Dodaj do ulubionych

Moja Kochana...

30.07.06, 12:14
odeszła w czwartek ... w szpitalu.
Tak bardzo mi jej brakuje.

Mamunia - KOCHAM CIĘ !!!

Obserwuj wątek
    • liina Re: Moja Kochana... 30.07.06, 12:15
      Wiem, ja wczoraj bylam TESCO, widze wszedzie miedzy półkami mame, nie moge robic
      tam zakupów.Chyba wiecej tam nie pojde.
      Bardzo Ci wspolczuje.
      • reloud2 Re: Moja Kochana... 30.07.06, 12:20
        liina.
        Dziękuję.

        Dlaczego więcej nie pójdziesz ? Bo widzisz mamę ?

        Ja postanowiłam zrobić sypialnię z pokoju w którym chorowała mama... choć w
        takiej części z nią być.
        Przyznam sie jednak, że do wczoraj (do pogrzebu) bałam się wchodzić do
        pokokju...
        od wczoraj jest lepiej, nawet spałam u mamy.

        Jak JA za NIĄ JUŻ tęsknię !!!!
        • liina Re: Moja Kochana... 30.07.06, 12:46
          Tez sie bałam na poczatku wchodzic do pokoju, a nawet do mieszkania, przez
          pierwsze jakies dwa dni.Mama moja odeszla w domu.
          A odnosnie TESCO, to mnie to miejsce dobija. Widze wszedzie mame, czesto z nia
          tam zakupy robilam. Widze jak na Boze Narodzenie kupuje reczniki po promocji,
          jak stoi miedzy polakmi wybiera herbate itd. Gdzie sie obejrze to widze ja,
          dobija mnie ten hipermarket.Serio, chyba tam wiecej juz chodzic nie bede, bo za
          kazdym razem jest to samo. Myslalam, ze z czasem mi to troche minie, ale jednak
          nie mija.
    • katemar Re: Moja Kochana... 30.07.06, 13:09
      Przykro mi...
      Trzymaj się jakoś :)
    • b_a_l_b_i_n_k_a Re: Moja Kochana... 30.07.06, 18:39
      Trzymaj się reloud. Bardzo, bardzo mi przykro.
    • marta11 Re: Moja Kochana... 30.07.06, 21:52
      Reloud2, wyrazy wspolczucia, postaraj sie byc dzielna. Zeby Mama byla z Ciebie
      dumna patrzac na Ciebie tam z gory...
    • gontcha Re: Moja Kochana... 30.07.06, 22:41
      Przymij Reloud szczere wyzrazy wspólczucia i kondolencje.
      Trzymaj sie dzielnie...
      Cięzko napisać cokolwiek więcej :(
      Anka
      • kol32 Re: Moja Kochana... 30.07.06, 23:29
        Również ode mnie szczere wyrazy współczucia...

        Kasia.
        • rima Re: Moja Kochana... 31.07.06, 07:47
          Bardzo Ci współczuje, wiem co przeżywasz...
          Iza
    • tolka3 Re: Moja Kochana... 31.07.06, 08:35
      Relaud ogromnie mi przykro... Wiem, jak ogromna to tęsknota, z każdym dniem
      większa niestety, trzymaj się jakoś... Mamie jest tam dobrze.
    • ania_bania76 Re: Moja Kochana... 31.07.06, 10:40
      reloud2, jestem z Tobą i wiem, co czujesz. Mój Tato odszedł tydzień temu.
      Tego bólu, tęsknoty i poczucia ogromnej pustki nie da się opisać!
      Masz teraz o jednego Anioła Stróża więcej (i to tak blisko Szefa!)
    • ulaw2 Re: Moja Kochana... 31.07.06, 11:45
      Tak bardzo, bardzo mi przykro...
    • agies2000 Re: Moja Kochana... 31.07.06, 18:26
      Przykro mi bardzo i smutno,bo odkad znalazlam to forum tylu naszych bliskich
      juz odeszlo.Moja Mama 15 lipca............Minely 2 tygodnie,a mi jest coraz
      ciezej.Ogromnie i z calego serca Ci wspolczuje.Agata
      • reloud2 Re: Moja Kochana... 03.08.06, 12:04
        DZIĘKUJĘ WAM WSZYSTKIM ...

        Tęsknię. Płaczę.

        dziękuję...

        Pozdrawiam
        Ula
        • malgosiader Re: Moja Kochana... 17.08.06, 21:41
          Również ode mnie wyrazy współczucia.
          Moja mamusia odeszła 04 marca br. Ten ból nie minął. Mam wrażenie, że teraz
          jest gorszy niż na początku.
          Wtedy w marcu wydawało mi się, że jestem taka dzielna, i że tak się trzymam.
          Tata się rozsypał, ja dwa dni po pogrzebie wróciłam do,pracy i jakoś tak to
          wszystko wyglądało, że niby mam mocną psychę. Guzik. W lipcu wszystko się
          rozsypało, trwa to nadal. Nie potrafię sobie z tym poradzić. Ile można komuś
          gadać o swojej Mamusi? Może dlatego łażę po tym forum i wszędzie gdzie się da,
          wtykam to swoje pięć groszy. Chociaż znalazłam Was dopiero jakieś tydzień temu.
          Siedzę w nim teraz w każda wolną chwilę i czytam, ale po co? Mojej Mamusi już
          to nie pomożę.
          Trzymaj się mocno Kochana,
          • ila222 Re: Moja Kochana... 18.08.06, 01:39
            moje wyzary współczucia...
            malgosiader myślę że najlepiej rozmaiwać o trudnych rzeczach z osobami których
            tak samo to dotyczy, czujemy wtedy że nie tylko moje życie się nieodwracalnie
            zmieniło.
            Ja przez pewien czas bałam się tu zaglądać. Tak jakby problem miał się sam
            rozwiązać. Teraz wiem co mnie czeka i calą moją rodzinę.
            Trzymajcie się wszyscy samutni i pogrążeni w żalu.
            • goniatara Re: Moja Kochana... 18.08.06, 03:36
              Przykro mi bardzo, wyrazy wspolczucia...
              Malgorzata
    • nisar Dziewczyny kochane! 18.08.06, 10:03
      Kilka lat temu straciłam ukochanego Wujka, który zawsze zabierał mnie i mamę do
      opery, oswoił mnie z tą muzyką i nauczył ją kochać.
      Minęły trzy lata, zanim wybrałam się do opery ponownie, trzy lata chowania płyt
      z operami w zamkniętej szafce, żeby nawet na nie nie patrzeć. Za pierwszym
      razem wyszłam w połowie Traviaty, za drugim zostałam ale przeryczałam większość
      spektaklu. Teraz chodzę i zawsze na początku "widzę" Wujka tam, gdzie zawsze
      siedział. Uśmiecham się do niego leciutko i mam wrażenie że on uśmiecha się do
      mnie. Wierzę głęboko, że On tam jest ze mną i cieszy się że wróciłam w miejsce,
      które tak kochał.
      Ból nie mija nigdy, żaden czas niczego nie leczy. Ale Wy oswoicie się z tym
      bólem i nauczycie się z nim żyć. A nawet czerpać z niego. Jednemu zajmuje to
      miesiąc, innemu kilka lat. Ale nadchodzi moment, kiedy ból tępieje. Życzę Wam,
      by stało się to Waszym udziałem jak najszybciej.
      Przytulam mocno.
      Iza
    • juta50 Re: Moja Kochana... 18.08.06, 16:18
      Bardzo mi przykro...
      Edyta
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka