nie ma spokoju psychicznego, dlatego ciężko jej się
                wykaraskać, ciężko w takiej sytuacji walczyć. A ja jej tego spokoju nie
                potrafię zapewnić, sama go nie mam. Mam dziś doła tak ogromnego... Tak ciężko
                patrzeć, jak ona się męczy. Teraz jedynym ukojeniem dla mnie jest moja malutka
                córeczka. Jak dobrze, że ją mam. Pozdrawiam Was wszystkich. Fajnie, że
                jesteście. Choć lepiej by było, gdyby nikogo z nas tu nie było, żeby nie
                musiało nas tu być.
                • ulaw2 Re: są takie dni 31.05.06, 07:33
                  Tolka rozumiem cię jak nikt.U mojej mamy też nie ma tego psychicznego spokoju,a
                  jak go nie ma to ciężko walczyć.Sytuację rodzinną ma nieciekawą a na dodatek
                  nie ma wsparcia w najbliższym człowieku czyli mężu.Mama bardzo to przeżywa bo
                  całe życie poświęciła najbliższym.To strasznie przykre.Niestety ja nie mogę
                  zastąpić wszystkich.Sama już ledwo chodzę i czasami mam wszystkiego dość.Staram
                  się tego nie pokazywać ale to bardzo trudne.Zazdroszczę innym tego spokojnego,
                  poukładanego życia tych zwykłych codziennych radości a jednocześnie nie mam
                  ochoty obcować z nimi, bo to jeszcze bardziej mnie dobija.Śmieszą mnie
                  ich "problemy".Normalnie staje się odludkiem.I może to zabrzmi paradoksalnie
                  ale lepiej czuję się tu z Wami.
                  • tolka3 Re: są takie dni 31.05.06, 08:51
                    Ula, zaczęłam pisać odpowiedź, ale skasowałam. Ja się tylko zastanawiam,
                    dlaczego? Dlaczego tyle lat parszywego życia, tyle przykrych doświadczeń,
                    problemów i teraz jeszcze to. Czy choć na koniec nie mogło być spokojnie, miło?
                    Nie widzę w tym sensu, nie wiem, jaki plan ma ten, kto tym wszystkim kieruje,
                    nigdy tego nie zrozumiem. Moja mama to dobra, niesamowicie delikatna i wrażliwa
                    osoba, nie tak powinna się starzeć. Jeszcze rok temu była pełna sił, energii,
                    opiekowała się moją córeczką, całymi dniami się bawiły, chodziły na spacery.
                    Teraz nawet nie może jej wziąć na ręce. Jest taka zdana na innych, uzależniona
                    od nas, od lekarzy, cierpiąca, ale zawsze stara się być uśmiechnięta, dzielna.
                    No dobra, kończę, bo siedzę w pracy i muszę udawać, że mam katar i zapalenie
                    spojówek.
                    • ulaw2 Re: są takie dni 31.05.06, 11:10
                      Dzisiaj jest bierzmowanie mojej córki.Mama bardzo wczoraj płakała że nie będzie
                      mogła pójść.Jest przeziębiona i bardzo słaba.I to ciągłe pytanie: dlaczego?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka